Strona 14 z 36
: 17 czerwca 2013, 10:38
autor: koszal
Wobec tego sprint pod drzwi do domu, by znaleźć się konkretnie z boku, przy murze od strony klamki.
: 20 czerwca 2013, 11:14
autor: maciej
Dziewczyna sprawnie i szybko przeszukała trackera który z niepokojem wpatrywał się w wylot lufy karabinu trzymanego przez staruszka. Kobieta odrzuciła na bok wszystkie rzeczy które mogłyby stanowić zagrożenie.
-Tatku,on nie wygląda ani nie śmierdzi jak Troll-powiedziała. Dziadek podszedł bliżej ani na milimetr nie opuszczając lufy.
-Coś za jeden?-zapytał,po czym szybko dodał-Ci w wozie to cie gonią czy co?
: 20 czerwca 2013, 11:20
autor: maciej
Lobo pędził przez wysoką trawę długimi susami zbliżając się coraz bardziej do otwartych szeroko drzwi. Nagle rozległ się dziwny odgłos przypominający zwalnianą cięciwę,gdzieś w koronie drzewa,i albinos poczuł solidne uderzenie w czoło. Z rykiem zatoczył się do tyłu i zniknął w zielsku. Cały świat rozmazał mu się w oczach kiedy ciężko zwalił się na ziemię. Dostrzegł jak jakaś ciemna plama odrywa się od drzewa i z szelestem spada na ziemię.
: 20 czerwca 2013, 11:23
autor: maciej
Faceman tkwił chwilę za kierownicą pojazdu przyglądając się poczynaniom misjonarza. Nagle usłyszał niemal zwierzęcy ryk bólu i kiedy ponownie spojrzał w stronę podwórza zobaczył zeskakujacą z drzewa sylwetkę człowieka który szedł w stronę leżącego Lobo z siekierą w ręku.
: 20 czerwca 2013, 11:42
autor: koszal
Ogarniam sytuację, czy jestem zamroczony? Jeśli jestem w stanie to wymierzę w niego broń, ale nie oddam strzału, tylko każę odrzucić z rąk siekierkę.
: 20 czerwca 2013, 15:55
autor: Procjon
- Nie, oni są ze mną. Jechaliśmy właśnie napsuć trochę krwi Trollom. Zatrzymaliśmy się gdy zobaczyliśmy odblask w oknie, chyba lunety z pana karabinu. Co to za odgłosy? - powiedział gdy doszedł go wrzask.
Czy dziadek ma na karabinie lunetę? I czy słychać tu było coś poza wrzaskiem?
: 20 czerwca 2013, 19:16
autor: maciej
-To dochodzi zza domu,papo-stwierdziła kobieta
-Sprawdzić?
Starszy mężczyzna westchnął
-Nie,jeśli to zwierzak to Tyson wie co robić. Jeśli obcy też sobie poradzi.
Spojrzał na stojącego trackera.
-Przekonałeś mnie-opuścił karabin i wyciągnął rękę w geście powitania-
Clyde-powiedział po czym odwrócił się w stronę domu i raźnym krokiem pomaszerował w stronę wejścia
-Gość w dom,Bóg w dom,jak mawiali przed wojną.
-Cindy-krzyknał za dziewczyną
-Zobacz kto się pcha od tyłu i dopilnuj żeby coś z nich zostało-spojrzał na Desmonda zbierającego swój dobytek-
To mówiłeś że jak wyglądają ci Twoi kumple?
Dziadek Clyde nie ma lunety na karabinie,więc pewnie było to coś innego,może lornetka
: 20 czerwca 2013, 19:49
autor: maciej
Misjonarz widząc zbliżającą się sylwetkę sięgnał do kabury po rewolwer. Kiedy wymacał palcami kolbę poczuł potężne uderzenie w dłoń. Wyrwana siłą kopnięcia broń poleciała gdzieś w trawę. Kiedy ostrość wzroku wróciła Lobo zobaczył nad sobą sterczącego chłopaka który zamierzał się własnie na niego siekierą. W tym momencie obszerny kaptur zsunał się z głowy albinosa ukazując blade,wytatuowane oblicze. Jasne promienie słońca poraziły oczy i musneły swym gorącem skórę misjonarza. Lobo odruchowo zasłonił głowę ramieniem jednak spodziewany cios nie nadszedł. Zamiast tego usłyszał
-Ty nie jesteś Trollem,oni nie lubią mutantów-
: 20 czerwca 2013, 20:10
autor: Dobro
- Hej, zostaw go, bo przestrzelę ci jaja! I odsuń się! - krzyknął Faceman, zbliżając się do napastnika trzymającego siekierę, z pistoletem w dłoni.
Jak chłopak się nie odsunie, strzelam do niego, celując w tułów. Oczywiście, jeżeli Lobo nie blokuje linii strzału, albo jest za duża szansa by go też trafić, to odpuszczam i zmniejszam dystans.
: 20 czerwca 2013, 20:18
autor: maciej
Chłopak wystraszył się na widok faceta w garniturze który nagle wyrósł pośrodku morza chwastów. Tym bardziej poczuł respekt kiedy zobaczył że ten mierzy do niego z broni palnej. Nie wiadomo czy na widok fizjonomii misjonarza czy to broń wymierzona w niego spowodowały że chłopak się wycofał. Powolnym ruchem opuścił siekierę.
W tejże chwili zza domu wybiegła młoda skąpo odziana dziewczyna która zatrzymała się na widok dwóch intruzów.
-Tyson,spokojnie!-krzyknęła-To nie Trolle
: 20 czerwca 2013, 20:30
autor: koszal
Tak to nie będzie..
-wymamrotał obolały Lobo, podpierając swoją wypowiedź kopniakiem w przyrodzenie swego oprawcy.
Boleśnie, ale nie aż tak żeby mu wypadła miednica.
: 20 czerwca 2013, 20:38
autor: Procjon
- Desmond, tracker z zawodu i zamiłowania. Moi towarzysze to szczupły człowiek w garniturze i postawny, wytatuowany albinos. A kim pan jest? - powiedział Des, wchodząc za staruszkiem do domu.
: 20 czerwca 2013, 20:41
autor: Dobro
- Wszystko w porządku, ojcze? - zapytał Faceman, podchodząc bliżej, wciąż jednak celując w zwijającego się z bólu chłopaka. - Coś nie wyszło tak, jak chcieliśmy...
: 21 czerwca 2013, 21:11
autor: maciej
-Clyde,farmer-stwierdził mężczyzna. Na odgłos krzyków z tyłu domu przyspieszył kroku przechodząc przez przedpokój i mijając schody prowadzące na górę. Kiedy wyszliście na zewnątrz na mocno zarośnięte podwórze stali tam obaj towarzysze Desmonda,Faceman z wyciągnętym pistoletem i Lobo masujący potężnego guza na czole. Nieopodal klęczał na ziemi młody chłopak w prostym ubraniu,trzymający się za krocze i wykrzywiający z bólu twarz oraz znana już trackerowi dziewczyna tłumacząca coś vocalowi .
: 21 czerwca 2013, 21:16
autor: maciej
-Opuść spluwę,on wam nic nie zrobi-krzyczała dziewczyna.- Myślał że jesteście Trollami. A ty go więcej nie kop,baranie-ochrzaniła masującego czoło albinosa który pospiesznie zakrywał zaczerwienioną od słońca twarz kapturem.
-Papo,dobrze że jesteś. Jeszcze chwila a zatłukliby Tysona-stwierdziła na widok starca wyłaniającego się tylnym wyjściem.