"Red Neon", 20 grudnia 2021, 00:39
Pochyleni nad konającą studentką mężczyźni szeptali do siebie z determinacją, szczerząc jednocześnie w fałszywych uśmiechach zęby i strzelając wokół oczami. Przeczucie rzeczywiście Clarensa nie myliło, bo kilka kucających w kątach lokalu osób trzymało w rękach włączone smartfony filmując poczynania medyka.
Dźwięk syren nasilał się coraz bardziej, następnych kilka osób wymknęło się z klubu nie chcąc widać z jakiegoś powodu ryzykować konfrontacji ze stróżami prawa. Na parterze nie pojawiła się jak dotąd ani Kitty ani jej ochroniarz, ale Gonzo pewien był, że oboje wiedzieli doskonale o dramatycznych zajściach w lokalu.
Barman wychynął zza kontuaru uzbrojony w czarną policyjną pałkę, zaczął szturchać nią gangstera postrzelonego przez Eduarda.
- Ja pierdolę, ale jatka - wymamrotał jednocześnie, nie potrafiąc oderwać wzroku od martwego młodzieńca - Co z tą małą, będzie żyła?
Nim którykolwiek z mężczyzn zdążył odpowiedzieć, przez otwarte na oścież drzwi klubu wpadły dwie nieforemne sylwetki funkcjonariuszy NCPD, zdeformowane wizualnie płytami kevlaru i przyłbicami hełmów.
- Rzuć to, cofnij się! - krzyknął pierwszy z policjantów celując w barmana z trzymanego oburącz Ronina. Pałka stuknęła z metalicznym szczękiem w podłogę.
- Spokojnie, ja tu pracuję! - krzyknął mężczyzna - Kubańczycy nas napadli, ci dwaj tutaj! Strzelali i dźgali nożem! Tamtych dwoje oberwało, dziewczyna chyba żyje!
Policjant z karabinem nie opuścił lufy broni wciąż mierząc podejrzliwym wzrokiem wszystkich pozostających w klubie świadków, drugi natomiast przyklęknął obok opatrywanej przez Clarensa studentki przyglądając się uważnie dziewczynie oraz spoczywającym na niej zakrwawionym dłoniom Białasa.
- Doskonała robota, chłopcze - oznajmił po kilku sekundach potrzebnych na zaznajomienie się z sytuacją - Przyciskaj nadal w tych miejscach. Karetka będzie za kilkanaście sekund.
Gadka gadką, a w międzyczasie pierwsi gliniarze już Was odcięli od wyjścia!
