Strona 13 z 14

: 29 marca 2018, 18:53
autor: Keth
Szpital wojewódzki, 31 lipca 2025 01:34

Dwaj przerastający Szukalskiego o głowę swym wzrostem przybysze stali przez chwilę w milczeniu, ewidentnie taksując ubrudzonego kurzem i pyłem, poplamionego krwią i sprawiającego wrażenie po części obłąkanego komandosa Gromu. Daniel przesuwał spojrzeniem pomiędzy oboma nieznajomymi, wciąż uparcie próbując dostrzec na ich gładko wypolerowanych pancerzach jakichkolwiek identyfikatorów. Był pewien, że nikt w polskiej armii nie miał dostępu do tak niesamowicie zaawansowanych technologii, nie tylko broni, ale przede wszystkim bojowych egzoszkieletów. Najnowsza technologia amerykańska przekazana Warszawie kończyła się na czwartej baterii Patriotów, należącej do partii wyrzutni zwróconej Waszyngtonowi w ramach reklamacji przez Rumunię po tym jak przypadkowo wystrzelony pocisk strącił nad Mołdawią Antonowa, na którego pokładzie podróżował minister Ławrow. Sprzętu takiego jak ten użytkowany przez przybyszów Daniel nigdy wcześniej nie widział na oczy i wątpił, czy kiedykolwiek jeszcze ujrzy.

- Shen warned us many times - powiedział ten z nieznajomych, który zapewne miał rangę majora - It is nearly impossible to calculate perfect timing. Risk of accidentially created paradox was always high. But still... fucking strange feeling to see him or?

- Yes, very strange - pierwszy z mężczyzn opuścił swą broń odsłaniając część napierśnika i Daniel dopiął w końcu swego, dostrzegając wtopiony w powierzchnię metalu pancerza podświetlony holograficzny identyfikator. Miniaturowa flaga w biało-czerwonych barwach przypomniała mu w ułamku chwili przeoczony wcześniej fakt, że obcy kilkanaście sekund wcześniej zwrócił się do niego w polskim języku.

Lecz zdekoncentrowany umysł dowódcy Etosu nie miał zbyt wiele czasu, by przetrawić tę informację, wzrok specjalisty Szukalskiego spoczął bowiem na samym identyfikatorze, zdradzającym rangę i tożsamość rozmówcy.

Nogi ugięły się pod gromowcem jakby były z waty, świat zawirował mu przed oczami. Gdyby nie błyskawiczna reakcja majora, pewnie by upadł, a tak tylko zawisł podtrzymany w żelaznym uścisku przybysza.

Człowiek noszący na napierśniku hologram w polskich barwach podniósł rękawicę do hełmu, odsunął w górę jarzącą się diodami HUDu przyłbicę. Spoglądając w pociętą zmarszczkami i bliznami twarz pięćdziesięcioletniego mężczyzny Daniel westchnął mimowolnie, zadrżał przeszyty lodowatym dreszczem.

- To się nie miało nigdy wydarzyć - powiedział spoglądający na niego z góry olbrzym w egzoszkielecie, a brzmienie jego naturalnego głosu niemal przeorało roztrzęsiony umysł dowódcy Etosu - Niemniej pewne błędy w obliczeniach nie są możliwe do wyeliminowania. Znaleźliśmy się tutaj jakieś dziesięć minut za późno, by zachować pełną dyskrecję operacji. Konsekwencją tego błędu jest fakt, że poznałeś naszą tożsamość... moją tożsamość. Doskonale rozumiem twój szok. Jesteś w stanie ustać na nogach o własnych siłach? Bartek, puść go, tylko delikatnie.

- Teraz dopiero dostanie wstrząsu - odpowiedział z nutą dezaprobaty major, bez ostrzeżenia przechodząc z angielskiego na polski - Czy to było konieczne? Centrala się wścieknie, to ekstremalnie silna ingerencja w bieg historii.

- Moja decyzja i moja odpowiedzialność - orzekł pierwszy z przybyszów.
Dziś nie dam rady już nic napisać, ale postaram się pociągnąć tę scenkę dalej jutro z pracy.

: 29 marca 2018, 21:59
autor: 8art
czyli jedno jest 100% pewne. Przeżyliśmy akcje skoro, Szukalski spotkał samego siebie i jeszcze Milcarza :)

: 30 marca 2018, 10:05
autor: Kargan
Szpital wojewódzki, 31 lipca 2025 01:33

No to koniec naszej zabawy przebiegło przez myśl Maurera. Przeciwko tym gościom w pełnych pancerzach jego Jaspis był równie skuteczny jak wiatrówka przeciwko BRDM. Poza tym wyglądało na to, że nie zjawili się tu przypadkiem i doskonale wiedzieli co robią i po co to robią. No i ostatecznie byli ludźmi. Franz opuścił lufę broni i zabezpieczył ją widocznym ruchem. Nie zamierzał jej jednak rzucać na polecenie żadnego z tych opancerzonych cwaniaków. Zasada Numer Jeden brzmiała: Nigdy nie rzucaj broni. Choćby nie wiem co. Żonę, kochankę, dziewczynę możesz rzucić, ale nie broń.

Wolnym krokiem Maurer usunął się z drogi nadchodzących amerykanów. Zapewne amerykanów. Ostatecznie mówili z tym śmiesznym akcentem rodem z Teksasu. Ustawiwszy się pod ścianą Franz oparł się o nią i wciąż nieco spięty zaczął uważnie obserwować poczynania przybyszów. Co prawda elektronika hełmu siadła, ale może moduł nagrywający po resecie wciąż działał. Kto wie co z tego co widział może się potem przydać wydziałowi Wywiadu Grom.
Żołnierz GROM do końca ;)

: 30 marca 2018, 12:16
autor: Oggy
Marcin razem ze specjalsami zabezpieczył broń i przewiesił przez ramię, cały czas przecierając załzawione od pyłu oczy. Rzucił ostatnie, pełne żalu spojrzenie na przedziwny mechanizm nim przesłoniły go zwaliste sylwetki egzoszkieletów. Też całkiem ciekawych. Właściwie to diabelnie ciekawych.
Przesunął się pod ścianę; mijając jednego z nich mruknął:

- Are you guys hiring?
Poszukam ciała Inki

: 31 marca 2018, 18:25
autor: Keth
Szpital wojewódzki, 31 lipca 2025 01:35

Stojący z opuszczonymi wzdłuż ciała rękami specjalista Szukalski wpatrywał się szklistym wzrokiem w twarz swego rozmówcy, praktycznie nie mrugając, nic nie mówiąc, nie wykonując żadnych ruchów. Postronnemu obserwatorowi bardziej przypominałby zapewne realistyczną rzeźbę człowieka niż żywą istotę. Przybysz w randze majora postąpił krok do przodu przyglądając się uważnie żołnierzowi Gromu, wyciągnął przed siebie ostrożnym ruchem lewą rękę i przesunął uniesionym palcem w powietrzu przed stężałą twarzą Daniela.

Dowódca Etosu nawet nie drgnął, jego oczy wciąż wpatrzone były w przestrzeń niczym oczy ślepca, zupełnie nie rejestrując przesuwającego się przed nosem obiektu.

- Ja pierdolę, pełny kolaps mentalny! - wyrzucił z siebie major - Wiedziałem, że to się tak skończy. Nie powinieneś był mu wyjawiać takich szczegółów... Daniel?

Unieruchomiony w zastygłych serwomechanizmach pancerza wspomaganego, pułkownik grupy specjalnej spoglądał niewidzącym wzrokiem na postać gromowca. Praktycznie nie mrugał, nic nie mówił, nie wykonywał żadnych ruchów.

- Jezus Maria! - major złapał się odruchowo rękami za hełm, walnął w niego pięściami w wyrazie gniewnej konsternacji przemieszanej ze skrajnym niedowierzaniem.

- I need medic, now! Officer down, officer down! - huknął wzmacniacz hełmu - Daniel, powiedz coś! Kurwa, wiedziałem, że to niebezpieczne, ale mnie nikt nigdy nie chce słuchać!
Zagadkowe mechanizmy paradoksów związanych z podróżami w czasoprzestrzeni...

: 31 marca 2018, 19:31
autor: czegoj
dobra Keth zabiłeś mnie we wszystkich uniwersach?

: 31 marca 2018, 20:18
autor: 8art
- Who da fuck are you??? - zapytał głośno skonsternowany Milcarz, nie bardzo wiedziąć czy ma gadać po polsku czy po angielsku. Nie bardzo domyślał się z kim może mieć do czynienia. Słyszał, że Amerykanie, Rosjanie i Chińczycy mieli technologie egzoszkieletów, ale nigdy nie sądził, że postępy prac są aż tak bardzo zaawansowane. Przybysze nie wyglądali ani na Chinoli, ani Ruskich, ale teraz w dobie wojny hybrydowej i asymetrycznej nic by go nie zdziwiło. No i jeśli był to Specnaz, to nie zostawią świadków.

Specjals stał spokojnie rozglądając się wokół i szukając drogi ucieczki. Gdy w końcu uznał, że drzwi przeciwpożarowe mogą mieć szansę powodzenia dyskretnie kiwnął głową do Mauera, dając znak, że można spróbować pryskać.
Trzeba stąd spierniczać czym prędzej, bo jak to Specnaz to nas załatwią (moja postać nie wie kto to, walka raczej nie ma sensu, kiedy już jesteśmy bez broni).

: 31 marca 2018, 20:37
autor: Suriel
Nie Czegoju, zostało Ci jeszcze jedno na Pradze, ten no wiesz bibliotekarz z reala.
Przepraszam, że się wtrącam :/uklon ale widzę, że się gracze pogubili w zawiłości fabuły.

: 02 kwietnia 2018, 11:15
autor: Kargan
Szpital wojewódzki, 31 lipca 2025 01:35

Maurer prawie niedostrzegalnie pokręcił głową widząc gest Milcarza. Te wspomagane pancerze podbijały wszystkie charakterystyki tych facetów. Nie mieli żadnej realnej szansy na ucieczkę bo przy pierwszym kroku zostaliby rozsmarowani tymi zintegrowanymi działkami po całym pokoju. W tej sytuacji lepiej było unikać nerwowych ruchów i poczekać na rozwój wydarzeń.
Ja bym się nigdzie nie śpieszył... to jest dość nerwowa sytuacja, ale oni zdewcydowanie nie wyglądają na ruskich...

: 02 kwietnia 2018, 20:27
autor: Keth
Szpital wojewódzki, 31 lipca 2025 01:35

Odsunięci na bok specjalsi przyglądali się ze skrywaną ekscytacją poczynaniom przybyszów. Podczas, gdy dwaj z nich pilnowali z wyczuwalnym luzem gromowców, pozostali skupili się wokół dziwacznego obiektu w kształcie cylindra oraz walających się wokół niego szczątków kosmity.

- Leave it, it's my dog - warknął klęczący na podłodze żołnierz WOTu, kiedy jeden z intruzów podniósł z płytek oderwaną psią łapę i włożył ją do niewielkiego pojemnika.

- I know - kiwnął głową w odpowiedzi obcy, potężny czarnoskóry mężczyzna z holograficzną flagą Nigerii na napierśniku egzoszkieletu - A special demand from our scientists. Someone would be very happy with this piece.

Drugi ze szturmowców - Milczarz nie znajdował w myślach innego terminu dla przybyszów - przyłożył do cylindra kanciasty instrument przypominający kombinację wiertarki i pneumatycznego młota, uruchomił urządzenie pośród niskiego wizgu elektronicznego napędu.

- We have only two minutes to next convergent impulse - oznajmił ostrzegawczym tonem trzeci komandos w egzoszkielecie, mężczyzna o bujnej rudej brodzie sterczącej spod przesłony hełmu - Disarm main controler and put tracking device on it! Should be enough! You three, to me!

Ukryta w wielkiej rękawicy dłoń rudowłosego wskazała na obu gromowców i szeregowca Dampca.

- On your legs, soldier! That was only a dog, not your girlfriend! Leave this room immediately together with Sergeant Norris, for your own safety.

Na przylegającym do zdewastowanego gabinetu korytarzu ktoś zaczął krzyczeć i jeden z pozostałych operatorów - już nawet nie NATO, czemu przeczyły nigeryjskie insygnia, tylko chyba całego ONZu - wybiegł z pomieszczenia ciągnąc za sobą autonomiczną dronę.
Specjalsi ONZ sprzątają pozostałości kosmity, pobierają próbki irasiada oraz majstrują przy cylindrze. Wam nakazali opuszczenie gabinetu w towarzystwie jednego ze swoich. Posłuchacie czy będziecie coś kombinowali?

: 02 kwietnia 2018, 20:50
autor: 8art
Widząc rezygnacje Franza Milcarz uznał, że jego brawurowy i śmiertelnie ryzykowny plan może się nie powieść. NIe pozostało nic innego jak posłuchać przybyszy. Wszystko zaczynało wskazywać, że typy nie były z ruskiego specnazu, tylko reprezentowały całą pieprzoną egidę ONZ. Oczywiście skoro tak było, to niewykluczone że mógł za progiem zobaczyć jakiegoś groźnego Wasyla. Miclarz jakoś sobie niewyobrażał, że ONZ mógł usunąć Gromowców, ba, nawet nie domyślał się, że Narody Zjednoczone mają tak świetnie wyposażoną jednostkę specjalną. Owszem nie było tajemnicą, że "niebieskie hełmy" był na misjach pokojowych, ale takim trepom było daleko do poziomu wyszkolenia specjalsów takich jak Szukalski, Maurer czy Milcarz, a tu jeb! Kolesie wyskoczyli ze sprzętem o jakim mógł pomarzyć. To co widział, daleko wykraczało poza wyobrażenie Bartka o ONZ.

- Zbieramy się chłopaki. - przekazał Maurowi i WOTowcowi.

: 02 kwietnia 2018, 20:53
autor: Keth
Szpital wojewódzki, 31 lipca 2025 01:36

Stawiając kroki z impetem zdolnym skruszyć szpitalne podłogowe kafelki, środkiem korytarza nadbiegł inny z przybyszów, otoczony lawirującymi wokół jego głowy dronami o niesymetrycznych kształtach.

- What happened with Colonel? - zapytał zatrzymując się obok skamieniałego w perfekcyjnym bezruchu dowódcy intruzów - Wounded?

- Not - odpowiedział major - Mental collapse, probably a side effect of heavy interaction with time paradox. I need a double dosis of benzerodoxin, combined with core essence of sectoids brain.

Medyk zerwał z uprzęży na biodrze jakiś futurystyczny aplikator, włączył go i podniósł rękę celując instrumentem w odsłoniętą szyję pułkownika.

- No, I meant him! - major pochwycił medyka za ramię i wskazał ruchem głowy na specjalistę Szukalskiego - He is the reason of this mental interruption. We need to pull him back from his torpor!

Medyk okręcił się na pięcie pośród wizgu serwomotorów zbroi i wbił aplikator w biceps prawego ramienia gromowca.

Sekundę później dowódca Etosu otworzył szerzej oczy i wydał z siebie przeciągły wizg, łapczywie chwytając powietrze. Jego szklisty dotąd wzrok odzyskał rozumny blask.

Ten sam wyraz zrozumienia pojawił się symultanicznie na pociętej bliznami twarzy pięćdziesięcioletniego oficera w egzoszkielecie.

- Colonel, everything alright? Are you back? - spytał błyskawicznie major.

- Yes, major. A minor disruption - odpowiedział dowódca przybyszów odrywając wzrok od gromowca i spoglądając na swego zastępcę - How's our progress?

- Object secured. One minute to next convergent impulse. Perfect timing. We need only to solve our unexpected... issue.

Major wskazał głową na Szukalskiego.
Dla tych, którzy się jeszcze nie domyślili: cała ta scenka była swoistym okiem puszczonym do Czegoja. Ponieważ jako gracz praktycznie przestał cokolwiek pisać, uznałem, że jego postać ponownie się zawiesiła wpadając w mentalny paraliż - a ponieważ jego kopia znajdowała się w tym samym miejscu i czasie, automatycznie wpadła w identyczny rodzaj paraliżu. A żeby wybrnąć z sytuacji, zdecydowałem się obudzić postać Czegoja aplikując jej futurystyczny biostymulant wyprodukowany z tkanki mózgowej sectoida!

: 02 kwietnia 2018, 20:57
autor: 8art
I tak Szukalski stał się nieczysty! :o

: 02 kwietnia 2018, 21:27
autor: Keth
Szpital wojewódzki, 31 lipca 2025 01:37

Wychodząc pośpiesznym krokiem na korytarz, specjalista Milcarz zauważył wbity w przeciwną ścianę tomograf i sterczącą ze szczeliny między machiną i budulcem ludzką nogę.

- Ja pierdolę, kapitan Kornik! - wyrzucił z siebie operator - I sierżant Mrozik!

- Brak odczytów życiowej aktywności - odpowiedział po polsku jeden z asekurujących żołnierzy Etosu oenzetowców, anonimowy w swoich zasłaniającym niemal całą twarz hełmie - Dołączcie do waszego dowódcy, tam stoi.

Ponaglani dotykiem rękawic, bynajmniej nie wrogim, ale zdecydowanym - trzej wojskowi stanęli obok wpatrzonego w dwóch gości w egzoszkieletach specjalisty Szukalskiego.

- Sergeant Norris, a standard purging procedure - polecił jeden z obcych. Większa od pozostałych drona zawisła nad głowami gromowców, a potem wydała z siebie wysoko modulowany elektroniczny pisk, na dźwięk którego wojskowi złapali się za ukryte pod hełmami uszy.

Elektronika ich wspomaganych komputerowo hełmów wyłączyła się w jednej sekundzie, HUDy zgasły, ucichł szum panujący w radiowym eterze.

- Complete removal of all digital data - oznajmił sierżant Norris - They are clear. Thirty seconds to convergent impulse. We need to move.

- All operators to jumping point, now! - polecił rozmówca sierżanta i właściciele egzoszkieletów w jednej chwili wyminęli zbitych w kupkę Etosów biegnąc w stronę wejścia do sąsiadującej z korytarzem sali konferencyjnej.

- Ostatnia sprawa - pułkownik pochylił się nad specjalistą Szukalskim, wbił oczy w jego twarz - Czeka cię wiele niebezpiecznych wyborów. Działaj z głową. Skończ się zawieszać. Liczę na ciebie, we własnym interesie. Nie spierdol niczego, bo wtedy i ja będę miał problemy.

- Colonel, twenty seconds!

Olbrzym w egzoszkielecie odwrócił się od gromowców i pobiegł w ślad za resztą niezwykłego oddziału. Chwilę po tym jak zniknął za ścianą sali konferencyjnej, skamieniali z wrażenia wojskowi usłyszeli dźwięk stłumionego grzmotu. Huk wstrząsnął ścianami szpitala, rzucił zaskoczonych żołnierzy na kolana. Dziwny fioletowy blask rozjaśnił na sekundę ciemność piętra, po czym zgasł bezpowrotnie.

- Co to? - wykrztusił Milcarz wyciągając z kabury na udzie Chrobrego - Znowu atak?

Na zewnątrz budowli dał się słyszeć inny dźwięk: charakterystyczny łoskot łopat nadlatujących śmigłowców.

- Myślę... myślę, że już ich nie zobaczymy... a raczej na pewno tak... zobaczymy... - powiedział nieswoim głosem specjalista Daniel Szukalski - Powinniśmy stąd iść... Na dół, na świeże powietrze... Chyba zaraz zwymiotuję...

[center]KONIEC[/center]

: 02 kwietnia 2018, 21:59
autor: 8art
Bardzo fajna przygoda. Swietny klimat jak zawsze u Ciebie. Opisy MEGA, pomysly political - fiction po prostu rozwalajace. Czytalem i prawie spadalem z krzesla ze smiechu.

Jedyne rzeczy jakie bym wypunktowal do przemyslenia to fakt, ze momencie pojawienia sie specjalsow z przyszlosci, BG stracili jakakolwiek inicjatywe. Wszystko bylo teatrem jednego aktora a gracze byli tylko asystami. Nawet nie wiadomo bylo co tu napisac.

No a drugie, ale to tylko pod katem robienia z PBF opowiadania: bardzo zmienil sie klimat z poczatowo rubasznego w klimat ostrej rozwalki. Dla mnie sie to dalo odczuc, bo sam zaczalem innaczej opisaywac swoja postac. Mozna tylko gdybac, jakby to wygladalo jakby jechac dalej poczatkowym torem.

Niemniej jednak swietnie sie bawilem!