Strona 16 z 34

: 12 kwietnia 2016, 21:35
autor: zapalki_chaosu
Nie sądzę, myślę, że przydało by Ci się dla odmiany trochę dobrych doświadczeń...

: 12 kwietnia 2016, 21:41
autor: Suriel
Mimo szczerych chęci nic dzisiaj nie skrobnę, padam na pysk. Serdecznie przepraszam za laga. Jutro naposzczę.
Ten tydzień to jakaś masakra, od przyszłego ma być lepiej.

: 12 kwietnia 2016, 22:01
autor: Sigil
Ech, szkoda, że tak masz w robocie. Bo ja czekam na ten wpis jak żyd na Mesjasza, Suriel. ;)
Zwłaszcza, że mam 40 minut do Was, więc wolałbym by się Wam gadka nie cięła po prostu. Bo siedzę i myślę ile zacnych postów mógłbym napisać a tu nie mam jak... Chyba, że znów zacznę mordować kogo popadnie. :P

Zapałki, wygrałeś jak dla mnie na całej linii, jeśli chodzi o podsumowanie Terrego w Wilkołaku. :D

: 12 kwietnia 2016, 22:10
autor: Frater_Terry
A ja mam tysięcznego posta. Chcę +1PD :D

: 14 kwietnia 2016, 08:30
autor: Suriel
Aa ja mam 1001 posta wiec chcę 1000 +1 PD :P
Poprawiłem go na wstępie o czym śmiało informuję szlachetne koleżeństwo.

: 14 kwietnia 2016, 10:04
autor: Sigil
W świetle Twojego ostatniego posta Surielu, pojawiło mi się kilka pytań i chciałbym bardzo omówić je w technicznym, bo wydaje mi się to ważne dla jakości gry.

Chciałbym na przykład wiedzieć, czy te nieścisłości i przekłamania w wypowiedzi Horacego są jego celowym działaniem, a jeśli tak, to czemu mają służyć? Jak dla mnie eskaluje to jedynie napięcie i szkodzi relacjom w drużynie, więc nie rozumiem co jako autor tego tekstu chciałbyś nimi osiągnąć, jeśli są zamierzone. Jednak nie chcę wpływać na Twój styl gry, a raczej staram się zrozumieć o co jest celem Twojego działania.

Nie bardzo bowiem umiem się do nich ustosunkować. Horacy chwilami mówi po prostu nonsensy, nie wynikające z sytuacji na sesji i nie wiem dlaczego? Chyba, że z powodu nawału zajęć w realu, o którym informowałeś, czytasz szybko i jest to jedynie błąd wynikający z mniejszej uwagi poświęconej sesji? Ale jeśli taki, to nie sądzisz, że warto byłoby coś z tym zrobić? Bo sytuacja jest jak dla mnie dziwna. Czasem się czuję, jakbyśmy grali w dwie różne przygody... :|

Nie chciałbym tutaj insynuować, że robisz to ze złej woli. Rozumiem, że czasem, w przypadku długiej sesji można się pomylić i wcześniej Ci się kilka razy zdarzało... Ale to co się ostatnio dzieje to trochę przesada (mam na myśli rozmowę w śmigłowcu i w domu). Mi osobiście dziwnie się to czyta i nie rozumiem po prostu o co chodzi?

Żeby pomóc Ci zauważyć o czym mówię, pozwolę sobie przywołać przykład:
Powiedziałeś koterii, że Namtar nie słucha ustaleń koterii i robi co chce. Jest to oczywista bzdura, bo koteria zareagowała dopiero PO skoku Assamity, a wcześniej nikt nic nie powiedział ani nie zrobił. W tym także Horacy. Dlatego Morderca przyjął, że wy się zgadzacie z Torreadorem i ma honorowy obowiązek zając się Painem, z uwagi na drużynę i to, co obiecał Twojej postaci.

Inną sytuacją tego typu jest to obsesyjne powracanie do drugiej bomby w Elizjum. Nie było żadnej drugiej bomby i mówiło Ci o tym mnóstwo osób. Więc nie umiem zrozumieć, czemu Horacy nadal się trzyma tej wersji?

Nie bardzo wiem po prostu, czy Horacy specjalnie udaje, że tego nie wie i ma to gdzieś - czy też po prostu Tobie się nałożyło kilka sytuacji i Ci się pomieszały? Prosiłbym naprawdę o wyjaśnienie sprawy, bo jest troszeczkę dziwnie.

Inny przykład jeśli o samą grę chodzi: prosiłem pozostałych graczy, oraz Ciebie na SB byście rozmawiali poza Sanktuarium z uwagi na to, że nie będę czekał 6 godzin waszej dyskusji zanim włączę się do gry. Dla mnie jest to jasne, że w takich kwestiach należy pójść na rękę innemu graczowi - dla Ciebie najwyraźniej nie, co mnie trochę niemiło zaskakuje. Wiesz, RPG top rozrywka drużynowa i należy chyba brać pod uwagę prośby innych osób, które usprawniają grę...

Jeśli Ty nie zechcesz tego uwzględnić, proszę MG o zmianę lokacji, uzasadniając to płynnością gry. Nie chcę czekać dwa tygodnie zanim będę mógł się włączyć. A 40 minut x 10 jest ponad 6 h.:o

: 14 kwietnia 2016, 13:29
autor: Frater_Terry
Jak wyżej z tym sanktuarium. W swoim ostatnim oście celowo nie umieścilem tego w żadnej konkretnej przestrzeni. Ale też wolę byśmy gadaliu poza sanktuarium, szczególnie, że Horacy i tak popsrosił ducha by wygłuszył naszą rozmowę dla wszystkich spoza koterii.

W ten sposób dochowamny tajności rozmowy bez wykluczania jednego z graczy, na tydzień czy dwa w realu.

: 14 kwietnia 2016, 14:40
autor: zapalki_chaosu
Też wolę aby rozmowa toczyła się poza sanktuarium.

: 14 kwietnia 2016, 19:20
autor: Suriel
Nie ma prroblemu czegoś najwyraxniej nie doczytałem. Ale tak na logikę to raczej nie bylby to tydzień tylko jeden dialog.

Przeczytam ten wywód Sigika i się odniosę, z wieczora. Dzisiaj. Jeszcze. Jakoś....
Padam na oaszcze

: 14 kwietnia 2016, 19:27
autor: lightstorm
Edytowałem posta Suriela i zmieniłem miejsce akcji. Z uwagi na płynność gry i prośby pozostałych graczy. Ta zmiana nie będzie mieć żadnego przełożenia na rozwój fabuły, poza faktem że Sigil będzie wcześniej mógł wejść do gry.

: 14 kwietnia 2016, 20:11
autor: lightstorm
Proszę Suriela i pozostałych o jak najszybsze rozwiązanie problemu który pojawił się w koterii. Na razie tą kwestię pozostawiam graczom, ale gdy sytuacja się nie poprawi, wasz MG rozwiążę ją w minut kilka.

Cieszy mnie post Sigila w technicznym, który odbieram jak konkretną próbę rozwiązana problemu. Tak więc wasz MG będzie czytał odpowiedzi graczy związane z tematem. Chciałbym posunąć akcję dalej, ale zrobię to tylko gdy sytuacja będzie jasna i klarowna.

: 14 kwietnia 2016, 20:42
autor: Suriel
Dppasuje się do oczekiwań reszty graczy. Tylio muszę się przez nie przebic. Przeczytać. Proszę się wstrzymać do 22 czasu lokalnego bym mógł się ogarnąć.

: 14 kwietnia 2016, 22:01
autor: Sigil
Spoko. Po prostu właśnie chciałem wiedzieć, czy problem we wzajemnym dogadaniu się wyniknął z braku czasu, czy z jakiś innych powodów. Ale mam nadzieję, że tylko z braku czasu. ;)

: 14 kwietnia 2016, 22:02
autor: Suriel
Jesli chodzi o skok Namtara. To przestrzelilem ja. Odczytałem posty (oba) jakby się działy w trakcie a nie po. Od teraz będę widział tą scenę w formie grupki osób kzyczących do Namtara by nie skakał mimo iż już to zrobił.

Kwestia bomby. Zabieg celowy. Horacy ma swoja prawde. Może z czasem przyznać rację ale nacrazie wierzy w swoje przeczucia bardziej niż w czyjeś słowa. Cześć vrzeczy wynija z jego przemyśleń i tyle.

Sanktuarium . Nie mam czasu na czytanie historii shouta i zwyczajnie tego j
nie robię. Przyznam szczerze, że zwyczajnie tego wpisu nie widziałem. Zostawiaj ważnej infa w technicznym. Po to jest. Proszę.

Czy możemy się już bratersko uściskac Sigilu? /EVILS/

Ps. Jak będziesz chcial popytać czemu Mr. H duma tak a nie unaczej to pisz śmiało. Wyjaśnię. A jeśli będą niezrozumiałymi skrótami rozwine. Jak większość uzna że sa zbedne poniecham tej formy.

: 14 kwietnia 2016, 22:10
autor: Sigil
Wiesz, ja nie mam problemu z tym, że ktoś jakoś prowadzi swoją postać, jeśli to dla niego ma ręce i nogi. Generalnie uważam, że każdy ma prawo do grania jak chce, dopóki oczywiście nie psuje innym zabawy. Więc tu chciałem zrozumieć, czy pewne rzeczy wynikły z niedopatrzenia czy z koncepcji postaci po prostu.

Sporo ich było i myślę, że niedopatrzenia ponakładały się z Twoimi własnymi pomysłami - stąd pewien bajzel. W pewnym momencie bowiem straciłem spójność i znów nie wiedziałem, czy czasem nie masz jakiegoś problemu z moją postacią, czy co... Zwłaszcza, że wcześniej była jakaś sytuacja, która pokazywała, że niby jest lepiej, a tu znów ta sama śpiewka... I pojawiło mi się takie odczucie WTF generalnie... Więc dobrze, że sobie to wyjaśniliśmy i wiadomo już jak było naprawdę. ;)

Dlatego zresztą wolę pytać w technicznym, niż siedzieć i się domyślać o co chodzi. ;) Poza tym masz rację, na drugi raz prośby tego rodzaju będę też tu umieszczał - gdzie nie zginą i każdy na pewno je przeczyta. Na SB to faktycznie ma prawo uciec.

Nie ma problemu, możemy się bratersko uściskać, tylko te granaty gdzieś odłożę... ;)