Strona 2 z 2

: 10 marca 2014, 10:09
autor: Araven
Odpowiedź to chyba tarcza, dumał półgłosem Belgar.
Belgar się zastanawia w jaki sposób wykorzystać odpowiedź, może da się coś wcisnąć, by dezaktywować pułpakę, a jeśli coś zgrzyta i uważam to za zagrożenie zasłaniam tarczą siebie i Wulgara.

: 10 marca 2014, 12:35
autor: Dobro
- Tarcza! - odpowiedział głośnej Felix, powtarzając słowa Belgara i profilaktycznie robiąc dwa kroki w tył.

: 11 marca 2014, 12:54
autor: maciej
Coś brzęknęło metalicznie w ciemnosciach-w tarczę krasnoluda z głośnym łupnięciem wbił się ciężki żelazny bełt. Siła wystrzału była na tyle duża że żelazny grot wyszedł po drugiej stronie osłony.
-Zdecydowanie nasza robota-mruknął w samozachwycie Belgar,patrząc na stary,idealnie wykuty i nadal ostry pocisk.
Kiedy przewodnik oswietlił głębie korytarza pochodnią,wszyscy zauważyli dwa posągi krasnoludzkich kuszników,odlane z żelaza. Jeden wciąż miał nabitą kuszę.

: 11 marca 2014, 13:55
autor: Araven
Na mapie pewnie nie ma żadnych wskazówek dumał Belgar? Może Wulgar, albo wy ludzie ma cie jakiś pomysł jak wyłączyć kusznika?
Jeśli nie mamy pojęcia jak "wyłączyć" posąg kusznika, ruszę ku niemu osłonięty tarczą.

: 11 marca 2014, 14:09
autor: VojtasB
Bernolt Breitenbach przyglądał się kuszy wykorzystując wszystkie swoje zdolności percepcyjne, które pozwalało mu rozwinąć słabe światło.
Używał całej swojej wiedzy na temat pułapek, by spróbować w swym prostym umyśle znaleźć sposób na unieszkodliwienie tej.

: 12 marca 2014, 05:49
autor: maciej
Szczurołap uważnie studiował posąg krasnoluda. Ku jego zadowoleniu mechanizm działania pułapki był wyjatkowo prosty co było zaskakujace w przypadku niespodzianek dla intruzów przygotowywanych przez tą krępą rasę. Wystarczyło zdjąć pocisk z kuszy. Tak też i Bernolt uczynił. Zyskał pewność że w drodze powrotnej nikt nie zostanie trafiony z nienacka w plecy.

: 12 marca 2014, 20:55
autor: Dobro
- E tam, wy nie macie się co martwić! - mruknął Felix, przechodząc jako ostatni. - Wam strzała co najwyżej przeleci nad głową, zaś mnie może trafić w przyrodzenie...

: 13 marca 2014, 15:15
autor: VojtasB
- Mnie tak samo... - mruknął szczurołap - Ciekawe, czy da się tej kuszy jeszcze użyć?
Poskrobał się brudnym paznokciem po schowanym pod skórzaną misiurką czerepie. Po chwili zastanowienia szarpnął kilkakrotnie próbując poruszyć trzymana przez posąg, nieuzbrojoną kuszę.

: 13 marca 2014, 15:52
autor: Araven
Po rozbrojeniu pułapki ruszamy dalej.

: 15 marca 2014, 20:12
autor: deliad
Krasnolud podrapał się po głowie.
- Możemy się poczołgać, a poza tym wątpię żeby były tu kusze samopowtarzalne. Jeden bełt i koniec.

: 15 marca 2014, 21:44
autor: VojtasB
- Czyżbyś chciał zbliżyć twarz do tego, co płynie tymi kanałami? - zapytał zaczepnie szczurołap, a co skwitował jego pies śmiałym szczeknięciem.

: 16 marca 2014, 19:57
autor: deliad
- Już bardziej niż ty to tu nic nie śmierdzi - powiedział wolno akcentując każde słowo Wulgatar i zarechotał ze śmiechu.
- No dalej kuzynie tara przed sie i idziem. Niechaj czołgają się ci co za tarczę zbytnio wystają - krasnal zarechotał ponownie.

: 17 marca 2014, 12:30
autor: Araven
Tedy ruszajmy dalej Wulgarze, a ludzie niechaj się czołgają albo idą schyleni, he, he.
Tarcza przed siebie i ruszam dalej.

: 22 marca 2014, 08:40
autor: deliad
- Ruszajmy zatem, skarby czekają, a nasi giną. Tarcze trzymać wysoko - powiedział Wulgar i ruszył przodem.