Sesja na skype
-
czegoj
- Site Admin
- Reactions:
- Posty: 3844
- Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 11 times
- Kontakt:
Wrzucają, bo wiele osób szuka inspiracji w necie. Takich przygód gdzie jest krwiste mięsko, gdzie dygresje zdarzają się bardzo rzadko, gdzie widać zaangażowanie jest w sieci bardzo mało. Inne grupy mają szanse skonfrontować swoje granie z waszym, a tutaj jest wysoka półka, bo Wam wiele lat na tym upłynęło. Co innego napisanie scenariusza na karce, a co innego posłuchanie tego na żywo. Także jak powiedziałem, jeśli będziecie chcieli to mogę pokusić się o zamieszczanie. Nad nagrywaniem się zastanowiłem i widzę jeden problem. Jak nie gram to słuchając was robiłem inne rzeczy, przez co czasem słyszałem Was słabiej. Tutaj musiałby to nagrywać ktoś z przyzwoitym netem oraz ktoś kto w tym czasie nie obciąża kompa, więc ze mną może być problem. Natomiast bardzo chętnie będę zamieszczał, za równo tu, jak na youtubie oraz informował również na fejsie.
Mam prośbę obczajcie Fantasy Grounds. Wydaje mi się, że to może być bardzo ciekawa alternatywa do zabawy. Ja nie jestem aż tak bardzo techniczny, ale może ghasta, albo mastug rzuciliby okiem co z tego można wyciągnąć. To może być świetne narzędzie, jeśli dobrze zrozumiałem opis programu.
Mam prośbę obczajcie Fantasy Grounds. Wydaje mi się, że to może być bardzo ciekawa alternatywa do zabawy. Ja nie jestem aż tak bardzo techniczny, ale może ghasta, albo mastug rzuciliby okiem co z tego można wyciągnąć. To może być świetne narzędzie, jeśli dobrze zrozumiałem opis programu.
Ostatnio zmieniony 24 stycznia 2015, 17:23 przez czegoj, łącznie zmieniany 1 raz.
-
avnar
- Reactions:
- Posty: 1140
- Rejestracja: 29 kwietnia 2009, 20:39
- Has thanked: 2 times
- Been thanked: 8 times
Witam.
Nie mam nic przeciwko nagrywaniu.
Co do Fantasy Grounds. Sam interesowałem się tym tematem. Widzę kilka problemów. Teraz dość sporo kosztuje, na steamie około 20-30 funciaków za podstawkę. Po drugie, wydaje mi się że wymaga dość dużo czasu na przygotowanie sesji, czyli mapy, pionki itd. Nie wiem czy ktoś ma na to czas. Wydaje mi się że lepszą alternatywą jest Roll20, choćby przez to że darmową. Pod względem czasochłonności może być jednak podobnie. Oczywiście mówię to z poziomu leniwca, może ktoś inny nie widziałby w tym problemu.
Nie mam nic przeciwko nagrywaniu.
Co do Fantasy Grounds. Sam interesowałem się tym tematem. Widzę kilka problemów. Teraz dość sporo kosztuje, na steamie około 20-30 funciaków za podstawkę. Po drugie, wydaje mi się że wymaga dość dużo czasu na przygotowanie sesji, czyli mapy, pionki itd. Nie wiem czy ktoś ma na to czas. Wydaje mi się że lepszą alternatywą jest Roll20, choćby przez to że darmową. Pod względem czasochłonności może być jednak podobnie. Oczywiście mówię to z poziomu leniwca, może ktoś inny nie widziałby w tym problemu.
-
ghasta
- Reactions:
- Posty: 2356
- Rejestracja: 29 września 2010, 23:48
- Has thanked: 3 times
- Been thanked: 9 times
- Kontakt:
W nadchodzącym tygodniu biorę urlop od prowadzenia
Może uda mi się zainstalować lepszego neta.
Oggy - ja tam swojego bohatyra narysowałem, a narysowanie sensownego reptiliona na razie mnie przerosło
Co od nagrywania... nie wiem. Główne pytanie brzmi: W jakim celu mielibyśmy to robić? Nijak na tym nie wypromujemy KC, bardziej poszczególnych MG. I nie zależy mi na promowaniu KC - ma od tego przecież eksperta B)
Oggy - ja tam swojego bohatyra narysowałem, a narysowanie sensownego reptiliona na razie mnie przerosło
Co od nagrywania... nie wiem. Główne pytanie brzmi: W jakim celu mielibyśmy to robić? Nijak na tym nie wypromujemy KC, bardziej poszczególnych MG. I nie zależy mi na promowaniu KC - ma od tego przecież eksperta B)
-
Oggy
- Reactions:
- Posty: 766
- Rejestracja: 13 lipca 2009, 15:05
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Oggy
- Has thanked: 24 times
- Been thanked: 10 times
-
mastug
- Reactions:
- Posty: 1708
- Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
- Has thanked: 22 times
- Been thanked: 15 times
Ghasta trochę inaczej to widzę. Prowadząc przygodę w świecie Ochri tworzysz klimat, przedstawiasz charakterystyczne dla tego świata elementy, opisujesz zachowania bohaterów posługując się mechaniką KC. Jest wielu ludzi święcie przekonanych że w KC nie da się grać przez mechanikę a takie sesje świetnie temu przeczą. Gra jest płynna i mechanika nie przeszkadza MG w tworzeniu opowieści. Nie ukrywam że chcę trochę wykorzystać fakt iż mamy tutaj doczynienia z bardzo doświadczonymi mistrzami gry, którzy świetnie znają się na swoim fachu ale nie widział bym tego promowanie konkretnego MG. Nic bardziej nie zachęca do gry w określony system niż dobra sesja rozegrana w tym systemie.Główne pytanie brzmi: W jakim celu mielibyśmy to robić? Nijak na tym nie wypromujemy KC, bardziej poszczególnych MG. I nie zależy mi na promowaniu KC - ma od tego przecież eksperta
Co do programów wspomagających to tak jak napisał Avnar "Fanasty grounds" jest odpłatny i to w sumie główna jego wada. Bardzo dobre dwa darmowe rozwiązania to Roll20 i MapTool. Roll20 to kombajn łączący w sobie tabletop i komunikator prawdę mówiąc nie miałem za dużo z nim doczynienia. Natomiast dosyć dużo używałem MapToola. Ma wiele ciekawych opcji takich jak rysowanie mapy teksturami, możliwość defiowania kart postaci do dowolnego systemu, system oznaczania ilości punktów ruchu ale przedewszystkim fog of war (ograniczanie widoczności mapy tylko do tego co się widziało) oraz analizę zasięgu wzroku BG (tzn można rędznie wprowadzić nieprzenikalność dla wzroku ścian i innych miejsc na mapie) dzięki czemu np. goblin skryty za jedną z kolumn będzie niewidoczny dla graczy dopóki nie obejdą jej w taki sposób aby kąt widzenia pozwalał owego goblina zobaczyć. W maptoolu można zdefiować makra (np. rzuty krytyczne w KC). Pomimo zalet i ułatwień w samym prowadzeniu przygotowanie przygody zabiera znacznie więcej czasu ale jak zwykle coś za coś.
Jeśli zdecydowalibyście się na nagrywanie to postaram się zmontować sesję wrzucając jakieś grafiki, mapy i temu podobne elementy coby trochę uatrakcyjnić wizualny odbiór takiej sesji.
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Rekio jest półelfem, ale natura natura nie obeszła się z nim łagodnie. Można by rzec, że po obu rasach odziedziczył najgorsze cechy. Jest bardzo wysoki, ale strasznie chudy. Chodzi lekko zgarbiony. Ma mocno zarysowane kości - łokcie, żebra, kości policzkowe i miednicę. Nogi i ręce nieco za długie co do tułowia. Twarz pociągła z wąskim, szpiczastym podbródkiem. Oczy szeroko rozstawione nos długi i ostry. Broda rośnie mu kępkami, jest koloru rudego. Włosy czarne i kręcące się od długości kilkunastu centymetrów. Długie, związane z tyłu. Wargi wąskie, zęby jakieś taki zbyt drobne, ale bez diastem. Szelmowski wyraz twarzy i stalowe spojrzenie. Uszy duże, odstające i jakby tego było mało ostro zakończone.
Ubiera się w lekkie ubranie zarzuconą kurtą z wyprawionych skór zwierzęcych. Ubrania stare, wyblakłe, wytarte i połatane. Za broń służy mu krótki miecz trzymany w pochwie przywiązanej do uda.
To tak na wypadek gdyby ktoś starał się narysować tego pięknisia o prezencji 53.
Co do nagrywania sesji to w zasadzie nie mam nic przeciwko, ale wolą być anonimowy w sieci, więc bez kamery.
Ubiera się w lekkie ubranie zarzuconą kurtą z wyprawionych skór zwierzęcych. Ubrania stare, wyblakłe, wytarte i połatane. Za broń służy mu krótki miecz trzymany w pochwie przywiązanej do uda.
To tak na wypadek gdyby ktoś starał się narysować tego pięknisia o prezencji 53.
Co do nagrywania sesji to w zasadzie nie mam nic przeciwko, ale wolą być anonimowy w sieci, więc bez kamery.
-
Oggy
- Reactions:
- Posty: 766
- Rejestracja: 13 lipca 2009, 15:05
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Oggy
- Has thanked: 24 times
- Been thanked: 10 times
Knurion, potrzebna jest jeszcze Twoja opinia.
ghasta, mastug wlasciwie przedstawil juz wszystkie argumenty. Prosilbym zebys zdecydowal sie tak lub nie to zakonczyny dyskusje.
ghasta, mastug wlasciwie przedstawil juz wszystkie argumenty. Prosilbym zebys zdecydowal sie tak lub nie to zakonczyny dyskusje.
Bez przesady mastug, deliad jest calkiem przystojny.wolą być anonimowy w sieci, więc bez kamery
zdecydowanie bez kamery
astrolog/alchemik 10/10 POZ
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
-
ghasta
- Reactions:
- Posty: 2356
- Rejestracja: 29 września 2010, 23:48
- Has thanked: 3 times
- Been thanked: 9 times
- Kontakt:
Dziwi mnie, że komuś chce się słuchać cudzych sesji by net. Mi byłoby szkoda czasu na taką aktywność. Nie muszę też nikomu udowadniać, że w prowadzeniu przygody (system nie ma znaczenia) przeszkadza niedopracowana mechanika. Osoba obeznana z mechaniką Złego Kruka czy innego Charakternika bez kłopotu płynnie poprowadzi sesję w danym systemie. KC nie są żadnym wyjątkiem od tej reguły.
Tak czy inaczej - ja swoich sesji nagrywać nie chcę i nie życzę sobie tego. Jeśli Oggy chcesz nagrywać swoje (i moje w nich uczestnictwo) - nie widzę przeszkód.
ps.
Doprecyzowałem wpis.
[table]
[tr][td=2][center]Tam gdzie rosną winogrona[/center][/td][/tr]
[tr]
[td]
http://www.texasento.net/Social_Spider.htm
[/td][td]
cd sesji..
Gracze, po starciu, założyli obozowisko. Niestety - trafiona kamieniem kobieta jest w bardzo ciężkim stanie i nie da się z nią nawiązać kontaktu - prawdopodobnie umrze w ciągu nadchodzącej nocy.
Bohaterowie przeszukują też tajemniczy namiot, którego bronili kobieta i aran. Pośród wielu drobnych przedmiotów umożliwiających przeżycie w dziczy znajdują kilka ciekawych przedmiotów w tym: duży, otwartym tubus z niedokończoną mapą, dobrej jakości lunetę, dosyć dużo zapisków najprawdopodobniej w graficznej formie języka sharanów, amulet z nieznaną ilością PM, elfi długi łuk i pęk strzał.
Mapa jest dosyć dobrze wykonana i widać na niej wyrysowane wąski obszar wybrzeża oraz pewien wycinek lądu, tak jakby rysujący mapy kierował się od wybrzeży w stronę gór, do miejsca gdzie mapa została znaleziona. Rozrysowany jest też obszar o promieniu mniej-więcej dnia drogi od zniszczonej wioski.
Znaleziona luneta wykonana jest z nieznanego graczom metalu (albo poddanemu nieznanemu sposobowi obróbki). Kryształ, który stanowi soczewkę urządzenia, daje niesamowicie jasny obraz -także w nocy.
Najważniejsze jednak znalezisko czekało na graczy w zniszczonej wieży. Jakieś trzy metry nad klepiskiem, tuż pod sufitem budowli, podczepiony jest dziwaczny skórzany worek. Po kilku próbach udaje się go ściągnąć na ziemie. Gracze, po dokładnym obejrzeniu znaleziska, stwierdzają, że jest to bardziej ogromny (ok. 50 cm średnicy) pojemnik na pajęcze jaja (
).
Tymczasem Jargo prezentuje zadziwiającą zdolność, która umożliwia mu całkowite uleczenie nieprzytomnej kobiety. Na wpół zszokowanej kobiecie zaczynają zadawać pytania. Ta zaś, cokolwiek niechętnie i powoli, odpowiada na nie prostymi wyrazami we wspólnym (orkowym). BG dowiadują się jak się nazywa (Dalia) i to iż takich worków było dużo oraz że został rok do wyklucia pajęczaków. Z lekka zaniepokojeni, więżą kobietę (w międzyczasie próbowała rzucać czary) i kładą się spać.
Rankiem zwijają obóz (nie niszczą worka z jajami), zabierając to co znaleźli w obozowisu arana, jego broń (włócznię), krępują Dalię i kierują się do wioski. W lasku otaczającym zniszczoną osadę znajdują (po za duża ilością pajęczych sieci) zmasakrowane ciało (prawdopodobnie) elfa. Jest to chyba nieszczęsny łowczy, na którego czekali w Kedak.
Tuż przed wioską, z której wyruszyli , podczas przedzierania się przez las, opada na nich z drzewa najprawdziwszy sharan. Uderza w kobietę i obala ją na ziemię. Zimną krew zachował tylko Gerhard i celnym czarem (Atak Bólu) przez chwilę uniemożliwia ucieczkę napastnikowi. Pajęczak nie traci jednak czasu na ataki na kolejne osoby i zatruwa jadem nieszczęsną Dalie. Chwilę później rzuca się do ucieczki. Dalia umiera (paskudnie rzuciłem na obrażenia od uderzenia + jad), a gracze docierają do wioski czując na sobie cały czas wzrok ukrytego w koronach drzew pajęczaka.
W Kedak okazuje się, że łuk znaleziony w obozie arana rzeczywiście należał do łowczego. Wymęczony i na wpół zdrowy avnar zostaje opatrzony ziołami, a BG szykują się do szybkiego powrotu do Agn-Coto-Gar w celu poinformowania miejscowych władz, że sharany rozrzucają po okolicy przyczółki swoich sił.
[/td]
[/tr]
[/table]
Tak czy inaczej - ja swoich sesji nagrywać nie chcę i nie życzę sobie tego. Jeśli Oggy chcesz nagrywać swoje (i moje w nich uczestnictwo) - nie widzę przeszkód.
ps.
Doprecyzowałem wpis.
[table]
[tr][td=2][center]Tam gdzie rosną winogrona[/center][/td][/tr]
[tr]
[td]

http://www.texasento.net/Social_Spider.htm
[/td][td]
cd sesji..
Gracze, po starciu, założyli obozowisko. Niestety - trafiona kamieniem kobieta jest w bardzo ciężkim stanie i nie da się z nią nawiązać kontaktu - prawdopodobnie umrze w ciągu nadchodzącej nocy.
Bohaterowie przeszukują też tajemniczy namiot, którego bronili kobieta i aran. Pośród wielu drobnych przedmiotów umożliwiających przeżycie w dziczy znajdują kilka ciekawych przedmiotów w tym: duży, otwartym tubus z niedokończoną mapą, dobrej jakości lunetę, dosyć dużo zapisków najprawdopodobniej w graficznej formie języka sharanów, amulet z nieznaną ilością PM, elfi długi łuk i pęk strzał.
Mapa jest dosyć dobrze wykonana i widać na niej wyrysowane wąski obszar wybrzeża oraz pewien wycinek lądu, tak jakby rysujący mapy kierował się od wybrzeży w stronę gór, do miejsca gdzie mapa została znaleziona. Rozrysowany jest też obszar o promieniu mniej-więcej dnia drogi od zniszczonej wioski.
Znaleziona luneta wykonana jest z nieznanego graczom metalu (albo poddanemu nieznanemu sposobowi obróbki). Kryształ, który stanowi soczewkę urządzenia, daje niesamowicie jasny obraz -także w nocy.
Najważniejsze jednak znalezisko czekało na graczy w zniszczonej wieży. Jakieś trzy metry nad klepiskiem, tuż pod sufitem budowli, podczepiony jest dziwaczny skórzany worek. Po kilku próbach udaje się go ściągnąć na ziemie. Gracze, po dokładnym obejrzeniu znaleziska, stwierdzają, że jest to bardziej ogromny (ok. 50 cm średnicy) pojemnik na pajęcze jaja (
Tymczasem Jargo prezentuje zadziwiającą zdolność, która umożliwia mu całkowite uleczenie nieprzytomnej kobiety. Na wpół zszokowanej kobiecie zaczynają zadawać pytania. Ta zaś, cokolwiek niechętnie i powoli, odpowiada na nie prostymi wyrazami we wspólnym (orkowym). BG dowiadują się jak się nazywa (Dalia) i to iż takich worków było dużo oraz że został rok do wyklucia pajęczaków. Z lekka zaniepokojeni, więżą kobietę (w międzyczasie próbowała rzucać czary) i kładą się spać.
Rankiem zwijają obóz (nie niszczą worka z jajami), zabierając to co znaleźli w obozowisu arana, jego broń (włócznię), krępują Dalię i kierują się do wioski. W lasku otaczającym zniszczoną osadę znajdują (po za duża ilością pajęczych sieci) zmasakrowane ciało (prawdopodobnie) elfa. Jest to chyba nieszczęsny łowczy, na którego czekali w Kedak.
Tuż przed wioską, z której wyruszyli , podczas przedzierania się przez las, opada na nich z drzewa najprawdziwszy sharan. Uderza w kobietę i obala ją na ziemię. Zimną krew zachował tylko Gerhard i celnym czarem (Atak Bólu) przez chwilę uniemożliwia ucieczkę napastnikowi. Pajęczak nie traci jednak czasu na ataki na kolejne osoby i zatruwa jadem nieszczęsną Dalie. Chwilę później rzuca się do ucieczki. Dalia umiera (paskudnie rzuciłem na obrażenia od uderzenia + jad), a gracze docierają do wioski czując na sobie cały czas wzrok ukrytego w koronach drzew pajęczaka.
W Kedak okazuje się, że łuk znaleziony w obozie arana rzeczywiście należał do łowczego. Wymęczony i na wpół zdrowy avnar zostaje opatrzony ziołami, a BG szykują się do szybkiego powrotu do Agn-Coto-Gar w celu poinformowania miejscowych władz, że sharany rozrzucają po okolicy przyczółki swoich sił.
[/td]
[/tr]
[/table]
Ostatnio zmieniony 26 stycznia 2015, 15:49 przez ghasta, łącznie zmieniany 1 raz.