Saga o Katanie - dla tych co czytali

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3844
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Has thanked: 5 times
Been thanked: 10 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 14 stycznia 2015, 18:58

Knurion sporo jeszcze musisz doczytać, ale jedno wyjaśnię aktualnie - Krasnolud zostaje wampirem, a nie nim jest. Absurdu całej sytuacji nie zamierzam dalej rozbierać na czynniki pierwsze. Grałem wystarczająco długo w KC, żeby wiedzieć, że żaden wampirzy lord nie ma nóżek i jest skurwielem, którym również poniekąd zostaje Saw lub później Tan Saw. Interpretujesz i dobrze, że to robisz, jednak według mnie zwyczajnie te zdania są koślawe nawet jeśli są poprawne i strawne dla niektórych. Ale przecież napisałem, że się czepiam.

Knurion
Reactions:
Posty: 55
Rejestracja: 22 grudnia 2014, 12:24
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Knurion » 14 stycznia 2015, 21:49

Czegoj rozumiem .
Ja jedynie prezentuje moje zdanie na ten temat . Zdążyłem się zorientować do tej pory, że jest ono skrajnie inne od wszystkich użytkowników na tym forum :) .
Swoją drogą ciekawi mnie jak to jest możliwe ,że mnie się SoK podoba (przynajmniej do 110 strony) . Ciekawi mnie jak w naszej tak niezmiernie tolerancyjnej kulturze i otwartej na poglądy innych osób zostałem zaszufladkowany :).

sternick67
Reactions:
Posty: 25
Rejestracja: 16 grudnia 2014, 09:07

Post autor: sternick67 » 14 stycznia 2015, 22:03

No, mnie też niezwykle zastanawia jak tak nieporadnie napisana i, powtórzę to raz jeszcze, grafomańska książka może się komukolwiek podobać.

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1708
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Has thanked: 21 times
Been thanked: 14 times

Post autor: mastug » 14 stycznia 2015, 22:05

Knurion nie jesteś sam, jest nas dwóch, chociaż wydaje się że dla mnie atrakcyjny jest zupełnie inny aspekt tej książki niż dla Ciebie.

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3844
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Has thanked: 5 times
Been thanked: 10 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 14 stycznia 2015, 22:17

Z sentymentu mastugu mnie również podoba się ta książka. Cieszę się, że Artur ją wydał i że coś wreszcie do KC się ukazało, ale nie wypada mi choćby z zawodowego obowiązku powiedzieć, że to dobra książka bo taka nie jest. Czy mi się podoba? - Z estetycznego punktu widzenia nawet bardzo - chciałbym, żeby tak wyglądały książki. Z treści podobają mi się fragmenty, które mogą mi się do czegoś przydać. Natomiast nie zmienia faktu, że książka jest zwyczajnie zła i akurat podobanie nie ma tu nic do rzeczy. Różnica między nami jest taka, że ja zważyłem argumenty i na mojej szalce negatywy przewyższają nad pozytywami u was jest odwrotnie. Nie chcę jej oceniać i nie podejmę się tego, jedynie co mogę zrobić to powiedzieć o odczuciach, a te niestety niosą za sobą nadbagaż negatywnych emocji.

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1708
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Has thanked: 21 times
Been thanked: 14 times

Post autor: mastug » 14 stycznia 2015, 22:22

Z treści podobają mi się fragmenty, które mogą mi się do czegoś przydać
To jest właśnie ten aspekt.

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 15 stycznia 2015, 07:54

Knurion, bez obrazy, ale sam się zaszufladkowałeś. Sam postawiłeś się po drugiej stronie barykady. Nikt Tobie nie mówił, żebyś uznał książkę za słabą, Ty natomiast na siłę próbowałeś przekonać tych, którym się ona nie podoba, że nie mają racji.
Knurion napisał(a):
Zdążyłem się zorientować do tej pory, że jest ono (zdanie na temat książki) skrajnie inne od wszystkich użytkowników na tym forum :)
Wrzuciłeś do wspólnej szuflady wszystkich użytkowników forum poza sobą. Ty pierwszy odszufladkowałeś się od reszty.

Nie zabraniamy innym wierzyć w nasze poglądy, ale nie uznajemy tych, którzy wierzą w inne niż nasze. Tak to u Ciebie wygląda?

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 15 stycznia 2015, 08:37

" stada gwardzistów"
" gwardzisci będący drapieżnikami"

Gonisz mistrza przyjacielu.
Krasnolud nie był wampirem od początku, został pzemieniony w labiryncie. Czy ty ta książkę w ogóle czytałeś? Czegojowi chodzi o to że razem z przemiana dostał tytuł szlachecki id kogonie wiadomo bo nikt mu go nie nadał.

Problem poleva na tym że wielu spodziewalo sie większego realizmu tym czasem Autor nie pozwala nam zapomnieć że to tylko gra.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
wasut
Reactions:
Posty: 743
Rejestracja: 25 stycznia 2009, 18:16
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 2 times
Been thanked: 2 times

Post autor: wasut » 18 stycznia 2015, 11:24

Suriel napisał(a):
Problem poleva na tym że wielu spodziewalo sie większego realizmu tym czasem Autor nie pozwala nam zapomnieć że to tylko gra.
Problem polega na tym, że dzieci które w KC grały 20pare lat temu w międzyczasie dorosły, zmężniały, złapały trochę prawdziwego expa i bonusów min. do INT i MD, a wraz z tym wszystkich ich KC wydoroślało. Autor niestety nie tylko nie pozwala zapomnieć o tym, że to tylko gra, ale też, może i przede wszystkim, że to gra dla dzieci.

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 18 stycznia 2015, 14:59

To dobrze czy źle? Mam wrażenie że za kokejne 20 lat do infantylizmu chętnie nastapi powrót. Zeby dziadkowie sobie powspominali.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
wasut
Reactions:
Posty: 743
Rejestracja: 25 stycznia 2009, 18:16
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 2 times
Been thanked: 2 times

Post autor: wasut » 18 stycznia 2015, 19:24

Ani dobrze ani źle, po prostu nie jest to pozycja dla wszystkich. Jedni oceniają ją źle lub bardzo źle (np. ja), a inni wręcz zachwalają (np. Knurion). Tak naprawdę liczy się tylko bilans zysków i strat w kieszeni Artura. To pokazuje czy było dobrze dobrze czy źle. W związku z tym wszelkie uwagi od Autora, że fani się od niego odwrócili, są nie trafione, ot nie wziął pod uwagę potoku dziejów jaki się w tym czasie przelał i w którym oprócz starych zawieszonych nie pojawił się nikt nowy. Takie były realia ostatnich dwóch dekad.

Awatar użytkownika
Rikandur
Reactions:
Posty: 392
Rejestracja: 06 lipca 2013, 21:40
Has thanked: 36 times
Been thanked: 3 times

Post autor: Rikandur » 18 stycznia 2015, 21:20

Suriel napisał(a):

To dobrze czy źle? Mam wrażenie że za kokejne 20 lat do infantylizmu chętnie nastapi powrót. Zeby dziadkowie sobie powspominali.
Ha, dobre pytanie a odpowiedź każdy z nas, również szanowny autor, musi znaleźć samodzielnie. Jak dla mnie, moje KC ożyło na nowo w mojej pamięci. I za to jestem wdzięczny forumowiczom oraz autorowi systemu. Tylko tyle, i aż tyle. :)

Knurion
Reactions:
Posty: 55
Rejestracja: 22 grudnia 2014, 12:24
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Knurion » 18 stycznia 2015, 21:34

Masz racje wasut .
Człowiek ciągle szuka nowych doświadczeń i wrażeń.
Dlatego często to co cieszyło kiedyś nudzi teraz.
Zmieniamy się i to jak odbieramy różne rzeczy.
RPG jest wspaniałe ponieważ jest ponadczasowa bo to jak odbieramy ( ogólnie rzeczywistość ) odgrywanie ról dojrzewa wraz z nami dzięki temu możemy odgrywać pełniej i ciekawiej. Przygody również stają się bardziej intrygujące aniżeli idź do lasu zabij 3 wilki i zbierz 4 kwiatki.
Książki z pewnością również mogą być ponadczasowe. Zgadzam się ,że SoK nie jest taką książką. Niemniej każdy znajdzie w niej coś ciekawego z uwagi na bogatą wyobraźnię autora. NIemniej przedstawienie tych pomysłów nie sprostało gustom przynajmniej czytelników tego forum.
Jednak początkujący adept fantastyki czy Kryształów Czasu będzie zupełnie inaczej odbierał.
Ponadto książka służy przede wszystkim jako wsparcie ZEKC. Dlatego tak powinna być odbierana.
Obecnie jestem na ok 200 stronie i nadal nie znalazłem nic takiego co by ją dyskwalifikowało.
Oprócz powyższego oraz gustu nastawienie ma olbrzymie znaczenie.

"The real voyage of discovery consists not in seeking new landscapes, but in having new eyes".
Marcel Proust

Awatar użytkownika
wasut
Reactions:
Posty: 743
Rejestracja: 25 stycznia 2009, 18:16
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 2 times
Been thanked: 2 times

Post autor: wasut » 19 stycznia 2015, 16:13

Knurion napisał(a):
Masz racje wasut .
Niemniej każdy znajdzie w niej coś ciekawego z uwagi na bogatą wyobraźnię autora.
Ja - być może, ale Ty nie masz racji, ja w tej książce nie znalazłem nic, śmietnik wszystkiego co się kiedykolwiek przewinęło w fantastyce, doprawiony brakiem umiejętności pisarskich. Bardzo się cieszę że dane było mi się z tym potworkiem skonfrontować nie wydając na niego pieniędzy. Ta książka nie jest dla każdego, jest tylko dla tych którzy ją bardzo chcą przeczytać. Co więcej, oprócz nazw i określeń z KC, które wszyscy znamy, ma mało wspólnego... a prawda, my tych prawdziwych KC nie znamy :P Ale jeśli te prawdziwe KC mają wyglądać jak ta saga to cieszę się, że ich nie znam, nawet nie mam zamiaru próbować.
Knurion napisał(a):
Ponadto książka służy przede wszystkim jako wsparcie ZEKC.
Skąd taki wniosek? Masz jakieś podstawy do tych twierdzeń? Oświeć nas.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 19 stycznia 2015, 16:59

Szkoda, że już autor SoK nie bierze udziału w dyskusji, jak przed premierą swojej książki...
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

ODPOWIEDZ