Strona 16 z 19

: 11 maja 2015, 07:30
autor: deliad
Spoiler!
Darion postanawia załatwić sprawę po swojemu. W ich obozowisku jest za dużo zdrajców. Weźmie sprawiedliwość we własne ręce. Podczas przygotowań do walki zwiąże Calvana i zaprowadzi go do wozu w którym trzymani są więźniowie i podrzyna im gardła. Pierw ich knebluje. Wykorzystuje przy tym wszystkie talenty jakie mogą mu pomóc w cichym i niezauważonym wykonaniu wyroku śmierci tj - skradanie, atak z zaskoczenia itp.

: 12 maja 2015, 17:35
autor: Sigil
- Dobrze byłoby znaleźć wzgórze jakieś i na nim się rozstawić - rzekł Voor'tex w zadumie gryząc łodyżkę trawy. - Najlepiej takie, by wjazd na nie był możliwy tylko z jednej strony. To nam zapewni przewagę pozycji i uniemożliwi szarżę konną na nasz obóz. Trudno się w końcu atakuje pod górę, a na nierównym gruncie konie łatwo mogą nogi połamać... Dobrze byłoby ponadto, aby miejsce to było osłonięte nieco głazami lub roślinnością. To nas ochroni przed wrogimi strzałami. Wozy można rozstawić tak, by dawały dodatkową osłonę. Mogę poszukać odpowiedniej lokacji... Kharag też pewnie mógłby w tym pomóc, prawda? - zwrócił się do Orka.

- Nie mamy wiele czasu, więc lepiej będzie jeśli się pospieszymy. Jednak usypisk tu mnóstwo i teren nierówny, więc sądzę, że uda się naleźć coś odpowiedniego... - mówiąc to zerwał się do lotu i po chwili już go nie było.
Szukam w okolicy odpowiedniego miejsca, o wymienionych walorach obronnych. Nie musi pasować do opisu w stu procentach, ważne by mniej więcej spełniało te warunki. Sądzę, że nie mamy wiele czasu, nim konni zorientują się, że coś jest nie tak, więc spieszę się.

: 12 maja 2015, 19:07
autor: Araven
Obcy czekali około kilometra dalej w zasadzce. Calvan był skrępowany. Dłuższą chwilę Darion doglądał więźniów, zakneblował im usta, pewnie po to by nie ostrzegli wrogów.
Pomysł Voor`texa podchwyciły krasnoludy z karawany.

Yacus nagle zaczyna krzyczeć zdrada, ktoś zabił więźniów i Calvana.

Chwilę potem słychać róg, nadjężdża jeden jeździec z białą flagą, raczej chce negocjować.

Zdołacie znaleźć miejsce z podjazdem z jednej strony, wróg musi pokonać około 30 metrów pod górę by was dostać. Wozy ustawione w podkowę. 7 krasnoludów z karawany ma kuszę. Szykują się do obrony. Około 30 minut to trwało. Yacus po ukończeniu prac "obonnych" zobaczył wóż z martwymi 2 gagatkami jakich złapaliście i Calvanem, fachowo zabici, ciosy w serce.
Co robicie?

: 13 maja 2015, 14:40
autor: lightstorm
[Arinya]
Elfka znika wszystkim z pola widzenia. Używam wszystkich zdolności, aby trudno było mnie zauważyć. Gdy zacznie się walka będę starać się atakować z zaskoczenia, precyzyjnymi ciosami, po czym znów znikać. Nie chcę angażować się w otwartą walkę, to dla Arinyi za duże ryzyko.

: 13 maja 2015, 16:28
autor: Sigil
Spoiler!
W czasie, gdy krasnoludy rozstawiają się, zmieniam zaklęcia w Matrycach. Teraz mam tam: Powietrzną Zbroję, Gradobicie, Podmuch Powietrza i Triadę Wody.

: 13 maja 2015, 16:59
autor: Dobro
- Nie wiem, jak to możliwe, że ciągle ktoś ginie i nie ma winnych - sapnął wściekle Kharag, który wraz z Brzytwom przyglądał się trupom, w poszukiwaniu jakichkolwiek śladów. Pertraktacje z jeźdźcem wolał zostawić lepiej wygadanym; sam wiedział, że przez swoją niewyparzoną gębę i brak manier może napytać wszystkim biedy.
Chcę dokładnie sprawdzić ślady. BTW czy w tym systemie można wykryć osoby z zaklęciem niewidzialność w sposób niemagiczny, na przykład węchem?

: 13 maja 2015, 20:10
autor: Araven
Jeździec

- Wydajcie nam Calvana i krasnoluda Yacusa i zostawimy was żywych.
Techniczny
Spoko można kogoś niewidzialnego wyczuć węchem np.

Wiem co robi Arinya, jak walczy. Reszta trzyma się razem czy każdy walczy osobno? Może ktoś się ewakuuje nim zaatakują, no chyba, ze im wydajecie Yacusa i ciało Calvana to może żadnej walki nie będzie...

: 13 maja 2015, 20:40
autor: Sigil
- To będzie problem - krzyknął Voor'tex - Bo Yacus jest naszym przyjacielem, a Calvan właśnie robi szalik na drutach i prosił, by mu nie przeszkadzać. Poza tym, jak widzisz mamy przewagę taktyczną, więc wasze "zostawianie nas żywych" możecie sobie wsadzić pod koński ogon! Tak więc sugeruję, byście grzecznie się stąd zabrali, albo będzie nad wyraz źle się wam stanie. A na co to wam? Pewnie macie gdzie wracać, więc cieszcie się tym i zróbcie z tego użytek, zanim wasze kości zabieleją na tym wzgórzu!

: 14 maja 2015, 21:10
autor: Araven
W takim razie zginiecie.

Obcy szykują się do ataku, około 20 spieszonych ruszy pod górę osłaniajac suę tarczami - na wzgórze na jakim się bronicie.

Dwudziestu konnych szyje z łuków osłaniając swoich towarzyszy.
Techniczny
Macie 4 wolne rundy nim dojdzie do walki wręcz. Ktoś strzela, czaruje, ucieka, robi coś innego?

: 14 maja 2015, 21:20
autor: Sigil
[olist=1] Przed walką rzucam na siebie Powietrzna Zbroja
Osłaniam nas przed strzałami za pomocą czaru Podmuch Powietrza (jeśli jest w stanie przewrócić ludzi, to na pewno też jest w stanie odchylić lot strzał.
Gdy atakujący ruszą pod górę atakuję ich Gradobiciem.[/olist]

: 14 maja 2015, 21:31
autor: Dobro
Zanim zacznie się walka:
1. gdzie znajduje się Kharag i Brzytwa?
2. Jak opancerzeni są przeciwnicy?
3. Czy konni mają duże pole manewru czy będą się o siebie potykać?
4. Jak z wyczuwaniem śladu? Brzytwa wyczuł jakiegoś niewidzialnego wroga?
5. Da radę schować się za jakąś skałą/krzakami/trawą i zaatakować z ukrycia czy tylko walka w otwartym polu?
6. Dam radę rozpoznać dowódcę całej zgrai?

: 15 maja 2015, 06:48
autor: deliad
Może poświęcimy jeden wóz i zepchniemy go zapalonego na tarczowników?

: 15 maja 2015, 10:22
autor: Araven
Wietrzniak tka zapamiętale swoje czary, Darion rozważa zepchnięcie 1 wozu na wroga. Arinya skryła się szykując wrogom niespodzianki.
Pytania.
1. gdzie znajduje się Kharag i Brzytwa?
2. Jak opancerzeni są przeciwnicy?
3. Czy konni mają duże pole manewru czy będą się o siebie potykać?
4. Jak z wyczuwaniem śladu? Brzytwa wyczuł jakiegoś niewidzialnego wroga?
5. Da radę schować się za jakąś skałą/krzakami/trawą i zaatakować z ukrycia czy tylko walka w otwartym polu?
6. Dam radę rozpoznać dowódcę całej zgrai?
Odpowiedzi MG.
1. Raczej z innymi około 30 metrów nad linią gruntu wjechaliście na wzniesienie z miejscem do rozstawienia wozów.
2. Przeciwnicy mają w większości skórzane zbroje plus tarcze.
3. Konni u stóp wzniesienia mają na tyle miejsca by swobodnie strzelać w górę do was osłaniając swoich spieszonych towarzyszy, strzelcy są w półkolu około 2 do 3 metrów od siebie.
4. Brzytwa nie wiedział czego szukać a tam tropów masa. Doprowadził Cię do Dariona, bo on ostatni wiązał i kneblował więźniów. Brzytwa polizał mu dłoń.
5. Można się schować za wozami albo jakimś kamieniem obok nich, ale jak tamci wejdą i ew. wjadą na wzgórze to raczej znajdą wszystkich, tyle, że ukrycie pomoże ew. w ataku z zaskoczenia.
6. Dowódcy ie da rady zlokalizować są podobnie uzbrojeni i zamaskowani, nikt się jakoś nie wyróżnia i nie trzyma z tyłu czy z boku.
Co z tym wozem? I troll to z nami gra?

: 15 maja 2015, 15:35
autor: deliad
"Darion"
- Kharag i Brzytwa! Dobrze was widzieć - Darion poklepał liżącego go tygrysa po łbie - Trzeba szybko naładować w ten wóz wszystko co się łatwo pali. Ja poświęcę swój zapas oliwy. Wzgórze jest dość strome więc wóz powinien się stoczyć i nabrać trochę prędkości. Podpalimy go i zepchniemy. Rozbijemy w ten sposób szyk tarczowników i będziemy mogli przejść do kontrataku lub skutecznie razić ich strzała. Kharag zawołaj trolla a ja skrzyknę kilku brodaczy.
Bierzemy wóz gdzieś od strony gdzie nie atakują.

: 15 maja 2015, 18:16
autor: Dobro
Kharag przytaknął i nie tracił czasu na czcze gadanie. Natychmiast wrzasnął na trola, Brzytwie zaś polecił trzymanie się osłony i uważanie na siebie.
Jak tylko troll do nas dołączy, wspólnie wpychamy wóz na górę i polany oliwą spuścimy go na atakujących w dogodnym momencie. Potem deklaracje zależne od rozwoju wydarzeń.