PBF - Droga do... nikąd
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Pod Skolopendrą, Plac Karczemny, 17 kosar-ran 9455 KI
Czarodziej w bordowych szatach popatrzył łakomym wzrokiem na kubek z krasnoludzkim winem dzierżony przez Deliada, dość jednak chyba zebrał kuksańców od swych prześladowców, by ryzykować domagania się części wybornego trunku dla siebie.
- Mój pan nalegał, bym pracował nad sposobem przyśpieszenia dostaw - wyznał po chwili milczenia - Mikstury podawane zwierzętom pociągowym, tego rodzaju rzeczy. Do tego lepsze warunki magazynowania agawy, niszczenie robactwa i gryzoni. Każdy krok do przodu przed konkurencję to setki, powtórzę wam, setki tysięcy katanek rocznie. Zacząłem eksperymentować z pewnym prastarym konceptem, zarzuconym dawno temu przez arcymagów z Oginy, ale wciąż wzmiankowanym w kilku uczonych księgach. Rzecz szła o możliwość hurtowej teleportacji, ale tak taniej, by kalkulowało się ją stosować do przesyłu z miejsca na miejsce towaru. Taką miał wizję mój pan, ale dowiedzieli się o niej pewni zbrodzienie, którzy chcą mój pomysł wykorzystać do zupełnie innych celów, nie do niewinnego handlu agawą.
- Hurtowa teleportacja obchodząca katańskie restrykcje? - burknął pod nosem sharamicki druid uświadamiając sobie znienacka ogrom możliwości wszelkiego rodzaju znajdujących się w dyspozycji kogoś dysponującego tak niezwykłym narzędziem - Z militarnego punktu widzenia bezcenna.
- Imperium dysponuje możliwością teleportacji swych wojsk - wtrącił słuchający wywodu ze zmarszczonym czołem tan Vader.
- Owszem - przytaknął mag - Ale tylko dla własnych potrzeb. A tutaj chodzi o zastosowanie publiczne.
- Coś takiego nie istnieje - żachnął się Araven spoglądając jednocześnie z ukosa na Deliada w nadziei na to, że druid poprze jego stanowisko, ten jednak milczał spoglądając w zamyśleniu na więźnia.
- Jeszcze nie istnieje - odpowiedział z chytrym uśmieszkiem el Kederien - Jeszcze nie istnieje.
Czarodziej w bordowych szatach popatrzył łakomym wzrokiem na kubek z krasnoludzkim winem dzierżony przez Deliada, dość jednak chyba zebrał kuksańców od swych prześladowców, by ryzykować domagania się części wybornego trunku dla siebie.
- Mój pan nalegał, bym pracował nad sposobem przyśpieszenia dostaw - wyznał po chwili milczenia - Mikstury podawane zwierzętom pociągowym, tego rodzaju rzeczy. Do tego lepsze warunki magazynowania agawy, niszczenie robactwa i gryzoni. Każdy krok do przodu przed konkurencję to setki, powtórzę wam, setki tysięcy katanek rocznie. Zacząłem eksperymentować z pewnym prastarym konceptem, zarzuconym dawno temu przez arcymagów z Oginy, ale wciąż wzmiankowanym w kilku uczonych księgach. Rzecz szła o możliwość hurtowej teleportacji, ale tak taniej, by kalkulowało się ją stosować do przesyłu z miejsca na miejsce towaru. Taką miał wizję mój pan, ale dowiedzieli się o niej pewni zbrodzienie, którzy chcą mój pomysł wykorzystać do zupełnie innych celów, nie do niewinnego handlu agawą.
- Hurtowa teleportacja obchodząca katańskie restrykcje? - burknął pod nosem sharamicki druid uświadamiając sobie znienacka ogrom możliwości wszelkiego rodzaju znajdujących się w dyspozycji kogoś dysponującego tak niezwykłym narzędziem - Z militarnego punktu widzenia bezcenna.
- Imperium dysponuje możliwością teleportacji swych wojsk - wtrącił słuchający wywodu ze zmarszczonym czołem tan Vader.
- Owszem - przytaknął mag - Ale tylko dla własnych potrzeb. A tutaj chodzi o zastosowanie publiczne.
- Coś takiego nie istnieje - żachnął się Araven spoglądając jednocześnie z ukosa na Deliada w nadziei na to, że druid poprze jego stanowisko, ten jednak milczał spoglądając w zamyśleniu na więźnia.
- Jeszcze nie istnieje - odpowiedział z chytrym uśmieszkiem el Kederien - Jeszcze nie istnieje.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
To zaczynam rozumieć czemu tak bardzo chcieli Cie złapać, Chyba nadal nie mówisz nam całej prawdy....
A z innej beczki Panowie pomijając przesłuchanie tego o to maga, zapomnieliśmy o naszym specu od alchemii tj. gnomie, któregom niedawno z oczu stracił po tym jak wrócił po swoją księgę, aj do Deliada poszedłem. Ale nic o gnomie pomyślimy za moment, czas na dalsze wyznania maga, bardziej szczere i pełne niż te jakie nam przekazał do tej pory....
A z innej beczki Panowie pomijając przesłuchanie tego o to maga, zapomnieliśmy o naszym specu od alchemii tj. gnomie, któregom niedawno z oczu stracił po tym jak wrócił po swoją księgę, aj do Deliada poszedłem. Ale nic o gnomie pomyślimy za moment, czas na dalsze wyznania maga, bardziej szczere i pełne niż te jakie nam przekazał do tej pory....
Ostatnio zmieniony 08 listopada 2011, 15:17 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Coś mi się wydaje, że zaczynam odgadywać kim byli ci "zbóje". W obliczu tak nowatorskiej technologii, użytej do celów publicznych, z ominięciem wszelkich ceł, opłat miejskich, drogowych i tym podobnych, nie w smak mogło to być nie tylko konkurencji w handlu, ale i samym władzom...
- Nie dobrze się stało, że nasz przyjaciel sam wrócił do karczmy gdzie "maga" ostatni widziano. Przecie jeden z jego prześladowców umknął nam i mógł miejsce to mieć na baczeniu. Źle postąpił lekkomyślny gnom. Musim go czym prędzej odnaleźć, bo go coś złego gotowe spotkać.
- Nie dobrze się stało, że nasz przyjaciel sam wrócił do karczmy gdzie "maga" ostatni widziano. Przecie jeden z jego prześladowców umknął nam i mógł miejsce to mieć na baczeniu. Źle postąpił lekkomyślny gnom. Musim go czym prędzej odnaleźć, bo go coś złego gotowe spotkać.
Ostatnio zmieniony 08 listopada 2011, 16:33 przez deliad, łącznie zmieniany 1 raz.
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
- Wiesz chłopcze, że wprowadzenie takiej technologii na rynek, poza koncesjonowanym użyciem przez Katana to zdrada stanu. I to najwyższego stopnia. Za taki krok spotkały by cię najwymyślniejsze tortury, przy których śmierć byłaby wybawieniem. Wiesz jakie niebezpieczeństwa zawisły by nad obywatelami imperium, gdyby ta wiedza trafiła w niepowołane ręce? Obawiam się, że jedyny sposób w jaki możemy uratować twe życie oddać cię w ręce cesarskich, nim odjdzie do tragedii, którą ściągnąłbyś na siebie słuszny gniew mego Boga i władcy. Będziesz mogł pracować ku chwale umiłowanego Katana.
Słysząc wypowiedź Bartha mag lekko zbladł. - Nie, to żadna zdrada stanu. To prywatna inicjatywa. Zrozum, ten projekt nie miał na celu przerzucania wojska, ale tylko towary. To nie stanowi zagrożenia. Zupełnie nie o to mi chodziło. - zaczął pośpiesznie tłumaczyć.
Wygląda na to, że uruk trącił właściwą strunę...
Wygląda na to, że uruk trącił właściwą strunę...
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
- To jest ZDRADA STANU nawet jeśli nie o to ci chodziło. Dobrymi intencjami to droga do domeny demonów jest wybrukowana! Wiesz ile istot chciało by posiąść tą wiedzę aby wprowadzić chaos a nawet zniszczyć panujący święty katański porządek? Skoro możesz przerzucać towary to dlaczego nie skrytobójców, złodzieji, zwyrodniałych hasaryckich samobójców albo choćby zarażone najgorszymi chorobami ciała, by szerzyć zaraze zdradliwymi waporami. Jestem pewien, że skoro ktoś na ciebie poluje to właśnie z jednego z powyższych powodów. Ktoś kto chce wykorzystać twoją niebezpieczną wiedzę do niecnych celów i zniszczeniu panującego porządku. Jedyny twój ratunek wśród cesarskich. Innaczej marny twój los... Skończysz albo pracując dla Katana albo skazany przez niego za najgorsze zbrodnie. Zastanów się szybko, bo czas ucieka
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Pod Skolopendrą, Plac Karczemny, 17 kosar-ran 9455 KI
Jegomość w bordowych szatach jęknął głośno, a na jego obliczu niepodzielnie już rozgościł się strach. Zacięta mina i lodowaty ton uruka nie pozostawiały nieszczęśnikowi złudzeń co do jego niegodnego pozazdroszczenia losu.
- Miłosierny panie, tyś przecie z uruków! - wykrztusił przez ściśnięte gardło czarodziej - Jeśli bym oddał swą wiedzę w twe ręce, za zlitowanie i ochronę, pewnikiem byłbyś mnie wybawił od strasznego losu, prawda? Pewnikiem każden się tu w Ostrogarze z tobą liczy, prawda? Od razu poznać możnego uruka, od pierwszego spojrzenia żem to wiedział!
Tan Vader nic nie mówił, toteż na czole więźnia zalśniły pierwsze krople zimnego potu.
- Jeśli mnie do Pałacu zabiorą jako zbrodzienia, już po mnie! Na ołtarzu Katana serce mi wydrą za karę! Na śmierć zachłoszczą, a z juchy krwawe szkło zrobią do świątyni! Oddam wam księgi i instrumenty i wszystko, com wybadał, jeno mnie nie wydawajcie na męki i kaźnię!
Wątek techniczny
Tylko patrzeć jak zacznie beczeć...
Jegomość w bordowych szatach jęknął głośno, a na jego obliczu niepodzielnie już rozgościł się strach. Zacięta mina i lodowaty ton uruka nie pozostawiały nieszczęśnikowi złudzeń co do jego niegodnego pozazdroszczenia losu.
- Miłosierny panie, tyś przecie z uruków! - wykrztusił przez ściśnięte gardło czarodziej - Jeśli bym oddał swą wiedzę w twe ręce, za zlitowanie i ochronę, pewnikiem byłbyś mnie wybawił od strasznego losu, prawda? Pewnikiem każden się tu w Ostrogarze z tobą liczy, prawda? Od razu poznać możnego uruka, od pierwszego spojrzenia żem to wiedział!
Tan Vader nic nie mówił, toteż na czole więźnia zalśniły pierwsze krople zimnego potu.
- Jeśli mnie do Pałacu zabiorą jako zbrodzienia, już po mnie! Na ołtarzu Katana serce mi wydrą za karę! Na śmierć zachłoszczą, a z juchy krwawe szkło zrobią do świątyni! Oddam wam księgi i instrumenty i wszystko, com wybadał, jeno mnie nie wydawajcie na męki i kaźnię!
Wątek techniczny
Tylko patrzeć jak zacznie beczeć...
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
- Możesz jeszcze do Katańskiego Pałacu jako wierny sługa swego władcy zawitać. A powiadam ci, że wielki Katan jako żywa boska manifestacja na swych wiernych sługi i wyznawców łaskawym okiem patrzy. Ale na tych co święty imperialny pax chcą zakłócić kary najsroższe ssyła. Daj sobie szanse chłopcze, jeszcze jest dla ciebie rachunek. Przejrzyj na oczy i odrzuć fałszywych proroków, którym służysz. Musisz jeno szczerze uwierzyć w potęgę największego z Bogów, którego potęga trwa już eony i zdaj się na radę i mądrość płynącą od niego z ust jego pokornego sługi. Wstawię się za Tobą u mych mocodawców i mam szczerą nadzieję, że życzliwym okiem spojrzą na twe eksperymenta. Tymczasem musimy cię gdzieś ukryć, bo jak sam zapewne wiesz, istoty, które nie są nam, prawym obywatelom i wyznawcom Katana życzliwe i chcą cię wciągnąć w nielichą kabałę, za którą życiem zapłacisz, jako zdrajca najgorszy i zbrodzień. Jest promyk nadzieji i wszystko w rękach Pana Naszego Katana. Módl się gorąco a Pan usłyszy twe błagania i uchroni twą duszę od najgorszego.
Wątek techniczny
No to maga mamy chyba w kieszeni. Teraz pozostaje pytanie jak bezpiecznie przetransportować go Katańskiego Pałacu i zatroszczyć się o Forge'a porwanego przez wywrotowców (ale o tym jeszcze nie wiemy)
Wątek techniczny
No to maga mamy chyba w kieszeni. Teraz pozostaje pytanie jak bezpiecznie przetransportować go Katańskiego Pałacu i zatroszczyć się o Forge'a porwanego przez wywrotowców (ale o tym jeszcze nie wiemy)
- Oczywiscie, oczywiscie, ze bede wspolpacowal. - oblizal usta zdenerwowany - Alec jako uruk i to na dodatek dobrze zorietnowany w ukladach w miescie orientujesz sie zapewne, - spojrzal na towarzyszy orka jakby oceniajac ile moze powiedziec ze nawet w Palacu znajduja sie rozne frakcje... a nie byloby dobrze trafic na niewlasciwa osobe.
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Wątek techniczny
Teraz byłyby przydatne szersze deklaracje. Jesteście w Skolopendrze razem z więźniem, jesteście zdecydowani mu pomóc. W jaki sposób i w jakim wymiarze? Barth wspomina o przekazaniu maga katańskim władzom - od razu czy odczekawszy wpierw na rozwój wydarzeń? Komu konkretnie chce przekazać brańca?
Mag mówił coś o kluczu-talizmanie koniecznym do szybkiego odzyskania - ktoś chce rozwinąć temat?
Czy w grę wchodzi zwrot zarekwirowanych biedakowi amuletów? Jak chcecie się w ogóle z czarodziejem obchodzić po opuszczeniu knajpy?
Jeśli chcecie szukać alchemika (naturalnie nawet powinniście, jeśli mamy się trzymać ściśle związku przyczynowo-skutkowego), możemy te poszukiwania zamknąć w jednym wpisie fabularnym (bo postaci Dretcha już żywej nie spotkacie).
Teraz byłyby przydatne szersze deklaracje. Jesteście w Skolopendrze razem z więźniem, jesteście zdecydowani mu pomóc. W jaki sposób i w jakim wymiarze? Barth wspomina o przekazaniu maga katańskim władzom - od razu czy odczekawszy wpierw na rozwój wydarzeń? Komu konkretnie chce przekazać brańca?
Mag mówił coś o kluczu-talizmanie koniecznym do szybkiego odzyskania - ktoś chce rozwinąć temat?
Czy w grę wchodzi zwrot zarekwirowanych biedakowi amuletów? Jak chcecie się w ogóle z czarodziejem obchodzić po opuszczeniu knajpy?
Jeśli chcecie szukać alchemika (naturalnie nawet powinniście, jeśli mamy się trzymać ściśle związku przyczynowo-skutkowego), możemy te poszukiwania zamknąć w jednym wpisie fabularnym (bo postaci Dretcha już żywej nie spotkacie).
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Druid długo dumał, nieświadomie bawiąc się dolną wargą. Wiadomości dostarczone przez Kederiena i Bartha były wielce niepokojące. Tak zaawansowana technologia w rękach nieodpowiednich ludzi mogła zmienić losy Orchii. Mogła rozpocząć się wojna totalną, z transportem wojsk do centrów miast czy zamków. Deliad nie lubił miast, ale masowe ludobójstwo napawało go wstrętem. Takie wydarzenia zachwiały by, a nawet całkowicie zniszczyły równowagę sił w przyrodzie. Nagląca sprawa klucza, jak i odnalezienie współtowarzysza wymagała trafnych i szybkich decyzji.
- Uważam, że czym prędzej powinniśmy odnaleźć klucz. Ryzyko, że wiedza na temat masowych teleportacji wyjdzie na jaw, jest zbyt groźna, aby jej nie doceniać. Do tego czasu el Kederirn powinien pozostawać z nami, niech wypije piwo, którego nawarzył. Jak was wszystkich niepokoi mnie nieobecność naszego wspólnego gnomiego znajomego, ale być może porostu nie wie gdzie nas szukać. Pewnikiem popija piwo w karczmie gdzie mieliśmy się spotkać. Natenczas ruszajmy na poszukiwanie talizmanu, mag najlepiej wie jak on wygląda więc powinien brać w tym czynny udział. Ponadto może władze spojrzą na niego przychylniej gdy dowiedzą się z jakim poświęceniem pomagał pomazańcowi Katana.
- Uważam, że czym prędzej powinniśmy odnaleźć klucz. Ryzyko, że wiedza na temat masowych teleportacji wyjdzie na jaw, jest zbyt groźna, aby jej nie doceniać. Do tego czasu el Kederirn powinien pozostawać z nami, niech wypije piwo, którego nawarzył. Jak was wszystkich niepokoi mnie nieobecność naszego wspólnego gnomiego znajomego, ale być może porostu nie wie gdzie nas szukać. Pewnikiem popija piwo w karczmie gdzie mieliśmy się spotkać. Natenczas ruszajmy na poszukiwanie talizmanu, mag najlepiej wie jak on wygląda więc powinien brać w tym czynny udział. Ponadto może władze spojrzą na niego przychylniej gdy dowiedzą się z jakim poświęceniem pomagał pomazańcowi Katana.
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Wątek Techniczny
Myślę, że lepiej pozostawić maga w jakiś bezpiecznym miejscu - np Pałac Katana;) Nie wiemy czy przy pierwszej okazji gagatek da nogę? Ałażenie z nim tylko wystawia go na niebezpieczeństwo, a nas dodatkowo rozprasza, bo nie wiemy czy nie musimy go także pilnować. Zwiał raz to może spróbować i drugi.
Zostawmy go a zabierzmy się za poszukiwania. Informacje nam przekaże a jak nie to już się nim zajmą odpowiednio przygotowane persona i wydobędą wszystko z niego choćby się zapierał - jakiś prosty czar kapłański z z n - poziomu;)
Czy jako rycerz wychowany w wojskowym rygorze, a także kapłan Katana, znam dobrze jakichś wysoko postawionych uruków, powiązanych bezpośrednio z otoczeniem katańskim, którym mógłbym z zaufaniem powierzyć Keledrina bez obawy, że staną się jakieś głupstwa? Albo kogoś, kto wiem, że trzyma w ręku sekrety teleportacji.
Myślę, że lepiej pozostawić maga w jakiś bezpiecznym miejscu - np Pałac Katana;) Nie wiemy czy przy pierwszej okazji gagatek da nogę? Ałażenie z nim tylko wystawia go na niebezpieczeństwo, a nas dodatkowo rozprasza, bo nie wiemy czy nie musimy go także pilnować. Zwiał raz to może spróbować i drugi.
Zostawmy go a zabierzmy się za poszukiwania. Informacje nam przekaże a jak nie to już się nim zajmą odpowiednio przygotowane persona i wydobędą wszystko z niego choćby się zapierał - jakiś prosty czar kapłański z z n - poziomu;)
Czy jako rycerz wychowany w wojskowym rygorze, a także kapłan Katana, znam dobrze jakichś wysoko postawionych uruków, powiązanych bezpośrednio z otoczeniem katańskim, którym mógłbym z zaufaniem powierzyć Keledrina bez obawy, że staną się jakieś głupstwa? Albo kogoś, kto wiem, że trzyma w ręku sekrety teleportacji.