Strona 16 z 27
: 10 lutego 2015, 11:19
autor: Trihikilius
Widzenie w ciemności, walka strzelecka nastawiona na defensywę. Zachowanie pełnej gotowości oraz czujności. Po wejściu do domostwa Bossończyk koncentruje się w pełni na wykonaniu zadania, jest otwarty na wszelkie sugestie co do przeprowadzenia całej akcji.
: 10 lutego 2015, 11:25
autor: Araven
Do Derricka dość cicho:
Co ja się lękam?, ja? poza tym wspominałem o duchach, że ich nie lubię, a nie że się lękam, demonów czy inszych. Jakby nie sytuacja bym Ci to ręcznie wytłumaczył !!!!.
Wyciągam miecz i tarczę. Ruszam ku tylnemu wejściu.
: 10 lutego 2015, 12:43
autor: Sigil
Ogród przy pałacu Villagro
- Tak trzymaj, Sigurd - szepnął Nehaher, po czym cicho i szybko ruszył za barbarzyńcą, starając się wtopić w cienie. Stąpając bezszelestnie skierowali się ku tyłom budynku. Stygijczyk bacznie obserwował okolicę, kierując swój wzrok także na korony drzew. Był przygotowany na wypadek, gdyby okazało się, iż nieznana bestia, która zabiła psa, umie chodzić po drzewach.
Jeśli bezpiecznie dotrzemy do drzwi, oglądam je w poszukiwaniu jakiś inskrypcji lub symboli, które świadczą o tym, że na wejście do pałacu rzucono jakieś zaklęcie. Czynię to, nim Sigurd otworzy drzwi. Używam oczywiście zdolności Wiedza: Okultyzm.
: 10 lutego 2015, 13:06
autor: Trihikilius
Araven napisał(a):
Do Derricka dość cicho:
Co ja się lękam?, ja? poza tym wspominałem o duchach, że ich nie lubię, a nie że się lękam, demonów czy inszych. Jakby nie sytuacja bym Ci to ręcznie wytłumaczył !!!!.
Wyciągam miecz i tarczę. Ruszam ku tylnemu wejściu.
Znaczy się do Nehahera raczej to mówisz

. Derrick nie ukrywa, że się boi duchów i złych mocy (bądź co bądź prosty i bogobojny z niego człek). Ale nie sugerował przecież, że ktoś inny przejął jego obawy.
: 10 lutego 2015, 13:09
autor: Sigil
Ja mówiłem wyraźnie do Derricka, nie do Sigurda. A ty mu sugerowałeś ucieczkę. Chyba o to chodzi i dlatego się zaburzył.
Ale w sumie mniejsza z tym, zamiast się kłocić o to, co kto powiedział, włammy się tam wreszcie!
: 10 lutego 2015, 13:35
autor: Trihikilius
Trihikilius napisał(a):
Młody myśliwy w przygarbionej pozycji wrócił do towarzyszy kryjących się w gęstych chaszczach.
- Coś jest nie tak - otarł spocone z nerwów czoło - Jedynym kto nas zobaczy, a raczej wyczuje w tej ciemnicy, to ta bestia, która przegryzła kark ogara -
Derrick wskazał ręką ciemną plamę - Mamy mało czasu, zmywajmy się stąd, albo biegnijmy do zabudowań i to czym prędzej.
Chodziło mi o to, żebyśmy zbierali swoje dupska prosto do zabudowań, albo się zmywali, z naciskiem na - prosto do zabudowań, do włamu, mordu. Po przygodę marsz

.
: 10 lutego 2015, 13:44
autor: Sigil
A to przepraszam - ja zrozumiałem, że chodzi Ci o odwrót (do zabudowań - do miasta) - dlatego się Nehaher oburzył.
Było nie było, mniejsza z tym. Dobrze, że się rozumiemy teraz (bo mam nadzieję, że już tak) i ruszajmy dalej!
: 10 lutego 2015, 14:17
autor: Araven
Sigurd uznał, że Derrick i jemu zarzuca strach to go opieprzył, coby emocje na kimś wyładować. Logika barbarzyńcy. B)
Włamujmy się.
: 11 lutego 2015, 18:33
autor: Dobro
Pięć osób przemykało między pięknymi, zasadzonymi w równym rządku kwiatami, starając się nie zostawiać po sobie żadnych śladów obecności. W pobliżu nie było żywej duszy; jedynie odgłosy z oddali świadczyły o tym, że ktokolwiek żyje w tym mieście.
Drzwi są obite żelazem i wyglądają na dosyć toporne.
Sigurd: nie udało ci się sforsować drzwi.
Nehaher: nie widzisz żadnych symboli magicznych, ani wskazujących na użycie magii
: 11 lutego 2015, 18:51
autor: Araven
Sprawdzam okna na parterze, po kolei, jak zamknięte to drzwi główne sprawdzam. Jestem czujnym uważam, na otoczenie, czy aby ktoś obcy mnie nie dostrzegł, albo nie obserwuje.
: 11 lutego 2015, 18:56
autor: Dobro
Jedno z okien na parterze jest nieco poluzowane. Możesz spróbować je otworzyć, ale z drugiej strony jak się nie uda, to się roztłucze i narobi hałasu.
: 11 lutego 2015, 19:18
autor: Araven
Próbuję, poluzować okno, ale tylko jeśli drzwi wejściowe są zamknięte i ich nie otworzę
Podstęp 2 +1 ze sztuczki razem 3 na otwieranie zamków mam.
: 11 lutego 2015, 19:30
autor: adamwl
Cymeryjczyk pozostawił kwestię dostania się do rezydencji zawodowcom, skupił się na wypatrzeniu ewentualnego zagrożenia i osłaniania kompanów walczących z bądź to oknem bądź z drzwiami
: 11 lutego 2015, 20:05
autor: Dobro
Trzymane przez Sigurda improwizowane wytrychy złamały się w zamku. Dalsze oględziny drzwi wykazały, że bez uderzania toporem się nie obejdzie. Cały budynek był wyraźnie budowany z myślą o obronie jego mieszkańców i nawet boczne drzwi były lepiej wzmocnione, niż niejedne frontowe.
Z grymasem niezadowolenia aesir podszedł do okna. Było lekko uchylone - źle domknięte. Spróbował więc otworzyć go, wspomagając się sztyletem. Pech chciał, że okno po prostu wyleciało z zawiasów i z trzaskiem pękającego szkła wpadło do środka.
: 11 lutego 2015, 20:25
autor: adamwl
-Co się tam tak tłuczecie, może od razu pójdę i oddam się w ręce katu albo sam poderżnę gardło co?? rzucił wnerwiony Adoth