: 07 sierpnia 2018, 12:45
[center]Brodata Puszcza, 06 Trawień (Ignia), 360 rok Ery Silniri[/center]
Wabiący dźwięk bębnów rozbrzmiewał echem, a roznosił się wibracją po całym ciele. Wiedźma przedzierała się w pędy w kierunku jego źródła, gdy obawiała się o swych przyjaciół. Noc, która miała być dla nich momentem odpoczynku, znowuż przyniosła ze sobą zagrożenie i tylko wiedźma i wojownik, potomkowie Modrego Kamu, mogli zaradzić sytuacji, a wyrwać swych druhów spod wpływu uroku zgubnego. Nagle, gdy już widzieli światło z polany dochodzące, roziskrzoną łunę ogniska, Vagar upuścił niesiony ekwipunek i ku rozpaczy Nętki, pognał bezmyślnie ku dziewczętom nadobnym, a w rzeczywistości driadom dzikim, a dla intruzów niebezpiecznym. Wiedźma, wiedziona rozwagą, skryła się przed blaskiem ognia i wzrokiem duchów puszczy, obserwując sytuację.
I cóż przyszło jej zobaczyć! W hipnotyzującym blasku Oxanu w pełni samej, tańczyły piękne dziewczęta o skórze miękkiej i białej niczym mleko klaczy źrebnej. Wśród nich szybko dojrzała ciemniejsze sylwetki swych przyjaciół, wiedzionych w tan rytmiczną muzyką i wszechobecnym winem. Po chwili młoda czarownica usłyszała również głos swego chowańca, cienki, a rozradowany bardziej niż kiedykolwiek. Wiedźma tedy skupiła się na nim, na iskrze umysłu Iglita, przemawiając doń telepatycznie:
- Iglicie, uspokój się. Wżdy to piękneż święto i driady nadobne, lecz przyszło nam cudny kamień chronić, a za góry nieść. Przebudź się więc z transu. Pomnij na umowę, którąż wżdy zawarliśmy, że będziesz mi służył pomocą swą, a ja przez krew swą, dam być ci w świecie materii. Druhy moje są w niebezpieczeństwie... Przez urok zapomnieli o swej misjii, a i rankiem przez driady mogą być rozszarpani. Przebudź się więc z transu, być mi pomocą w pertrakcyj z driadami.
Wabiący dźwięk bębnów rozbrzmiewał echem, a roznosił się wibracją po całym ciele. Wiedźma przedzierała się w pędy w kierunku jego źródła, gdy obawiała się o swych przyjaciół. Noc, która miała być dla nich momentem odpoczynku, znowuż przyniosła ze sobą zagrożenie i tylko wiedźma i wojownik, potomkowie Modrego Kamu, mogli zaradzić sytuacji, a wyrwać swych druhów spod wpływu uroku zgubnego. Nagle, gdy już widzieli światło z polany dochodzące, roziskrzoną łunę ogniska, Vagar upuścił niesiony ekwipunek i ku rozpaczy Nętki, pognał bezmyślnie ku dziewczętom nadobnym, a w rzeczywistości driadom dzikim, a dla intruzów niebezpiecznym. Wiedźma, wiedziona rozwagą, skryła się przed blaskiem ognia i wzrokiem duchów puszczy, obserwując sytuację.
I cóż przyszło jej zobaczyć! W hipnotyzującym blasku Oxanu w pełni samej, tańczyły piękne dziewczęta o skórze miękkiej i białej niczym mleko klaczy źrebnej. Wśród nich szybko dojrzała ciemniejsze sylwetki swych przyjaciół, wiedzionych w tan rytmiczną muzyką i wszechobecnym winem. Po chwili młoda czarownica usłyszała również głos swego chowańca, cienki, a rozradowany bardziej niż kiedykolwiek. Wiedźma tedy skupiła się na nim, na iskrze umysłu Iglita, przemawiając doń telepatycznie:
- Iglicie, uspokój się. Wżdy to piękneż święto i driady nadobne, lecz przyszło nam cudny kamień chronić, a za góry nieść. Przebudź się więc z transu. Pomnij na umowę, którąż wżdy zawarliśmy, że będziesz mi służył pomocą swą, a ja przez krew swą, dam być ci w świecie materii. Druhy moje są w niebezpieczeństwie... Przez urok zapomnieli o swej misjii, a i rankiem przez driady mogą być rozszarpani. Przebudź się więc z transu, być mi pomocą w pertrakcyj z driadami.
Nętka najpierw chce się porozumieć ze swoim chowańcem i spróbować wyrwać go z transu, aby mieć kogoś do pomocy. Później będzie się starać z najwyższą ostrożnością i z szacunkiem powitać driady, przeprosić za wtargnięcie na ich świętą ceremonię, a także poprosić o zdjęcie uroku z jej przyjaciół, którym również stara się przypomnieć o celu ich wędrówki.
Jak coś nie jest ważne, z tego, co upuścił Vagar, to na razie wiedźma tego nie podnosi. Jeśli premia do S.W. skończyłaby się jej przed dotarciem do miejsca sabatu driad, to Nętka jeszcze raz sobie podniesie S.W.
Czy w grupie tańcujących/świętujących driad widać jakieś istoty, które swoim wyglądem ewidentnie mogłyby wiązać się z siłami ciemności?
Prócz porozumienia się z Iglitem, nim wejdzie w kontakt z driadami, Netka spojrzy sobie jeszcze na krąg driad i je same przez Widzenie Duchów.
[/center]
[/center]
[/center]
[/center]
[/center]
[/center]
[/center]