: 17 kwietnia 2015, 12:11
[Bgur, Powietrzny Łupieżca zabawia dzieci]
Gdy zabawiali dzieci z Vor'texem troll śmiał się głośno, tupał i robił straszne miny. Bez najmniejszego oporu opowiedział maluchom kilka barwnych i krwawych opowieści o trollach z jego zgromadzenia, Powietrznych Łupieżcach oraz jak to jest latać drakkarem. Wietrzniak zauważył że Bgur tymczasowo porzucił wszelkie pozory powagi i rozsądku gdy zaangażował się całym sercem by przekazać opowieść młodym. Płomień wydawał się gorzeć w jego oczach gdy z wielką tęsknotą opowiadał o szybkim locie drakkaru i nieskończonym błękicie niebios. Perspektywa nieoczekiwana od kogoś pozbawionego skrzydeł.
[Bgur, Powietrzny Łupieżca słyszy o turbaniarzach]
Jak tylko usłyszał o dużym oddziale jeźdźców jego pogodna i uśmiechnięta twarz zachmurzyła się, zapowiadając burzę. Skinieniem głowy podziękował
"Mistrzu Yacusie, trzydziestu jeźdźców to dość by naszą grupę zabić jak zaatakują znienacka i wszyscy razem. Dobra rzecz z naszą grupą to fakt że tylko wóz i ja wystajemy ponad trawę. Twoi bracia* niewysocy są co jest dobre w naszej sytuacji. Jak z wozu zdejmie się płótno to będzie mniej widoczny z daleka również. Jakby Braterstwo Krwi samo było, w lesie lub gdzieś indziej gdzie nie mogliby nas otoczyć? Zaryzykowałbym walkę jak by nie było wyboru. Ale obietnica dotyczy ochrony ciebie, nie szukania rozrywki czy ćwiczenia koordynacji w walce z przeważającymi siłami. Sugerowałbym byśmy przemieszczali się chaszczami, wolniej ale ukryci przed łatwym wykryciem z daleka. Abyśmy my z kolei widzieli dobrze to Vor'tex może co jakiś czas polecieć do góry i zerknąć dookoła czy na horyzoncie nie ma jakichś podejrzanych grup czy miejsc dobrych na zasadzkę na naszej trasie. Braciszek zaś z kotkiem znajdą ślady. W ten sposób łatwiej nam będzie ominąć potencjalne ryzyko. A lepiej by wszyscy uzbrojeni mieli wszystko pod ręką ... bo jak nas znajdą koniarze, a bandyci lub najmusy twoich wrogów, to mamy mało czasu by się do walki przygotować. Strzelcy mogą ich podręczyć z wozu a potem się zobaczy. Bo uciec łatwo nie zdołamy bez porzucenia zapasów i wszystkich łupów któreś wytargował wcześniej. A szkoda dobytku tracić."
Gdy zabawiali dzieci z Vor'texem troll śmiał się głośno, tupał i robił straszne miny. Bez najmniejszego oporu opowiedział maluchom kilka barwnych i krwawych opowieści o trollach z jego zgromadzenia, Powietrznych Łupieżcach oraz jak to jest latać drakkarem. Wietrzniak zauważył że Bgur tymczasowo porzucił wszelkie pozory powagi i rozsądku gdy zaangażował się całym sercem by przekazać opowieść młodym. Płomień wydawał się gorzeć w jego oczach gdy z wielką tęsknotą opowiadał o szybkim locie drakkaru i nieskończonym błękicie niebios. Perspektywa nieoczekiwana od kogoś pozbawionego skrzydeł.
[Bgur, Powietrzny Łupieżca słyszy o turbaniarzach]
Jak tylko usłyszał o dużym oddziale jeźdźców jego pogodna i uśmiechnięta twarz zachmurzyła się, zapowiadając burzę. Skinieniem głowy podziękował
"Mistrzu Yacusie, trzydziestu jeźdźców to dość by naszą grupę zabić jak zaatakują znienacka i wszyscy razem. Dobra rzecz z naszą grupą to fakt że tylko wóz i ja wystajemy ponad trawę. Twoi bracia* niewysocy są co jest dobre w naszej sytuacji. Jak z wozu zdejmie się płótno to będzie mniej widoczny z daleka również. Jakby Braterstwo Krwi samo było, w lesie lub gdzieś indziej gdzie nie mogliby nas otoczyć? Zaryzykowałbym walkę jak by nie było wyboru. Ale obietnica dotyczy ochrony ciebie, nie szukania rozrywki czy ćwiczenia koordynacji w walce z przeważającymi siłami. Sugerowałbym byśmy przemieszczali się chaszczami, wolniej ale ukryci przed łatwym wykryciem z daleka. Abyśmy my z kolei widzieli dobrze to Vor'tex może co jakiś czas polecieć do góry i zerknąć dookoła czy na horyzoncie nie ma jakichś podejrzanych grup czy miejsc dobrych na zasadzkę na naszej trasie. Braciszek zaś z kotkiem znajdą ślady. W ten sposób łatwiej nam będzie ominąć potencjalne ryzyko. A lepiej by wszyscy uzbrojeni mieli wszystko pod ręką ... bo jak nas znajdą koniarze, a bandyci lub najmusy twoich wrogów, to mamy mało czasu by się do walki przygotować. Strzelcy mogą ich podręczyć z wozu a potem się zobaczy. Bo uciec łatwo nie zdołamy bez porzucenia zapasów i wszystkich łupów któreś wytargował wcześniej. A szkoda dobytku tracić."
Paranoja nigdy nie smakowała tak dobrze! Głosy mają rację. 
Kursywa jest dla Trollowego języka. Bracia->członkowie klanu(pozytywnie).
Kursywa jest dla Trollowego języka. Bracia->członkowie klanu(pozytywnie).