Strona 15 z 27
: 09 lutego 2015, 21:06
autor: Trihikilius
Młody myśliwy w przygarbionej pozycji wrócił do towarzyszy kryjących się w gęstych chaszczach.
- Coś jest nie tak - otarł spocone z nerwów czoło - Jedynym kto nas zobaczy, a raczej wyczuje w tej ciemnicy, to ta bestia, która przegryzła kark ogara - Derrick wskazał ręką ciemną plamę - Mamy mało czasu, zmywajmy się stąd, albo biegnijmy do zabudowań i to czym prędzej.
Się znowu nie zgrałem w czasie

.
: 09 lutego 2015, 21:07
autor: Sigil
Nehaher poruszał się cicho i ostrożnie, skradając za idącymi przodem barbarzyńcami. Spodziewał się, iż tej nocy spotkają wiele nietypowych zdarzeń, tak więc martwy pies nie zdziwił go. Był jedynie dowodem na to, iż trzeba się mieć na baczności...
- Derricku - szepnął - nie czas myśleć o odwrocie. Nikt z nas nie jest psem, więc nie skończymy jak ten tutaj uciekając z podkulonym ogonem... - oczy Stygijczyka błysnęły w mroku - Mówiłem ci, jeśli chcesz dzielić korzyści, dzielisz z nami także zagrożenia. Rozejrzyj się lepiej za śladami. Wszakże to, co zagryzło psa nie uniosło się w powietrze, lecz musiało odejść w którąś stronę. Lepiej, byśmy wiedzieli w którą.
Trzymam się z tyłu, jestem nad wyraz ostrożny. Spoglądam w okna budynku (także widzę w ciemności). Chciałbym skorzystać z mej wiedzy o okultyzmie i określić, czy mrok wewnątrz jest naturalny, czy nie do końca?
: 09 lutego 2015, 21:08
autor: Dobro
Pies zginął od silnego ugryzienia. Rozmiar kłów wskazuje na to, że atakująca bestia była rozmiarów pumy. Kły zaś były grubości i długości palców przeciętnego cymmeryjskiego kowala.
Ciemność w środku jest naturalna. Przez szybę na parterze widać cień zasłony oraz stojącego na parapecie wazonu.
: 09 lutego 2015, 21:18
autor: adamwl
-Nie ma co dywagować co i jak, skoro już tu jesteśmy to poślijmy w diabły kapłana i opuszczajmy to niegościnne miasto
: 09 lutego 2015, 21:21
autor: Sigil
- Słusznie prawisz Adoh! - poparł barbarzyńcę Nehaher - Poza tym nie godzi się w tak zacnej kompanii lękać zwierza, choćby największego. To ludzi należy się lękać... Ludzie są prawdziwymi bestiami, a nie zwierzęta...
: 09 lutego 2015, 21:30
autor: Araven
Sigurd także szuka śladów, starając się ocenić jak duże może to być zwierzę, mamy tylko rozmiary kłów i przypuszczenia.
Przetrwanie +2, Wyszukiwanie +3 i widzenie w ciemnościach, może coś wypatrzę
: 09 lutego 2015, 22:08
autor: Dobro
Testy oblane, brak śladów. Pobieżne oględziny dały wam następujące informacje:
- budynek jest prostokątny, trzy kondygnacyjny (parter, pierwsze oraz strych)
- wygląda dosyć bogato, aczkolwiek bez zbędnego przepychu
- są trzy możliwe wejścia: przez podwójne drzwi od frontu, drzwi dla służby od tyłu lub przez wielkie okna na parterze (np otwierając je jakoś lub po prostu wybijając szybę)
- wokoło nie ma żywej duszy ani żadnych śladów
: 09 lutego 2015, 22:13
autor: Keth
Czy ja dobrze rozumiem, że to jest pałac księcia Villagro? Rozumiecie, rezydencja ze służbą, strażą, niewolnikami, nałożnicami? Ilu członków świty miewa taki człowiek? Gdzie oni wszyscy teraz są, śpią? Czy może przegapiłem coś i tak naprawdę jesteśmy pod domem setyty?

: 09 lutego 2015, 22:34
autor: Araven
Ja zrozumiałem, ze Setyta mieszka w osobnym od księcia budynku, rezydencji tylko na potrzeby Setyty, położonym w sporym oddaleniu o zamku księcia gdzie nas więziono, ale sam już nie wiem.
: 09 lutego 2015, 22:36
autor: Dobro
Tak, jest to rezydencja księcia Villagro. Jak już wspominałem wcześniej, sam książę już tu dawno nie mieszka - woli przebywać w zamku, z którego lochów uciekliście. Tutaj - prawdopodobnie - przebywa teraz setyta Menkara.
: 10 lutego 2015, 08:47
autor: Trihikilius
- Ani mi w głowie uciekać Nehaherze - przemówił Derrick ściszonym głosem - Ja się przyjacielu ni zwierząt, ni ludzi nie lękam, ale już bestia demoniczna to co innego. Jedno to walić w ciało aż się jucha poleje, a co innego z niewidzialnym duchem złym walczyć. Ale nic to, jakem rzekł, takem rzekł idę z wami do końca. A strachu się wstydzić nie muszę, tylko głupiec się niczego nie lęka. Widzisz tylko, ni huhuśku tu śladów nie ma, bądźmy więc lepiej ostrożni.
: 10 lutego 2015, 09:35
autor: Araven
- Wchodzimy wejściem dla służby, od tyłu znaczy, tak lubię, rozmarzył się Sigurd, ekhem.
- Czy przez okno na dole też, wolałbym byśmy się w kupie trzymali, coś tu dziwnego się dzieje, to co zabiło psa, mnie niepokoi. A Bossończyk gada coś o duchach, też ich nie lubię.
: 10 lutego 2015, 09:40
autor: Trihikilius
Też jestem za wejściem drzwiami dla służby, lub ewentualnie oknem i również jak najbardziej jestem za trzymaniem się w kupie. Zawsze to cieplej

.
: 10 lutego 2015, 10:09
autor: Sigil
- Derrick widzi duchy tam, gdzie ich nie ma - prychnął Nehaher do łucznika, wyrażając swą pogardę dla tego rodzaju zabobonów. - Chyba, że jesteś w tej kwestii większym specjalistą ode mnie? Znajdujesz ślady kłów i od razu lękasz się demona? Wszakże lepiej niż ja powinieneś wiedzieć, że nie tylko demony mają zęby... Gdy mówiłem o magii, nie miałem na myśli tego, byście się bali każdego cienia!
- Tak - szepnął do Sigurda - wchodzimy wejściem dla służby. Otwórz zamek, a ja sprawdzę drzwi, czy nie ma na nich jakiś podejrzanych symboli. Adoh! - syknął, zwracając uwagę wielkiego Cymeryjczyka - osłaniaj nas.
: 10 lutego 2015, 10:21
autor: adamwl
-Dobra, dobra nie ucz Mnie co mam robić, Wy zajmijcie się drzwiami, a Ja będę pilnował Wam pleców coby jakowyś kot Was nie pogryzł hehe ino się pośpieszcie bo nie chcę w tym domostwie świtu witać
Trzymamy się kupą, kupy nikt nie ruszy:P