27/ 11/ 2020, 12: 29 czasu wschodnioazjatyckiego, TU- 154
Proszę zachować spokój i włożyć telefon do torby. -ponowiła blondyneczka o krótko przystrzyżonych włosach zgrabnie ułożonych pod granatową czapeczką.
Pochylając się nad Borysem dodadła ciszej:
Komputer pokładowy został przejęty zdalnie. Nie widziałam żadnych porywaczy.
Jelcynow zaklął pod nosem wgapiając się w ekran komórki. Przesłana wiadomość graficzna nie była pełna.
Dobro, masz kilka obrażeń, ale jeszcze bez minusów.
[center]***[/center]
Wspięcie się na rampę było nieco groteskowe. Tania zwyczajnie była "za krótka". Używanie szponów też było ryzykowne, w końcu niespecjalnie wiadomo było gdzie je można wbić, żeby nie uszkodzić czegoś ważnego.
Tylko ona i trup.
I bałagan, jakiego narobił morderca. Człowiek od Borejko bynajmniej nie poślizgnął się upadając kilkakrotnie na ..
..Tania wyciągnęła przed siebie ramię wysuwając ostrza...
Rozmiar był zbliżony. Cięcia dość głębokie. Zabójca mógł po prostu przebić ofiarę, miast robić krwawy spektakl dla dwojga.
Coś nietypowego, zielony ślad na koszuli.
Chwilę później wyostrzony słuch Tani usłyszał powtózony komunikat z głównego pokładu.
...przechwycony przez Ruch na Rzecz Wolnego Witebska. Wkrótce stosowne organy...
27/ 11/ 2020, 12: 43 czasu wschodnioazjatyckiego
Białoruś, Kompleks Karny w Orszy, Budynek 22B, Poziom 1
Popędzani nienawistnym krzykiem więźniowie posłusznie maszerowali korytarzem oświetlonym bladożółtym, migającym światłem. Miejscami wdzierała się wilgoć, a ściany pokrywał grzyb. W ciągu kilku minut konwojowana przez czterech karków grupa powiększyła się o kolejnych kilku skazańców.
Wyszli na dziedziniec. Kmicic zmrużył oczy. Blask dnia oślepił go. Słoneczna pogoda kontrastowała z lekko prószącym śniegiem, którego płatki opadały na skórę i ubranie błyskawicznie się roztapiając. Andriej uśmiechnął się odnajdując w tej chwili ulgę. Odruchowo uniósł ręce, lecz strażnik uderzeniem kolby w nerkę szybko przywrócił go do świadomości miejsca, w którym się znajdował.
Rozejrzał się po dziedzińcu. Dwunastu więźniów. Niemalże dwukrotnie więcej strażników. Zastanawiał się, czy to jakaś nowa tortura, czy też zwyczajnie zamierzali ich rostrzelać. Belacorp nie takie sprawy tuszował.
Ciężki, stalowy warkot zbliżającego się transportera zwrócił jego uwagę.
Ustawić się w kolejkę! Wsiadać na komendę!