Strona 2 z 50
: 28 czerwca 2014, 14:39
autor: Dobro
A więc ruszam w towarzystwie zielonoskórych na te bagniska. I profilaktycznie smaruję się maścią na komary. Aha! I jadę na wargu, konia z zakonu zostawiam.
: 28 czerwca 2014, 15:25
autor: 8art
Wątek techniczny
Dobro, skoro trolle są niedostępne, to nie ma tam co jechać. Myślałem jako gracz, że będzie ok, więc włożyłem coś takiego w usta Vadera, ale on by o tym wiedział i nie wysyłałby rycerza po nic. Załatwimy sobie miejscowego przewodnika na Kosie. Przynajmniej będzie znał tereny jak własną kieszeń. Prawdopodobnie jakiś elf będzie najlepszym wyborem, albo miejscowy goblin czy coś.
: 28 czerwca 2014, 15:40
autor: Dobro
Hm. Czyli na bagnach nic nie ma. Więc jakie dalsze kroki? Traktujcie póki co Kyrie Eleisona, jakby w ogóle nic nie wiedział. Muszę nadrobić braki i usystematyzować jakoś tą wiedzę ;p
: 28 czerwca 2014, 15:42
autor: Araven
Na bagnach to jest całkiem sporo

, ale na razie organizujecie się by tam ruszyć, wcześniej zaś odwiedzicie Emhyra.
: 29 czerwca 2014, 11:47
autor: Dobro
Dobra, czyli rozumiem, że odwiedzamy Emhyra, by dowiedzieć się, co też tam się dzieje na tych bagniskach i dlaczego pokój zaczął się tak nagle sypać.
: 29 czerwca 2014, 15:49
autor: deliad
Dla Emhyra trzeba jakiś prezent zabrać. Może kilku więźniów skazanych na śmierć w poczęstunku?
: 30 czerwca 2014, 09:59
autor: 8art
Nie pamiętam czy Emhyr wsysał ludzi... Ale jeśli tak, to miżemy mu powieść nawet całe stado skazańców.
: 30 czerwca 2014, 10:45
autor: Araven
Akurat Emhyr już nie musi i nie chce pić krwi. Ale wielu jego poddanych nadal to czyni.
: 30 czerwca 2014, 13:44
autor: 8art
Damy w prezencie skazańców, obwieszczając na ulicach jaki los będzie czekał tych, którzy ośmielają się łamać niezbywalne prawa! Nie ma jak fear factor;)
Dla samego Emhyra też by się coś zdało mieć... Może jakąś rzadką księgę z lokalnego księgozbioru, albo chociaż damy mu wsysnąć Kyrie;p (taki żarcik)
: 30 czerwca 2014, 16:33
autor: Araven
Dotarliście do Dor Naurhagh, Czarnej Twierdzy Emhyra na Brązowych Ziemiach, na południe od której są Martwe Bagna, leżące na terenie tzw. Przeklętej Baronii.
Macie księgę dla Emhyra, "Historia Brązowych Ziem", starożytne i rzadkie dzieło.
100 wilczej jazdy, 12 zwiadowców goblińskich, i Wasza trójka.
Szefie nie bardzo palą się moje gobliny by wjechać do zamku krwiopijców możem tu zostać poza murami?, spytał setnik tana Vadera.
Co dalej, czekamy na Deliada, czy ruszamy dalej? Deliad wróci po 7 lipca.
Doszlifowuję Wasze karty postaci. Jak skończę wstawię je do postu nr 1.
: 30 czerwca 2014, 17:14
autor: 8art
Ja bym zaczekal. Co chlopakowi zabierac radosc z grania
: 30 czerwca 2014, 18:02
autor: deliad
Deliad pogładził swoją krótką i szczeciniastą brodę odziedziczoną po orczych przodkach i uśmiechnął się krzywo wysuwając mimowolnie przerośnięte dolne kły. Sam kiedyś też miał mieszane uczucia co do Emhyra. Długo nie potrafił uwierzyć w jego dobre intencje. A teraz... cholera! Dalej nie potrafił.
Zamczysko wamirczego króla wieńczyło skaliste wzgórze. To chyba jedno z najbardziej niebezpiecznych miejsc na Orchii, zaraz za labiryntem Katana i pozostałością po krasnoludzkiej twierdzy w dolinie Tagar.
- Jaśnie oświecony tanie Vaderze - powiedział oficjalnie swojego druha, bo taki miał zwyczaj przy osobach postronnych - gobliny by mogły ruszyć na zwiad, nie potrzebne nam w zamku Emhyra. Niech wysforują się przodem i zbierają informacje.
: 30 czerwca 2014, 21:12
autor: Araven
Nieco później w zamku Emhyra, gdzie wjeżdżając czujecie się jak danie główne dla wampirów. Murów strzegą kościotrupy. Wewnątrz zaś są już wampiry.
Co sprowadza żywe legendy przed moje nieumarłe oblicze? spytał Emhyr jak was do niego doprowadzono.
Hm, a ten tu rycerz to kto zacz?
: 01 lipca 2014, 08:10
autor: 8art
Barth pomimo twgo jak niegościnne zdawały się być progi emhyrowego siedliszcza nie tracił pewności siebie i uruckiej dumy. Szedł wyprostowany wyciągnięty struna nawet nie darząc krwiopijców spojrzeniem. W końcu trafili do sali gdzie powitał ich nieumarłym głosem sam Emhyr. Uruk przeszedł dość szybko do rzeczy:
- Witaj Emhyrze. Chciałbym Ci przedstawić tana Kyrie Elejsona rycerza zakonnego niebiańskiego Katana. Przybył dopomóc w sprawie która spędza sen z powiek mieszkańcom Kosu. Jak słyszysz jeno troski sprowadzają nas do Twego domu. Doszły nas słuchy, że Władcy znów dają znać o sobie. Kolejna Iglica stanęła na południu. Przybyliśmy zbadać sprawę i zasięgnąć języka. Nie ukrywam, że liczymy, iż Twoje wampiry mają pewne rozeznanie.
Wątek techniczny
Dajemy prezent. Będziemy negocjować z Emhyrem wstępną pomoc w sprawie władców, ale skalę pomocy uzależnimy od wyników naszego rekonesansu.
Gobliny idą na zwiad na czas gdy jesteśmy u Emhyra, z przykazaniem żeby pozostać niewidocznymi. Żadnych działań zaczepnych, żadnego grabienia itp. Jeszcze przyjdzie pora na wszystko. Mam nadzieję, że Vader zrobił z tej zawadiackiej zbieraniny karne wojsko przez kilka lat.
: 01 lipca 2014, 10:40
autor: Araven
Za księgę dziękuję, widać, ze oryginał, witaj tanie Kyrie Elejson, jako przyjaciel moich przyjaciół jesteś tu bezpieczny i mile widziany, dopóki nie uchybisz prawu gościnności.
Owszem dotarło do mnie co nieco informacji. To pewne, ze w Krainie Popiołów wylądowała iglica Władców. Ale tam niełatwo wejść i przetrwać wiele plemion barbarzyńskich orków, ogrów trolli i innych tam żyje.
Niektóre są kanibalami. Wcześniej zaś macie ziemię przeklętej Baronii, kiedyś na tych ziemiach panował kult Arianny, zwanej tu Panią jeziora, gdyż przy jeziorze tej krainy najczęściej się ponoć ukazywała. Ale jeden z baronów przeszedł na stronę Chaosu, zerwał sojusz z elfami i nawet zabił tutejszego księcia.
Baronia została niemalże zniszczona, obecnie panuje tu prawo siły. Część ludności żyje na skraju Martwych Bagien, około 3000 kilometrów kwadratowych mają. Paskudne miejsce. Onodrith zwane niekiedy Mousillon to dawna stolica baronii, raj przemytników i piratów. Osada Gelebrin zaś leży blisko Martwych Bagien tam szukałbym przewodnika, jak chcecie się na bagna udać.
Na Martwych Bagnach, aktywne są kulty Chaosu, Hasar-grun i szalone siostry Nata i Kranta, kupuja lub porywają niewolników. Wiele ofiar złożono. ponoć wyhodowali dzięki chaotycznej magii wiele zmutowanych stworzeń, a podobno to wampiry są odrażające, ach ci śmiertelnicy.
Wyznawcy tam walczą ze sobą, są też miejscowe jaszczury na bagnach. Oraz kolonia reptilionów.
Nie badałem dokładnie tej kwestii, mnie nie atakują.
Gobliny są karne, wielu zginęło za łamanie rozkazów, teraz słuchają.
Co chcecie uzyskać od Emhyra i gdzie się udać? po opuszczeniu jego zamku.