Strona 13 z 25
: 07 sierpnia 2018, 00:20
autor: 8art
No wlasnie Koszal. Wez no przemysl sprawe. Bastien wydaje sie fajna postacia. Szkoda by bylo...
: 08 sierpnia 2018, 21:26
autor: Keth
Opowiem Wam krótko o znaczeniu tej scenki rozgrywającej się na oczach Leona. Otóż jakiś czas temu Szpitalnicy opracowali niezawodną metodą wykrywania aktywnego wirusa Primera. Noszą przy sobie pojemniki wypełnione odżywczym płynem, z zanurzonym w środku mięśniem (najczęściej końskim) zainfekowanym cząstkami grzybni. To doskonały detektor Primera, leperosów, dronów oraz grzybiczych pól, bo żerujący w mięśniu wirus potrafi wyczuwać na określonym niewielkim obszarze obecność wirusowych krewniaków.
Kiedy zatem czujka taka znajdzie się w pobliżu źródła Primera (albo jego nosiciela, często człowieka zainfekowanego wirusem wskutek zażywania płonu), mięsień w odżywce zaczyna się spazmatycznie poruszać. Ten system detekcji, dostępny tylko dla Szpitalników, jest w 100% niezawodny.
Fajnie byłoby Wam wejść w posiadanie takiego cudeńka, ale legalnie nie jest to możliwe...
: 08 sierpnia 2018, 22:12
autor: Suriel
No... to trudno, jak się legalnie nie da to się nie da wcale. Przecież tacy praworządni obywatele jak Abdel i reszta nie mogą postąpic inaczej. /EVILS/
: 14 sierpnia 2018, 12:12
autor: Suriel
No dobra... wygląda na to że potrzebuje wsparcia i wuedzy pod kątem uzywek w systekie Degenesis bo nie mam pojęcia co do mnie mówi Barthez. Pomoże ktoś?
: 14 sierpnia 2018, 13:13
autor: 8art
Tak na szybko. Podane przez dziewczyne nazwy to rozne rodzaje Plonów, pozyskiwanych podczas kwitniecia Pol Zarodnikow - charakterystycznych miejsc skazonych Primerem, zaleznych od czakry.. I tak np Bion pochodzi z Polanii, Unity z Franki, a wspomnainy Glory z Purgare. Diskordia to już troche inna historia.
Substancja sprzedawana jest w podobnych do pszczelich gniazd ;owocow; i nalezy ja wdychac. Kazdy rodzaj plonu ma inny efekt, ale zakaza Sepsa i w dluzszej perspektywie czesto zazywany zmienia czlowieka w Leperosa. Zakladam ze placowka ma tez w ofercie bardziej tradycyjne srodki narkotyczne.
: 14 sierpnia 2018, 14:13
autor: Suriel
Bleeee... leperos, wolę klasykę. Abdel nigdy by się nie poniżyl do ryzykowania tego typu substancji jaką zażywa plebs. A już na pewno nie w obecności szefa ochrony, czułego Ucha Prezesa. Znaczy ojca.

: 14 sierpnia 2018, 14:28
autor: Keth
Proponuję, aby Abdel sięgnął po jakieś łagodne narkotyki, marihuanę czy ostatecznie heroinę dla przykładu. Apokaliptycy handlują nie tylko płonem, również klasycznymi używkami. Jeśli natomiast dziedzic zdecyduje się na ich sztandarowy produkt, może spodziewać się odlotu swego życia (o różnych efektach w zależności od tego, pod którą czakrę podciąga się zebrany płon).
Płon to drobnoziarnisty proszek o białej barwie, będący w rzeczywistości pozaziemską grzybnią zainfekowaną wirusem Primera. Daje rozliczne efekty, rozgrzewa ciało i umysł, wzmacnia siłę woli albo wprawia w przyjacielski nastrój, otępia na ból, zimno czy ciepło. Jest to narkotyk popularny zarówno wśród wojowników (odmiana dodająca animuszu) jak i biedoty (pozwala zapominać o głodzie i chłodzie). Apokaliptycy szmuglują go na kontynentalną skalę, z pól grzybni macierzystej na terenach bezpowrotnie zainfekowanych przez Primera do każdego zakątka mniej lub bardziej cywilizowanej Europy (oraz okazjonalnie Afryki).
Trzeba jednak pamiętać, że płon w pewnym momencie doprowadza do trwałego zainfekowania nosiciela, bo układ odpornościowy biorcy nie jest w stanie zwalczać bez końca kumulującej się w organizmie grzybni. Od tego momentu infekcja grzybicza rozwija się na własną rękę, przede wszystkim w układzie oddechowym, nerwowym i krwionośnym. Wtedy pojawiają się pewne przerażające zmiany osobowości. Chory, określany często mianem leperosa, potrafi roznosić tę chorobę wszędzie wokół siebie. Leperos ustawicznie kaszle, co powodowane jest grzybiczną flegmą zalegającą w jego płucach. Drobinki śliny i flegmy padają na ziemię, rośliny, zwierzęta czy ludzi i jeśli udaje im się przedostać do wnętrza organizmów nosicieli (wystarczy niewielkie skaleczenie), wirus rozpoczyna mnożenie swych komórek w nowym nosicielu.
To dlatego Szpitalnicy (którzy dzięki wieloletnim badaniom zdołali odkryć tajemnicę białego proszku) toczą z jego dilerami nieprzejednaną wojnę. I to dlatego skrzętnie ukrywają przed opinią publiczną szokujące operacje prewencyjne, w trakcie których eksterminują całe społeczności leperosów.
Lecz rola ruchomego źródła infekcji to tylko jedna rola leperosa. Drugą jest całkowicie obcy normalnym homo sapiens szósty zmysł, mogący się kojarzyć z psioniką. Leperosi w miarę postępowania choroby czują coraz silniejszą więź z całym światem Primera, wyczuwają jego komórki w innych nosicielach, a także pulsującą w ich umysłach ponadwymiarową jaźń. Jest to uzależnienie tak niebywale silne, że nie da się go zwalczyć nawet najnowszymi preparatami antygrzybicznymi Szpitalników (chociaż ci nadal prowadzą badania nad nowymi specyfikami leczniczymi). Leperos, który choć raz poczuł ten psioniczny zew, na zawsze traci człowieczeństwo).
Jeśli o zasady gry idzie, proces zagrzybienia organizmu odnotowuje się na kratkach ciągu Spore Infestation, lecz chociaż kilka pierwszych kratek nie powoduje żadnych efektów ubocznych i daje się wyleczyć preparatami grzybobójczymi, trzeba pamiętać, że czujki Szpitalników wierzgają w odżywce nawet w obecności kogoś, kto ma tylko jedną kratkę skażenia!
: 14 sierpnia 2018, 17:13
autor: Keth
Jak już jesteśmy w temacie Primera, dodam jeszcze kilka słów. Szpitalnicy znają pięć mutacji tego wirusa, nieznacznie się od siebie różniących (znacznie nieznacznie - pojęcie względne). To znaczy, że wszystkie pięć zainfekowanych asteroid miało go na sobie, ale po lądowaniu na Ziemi wirus rozwinął się w każdym miejscu upadku nieco odmiennie. Jedna asteroida walnęła w Warszawę, druga we francuski Massif Central, trzecia w Hiszpanię, czwarta we Włochy, piąta zaś w Bałkany. Wokół tych kraterów zaczęła się rozrastać mutagenna grzybnia podlegająca własnej nieziemskiej ewolucji i zakłócająca coraz silniej ziemski ekosystem. Wskutek zarażenia tą grzybnią pojawiły się nowe gatunki zwierząt oraz Wynaturzeni - ludzie z przekształconym kodem genetycznym. Grzybnia, będąca źródłem sepsis, rozrasta się cały czas i jeśli nic jej nie przeszkodzi, w pewnym momencie zainfekuje cały świat (i wówczas ludzkość przestanie istnieć, a jej miejsce zajmie nowy rozumny gatunek, Homo Degenesis, czyli Wynaturzeni).
Szpitalnicy jako najbardziej rozwinięta naukowo frakcja robią wszystko, co możliwe, by postęp Primera zatrzymać. Produkują pestycydy oraz środki owadobójcze mające zdziesiątkowac roje owadów Primera (bo za pomocą owadów wirus najłatwiej szerzy swe komórki), leczą lżej zakażonych albo eksterminują potajemnie tych bez nadziei; przede wszystkim zaś edukują w zakresie niszczycielskiego efektu zażywania płonu. Przez długi czas próbowali utrzymać otwarty korytarz na Ukrainę i do Azji, ale pola macierzyste urosły tam w końcu do takich rozmiarów, że dosłownie zakryły infrastrukturę Szpitalników. Teraz czerwonokrzyżowcy starają się wykorzystać w walce z Primerem nanoidy pozyskiwane z dawnych zapasów medycznych, powodujące krystalizację grzybni. Coś dzieje się również w Pollenie, coś niemożliwego na razie do wytłumaczenia, co powoduje punktowe zanikanie pól zarodnikowych zastępowanych przez dziwaczne fraktalowe lasy.
Co do uzależnienia od płonu, napomknę jeszcze, że ów pojawiający się na późniejszym etapie choroby dar psioniki wywołuje u bardziej uduchowionych biorców wrażenie zjednoczenia z bogiem, z ponadwymiarową jaźnią kontrolującą cały wszechświat. To dlatego do grupy zażywających ten narkotyk należą również mistycy wszelakiego rodzaju, nieświadomi prawdziwego zagrożenia i pragnący nawiązać bezpośredni kontakt ze Stworzycielem.
Podoba mi się w planach wydawniczych Sixmorevodki to, że tym świecie cały czas dzieje się coś nowego i układ sił w walce z Primerem właśnie się zmienił, na niekorzyść ludzi. Przez kilka lat dzielących nas od wydania podstawki fani dostawali jedynie strzępki informacji o tym, że była jeszcze szósta asteroida, która uderzyła w Atlantyk i zatonęła. Suplement Black Atlantic to właśnie inauguracja szóstej mutacji wirusa i wierzcie mi na słowo, wcześniejsze pięć to pikuś w porównaniu z szóstym, bo tamte wywołują powolną przemianę ludzkiego płodu, a najnowszy przetwarza w ekspresowym tempie oryginalnego nosiciela!
Każdy dodatek pozwala też zrozumieć więcej z materiałów opublikowanych wcześniej. Z podstawki dowiedziałem się na przykład dwa lata temu, że pewien człowiek na Bałkanach uruchomił stację radarową, której sygnał wprawił w katastroficzne ożywienie Starożytnego panującego we wschodniej Borce. Czernobog zebrał wówczas ogromną armię dzikich plemion i ruszył na południe miażdżąc niejako przy okazji uchodzącą za siódmy cud świata Republikę Praską. I nadal przerąbuje się przez dawną Jugosławię, ponieważ na drodze stanął mu bardzo trudny teren i zamieszkujący go bałkańscy Wynaturzeni. I dopiero po dwóch latach okazało się, kim był ten człowiek. I dlaczego sprowokował Czernoboga do opuszczenia byłych Niemiec. Żeby otworzyć korytarz tranzytowy przez środkową Europę do mitycznego miejsca, o którym prawie nikt nie wie, a które zwie się Bajkonur. Ale po co? Kto i dlaczego chce się tam udać? Czekam niecierpliwie na kolejne dodatki, bo każdy z nich odkrywa kolejny niewielki fragment układanki, w tym również nowe sekrety korporacji RG.
: 14 sierpnia 2018, 22:00
autor: Nanatar
Łagodne narkotyki.., lub ostatecznie heroinę. Jeśli to lekkie to niech sięga,

I tak mi ulżyło bo wyobraziłem sobie jak nakazuje upchać gniazdo sporów w kufrze z piorunnikiem.
Polecam dla dziedzica Bieluń dziędzierzawę, albo sporysz wychodowany na czystym od sporów zbożu.
: 15 sierpnia 2018, 15:50
autor: Suriel
Pamiętaj, że Keth wychowuje siew kraju gdzie są Haszbary i wiele więcej wolno... Więc pisze zapewne ze swojej perspektywy

Aaaa.... i zapomniałem o najważniejszym, ma prace związaną z dystrybucją grzybów, nic dziwnego że system Denegensis mu pasuje.
Wszystko żart, no offence :/uklon
Ps. O! Kuferek. Dobrze, że mi o nim przypomniałeś Nantarze. Nie bój się nie wsadzę tam grzybicznych sporów... ale możesz się o niego dalej martwić

: 15 sierpnia 2018, 21:20
autor: Kargan
A to Keth nie siedzi w Niemcach już ? Swoją drogą tkwię już 6 tydzień w Amsterdamie a w Coffee shopie byłem raz

czasu jakoś nie ma...
: 16 sierpnia 2018, 08:59
autor: 8art
A to siedzial w Niemczech???

Pewnie za przerzut grzybków na terenie Europy
: 16 sierpnia 2018, 09:17
autor: Suriel
Pewno królik go wsypal bo piwa od niego nie dostał.
Ale skoro siedzi to się teraz w końcu wyjaśniło dlaczego rzadziej pisze.
: 16 sierpnia 2018, 09:48
autor: Nanatar
Eeeee, jakby siedział w Niemczech to na pewno by dostęp do netu miał. Własna cela, siłka, basen i necik, w sumie wymarzone warunki, tylko ćwiczyć i pisać. A może by coś zaaranżować...
Jak się postaramy, to możemy przesyłać regularnie krokiety z grzybami, a nawet i kapustą.
: 16 sierpnia 2018, 10:01
autor: Keth
Jajcarze jesteście! Królik mnie nie wsypał, bo mam na niego haki! Gwoli sprostowania co do pobytu, mieszkam od 11 lat w Niemczech, ale od 17 pracuję w Holandii, codziennie przejeżdżam przez granicę tam i z powrotem.
Co do fabuły ITB, jak widzicie dalszy pobyt w Tulonie? Pamiętajmy, że to nie element scenariusza, tylko wrzutka z pamiętnika podróżnika. Ja bym proponował, by ograniczyć się do wizyty dziedzica w dziupli apokaliptyków oraz porannego wypadu Leona do Ferrallies (Abdel może w tym czasie odespać nocną eskapadę). A potem na wozy i przeskoczymy z fabułą do do następnego punktu programu, którym jest zwiedzanie Okopconego Szlaku. Może być?