Strona 15 z 26

: 22 grudnia 2009, 17:45
autor: Mrufon
Problem w tym, że srebro jest bez wartości. Jest waluta najpodlejsza - miedź, ale niczego nie da się za to kupić.

W Średniowieczu surowcem monetotwórczym było srebro i złoto. Niemniej nie było czegoś takiego jak "sztuka srebra". Była tylko sztuka mięsa. Monety miały rózną wielkość, wagę i tym samym wartość. Były cienkie blaszki, tzw. brakteaty, bite jednostronnie, były siekańce, czyli pofragmentowane brakteaty, były denary, były grosze, z łac. grossus, czyli gruby. Taki grosz miał wagę ok 3,5 grama. Kawał surowca.
Od maluchów po grubasy - najróżniejsze nominały, a nie po prostu SZTUKA SREBRA (mięsa).
Inaczej ze złotem - tu były dukaty, floreny czy jak to się jeszcze nazywało, jednej wielkości.

To tylko trzeźwa refleksja, nie żebym chciał rozmieniać system walutowy...

: 24 grudnia 2009, 03:25
autor: Shadowrunner
Jasne, że jest słaba i jeżeli ktoś ma kompleksowy pomysł na zmiany, to zamieniam się w słuch.
No - tutaj akurat bym polemizował - pomijając kilka dosyć kontrowersyjnych rozwiązań to nie wypada jakoś tragicznie źle w porównaniu z innymi mechanikami.
Wiecie ile anegdot i żartów powstało na temat zasad graplingu z D&D albo mechaniki walki w Wilkołaku? ;) (inna sprawa że pewnie jak by Kcty były tak znane jak tamte systemy to też by sporo tych anegdot powstało :) )

Co do walut - może srebro na Orchii jest tak popularnie występującym metalem że jest mało co warte :D Albo szaleje jakaś dziwna inflacja srebrna??? A znacie w ogóle kogoś kto by się znał na parytetach walutowych? Bo ja szukałem i nigdy nie znalazłem nikogo takiego - a taki ktoś by się KCtom przydał. Bo to może być tak że my czegoś nie wiemy i dlatego proporcje walutowe wydają nam się tak dziwne. Albo one rzeczywiście są wzięte z księżyca i ktoś mógłby je naprostować??? Albo przynajmniej rzucić światło na zasady rządzące ekonomią kruszców...

: 24 grudnia 2009, 08:19
autor: Mrufon
Dziś można bić monety z bezwartościowych stopów, bo złoto leży po bankowych sejfach.
Wtedy moneta niosła REALNĄ wartość, by więc dany metal zaistniał jako surowiec monetoróbczy - musi mieć sporą wartość. Więc nie może być tak w KC, że miedź, srebro są tak pospolite, że aż bezwartościowe - bo któż by z nich bił monety i któż by przyjął jakieś srebrne dziadostwo za wyroby rzemiosła czy z trudem wyhodowane żarcie?
Jeśli się z tym wywodem zgodzimy to już witamy się z gąską. Teraz pozostaje drobny retusz cen i już! Miedź odzyskuje wartość i system walutowy nabiera sensu.

: 24 grudnia 2009, 17:18
autor: Shadowrunner
Mruf - ale jak ci kolesie w podręczniku zwiększyli dziesięciokrotnie wartość monety srebrnej - czyli zrobili ten drobny retusz cen - to większość KCtowców uznała to za herezję - więc powiedz mi jak chcesz przekonać do tego większość??? :D

Nawet jak ja wam prowadziłem za pierwszym razem to byliście bardzo zdziwieni i zbulwersowani że 1 złociszcz był warty 10 a nie 100 srebrników ;)

: 24 grudnia 2009, 21:40
autor: Mrufon
Ja jeszcze ostatecznej wizji w mej wersji do zinu nie mam. Ona się wykuje podczas pracy w poniedziałek i wtorek.

: 25 grudnia 2009, 13:21
autor: Hauerine
Mrufon:
Wtedy moneta niosła REALNĄ wartość, by więc dany metal zaistniał jako surowiec monetoróbczy - musi mieć sporą wartość.
To nigdy nie była wartość realna, tylko zawsze umowna. Był to kruszec rzadki, trudno dostępny, a jednocześnie łatwy w obróbce, ładny i odporny na korozję. Ludzie więc umówili się, że ma pewna wartośc i mozna go wymieniac na towary. W czasach kryzysowaych jak upadek imperium rzymskiego w wielu regionach złoto całkowicie straciło na wartości bo tym ani się nie najesz, ani nie ogrzejesz, następował powrót do wymiany towarów, które miały REALNĄ wartość.
Stosunkowo niskie wydobycie złota sprawiało, że wartośc kruszcza nie zmieniała sie drastycznie. Było tak do czasu przywiezienia znacznych ilosci złota z Nowego Świata. Wtedy gospodarka posypała się, wartośc złota spadła, a ceny żywnosci skoczyły drastycznie w górę.
To tak w skrócie.
Więc nie może być tak w KC, że miedź, srebro są tak pospolite, że aż bezwartościowe - bo któż by z nich bił monety i któż by przyjął jakieś srebrne dziadostwo za wyroby rzemiosła czy z trudem wyhodowane żarcie?
dlaczego nie moze tak byc, ze srebra jest duzo? Srebro jest potrzebne do srebrnych broni, posrebrzania zbroi itd. wręcz wskazane jest, zeby go było duzo, a że przy okazji staje sie dość tanim kruszcem na powszechne monety to zwykła logiczna konsekwencja.
Teraz pozostaje drobny retusz cen i już! Miedź odzyskuje wartość i system walutowy nabiera sensu.
ale jakiego "sensu" ? Co to jest ten "sens"? Jeżeli na Orchii jest wiecej srebra niz na Ziemi (a na to wskazuja opisy jego powszechnści i ceny) to jego wartośc będzie nizsza niz na Ziemi. I to jest sensowne, logiczne i konsekwentne. Natomiast zmienianie ceny srebra na Orchii tylko po to, żeby była taka jak na Ziemi jest ... nie powiem jakie bo są Święta.

: 25 grudnia 2009, 14:49
autor: Treant
Z opisów skarbów wynika, że miedź nie jest używana do bicia monet (przynajmniej tych nie podrobionych), a jedynie jej stopy jako lżejszy i mniej wytrzymały zamiennik żelaza czy stali wykorzystuje się do produkcji metalowego uzbrojenia.

: 25 grudnia 2009, 16:27
autor: Hauerine
Z opisów wynika też, ze stopy miedzi dają niewielką premię do odporności na magie. Otwiera to nowe ciekawe zastosowania.

: 26 grudnia 2009, 16:40
autor: Keth
Hauerine napisał/a:
Z opisów wynika też, ze stopy miedzi dają niewielką premię do odporności na magie. Otwiera to nowe ciekawe zastosowania.
Faktycznie ciekawe - można prosić o bliższe informacje (najlepiej cytat) albo odnośnik do źródła? I naturalnie pojawia się od razu zapytanie jak pomniejszone są parametry miedzianych pancerzy w stosunku do ich stalowych odpowiedników (czy można znaleźć info na ten temat gdzieś w oryginalnych materiałach źródłowych)?

: 26 grudnia 2009, 19:43
autor: Treant
Keth napisał/a:
Faktycznie ciekawe - można prosić o bliższe informacje (najlepiej cytat) albo odnośnik do źródła?
MiM nr 8, strona 57

: 28 grudnia 2009, 08:42
autor: Mrufon
czy można znaleźć info na ten temat gdzieś w oryginalnych materiałach źródłowych
Z ciężaru właściwego trzeba sobie przeliczyć wagę pancerza stalowego na miedziany. No i trzeba pamiętać, że nie cały pancerz stalowy to metal - są elementy skórzane, przeszywanica i inne, więc przy przeliczaniu zachować rozsądek.
Fe - 7,85 g/cm3
Cu-8,9 g/cm3
czyli pancerz miedziany bym doważył o 10%.
Wyparowania będą nieco mniejsze, np. o 5%-10%. Przy wyparowaniach rzędu 150 da to wartości 8-15. Nie za dużo, ale warto się już zastanowić czy opyla się założyć taki pancerz.

: 01 kwietnia 2010, 10:42
autor: venar
Pytanie do ASa:
Dlaczego zasięg rzucania czarów uzależniony jest od SZ a nie od UM.

AS: SZ jest odwzorowanie zmysłów, szczególnie wzroku. Jeżeli ktoś niedowidzi to nawet najlepsze UM nie pozwolą mu określić wroga. Z drugiej strony dobre pytanie. Zastanawiam się czy nie powinno zależeć od obydwu cech. Ale zostawmy to innym wersjom zaawansowania czarów...


Pytanie do ASa:
Dlaczego elfy mają ograniczenie poziomu kupca do 10? Wszak to rasa,
która ma najlepsze predyspozycje do handlu patrząc na współczynniki.

AS: Elfy uwaąają, ze poświecenie się kupiectwu to niezbyt honorowa sprawa, a już szczególnie powyżej 10 poziomu. Osoba taka bardziej traktowana by była jak odstępca, odludek, albo niezbyt normalny, co skutecznie mogło by go odgrodzić na uwielbiane przez elfia arystokracje imprezy, pokazy czy audiencje.

: 01 kwietnia 2010, 14:11
autor: czegoj
Proponuję zrobić temat z pytaniami do A.S. Przecież nie będziemy biegać po forum w celu odnalezienia konkretnego wątku. Po za tym mija się to z celem. Forum jest do dyskusji, a nie do "prawd objawionych". Jeśli chcemy dyskutować to dyskutujmy z tymi, którzy mają na to ochotę.

: 01 kwietnia 2010, 14:22
autor: wasut
Też uważam że warto wszystkie pytania i odpowiedzi zebrać w kupie w jakimś wątku, najlepiej z wyłączonymi komentarzami (które się znaleźć powinny w osobnym) Potem zawsze się będzie można odnieść do konkretnego pytania z wątku bez przekopywania ton "własnychzdań".

Natomiast ja się nie zgodzę do końca że "prawdy objawione" są złe. Jest to własnie dobre rozwiązanie w momencie kiedy w toku dyskusji wszyscy się okopują na własnych redutach i mamy 10 różnych rozwiązań sytuacji. Nie potrafiąc się dogadać sięgamy do "autorskiej weryfikacji" i każdy ma się z pyszna - następnym razem będziemy bardziej do kompromisów dążyć.

: 01 kwietnia 2010, 15:21
autor: czegoj
Problem nie stoi w tym, że pytamy autora, ale w tym, że Jego głos jest więcej wart niż najfajniejszy z pomysłów któregoś z fanów. Co z tego, że ktoś wymyśli np. jakieś miasta do KC, skoro, zapytany o to autor, nie ma o nich pojęcia, więc odpowie, że nie istnieją. Inaczej, rzecz miałaby się, jeśli autor przeczytałby opis, odniósł się do niego i podał konkretne argumenty za lub przeciw. Wtedy taki głos był bym w stanie zaakceptować i uszanować. Gorzej, że autor zrobił sobie 15 lat przerwy w systemie, każdy fan dorobił swoje (lepiej bądź gorzej - z potrzeby chwili) i teraz kiedy próbuje to przekazać innym to już jest na nic, bo A.S. zapytany o to odpowiada, że nie mam miejsca na takie pomysły. Dla mnie Kryształy pozostaną ciekawą przygodą mojego życia, ale póki fani albo sam autor nie zmieni podejścia, to co najwyżej można tu przychodzić po gołe zasady. Nie ma tu miejsca na myślenie twórcze, a już na pewno nie na własne inicjatywy. Tak czy inaczej okazuję się, że ulokowałem źle uczucia (chodzi o portal) i trzeba poszukać innego miejsca, gdzie głos objawiony, jest jednym z głosów w dyskusji.