: 05 sierpnia 2017, 14:09
Kwartał Rymarzy; 26 orakt-ran
Dostatnio odziany jaszczur znowu zasyczał, wyraźnie pytającym tonem. Ogarnięty euforyczną radością Otlaf przytaknął mu energicznymi kiwnięciami głowy, po czym przypadł do właściciela lektyki i ucapiwszy go obiema rękami za skórny wór na podgardlu ucałował prosto w rozdziawiony pysk. Reptillion zesztywniał w jednej chwili, naprężył się cały konwulsyjnie i zaczął przeraźliwie syczeć.
- Bądź pozdrowiony! - mieszaniec oderwał się od osłupiałego gada, okręcił w miejscu na wyszywanych złotą nicią poduszkach. Ktoś pociągnął w tej samej chwili za zasłonki lektyki, do jej wnętrza zajrzały okryte płaskimi hełmami reptilliońskie głowy o szeroko otwartych oczach i wystawionych badawczo jęzorach.
Otlaf wystrzelił z wnętrza lektyki niczym żywy pocisk, obalając przy okazji najmniej zwinnego z tragarzy. Nim którakolwiek z ospałych zimnokrwistych istot zdołała pojąć, co się dzieje, surelianin przeskoczył przez stragan jakiegoś zdumionego rymarza i zniknął w najbliższym zaułku przepadając bez śladu.
Dostatnio odziany jaszczur znowu zasyczał, wyraźnie pytającym tonem. Ogarnięty euforyczną radością Otlaf przytaknął mu energicznymi kiwnięciami głowy, po czym przypadł do właściciela lektyki i ucapiwszy go obiema rękami za skórny wór na podgardlu ucałował prosto w rozdziawiony pysk. Reptillion zesztywniał w jednej chwili, naprężył się cały konwulsyjnie i zaczął przeraźliwie syczeć.
- Bądź pozdrowiony! - mieszaniec oderwał się od osłupiałego gada, okręcił w miejscu na wyszywanych złotą nicią poduszkach. Ktoś pociągnął w tej samej chwili za zasłonki lektyki, do jej wnętrza zajrzały okryte płaskimi hełmami reptilliońskie głowy o szeroko otwartych oczach i wystawionych badawczo jęzorach.
Otlaf wystrzelił z wnętrza lektyki niczym żywy pocisk, obalając przy okazji najmniej zwinnego z tragarzy. Nim którakolwiek z ospałych zimnokrwistych istot zdołała pojąć, co się dzieje, surelianin przeskoczył przez stragan jakiegoś zdumionego rymarza i zniknął w najbliższym zaułku przepadając bez śladu.
Otlaf w końcu bezpieczny, Czegoj może spokojnie strzelić toast za pomyślność swego pupila! W takim razie albo przygotujcie wszyscy trzej scenki ze spotkania w podziemnej świątyni albo napiszcie w technicznym, o czym chcecie sobie wzajemnie opowiedzieć, a ja zrobię z tego jedną obszerną scenę fabularną.