PBF - Tańczący z maszynami

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 22 października 2013, 21:43

Eb nie należał do ludzi o choćby przeciętnej urodzie. Szczerze mówiąc nawet do tych przeciętnych było mu daleko. Pocięta bliznami twarz niejednokrotnie poszywana przez niewprawne w chirurgii własne ręce wyglądała niczym wydarta spod gąsienic maszyny szmata.

Spokojnie bracia, mamy swoje interesy, Wy swoje. O jakich pająkach mówicie, przecież maszyny nie wspinałyby się po drabinkach i nie kręciły włazem, jesli to Wasza hacjenda nie będziemy się narzucać.

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 22 października 2013, 21:53

- O tychhh ssssamychhh robotachhh csso fy. Metalofe pajonki s koltsami. My fidsieliśśmy tylko jak fychhodsiły. Nie fidsieliśśmy jak krenciły fłasem. Chhtsemy tylko jeśść i mieć sspokój, szeby nikt nasss nie próbofał sabić, to ssą nassze interessy. Fidssę, ssze ty tessz jessteśś trochhę ssmutofany, fięcs tessz trochhe tfoje.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 22 października 2013, 22:11

Ian nadal był spięty i czujny jak agent patrolu w centrum Molocha, jednak starał się tego nie okazywać.

- Załatwiliście te co wyszyły, czy gdzieś sobie spacerują po okolicy?
- zapytał zabójca rozglądając się na boki.

Gdy upewnił się, że jest w miarę bezpiecznie postanowił wyciągnąć z mutantów czy to one kradną krowy.


- Dobrze mówicie. Jedzenie to ważna rzecz. Bardzo ważna. Tym bardziej w naszych ciężkich czasach. Nie ma to jak wołowinka z leniwej wolno uciekającej krowy? Co? Po co się uganiać za wychudłymi szczurami, skoro tu
- Ian wskazał ze szczytu pastwiska - takie dobrodziejstwa.
Ian odchodzi kawałeczek od włazu, nie che mieć niemiłej niespodzianki.

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 22 października 2013, 22:28

- Fidsieliśśmy jak pajentszaki niossły kroffy. Fychhodsiły stont i fchodsiły na dole. Myśśmy nie russzali pajentszakóf, my tylko patszyliśśmy.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 23 października 2013, 14:50

- Schodzicie na dół - Ian zapytał mutantów.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 23 października 2013, 15:37

Może pomoglibyście nam załatwić pajęczaki? Na pewno polują i na was.

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 23 października 2013, 16:57

- Nje, pajentszaki nie polofać na nasss i na biali ludsssie. Pajentszaki polofać tylko na krofy. A fy bendsiecie sschodssić?

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 23 października 2013, 17:04

A nie wiecie co oni robią z tymi krowami?

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 23 października 2013, 17:10

- No pssszeciessz mófiłem sze fnosszą je do śśrotka na dole, nikt nie był f śśrotku. Fy chhcecie fejśść do kniassta pajentszakóf? Kniasto pajentszakóf sabija! Nikt jessszcze sstamtont nie fyszetł!

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 23 października 2013, 18:26

Ian dla rozładowania rozmowy zaśmiał się nieco sztucznie.

- E, nie przesadzajmy. Jedna niunia z miasta już tam była. Wróciła do domu z opuchniętym zadkiem i tyle. Chyba zejdziemy.

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 23 października 2013, 19:01

Cholera... -mruknął Eb.

Po co mamy się pakować w tę dziuplę? Mieliśmy ustalić co się z krowami dzieje i zażegnać dalszych kradzieży.
Widzi mi się tak. Skoro blaszaki nie atakują ludzi, to są na nich za słąbe, ale kto wie jak im się powodzi tam na dole w swojej norze?
Zaspawajmy ten właz i przytkajmy jak się da. Kilka dni będzie spokój, zgarniemy nagrodę i zwijamy się stąd zanim się połapią. A że za kilka dni będzie znowu problem, to już nie nasza brocha.


Eb raz jeszcze splunął w otchłań jakby upewniając się, że nikt nie podsłuchuje, był przerważliwiony na punkcie obserwujących go zewsząd oczu.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 23 października 2013, 19:21

Ja się nie palę by tam schodzić. Zaspawanie włazu to niezły pomysł.
Ale nie wiem czy miejscowi nam zapłacą, krów nie odzyskaliśmy.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 23 października 2013, 20:10

Ian popatrzył po znajomkach.

- Hmmm, niby macie rację. Trzeba by ustalić nowe warunki zapłaty. Już ustaliliśmy co się dzieje z krowami. Możemy odebrać kasę, a jak zechcą nas wynająć do przepatrzenia tej nory, to pomyślimy. Nie ciekawi was jakie tam mogą być skarny na dole?

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 23 października 2013, 22:24

- To f końtsu tso robitsie? - wyszeleścił przywódca mutków.
No właśnie, co robicie?

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 24 października 2013, 22:15

Wracajmy do osady oddać palnik i renegocjować warunki kontraktu.
Jak mamy polować na blaszaki, trzeba ustalić konkrety, za ile itd.

A tak w ogóle to Indianin z nami gra jeszcze, czy nie bardzo?

ODPOWIEDZ