Strona 12 z 83
: 31 maja 2012, 08:57
autor: maciej
CYTADELA
Stworek przechylił głowę w bok po czym piskliwym głosikiem przypominającym szczekanie małego psa odpowiedział:
-Meepo jest nieszczęśliwy. Utracił smoka.-pokazał pazurzastym paluchem w stronę klatki-Klanowy smok...straciliśmy naszego smoka. Paskudne gobliny ukradły Calcryxa,naszego smoka!-Zaczął bić głową w opancerzoną nogę rycerza,po czym wysmarkał się w nogawkę spodni,usiadł i zapłakał.
Techniczny: poza drzwiami którymi weszliscie są jeszcze 4 inne w tym pomieszczeniu i jedno otwarte przejscie prowadzące w cuchnący korytarz.Zapach przypomina ten którym pachnie stworek.
Przyjmując że wejscie którym weszliscie i ktorego pilnuje Grag jest na wschodniej scianie to wyglada tak ze na wschodzie są jedne drzwi,poza wejsciowymi,na zachodzie 3 i otwarty korytarz.
Stworek ma około metra wzrostu,przypomina pokraczną i zdeformowaną wersję reptilliońskiego dziecka
: 31 maja 2012, 10:21
autor: Denver
Meepo niech się rozweseli, albowiem nadszedł ratunek. Odzyskamy Twego Smoka. Wskaż kierunek, gdzie poszły gobliny. Dużo ich było?
: 31 maja 2012, 10:26
autor: maciej
CYTADELA
-Meepo zaprowadzi Was do Yusdrayla.Meepo powie o ratowaniu smoka.Meepo szczęsliwy-wyszczekał kobold po czym w radosnych podskokach ruszył w kierunku otwartego korytarza.
: 31 maja 2012, 11:22
autor: Denver
Hola, malcze! Pytałem grzecznie ilu ich było?
Techniczny: Mam nadzieję, że nikt nie ma nic przeciw. Zawsze można przy okazji pomagania zwiedzić kolejny fragment
: 31 maja 2012, 11:24
autor: Araven
A daleko do Waszego wodza ? i obyś nie prowadził nas w jakąś pułapkę bo pożałujesz.
: 31 maja 2012, 12:33
autor: deliad
Grag miał ochotę prychnąć ze zdenerwowania. Pomagać takiemu durnemu knypkowi? W głowie się nie mieści. Jednak zdzierżył i tylko splunął w kąt.
Mała pokraka mogła się przydać.
- Ej, Ty... pokrak. Widziałeś tu jakichś ludzi? - przez chwilę Grag się namyślał - w tej cytadeli.
: 31 maja 2012, 12:53
autor: maciej
CYTADELA
-Meepo nie wie.Yusdrayl wie.Yusdrayl odpowie-kobold krecąc się jak szalony zniknał w ciemnym śmierdzącym korytarzu-Duzi pójdą za Meepo.Duzi się nie boją.Meepo zaprowadzi...
: 31 maja 2012, 14:52
autor: Denver
A kim jest ten Yusdral, synku?
: 01 czerwca 2012, 09:23
autor: maciej
CYTADELA
Pokraczna istota zniknęła w ciemnym korytarzu pozostawiając całą Waszą czwórkę w pomieszczeniu z klatką.Z korytarza dało się słyszeć radosne poskrzekiwanie Meepo i plaskanie jego bosych stóp o kamienie.
: 01 czerwca 2012, 09:56
autor: Araven
Panowie, nie pozostaje nam chyba nic innego jak pójść za Mepo. Może coś wiedzą o ludziach jakich szukamy.
: 01 czerwca 2012, 10:33
autor: deliad
- No - mruknął niezadowolony Grag i ruszył w śmierdzący korytarz.
: 02 czerwca 2012, 12:21
autor: maciej
CYTADELA
Przesłaniając usta i nosy czym się dało,tanowie: Dino i Grag oraz idący z tyłu elfowie Araven i Leobardis zagłębili się w ciemny cuchnący korytarz podążając śladami Meepo,dziwnego jaszczurowatego karzełka spotkanego w podziemiach Bezsłonecznej Cytadeli.
W migoczącym świetle pochodni w bocznych przejściach zauważacie czające się zewsząd małe sylwetki jaszcuroludzi uzbrojonych po zęby,przygotowanych do mogącej w każdej chwili wybuchnąć walki.
Ustępują Wam jednak z drogi widząc na przedzie Meepo który posykując jakieś niezrozumiałe słowa prowadzi Was ku nieznanemu. Po drodze mijacie ciężkie wzmacniane drzwi,wsparte stalowym drągiem od zewnątrz. W końcu przed Wami ukazuje się potężna sala.
Zgnilizna i zepsucie prosperują tutaj podobnie jak wszędzie w tunelach ''zagospodarowanych'' przez jaszczuropodobne stworzenia,choć wzdłuż długości sali stoi podwójny rząd pokrytych płaskorzeźbą marmurowych kolumn. Starte rzeźby przedstawiają splecione smoki. Rozległą przestrzeń patrolują trzy nieco roślejsi przedstawiciele mieszkańców. Na grzbiety narzucone mają jaskrawopomarańczowe tuniki.
Prowadzący Was Meepo ukłonił się nisko i zaczął gestami oraz posykiwaniem uspokajać widocznie poddenerwowanych strażników którzy dopiero po kilkuminutowej gwałtownej gestykulacji zdecydowali się opuścić zębate włócznie. Jeden z nich wskazał łapą drugi koniec sali. Meepo orzekł-
Yusdrayl czeka. Szybko,szybko.
Na końcu sali pod ścianą stoi niski tron,zbudowany z kawałków murów spiętrzonych o stary ołtarz. Na tronie siedzi mała rogata sylwetka o ufarbowanych na czerwono szatach,strzeże jej sześć podobnych istot. Szczyt ołtarza zawiera mnóstwo małych przedmiotów,a na tej części ołtarza,która służy za tył tronu,znajduje się rzeźba opartego na tylnych łapach smoka. W jego otartej paszczy tkwi wielki metalowy klucz.
Siedząca na tronie rogata sylwetka w podnieceniu na Wasz widok zerwała się z siedziska. Meepo skarlał sam w sobie pod potokiem wysyczanych przez ubraną na czerwono samicę. Padł plackiem na ziemię i jedyne co był w stanie z siebie wykrztusić to:
-Meepo przeprasza. Duzi pomogą.-skierował duże smutne oczy na rycerza i jego kompanów

: 02 czerwca 2012, 13:00
autor: Araven
Witaj Yusdraylu, podobno macie jakieś problemy z goblinami? Być może moglibyśmy wam jakoś pomóc. Może porozmawiamy?
: 02 czerwca 2012, 13:18
autor: Denver
Rzucam okiem na klucz - i jednocześnie porównuje go w wyobraźni z zamkiem w paszczy smoka
: 02 czerwca 2012, 18:38
autor: deliad
Grag stoi cicho obmyślając plan obrony w przypadku ataku.