: 08 czerwca 2013, 21:24
Mosty opodal Białej Grani, 14 dzień Ostatnich Siewów
Elfy wycofały się do kryjówki hersirów wracając po swoich śladach, starając się nie potrącić żadnego kamyka ani nie złamać najmniejszej gałązki. Ku uldze obu zwiadowców huk spadających ze skał wód Białej Rzeki tłumił większość odgłosów, umożliwiając szybki odwrót po zawilgoconych kamiennych mostkach.
Ullaf pokiwał w skupieniu głową, kiedy jego najnowsi podkomendni zdali raport z podchodów, potarł ukrytą w rękawicy dłonią zarośnięty ciemną szczeciną podbródek.
- Pójdziemy cichaczem wzdłuż brzegu gościńca aż po ścieżkę do strażnicy - zadecydował po dłuższej chwili, podnosząc się z kucek - Potem podkradniemy się tak blisko wejścia jak to tylko możliwe. Jeśli będą tam strażnicy, sięgnie się po łuki, potem atak w biegu. Mus nam czym prędzej wedrzeć się do środka, nim zatarasują dolne korytarze.
- Znacie tę strażnicę? - upewnił się Sivariael - Byliście kiedyś w środku?
- Kilku z nas - odparł oschle Ullaf - Kilka lat temu, w lepszych czasach... kiedy strażnica należała jeszcze do jarla. Korytarze wykuto przed wiekami w litej skale, idą w górę na półkę wiele wyżej, stamtąd piękny jest widok na całą okolicę.
Elfy wycofały się do kryjówki hersirów wracając po swoich śladach, starając się nie potrącić żadnego kamyka ani nie złamać najmniejszej gałązki. Ku uldze obu zwiadowców huk spadających ze skał wód Białej Rzeki tłumił większość odgłosów, umożliwiając szybki odwrót po zawilgoconych kamiennych mostkach.
Ullaf pokiwał w skupieniu głową, kiedy jego najnowsi podkomendni zdali raport z podchodów, potarł ukrytą w rękawicy dłonią zarośnięty ciemną szczeciną podbródek.
- Pójdziemy cichaczem wzdłuż brzegu gościńca aż po ścieżkę do strażnicy - zadecydował po dłuższej chwili, podnosząc się z kucek - Potem podkradniemy się tak blisko wejścia jak to tylko możliwe. Jeśli będą tam strażnicy, sięgnie się po łuki, potem atak w biegu. Mus nam czym prędzej wedrzeć się do środka, nim zatarasują dolne korytarze.
- Znacie tę strażnicę? - upewnił się Sivariael - Byliście kiedyś w środku?
- Kilku z nas - odparł oschle Ullaf - Kilka lat temu, w lepszych czasach... kiedy strażnica należała jeszcze do jarla. Korytarze wykuto przed wiekami w litej skale, idą w górę na półkę wiele wyżej, stamtąd piękny jest widok na całą okolicę.
Założyłem, że oba elfy wróciły do kryjówki, bo przecież nikt nie targałby ze sobą ekwipunku Sivariaela, prawda? Pytanie, czy altmer chce założyć z powrotem zbroję? Co do tarczy, każdy z Was potrafi posługiwać się tarczą (jedni są w tym po prostu lepsi od innych).
