: 18 czerwca 2016, 17:31
[center]Dzielnica kupiecka, Calli, 15 (Iparu) Pani Trzcin[/center]
Łaskawość Mnumbi rzeczywiście nie znała tej nocy granic. Ehecatlem bez najmniejszego cudu dostał się do umówionego okna, a nie podniósł przy tym żadnego alarmu mogącego świadczyć o czyhających za przejściem strażnikach.
- Pani, teraz ty - szepnął ponad pluskiem wody alchemik, nie ważąc się spojrzeć wprost w karmazynowe oczy Ixari - Nie chcę uwłaczyć twej pięknej godności, lecz jeśli masz taką potrzebę, mogę cię podsadzić ku linie. Jeśli nie, chwała niech będzie Bogini Nocy, że cię obdarzyła nadludzką gracją.
Łaskawość Mnumbi rzeczywiście nie znała tej nocy granic. Ehecatlem bez najmniejszego cudu dostał się do umówionego okna, a nie podniósł przy tym żadnego alarmu mogącego świadczyć o czyhających za przejściem strażnikach.
- Pani, teraz ty - szepnął ponad pluskiem wody alchemik, nie ważąc się spojrzeć wprost w karmazynowe oczy Ixari - Nie chcę uwłaczyć twej pięknej godności, lecz jeśli masz taką potrzebę, mogę cię podsadzić ku linie. Jeśli nie, chwała niech będzie Bogini Nocy, że cię obdarzyła nadludzką gracją.
Czy jeśli my sobie będziemy wzajemnie pomagali przy forsowaniu okna, dostaniemy za to jakieś dodatnie modyfikatory do testu wspinaczki?
[/center]