Strona 13 z 22
: 22 października 2013, 21:43
autor: koszal
Eb nie należał do ludzi o choćby przeciętnej urodzie. Szczerze mówiąc nawet do tych przeciętnych było mu daleko. Pocięta bliznami twarz niejednokrotnie poszywana przez niewprawne w chirurgii własne ręce wyglądała niczym wydarta spod gąsienic maszyny szmata.
Spokojnie bracia, mamy swoje interesy, Wy swoje. O jakich pająkach mówicie, przecież maszyny nie wspinałyby się po drabinkach i nie kręciły włazem, jesli to Wasza hacjenda nie będziemy się narzucać.
: 22 października 2013, 21:53
autor: Procjon
- O tychhh ssssamychhh robotachhh csso fy. Metalofe pajonki s koltsami. My fidsieliśśmy tylko jak fychhodsiły. Nie fidsieliśśmy jak krenciły fłasem. Chhtsemy tylko jeśść i mieć sspokój, szeby nikt nasss nie próbofał sabić, to ssą nassze interessy. Fidssę, ssze ty tessz jessteśś trochhę ssmutofany, fięcs tessz trochhe tfoje.
: 22 października 2013, 22:11
autor: deliad
Ian nadal był spięty i czujny jak agent patrolu w centrum Molocha, jednak starał się tego nie okazywać.
- Załatwiliście te co wyszyły, czy gdzieś sobie spacerują po okolicy? - zapytał zabójca rozglądając się na boki.
Gdy upewnił się, że jest w miarę bezpiecznie postanowił wyciągnąć z mutantów czy to one kradną krowy.
- Dobrze mówicie. Jedzenie to ważna rzecz. Bardzo ważna. Tym bardziej w naszych ciężkich czasach. Nie ma to jak wołowinka z leniwej wolno uciekającej krowy? Co? Po co się uganiać za wychudłymi szczurami, skoro tu - Ian wskazał ze szczytu pastwiska -
takie dobrodziejstwa.
Ian odchodzi kawałeczek od włazu, nie che mieć niemiłej niespodzianki.
: 22 października 2013, 22:28
autor: Procjon
- Fidsieliśśmy jak pajentszaki niossły kroffy. Fychhodsiły stont i fchodsiły na dole. Myśśmy nie russzali pajentszakóf, my tylko patszyliśśmy.
: 23 października 2013, 14:50
autor: deliad
- Schodzicie na dół - Ian zapytał mutantów.
: 23 października 2013, 15:37
autor: Araven
Może pomoglibyście nam załatwić pajęczaki? Na pewno polują i na was.
: 23 października 2013, 16:57
autor: Procjon
- Nje, pajentszaki nie polofać na nasss i na biali ludsssie. Pajentszaki polofać tylko na krofy. A fy bendsiecie sschodssić?
: 23 października 2013, 17:04
autor: Araven
A nie wiecie co oni robią z tymi krowami?
: 23 października 2013, 17:10
autor: Procjon
- No pssszeciessz mófiłem sze fnosszą je do śśrotka na dole, nikt nie był f śśrotku. Fy chhcecie fejśść do kniassta pajentszakóf? Kniasto pajentszakóf sabija! Nikt jessszcze sstamtont nie fyszetł!
: 23 października 2013, 18:26
autor: deliad
Ian dla rozładowania rozmowy zaśmiał się nieco sztucznie.
- E, nie przesadzajmy. Jedna niunia z miasta już tam była. Wróciła do domu z opuchniętym zadkiem i tyle. Chyba zejdziemy.
: 23 października 2013, 19:01
autor: koszal
Cholera... -mruknął Eb.
Po co mamy się pakować w tę dziuplę? Mieliśmy ustalić co się z krowami dzieje i zażegnać dalszych kradzieży.
Widzi mi się tak. Skoro blaszaki nie atakują ludzi, to są na nich za słąbe, ale kto wie jak im się powodzi tam na dole w swojej norze?
Zaspawajmy ten właz i przytkajmy jak się da. Kilka dni będzie spokój, zgarniemy nagrodę i zwijamy się stąd zanim się połapią. A że za kilka dni będzie znowu problem, to już nie nasza brocha.
Eb raz jeszcze splunął w otchłań jakby upewniając się, że nikt nie podsłuchuje, był przerważliwiony na punkcie obserwujących go zewsząd oczu.
: 23 października 2013, 19:21
autor: Araven
Ja się nie palę by tam schodzić. Zaspawanie włazu to niezły pomysł.
Ale nie wiem czy miejscowi nam zapłacą, krów nie odzyskaliśmy.
: 23 października 2013, 20:10
autor: deliad
Ian popatrzył po znajomkach.
- Hmmm, niby macie rację. Trzeba by ustalić nowe warunki zapłaty. Już ustaliliśmy co się dzieje z krowami. Możemy odebrać kasę, a jak zechcą nas wynająć do przepatrzenia tej nory, to pomyślimy. Nie ciekawi was jakie tam mogą być skarny na dole?
: 23 października 2013, 22:24
autor: Procjon
- To f końtsu tso robitsie? - wyszeleścił przywódca mutków.
No właśnie, co robicie?
: 24 października 2013, 22:15
autor: Araven
Wracajmy do osady oddać palnik i renegocjować warunki kontraktu.
Jak mamy polować na blaszaki, trzeba ustalić konkrety, za ile itd.
A tak w ogóle to Indianin z nami gra jeszcze, czy nie bardzo?