PBF - Travarskie pogranicze
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Przyjąłem, że pracujecie dla obsydiańskiego kupca Omasu, ale to przyykrywka bo macie zrobić rekonesans na Złoziemiu odnośnie zagrożenia jakie stwarza na razie nieokreślony samozwańczy książę. Komendant stanicy w erwie - nadsetnik Ambengen jest uprawniony do negocjacji, jakby coś przekraczało jego uprawnienia, zwróci się do przełożonych. Kwestie powrotu osadników i pozwolenia Alerom na dalsze prace może załatwić samodzielnie. Negocjacjami umowy handlowej może się zająć przedstawiciel waszego "nowego" pracodawcy kupca Omasu. Skopiowowanie fragmentu księgi w zakresie jaki podałeś fauvaulu jest możliwe, z tą fragmentaryczną kopią możecie ponownie odwiedzić Alerów i sprawdzić czy są zainteresowani oryginałem.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
W Erwie panuje niezły harmider. Trwa rozlokowywanie nowych żołnierzy, T`skrang Tsuran ze swoimi marynarzami reperuje ich rzeczny statek "Ważka". Zdaliscie raport nadsetnikowi Ambengenowi. Jeszcze tego dnia ruszyło poselstwo do Alerów - statkiem powietrznym, by uniknąć zagrożenia ze strony psiogłowych. Zaakceptowano na razie zawieszenie broni na 2 lata po negocjacjach i natychmiastowy powrót osadników do opuszczonych wsi. W stanicy mogliście nieco odpocząć i pomyśleć. Fauvaul rozpoczął kopiowanie księgi, nie wiem czy Ktoś mu pomaga?
Generalnie następnego dnia koło południa powinniście mieć skopiowane 2 strony księgi i katrę tytułową by okazać je Alerom do analizy, by potwietrdzili czy tej księgi szukają. Bo szukają 3 ksiąg, jak to jedna z nich to macie fart, jeśli to tylko kopia to dużo mniejszy fart. Negocjacje co do umowy handlowej poczekają do wiosny.
Przed nocą dotarł informacja od konnego zwiadu, raczej jego niedobitków. Natrafili na dziwne okrągłe lodowe kręgi na śniegu, w środku kręgu coś było ale nie zdołali sparwdzić co, bo uderzyła na nich wilcza jazda, zwiad twierdzi, że to nie były gobliny a dużo masywniejsi od nich jeźdźcy o rasie trudnej do określenia....
Techniczny.
Zastanówcie się jak chcecie dotrzeć na Złoziemie,
1. Pieszo - udając najemników np. ?
2. Statkiem rzecznym Ważka jako przemytnicy?
3. Jakoś inaczej - jako handlarze broni, kupcy, handlarze niewolników?
4. Użyjecie jakichś kontaktów? Np. pomocy Elfów ze szczepu Yeshandii?
5. Może warto pokazać symbol jaki znaleźliście przeszukując miejsce gdzie lądował Therański galeon... Ktoś pamięta co to było?
6. Sprawdzacie może motyw z kręgami lodowymi? Czy ignorujecie?
Generalnie następnego dnia koło południa powinniście mieć skopiowane 2 strony księgi i katrę tytułową by okazać je Alerom do analizy, by potwietrdzili czy tej księgi szukają. Bo szukają 3 ksiąg, jak to jedna z nich to macie fart, jeśli to tylko kopia to dużo mniejszy fart. Negocjacje co do umowy handlowej poczekają do wiosny.
Przed nocą dotarł informacja od konnego zwiadu, raczej jego niedobitków. Natrafili na dziwne okrągłe lodowe kręgi na śniegu, w środku kręgu coś było ale nie zdołali sparwdzić co, bo uderzyła na nich wilcza jazda, zwiad twierdzi, że to nie były gobliny a dużo masywniejsi od nich jeźdźcy o rasie trudnej do określenia....
Techniczny.
Zastanówcie się jak chcecie dotrzeć na Złoziemie,
1. Pieszo - udając najemników np. ?
2. Statkiem rzecznym Ważka jako przemytnicy?
3. Jakoś inaczej - jako handlarze broni, kupcy, handlarze niewolników?
4. Użyjecie jakichś kontaktów? Np. pomocy Elfów ze szczepu Yeshandii?
5. Może warto pokazać symbol jaki znaleźliście przeszukując miejsce gdzie lądował Therański galeon... Ktoś pamięta co to było?
6. Sprawdzacie może motyw z kręgami lodowymi? Czy ignorujecie?
Ostatnio zmieniony 16 lutego 2012, 13:23 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
W kwestii kopiowania księgi Goldhart chyba za dużo talentów nie ma ale co będzie mógł to chętnie pomoże.
Zdecydowanie optuje za zadekowaniem się na Ważce. Darmowy transport, nóg i tyłków szkoda, o odparzenia łatwo... A i z kapitanem zażyłości zaznamy, może w zaufaniu co więcej powie.
Fauval zna się na broni, możemy poudawać handlarzy czy też eskortę kupca. Może dzięki temu uda nam się dotrzeć do ludzi którzy "coś mogą wiedzieć".
Elfy proponuje zostawić jako jakieś zaplecze, odwody na wypadek pilnej pomocy.
Szkoda na początku zużywać tak miłą przysługę.
Co do spinki w kształcie kobry... Dobrze ją mieć ze sobą ale najpierw wypada rozpytać co to za znak. O ile się da to wykorzystamy.
A o ile zda się zgrać w czasie z wypłynięciem Ważki, zależne od odległości od stanicy/Erwy, można wybadać na szybko co to za dziwne kręgi. Oczywiście ze szczególną uwagą na wspomnianych wilczych jeźdźców.
Zdecydowanie optuje za zadekowaniem się na Ważce. Darmowy transport, nóg i tyłków szkoda, o odparzenia łatwo... A i z kapitanem zażyłości zaznamy, może w zaufaniu co więcej powie.
Fauval zna się na broni, możemy poudawać handlarzy czy też eskortę kupca. Może dzięki temu uda nam się dotrzeć do ludzi którzy "coś mogą wiedzieć".
Elfy proponuje zostawić jako jakieś zaplecze, odwody na wypadek pilnej pomocy.
Szkoda na początku zużywać tak miłą przysługę.
Co do spinki w kształcie kobry... Dobrze ją mieć ze sobą ale najpierw wypada rozpytać co to za znak. O ile się da to wykorzystamy.
A o ile zda się zgrać w czasie z wypłynięciem Ważki, zależne od odległości od stanicy/Erwy, można wybadać na szybko co to za dziwne kręgi. Oczywiście ze szczególną uwagą na wspomnianych wilczych jeźdźców.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Naprawa Ważki potrwa jeszcze kilka dni minimum 4-5. Kapitan ważki T`skrang Tsuran poprosił ws o chwilę rozmowy, powinien wrócic na Złoziemie by dostarczyć ładunek broni dla rodu Acoma, walczącego z samozwańczym Władcą złoziemi, czarnym księciem sługą starożytnego kultu zła, którego symbolem jest atakująca kobra. Prosi Was o pomoc w zakupie 500 zestawów uzbrojenia - miecze lub i topory jednoręczne, tarcze piechoty, utwardzane skórznie, można nieźle zarobić, na takiej dostwie.
O ile Tsuran nie łga, to wspomożenie wroga czarnego księcia może być bardzo dobrym ruchem..
Spokojnie możecie zacząc negocjacje na temat ew. dostawy broni dla rodu Acoma, oraz sparwdzić co to za lodowe kręgi np. co robicie?
O ile Tsuran nie łga, to wspomożenie wroga czarnego księcia może być bardzo dobrym ruchem..
Spokojnie możecie zacząc negocjacje na temat ew. dostawy broni dla rodu Acoma, oraz sparwdzić co to za lodowe kręgi np. co robicie?
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Przespaliscie się, do południa kolejnego dnia Fauvaul z pomocą skryby skopiował 2 strony księgi dla Alerów. Przed obiadem przybyl kolejny zwiadowca, wilcza jazda uderzyła na jedną z grup osadników wracających do swoich siedzib, żołnierze i osadnicy poniesli duże starty ale odparli atak. ale gobliny uprowadziły nieco osadników w różnym wieku, także dzieci. Za goblinami wysłano konny zwiad, ale zwiadowcy nie wrócili. Pogoda się pogarsza, wieje silny wiatr, co uniemozliwia uzycie okrętu powietrznego. Ruszyliście, konno - krasnolud na kucu. Robi sie coraz zimniej, macie 20 konnych lansjerów i 3 konnych zwiadowców. Zmierzacie wśród kurzawy w strone miejsca gdzie wilcza jazda uderzyła na osadników. Dotarliście po jakichś 2 godzinach w miejsce tego ataku. Śnieg zasypal niemal wszystkie ślady. Widzicie grupę około 15 wilczych jeżdźców... oddalonych jakieś 300 metrów, co czynicie? Przypominam jest regularna śnieżyca jakieś minus 15 stopni i dość silny wiatr połączony z opadami śniegu. Gobliny jakby kogoś ochraniały, ale widoczność marna by z takiej odległości powiedzieć coś więcej.
Ostatnio zmieniony 17 lutego 2012, 15:58 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Gobliny przysłały negocjatora... Nasza szaman chce rozmawiać z wami trzema, tu wskazuje na was zacni Adepci. My z odziałem wilczej jazdy zostać blisko żołnierzy. Szaman mieć 3 ogrów ochroniarzy, wy akceptować warunki?, jak nie my walczyć.... Jest zimno o walce konno można zapomnieć, z 25 cm śniegu napadało i nadal pada, wilki też nie poszarżują ale i tak wilcza jazda jest lepiej przystosowana do walki w takich ciężkich warunkach. To jak idziecie do szamana Togruka Władcy Zimowej Zamieci porozmawiać? Czy wymiękacie?
Ostatnio zmieniony 18 lutego 2012, 14:02 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Zostawiliście wierzchowce lansjerom, sami ruszacie brnąc w śniegu i zawieji w strone oddalonego jakieś 10 m od was starego szaman Goblinów Togruka, 3 ponad 2 metrowe ogry w cięzkich skórzniach z metalowymi dodatkami. Ogry są uzbrojone w bron dwuręczną kolejno w: maczugę, młot i topór. Szaman ma laske oraz zakrawawiony nóż, stoi na lodowym kręgu bardzo regularnym nieco przysypanym śniegiem, ale widac w wielu miejscach wypolerowany lód, obok leża zamarznięte, przysypane śniegiem ciała. Oni zgineli dość dawno, raczej zamarzli. Jestem Togruk Władca Zimowej zamieci, czego chcecie, nie czynimy niczego złego... Ja skonczyłem tu moje sprawy, chciałbym wrócic do domu? Wy chyba też nie macie ochoty na walkę, mam dużo więcej wilczych jeźdćów jak Wy. Pytam czemu zawdzięczam wizytę Adeptów?
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Ostatni atak to nie było dzieło moich wojowników, ale wcześniejsze ataki i owszem. Zapłacicie za śmierć naszych braci w niedawnej walce, przez was straciłem możność złożenia tych dwóch dzieci mojemu Władcy, siwy goblin zmrużył oczy, padła krótka komenda w dziwnej mowie Bojowe Ogry ruszyły, szaman wycofał sie i wsiadła na wilka, z pewnej odległości słychac jego inwokację... Wilcza jazda zaatakował lansjerzy nie dali sie zaskoczyć w śnieżnej kurzawie trwa bezpardonowa walka, wkrótce śnieg pokrywa sie krwią, ale Wy musicie walczyć z ogrami. Stoicie blisko lodowego kręgu ale walk trwa poza nim.
Wygrywacie inicjatywę. Walka.
Darion jest najszybszy, potem Goldhart na końcu Fauvaul:
Starcie I (2 rundy):
Darion:
Człowiek, z tatuażem smoka dzierżący miecz oraz sztylet w lewej dłoni, zdecydowanie górował szybkościa nad masywnym ogrem z maczugą nabijaną kolcami, gruba jak udo człowieka, Darion szukał luki w obronie Ogra, nie było łatwo poruszać się w śniegu sięgajacym momentami niemal do kolan, zimny witar i sypiacy śnieg utrudnia widoczność. Darion wyprowadził piękne pchnięcie z zaskoczenia w tułów ogra ciosa powalił by człowieka ale ogra tylko rozwścieczył, uniknąłeś pierwszego ciosu wielkiej maczugi, wykorzystując to że ogr chybił wbiłeś długi sztylet w jego udo, po czym ogr kopnął Cię zdrowa nogą i uderzył maczugą, zdołałeś się odsunąć więc maczuga Cię tylko musnęła - dostałeś 17 obrażeń (kopnięcie + cios maczugi). Po ciosie maczugi wyprowadziłeś celne cięcie mieczem - za 16 obrażeń. (Ty masz 17 obrażeń od maczugi; Ogr stracił 55, 25 - atak z zaskoczenia, 9- cios sztyletem w udo i 16 cięcie mieczem, zostało mu 30).
Goldhart:
Zwiadowca w zbroji kurtkowej zaciskający dłonie na rekojeści miecza, Twoim przeciwnikiem jest ogr z toporem, masa mięśni rusza na Ciebie, atakujesz jako pierwszy, Pierwsza runda zakończyła się wzajemnym unikaniem ciosów, drasnałeś tylko ogra za 12 obrażeń w udo, W drugim starciu wyprowadziłeś celny cios w tułów ogra za 21 obrażeń. Następnie sparowałeś częściowo cios topora, niemal wypuściłeś miecz. Ogr siłą swego ciosu zadał ci 19 obrażeń, odrzuciło Cie ponad metr, śnieg zamortyzował upadek. (Ty 19 obrażeń i 1 rana ciężka, Ogr dostał 33 obrażenia (cios mieczem w udo oraz tułów), zostało mu 50 żyw.)
Fauvaul:
Krasnolud w ciężkiej zbroji z szablą o nazwie krwawy uśmiech, zadaje potężne cięcie za 28 obrażeń, potem unika ciosu młota - koniec rundy pierwszej. Runda druga, kolejne poteżne cięcie szablą trafia ogra traci 32 żywotności, po 2 otrzymanych ciosach ogr uderza celnie mlotem za 11 zywotności, ciężki pancerz krasnoluda i cześciowy unik uratowały go przed poważniejszymi obrażeniami). (Fauvaul ma 11 obrażeń, ogr 60 (dostał 2 razy szablą) zostało mu jakieś 24).
Wygrywacie inicjatywę. Walka.
Darion jest najszybszy, potem Goldhart na końcu Fauvaul:
Starcie I (2 rundy):
Darion:
Człowiek, z tatuażem smoka dzierżący miecz oraz sztylet w lewej dłoni, zdecydowanie górował szybkościa nad masywnym ogrem z maczugą nabijaną kolcami, gruba jak udo człowieka, Darion szukał luki w obronie Ogra, nie było łatwo poruszać się w śniegu sięgajacym momentami niemal do kolan, zimny witar i sypiacy śnieg utrudnia widoczność. Darion wyprowadził piękne pchnięcie z zaskoczenia w tułów ogra ciosa powalił by człowieka ale ogra tylko rozwścieczył, uniknąłeś pierwszego ciosu wielkiej maczugi, wykorzystując to że ogr chybił wbiłeś długi sztylet w jego udo, po czym ogr kopnął Cię zdrowa nogą i uderzył maczugą, zdołałeś się odsunąć więc maczuga Cię tylko musnęła - dostałeś 17 obrażeń (kopnięcie + cios maczugi). Po ciosie maczugi wyprowadziłeś celne cięcie mieczem - za 16 obrażeń. (Ty masz 17 obrażeń od maczugi; Ogr stracił 55, 25 - atak z zaskoczenia, 9- cios sztyletem w udo i 16 cięcie mieczem, zostało mu 30).
Goldhart:
Zwiadowca w zbroji kurtkowej zaciskający dłonie na rekojeści miecza, Twoim przeciwnikiem jest ogr z toporem, masa mięśni rusza na Ciebie, atakujesz jako pierwszy, Pierwsza runda zakończyła się wzajemnym unikaniem ciosów, drasnałeś tylko ogra za 12 obrażeń w udo, W drugim starciu wyprowadziłeś celny cios w tułów ogra za 21 obrażeń. Następnie sparowałeś częściowo cios topora, niemal wypuściłeś miecz. Ogr siłą swego ciosu zadał ci 19 obrażeń, odrzuciło Cie ponad metr, śnieg zamortyzował upadek. (Ty 19 obrażeń i 1 rana ciężka, Ogr dostał 33 obrażenia (cios mieczem w udo oraz tułów), zostało mu 50 żyw.)
Fauvaul:
Krasnolud w ciężkiej zbroji z szablą o nazwie krwawy uśmiech, zadaje potężne cięcie za 28 obrażeń, potem unika ciosu młota - koniec rundy pierwszej. Runda druga, kolejne poteżne cięcie szablą trafia ogra traci 32 żywotności, po 2 otrzymanych ciosach ogr uderza celnie mlotem za 11 zywotności, ciężki pancerz krasnoluda i cześciowy unik uratowały go przed poważniejszymi obrażeniami). (Fauvaul ma 11 obrażeń, ogr 60 (dostał 2 razy szablą) zostało mu jakieś 24).
Ostatnio zmieniony 20 lutego 2012, 17:56 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Starcie II (kolejne 2 rundy, czyli trzecia i czwarta):
Darion:
Człowiek, z tatuażem smoka dzierżący miecz oraz sztylet w lewej dłoni, nadal zdecydowanie góruje szybkością nad masywnym ogrem z maczugą nabijaną kolcami, w trzeciej rundzie zdolałeś celnie pchnąć sztychem miecza za 12 obrażeń, otrzymałeś cios maczugą za 11 obrażeń, w 4 rundzie cięcię miecza poprawione pchnięciem sztyletu powaliły ogra (Ty masz 29 obrażeń od maczugi po 4 rundach; Ogr mający ponad 1/sił po pierwszych dwóch rundach padł po Twoich kolejnych ciosach w rundzie trzeciej i czwartej).
Goldhart:
Zwiadowca w zbroji kurtkowej zaciskający dłonie na rekojeści miecza, Twoim przeciwnikiem jest ogr z toporem. Twój pzreciwnik ma większość sił i cięzko Cię zranił, w trzeciej rundzie wykorzystując jego pewnośc siebie zadałeś mu bardzo silny cios, za 27 obrażeń i uniknąłes jego topora. W rundzie 4 zadałes kolejny cios za 14 obrażeń i oberwałeś toporem za 11 obrażeń. Starcie zakończyłes silnym pchnięciem i zwalileś się w śnieg razem z nieprzytomnym ogrem przygnieciony jego ciężarem (Ty 30 obrażeń po 4 rundach i 1 rana ciężka, Ogr padł.)
Fauvaul:
Krasnolud w ciężkiej zbroji z szablą o nazwie krwawy uśmiech, zadaje potężne cięcie za 25 obrażeń, potem obrywa młottem za 12 obrażeń - koniec rundy trzeciej. Runda czwarta, kolejne potężne cięcie szablą eliminuje ogra). (Fauvaul ma 23 obrażenia po 4 rundach, ogr padł).
Techniczny:
Po starciu z ogrami widzicie, że wilcza jazda sie wycofała, celem tej walki było umożliwienie ucieczki szamanowi Tugrokowi. Nieźle oberwaliście, ale możecie chodzić, Wygrzebaliście Goldharta spod cielska powalonego ogra. Mogliście się przyjrzeć lodowemu kręgowi, po odgarnięciu śniegu wśrodku kęgu z lodu widać zamarznięte ludzkie niemowle. Szaman stwierdził, że to nie oni uderzyli na uchodźców, może kłamał może nie. Zginęło kilku żołnierzy dokładnie 4. Kilku jest rannych. Możecie udać się do najbliższej wioski, by sprawdzić co z uchodźcami i patrolem jaki ich ochraniał albo wrócić z pustymi rękoma do Erwy.
Darion:
Człowiek, z tatuażem smoka dzierżący miecz oraz sztylet w lewej dłoni, nadal zdecydowanie góruje szybkością nad masywnym ogrem z maczugą nabijaną kolcami, w trzeciej rundzie zdolałeś celnie pchnąć sztychem miecza za 12 obrażeń, otrzymałeś cios maczugą za 11 obrażeń, w 4 rundzie cięcię miecza poprawione pchnięciem sztyletu powaliły ogra (Ty masz 29 obrażeń od maczugi po 4 rundach; Ogr mający ponad 1/sił po pierwszych dwóch rundach padł po Twoich kolejnych ciosach w rundzie trzeciej i czwartej).
Goldhart:
Zwiadowca w zbroji kurtkowej zaciskający dłonie na rekojeści miecza, Twoim przeciwnikiem jest ogr z toporem. Twój pzreciwnik ma większość sił i cięzko Cię zranił, w trzeciej rundzie wykorzystując jego pewnośc siebie zadałeś mu bardzo silny cios, za 27 obrażeń i uniknąłes jego topora. W rundzie 4 zadałes kolejny cios za 14 obrażeń i oberwałeś toporem za 11 obrażeń. Starcie zakończyłes silnym pchnięciem i zwalileś się w śnieg razem z nieprzytomnym ogrem przygnieciony jego ciężarem (Ty 30 obrażeń po 4 rundach i 1 rana ciężka, Ogr padł.)
Fauvaul:
Krasnolud w ciężkiej zbroji z szablą o nazwie krwawy uśmiech, zadaje potężne cięcie za 25 obrażeń, potem obrywa młottem za 12 obrażeń - koniec rundy trzeciej. Runda czwarta, kolejne potężne cięcie szablą eliminuje ogra). (Fauvaul ma 23 obrażenia po 4 rundach, ogr padł).
Techniczny:
Po starciu z ogrami widzicie, że wilcza jazda sie wycofała, celem tej walki było umożliwienie ucieczki szamanowi Tugrokowi. Nieźle oberwaliście, ale możecie chodzić, Wygrzebaliście Goldharta spod cielska powalonego ogra. Mogliście się przyjrzeć lodowemu kręgowi, po odgarnięciu śniegu wśrodku kęgu z lodu widać zamarznięte ludzkie niemowle. Szaman stwierdził, że to nie oni uderzyli na uchodźców, może kłamał może nie. Zginęło kilku żołnierzy dokładnie 4. Kilku jest rannych. Możecie udać się do najbliższej wioski, by sprawdzić co z uchodźcami i patrolem jaki ich ochraniał albo wrócić z pustymi rękoma do Erwy.
Ostatnio zmieniony 20 lutego 2012, 17:57 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.