W starych dobrych czasach opracowaliśmy inną metodę walki dla KC. Nie pamiętam wszystkich szczegółów ale broń i zbroje (poza tarczami - opis dalej) NIE POSIADAŁY współczynnika obrony.
Szansa trafienia była wyliczana jako różnica w umiejętnościach.
Czyli biegłość bohatera A w danej broni minus biegłość broniącego B + 1/10 ZR. Oczywiście z pewnymi modyfikacjami. I atakujący rzucał standardowo na trafienie.
Bohater A mógł zadeklarować, że chce zadać cios z użyciem siły - co zwiększało jego szanse na trafienie o 1/10 SF kosztem późniejszej obrony bo tę 1/10 tracił ze swojej obrony (biegłości), co mogło spowodować całkowite odkrycie się jeśli posiadało się b.wysoką siłę. Jeśli używał do tego umiejętności - to nie tracił z tego powodu obrony.
Broniący zamiast używania obrony musiał (np. w sytuacji gdy broniący posiada sztylet, a atakujący miecz lub jakąkolwiek cięższą broń lub taką o minimum 2 x dłuższym zasięgu, lub też używał broni b.dużej jak obrona przed atakiem giganta uzbrojonego w maczugę) uniknąć cios używając zręczności.
Wtedy atakujący wykonywał standardowy test TR bez modyfikatorów i jego wysokość (czyli różnica między biegłością, a rzutem na kości) była odejmowana od rzutu broniącego się - broniący w tym wypadku testował ZR (pomniejszone o modyfikatory np. z noszonej zbroi i z jakości testu na trafienie przeciwnika). Każdy kolejny test (unik) był chyba obniżany o 1/10 ZR czy jakoś podobnie atakowanego (czyli teoretycznie można było wykonać max 10 uników w jednej rundzie ;-D )
Inna opcja to zastawa tarczą - wtedy bodaj do ZR dodawałeś OB tarczy i broniący testował taką sumę + modyfikator jakości testu. Zastawa była udana przy rzucie niższym niż w.w. suma a na tarcze szły standardowe uszkodzenia zależne od typu broni atakującego (puklerz wytrzymywał zwykle 1-2 ciosy

)
Strzał można było unikać testując akt. SZ:) + ew . obrona z tarczy (wreszcie tarczownik poruszający się powoli był koszmarnie trudnym przeciwnikiem dla strzelca!)
Wiem że są dziury w tym rozwiązaniu (np. przeciwnik ma gigantyczna SF > 1000 i testuje TR z modyfikatorem min +100 TR za włożenie siły w cios, a my unikamy tego ciosu ZR - jakość testu atakującego czy bliżej nieokreślona ilość testów na unik) ale b.dobrze się ten system sprawdzał przez WIELE lat i naprawdę mało kto na niego narzekał. Generalnie spróbuję znaleźć ten tekst i go tutaj podesłać.
ps.
To pierwszy mój post tutaj tak więc witam wszystkich.