Strona 15 z 25
: 08 września 2018, 20:29
autor: Suriel
Najgorsze jest to, że mi to jakoś tak naturalnie przychodzi.
Praca w korposwiecie jednak zmiena.
W ogóle postaci są ciekawe. Poczciwiec Leon, tajemniczy szef ochrony Barthez i ta suk... znaczy kochana siostra Lea.
Szkoda że Koszal odpadł.
EDIT
PEDEKI za rozdział!!
: 08 września 2018, 23:00
autor: 8art
Mam przeciek z Messengera. Keth ma zamiar dac po jednym PD za ten rozdzial, wiec sugeruje sie zebrac do kupy, odwiedzic go w Niemczech i spuscic solidne lanie za takie skapstwo!

: 08 września 2018, 23:05
autor: Suriel
Dzięki za cynk. Mam młotek z otwieraniem (do wyrywania gwożdzi ale w sam raz na zęby) zabrać? Kiedy i gdzie?
Ps. ma ktoś stary akumulator na stracenie, nie musi być maksymalnie sprawny byle by jajka potrafił podgrzać.
Ps2. Miedmicę i cement załatwi się już na miejscu bo to legalne towary, więc bez nerwacji.
: 08 września 2018, 23:32
autor: 8art
Wszystko na legalu kupimy w Reichu za pare euro. Po co bedziemy akumulator tachac, jak na miejscu jakis Niemiec na sprzeda z placzem? A mlotek od pierwszego lepszego krajana z budowy pozyczymy.
: 08 września 2018, 23:48
autor: Suriel
I tylko ciek wodny nam potrzebny duży. Albo jaki staw (Do zatapiania masywnych przedmiotów).
: 09 września 2018, 00:07
autor: 8art
Przeciez go nie utopimy, bo kto scenara dokonczy? Mysle ze troche waterboardingu wystarczy.
: 09 września 2018, 00:56
autor: Suriel
Hmmm... Masz rację. Lepiej mu wprzódy kolano wiertarą przewiercić. Wiesz, taki ostrzegawczy sygnał dla niego, że idzie nie w tą stronę.
: 09 września 2018, 12:02
autor: Keth
Dobra, spokojnie, OK! Zrozumiałem, w obliczu tak zmasowanego ataku gotów jestem ugiąć się i złamać swe zasady, w związku z czym dam Wam za rozdział tuloński po półtora pedeka! Zadowoleni, terroryści?
: 09 września 2018, 18:19
autor: Nanatar
Pertraktacje z terrorystami, którzy są Gotami? Ja jestem ciekaw co my terroryści Wizygoci możemy zrobić z tymi pedekami.
: 09 września 2018, 20:19
autor: Suriel
Półtora pedeka.... i to pewnie jeszcze do podziału...
Wiertło do betonu czy do drzewa będzie lepsze panowie

: 09 września 2018, 20:26
autor: Nanatar
A chcesz żeby się po drodze tępiło i grzęzło w kości, czy ma iść gładko? Jak gładko to jednak do betonu i wiertarka z udarem.
: 09 września 2018, 22:34
autor: Suriel
No dobra pożartowaliśmy. Teraz spokojnie czekam na nowy wpis o sytuacji na trakcie. Można nabrać nieco tempa bo jak tak dalej pójdzie to dojedziemy do Bergamo w ciągu paru lat czasu rzeczywistego a nie ukrywam, że chciałbym się dowiedzieć o czym jest przygoda, przed moją śmercią...

: 10 września 2018, 21:41
autor: Suriel
Keth się coś nie odzywa, chyba trochę przesadziłem z żartami, poszedł sobie gdzies i teraz... teraz nie dostaniemy pedeków

: 11 września 2018, 14:30
autor: Keth
Nigdzie nie zniknąłem, tylko mam ostatnio bardzo dużo spraw służbowych na głowie i coraz rzedziej zaglądam na forum (co oczywiście prędzej czy później zmieni się na lepsze). Wrzuciłem przed chwilą obszerny post fabularny tyczący się podróży po Okopconym Szlaku. Fabuła przeskoczyła tym samym z czwartku na sobotę, a Wy dojeżdżacie już do Morvantu. Morvant to punkt celny i kontrolny Helwetów na praktycznie samym wybrzeżu Morza Śródziemnego, zbudowany kilka lat temu w odpowiedzi na sprytne zabiegi manewry Neolibijczyków, którzy próbując ominąć opłaty celne w drodze do Purgare zaczęli dopływać od strony Rzymu do Ducalu.
To nowoczesny posterunek, żelbetonowe umocnienia, stacja radiowa i sporo sprzętu, na którego widok Leon Thibaut dozna permanentnej erekcji. Jak już każdy z Was wrzuci do głównego wątku mniejszy lub większy opis wrażeń z sikania w warunkach całkowitego braku intymności (trzy dni drogi ku Alpom), opiszę Wam odprawę celną w Morvancie. Nie przewiduję żadnej interakcji na tym etapie przygody, chcę Wam tym postem przedstawić poziom technologiczny i organizacyjny frakcji Alpejczyków. Następna wrzutka opisze przejazd z Morvantu do Genui (znowu z naciskiem na opis świata, zależności politycznych i specyficznych miejsc), na kolejna to już Bergamo.
W Bergamo rozegramy krótki epizod fabularny, bo to w końcu dość ważny element naszego scenariusza. Spotkanie z Białym Wilkiem i wynegocjowanie sojuszu leży w rękach Abdela, więc musimy się przyłożyć do tej części. Zaraz potem (z zawartym sojuszem albo bez niego) zacznie się w końcu właściwa część scenariusza (to ten punkt zwrotny, od którego począwszy Wasze postacie będą ginąć w zastraszającym tempie).
: 11 września 2018, 17:41
autor: Suriel
Dobra. Plan jest niezły.
To daj pedeki bo jakoś tak końcówka złowrogo zabrzmiała.