Sam się kompromitujesz takimi tekstami.Magiczne wrota na pewno stoją na każdym rozstaju dróg a każdego stać na to żeby rzucić czar teleportacji dla 40 osobowego oddziału harcowników na odległość 10 000 km. Heuriene - nie kompromituj się, bardzo cię proszę...
1. Magiczne wrota nigdzie nie "stoją". to czar iluzjonistyczny.
2. Teleportowanie 40 harcowników na taka odległośc to faktycznie idiotyzm, tyle, ze wczesniej, ani ja, ani ty o tym nie pisaliśmy.
Była mowa o elitarnej grupce zabójców, przez co rozumiem kilka - kilkanascie osób.
3. Skad 10.000 km ? W felietonie jakos stosowałeś mniejsze odległosci między wyspami. Jak widac podajesz wartości absurdalnie niskie lub wysokie w zależnosci co ci odpowiada.
4. Wyprawa na tysiące km czyms w rodzaju łodzi wikingów jest raczej zbyt niebezpieczna by ryzykowac wysyłanie w ten sposób najlepszych (naście POZ?) zabójców.
5. Przeciez można przepłynąć większosc trasy prawdziwym okrętem wojennym, a ostatnie kilkadziesiat/kilkanaście km pokonać teleportacją lub magicznymi drzwiami / wrotami. Wystarczy pomyśleć.
Ty za to zrobiłes opis marynistyki praktycznie okrojony z magii, za to z jakimiś nowocieniowymi żukami.Ja wiem że ty widzisz KCty jako uniwersum super-high-mega-magic ale tak nie jest
Dokładnie poczytałem opisy i trzymam się swojego zdania. Jak widac w KC sa profesje czarodziejskie i dysponuja całkiem potęznymi czarami.wystarczy poczytać opisy profesji czarodziejskich, żeby się o tym przekonać. To jest tylko twoje widzi misię - a nie obiektywne fakty...
po pierwsze to mnie nie obrażaj. Po drugie pisałes o tym tak jak by istnienie galer i galeonów w tym samym świecie i czasie było jakims dziwacznym połączeniem.Jakim sugestiom? Nic takiego tam nie napisałem - napisałem wręcz coś przeciwnego. Czytać uważanie, ze zrozumieniem - a jak się nie umie czytać - wrócić do przedszkola.
Tak, było też, ze "galeon to konstrukcja póxniejsza", zupełnie jak by galeonów w XVI i XVII w nie było.Jakbyś czytał uważnie to byś zauważył że w tekście wspomniany jest rozwój galer w XVI i XVII wieku.
Figura ta znakomicie współgra z tymi "dużo późniejszymi konstrukcjami"(od galer).A "pomieszanie epok" było figurą retoryczną a nie stawianą tezą - i było skierowane do osób którym nie podoba się stawianie galer i galeasów obok karak i galeonów.
Po pierwsze to mnie nie obrażaj.Co do dużych mas lądów - czytać uważnie, ze zrozumieniem - a jak się nie umie czytać - wrócić do przedszkola!!!
Jakbyś czytał uważnie zauważyłbyś że określenia dużych mas lądów użyłem jako synonimu dla kontynentów, obszary o których wspominasz zaś tylko jako subkontynentów góra.
Po drugie jeżeli Australia jest kontynentem, to coś co wygląda na 2-4 razy większe od niej tym bardziej.
Po trzecie subkontynet znaczy tyle co część kontynentu, która jakoś oddzielona jest (np. górami) lub rózni się od reszty kontynentu. Zatem twierdzenia, ze nie ma kontynentów, sa tylko subkontynenty jest niezbyt rozsadne lub świadczy o nieznajomosci znaczenia uzytych słów.
ależ ma znaczenie. Wystarczy popatrzec na mapę. Pomiędzy Archipelagami są całkiem duże akweny. Myslę, zę to istotna dla marynistyki kwestia czy odległości pomiędzy lądami wynosza tysiąc czy 5 tys km. Poza tym tak czy inaczej to przeczy wywodom, że geografia Orchii to wyspy odzielone góra kilkudziesięciometrowymi cieśninami.Zgodzę się że zasadniczą kwestią jest wielkość świata - ale nie wiesz jaka ona jest - to po pierwsze. Tutaj musiałby się Szyndler wypowiedzieć (Venar - spytaj się go - to kwestia życia i śmierci ). Po drugie - co to ma do rzeczy? Te rzeczy o których tu piszesz, to kompletnie irrelewantne kwestie, jak zwykle czepiasz się słówek.
W MiM nr 1. Rozpisujesz sie o warunkach naturalnych dla rozwoju marynistyki, a nie widziałes tej mapy ??Poza tym - gdzie widziałeś "rozciągnięcie półkuli" na kartce?
Nie obrażaj. Jak podajesz odległosci na podstawie których rozwazasz jakies argumenty to nie udawaj teraz, ze to "figura".Metry odległości między wyspami - taka figura retoryczna. Czytać uważnie, czytać ze zrozumieniem - a jak się nie umie czytać - wrócić do przedszkola!!!
No to ciekawe co moderacja na to.PS. A ceny mąki nie dostaniesz podanej na tacy ponieważ jestem złośliwy
Swoja droga jestem niemal pewien, ze podana tam cena jest uzasadniona.