Strona 13 z 50
: 22 lipca 2014, 15:57
autor: Araven
Osstro negocjujessz tanie Vader. Wobec tak postawione ssprawy jessteśmy z wami.
Pokonanie czarnego ssmoka osłabiłoby pozycję sszamana mutantów jaki włada Kamieniem Przemian.
I trolle mogłyby zacząć odzysskiwać sswoje tereny, wszak to ich ziemia, gdzie teraz ssmok się panoszy.
Co mam czynić wracać do swoich i zbierać wojowników czy co?
Jakie dalsze działania?
: 22 lipca 2014, 16:01
autor: 8art
- Głos rozsądku przemówił Drosie. Smokiem w istocie chcę zająć się wpierw aby zabezpieczyć się od niespodziewanego ataku. Potraficie wyśledzić jego leżę?
: 22 lipca 2014, 16:07
autor: Araven
Potrafię i chętnie to uczynię dwóch nasszych besstyia zeżarła, za nic mając Reptiloina Wielkiego któren i Bogiem ssmoków jest.
Ale ów czarny ssmok, chaossowi się zaprzedał. Z dużym oddziałem on do walki nie sstanie, jako go chcecie ubić? Wiela luda weźmiecie?
: 22 lipca 2014, 16:09
autor: 8art
- tylko tych niezbędnych, bo nie będe gubić swoich po próżnicy. Mus nam jak najwięcej się o tym gadzie dowiedzieć, co by taktykę ustalić.
: 22 lipca 2014, 16:17
autor: Araven
Gad rozumny jesst, na sławę łassy. A wy tanie Veder i towarzyssze wasi sławni.
Mogę go wyzwać w wasszym imieniu na bój. Smok młody, lekceważyć go nie wolno, ale wasza ssława chyba znikąd ssię nie wzięła...
Zbrojnych można nieco zabrać w razie jakowejś zassadzki mutantów, ale niezbyt wielu coby gada nie spłosszyć.
Decydujcie.
: 22 lipca 2014, 17:18
autor: Dobro
SMOK! niemal krzyknął w myślach Kyrie, który gumowym uchem nasłuchiwał rozmowę, a udawał, że się nią nie interesuje. Smok! Gdyby ci go ja ubił, raz, że chwałę Katanowi bym przyniósł, dwa: umocniłaby się moja kandydatura na Wielkiego Mistrza Zakonu! Dali bóg, musim go ubić, a najlepiej, gdybym to ja przyniósł dumnie głowę smoka do zakonnego zamczyska!.
- Nas trzech wystarczy. Weźniemy jeszcze kilkunastu goblinów, co by pilnowali nam pleców - powiedział głośno Kyrie, podchodząc bliżej jaszczura i patrząc mu odważnie w ślepia.
: 22 lipca 2014, 22:23
autor: 8art
Vader jeszcze nie wiedział, czy wezmą gobliny, ale nie miał zamiaru strofować templariusza w obecności posła i postronnych. co do jednego był jednak zgodny. Więcej niż dziesięć dusz byłoby zbyt dużym oddziałem, tym bardziej, że mógł liczyć na reptilionów. Obojętnie kiwnął ręką do posła, przyzwalając na podsunięte przez Kyrie rozwiązanie:
- A zatem ruszymy, gdy tylko nieco odpoczniem. Potrzebuję wiedzieć jak najwięcej o tym smoku. Jak walczy, czy zionie ogniem, kwasem? Duża bestia? Lata? Mówże, bo chcę wiedzieć z czym nam się mierzyć przyjdzie.
: 22 lipca 2014, 22:41
autor: Araven
Czarna bestia, 14 metrów długa kwasem zieje. Młody to i podpuścić się go może uda. jak wyczuje za wielu obcych odleci.
Trza go wyzwać na pojedynek, 3 smokobójców na smoka.
Zieje kwasem raz na 3 rundy ew. rzadziej. Łatwo nie będzie, mimo, że młody jest.
: 22 lipca 2014, 22:59
autor: 8art
Jakieś pomysły jak się przed zionięciem uchronić?
: 22 lipca 2014, 23:16
autor: Araven
Mechanika zionięcia: Są 2 opcje, albo ja będę rzucał na zioniecie smoka przeciwko waszej średniej z Czujności i Zwinności na 2.
Czyli Np. Ktoś ma Czujność 4 i Zwinność 4 to ma obronę przed zionięciem 4+4 czyli 8/2 czyli 4.
I teraz czy chcecie test przeciwstawny, czyli ja rzucam na Zionięcie a wy na Obronę, czy rzucacie tylko wy na Obronę przeciwko Poziomowi Zionięcia na 6.
Rzuty obu stron przeciwstawne są ryzykowne, ale jest szansa na całkowite uniknięcie. Jak rzucacie tylko wy przeciwko Zionięciu smoka trudność 6, jest mniejsza szansa na Unik ale i mniejsze obrażenia są teoretycznie.
Co wybieracie? Ekwipunek macie magiczny to odpuszczę sobie niszczenie ekwipunku.
: 23 lipca 2014, 07:48
autor: deliad
Radagast siedział przy stole i ogryzając udko kuropatwy przysłuchiwała się rozmowie. Pertraktacje trwały, a on się do nich nie mieszał. Jednak w chwili gdy każdy zastanawiał się nad kolejnym ruchem Radagast zagadnął do reptiliona.
- Wielce mnie ciekawią owi jednoocy władcy smoków przybywający wraz z mgłą. Mógłbyś o niech powiedzieć nieco więcej. To rasa inteligentna? Parają się handlem i utrzymują kontakt z sąsiadami, cz raczej odseparowana banda dzikusów?
: 23 lipca 2014, 08:40
autor: Araven
To rozumne jaszczury, wyższe i masywniejsze od reptilionów, dzielą się na kilka kasst. Sa rozumni ale jedynie ich królowa oraz magowie oraz sszlachta sa dość inteligentni, wojownicy i słudzy nie ssą zwykle zbyt bysstrzy.
Kiedyś byli dwuocy i można było z nimi handlować. Od jakiegoś tysssiąca lat zmienili ssię, a raczej ktoś lub coś ich zmieniło magią, lub żyli na jamimś spaczonym Chaosem obszarze bagien. Mają teraz 1 wielkie oko i atakują otoczeni ochronną mgłą, służą Chaossowi. Nie ssą władcami ssmoka, ale on ich nie atakuje. Mają jakiś układ.
Oni ssłużą demonom, porywają niewolników na ofiary i na swoje potrzeby, handlują z nimi jedynie banici i łowcy niewolników. Jednookie jaszczury ssą w ssojuszu z szamanem i mutantami jacy mają kamień zmian. Ale to odrębne grupy. Nikt nie wie gdzie ssą siedziby Fimmów, tak zwiemy jednookich, gdzieś w głębi Martwych Bagien. Częssto walczą 2 brońmi.
To ruszacie na czarnego smoka z niewielką eskortą prowadzeni przez reptiliona Dorsa?
: 23 lipca 2014, 11:50
autor: deliad
- Yhhmmmm - mruknął Radagast powracając do kuropatwy.
Niegdyś słyszał o stworach zwanych Fimmami. Czytało o nich w katańskich armiach. Jeżeli dobrze pamiętał (Radagast zawsze pamiętał, był w tych sprawach geniuszem, ale się nie chwalił) mieli oni problemy nieco podobne jak krasnoludy, ale na odwrót. Było mnóstwo samic, a samce byli wyjątkiem. Mgła którą sprowadzali ułatwiała im atak z zasadzki, ale nie tylko. Posiadanie jednego oka zaburzało ocenę odległości, przez co były kiepskimi wojownikami. Mgła wpływała na stopień widoczności poruszających się w nich postaci, a przez to pośrednio służyła ocenie odległości. Radagast nie mógł się doczekać aby w walce z nimi przywołać święty powiew jego bogini, aby usunąć mgłę i sprawdzić jak to wpłynie na zdolności bojowe jaszczurów.
[offtopic]MG: Jak najbardziej, użycie silnego wiatru i rozwianie mgły utrudni Fimmom walkę. Czekam na info o wyprawie na smoka.

[/offtopic]
: 23 lipca 2014, 12:03
autor: Araven
[offtopic]Czarny Smok
Wyprzedzając nieco wypadki jak już ruszycie na smoka on zaproponuje, nie używanie magii leczącej i czarów bojowych w walce. Ani on, ani wy. Będziecie mogli zachować swe zaklęcia ochronne jak Kamienna skóra i wspomagające, smok ich nie będzie rozpraszał. Przyjmiecie takie warunki? On ma wysoka Magię, czarami niełatwo mu poważnie zaszkodzić, a sam mógłby się leczyć magicznie.[/offtopic]
: 23 lipca 2014, 13:20
autor: deliad
Radagast jest sceptycznie nastawiony do walki ze smokiem. Wolałby jej uniknąć, a smoka przekupić do nieingerowania w najbliższe wydarzenia. Niech leci na smocze wakacje.