Żmijowe Bagniska, południe, 5 dnia bakis-ranu
I zaczęło się! Pierw rozległ się piskliwy wrzask Huskuna zachęcający do atakowania potwora. Niemal jednocześnie powietrze przecięła czarna iskra wydobywając z wilkołaka parsknięcie. W powietrzu zmaterializował się szarżujący Balin. Widząc to Drayaharus wzniósł oczy ku powale i warknął....
- Wolniej na hemorojdy katamity! Z tym czarem trzeba chodzić wolno!
... i powrócił do inkantowania czarów.
Bazookh klasnął w dłonie i wymówił słowo prostego zaklęcia telekinezy, które dostosował do działań militarnych.
Bestia przecisnęła jedna łapę i zaparła się o framugę. Nadbiegający Balin wykonał dwa cięcia swoim posrebrzonym i pobłogosławionym toporem. Jednak wilkołak mimo, że miał częściowo ograniczone ruchy, uniknął ich, a jego pysk wystrzelił, aby odgryźć głowę krasnoluda.
Widząc to Bazookh wykonał ruch jakby chciał coś od siebie odepchnąć, a łeb wilkopodobnej bestii nieco zwolnił. W tejże chwili zębiska bestii wystrzelił dookoła jakby coś eksplodowało wewnątrz w jej pyska, a koło niej zmaterializował się zakrwawiony młot Barthura wraz z jego właścicielem.
Wszystko to stało się prawi jednocześnie i paszcza bestii zacisnęła się na głowie Balina, jednak pozbawiona zębów nie zdołała zrobić mu żadnej krzywdy.
Taktycznie wyglądał to tak:
Huskun zareagował jako pierwszy, rzucił czarny pocisk - rzut na UM 51, udany, rzut na odp 9 wilkołaka nieudana, rzut na obrażenia 8. Czyli bestia zarobiła pierwsze obrażenia - 80 obrażeń. Pozostało 61 PM
Drayaharus - zdekoncentrował się zniszczeniem czaru niewidzialności przez Balina. Pozostało 6 PM.
Bazookh - rzucił magiczna siłę. Rzut na UM 56, udana. Wpływ na walkę 42 (do interpretacji MG). Pozostało 11PM. Przypominam, że Bazookh ma 104 UM, a to według eksperymentalnych zasad Boskich Potyczek uprawnia go do rzutu dwóch czarów na rundę (jeden czar na 50 UM), jeżeli SZybkość pozwoli.
Balin rusza pędem na wilkołaka, aby zblokować go w wejściu. Energiczne ruchy powoduję, że czar "niewidzialność" przestaje działać. Dobiega do bestii i atakuje dwukrotnie. Rzut na RST 60 i 69. Brak trafienia.
Barthur ostrzeżony przez Draye idzie do wilkołaka nieco wolniej. Zaczyna młynkować. Trafienie automatyczne w głowę. Szansa na na krytyka 40% razy dwa za młynkowanie czyli 80%. Rzucam i wychodzi 04. Sprawdzam jaki to krytyk - 45. Wybicie k10 zębów, obrażenia x 1. Rzucam - 8. Wilkołak stracił 8 zębów - wszystkie kły i jeszcze 4 siekacze. Traci trochę prezencji, ale mnie bardziej interesuje sprawność jego paszczy. Odejmuje 80 obrażeń od jego obrażeń paszczą.
Wilkołak gryzie Balina. Trafia. Zadaje 113 obrażeń. Wszystkie wyparowane.
Jakie plany na kolejną rundę?