: 17 marca 2014, 22:55
Araven, nie sądzę by używanie skomplikowanej mechy do KC przedłużało walkę. Kwestia przygotowania i przyzwyczajenia. Dużo, dla niektórych żmudnej, podstawowej matmy. I tyle.
Jako MG potrzebowałem tylko gotowych "Kart NPC" jak z bestiarriusza w MiMach i wszystko grało. Specjalne spotkania i NPC z imionami się szykowało również zawczasu.
Jak na mój gust najbardziej intuicyjny i narracyjny jest bezkostkowy "Amber". Mechanika WoD jest toporna, choć w założeniu mniej żmudna w liczeniu.
A ty, z całym należnym szacunkiem, wydajesz się przesadnie negatywny do mechaniki KC a przesadnie pozytywny do Fate. Moje 3 grosze.
Jako MG potrzebowałem tylko gotowych "Kart NPC" jak z bestiarriusza w MiMach i wszystko grało. Specjalne spotkania i NPC z imionami się szykowało również zawczasu.
Jak na mój gust najbardziej intuicyjny i narracyjny jest bezkostkowy "Amber". Mechanika WoD jest toporna, choć w założeniu mniej żmudna w liczeniu.
A ty, z całym należnym szacunkiem, wydajesz się przesadnie negatywny do mechaniki KC a przesadnie pozytywny do Fate. Moje 3 grosze.