Pałac Villagro - parter
Nehaher ostrożnie zbliżył się do ubitego stworzenia. Dobył sztyletu i delikatnie dotknął nim truchła, upewniając się, iż nie tli się w nim żadna iskra życia.
- Arcyciekawe! - wyszeptał z podziwem - Doprawdy, to bardzo rzadka istota. Zwie się piekielnym nietoperzem, i jest rodzajem demona, który zamieszkuje prastare acherońskie ruiny. Czytałem o nim swego czasu a nawet kiedyś napotkałem kilka rycin. Ten tutaj jednak jest o wiele bardziej naturalistyczny, sami rozumiecie...
Przez chwilę wpatrywał się w stworzenie wzrokiem pełnym dziwnej fascynacji.
- Ach tak, uważajcie na zapach siarki - odezwał się po chwili, przypominając sobie o obecności drużyny - bardzo źle by nam wróżył w tych warunkach... Miejmy jednak nadzieję, iż nasz gospodarz nie posiada wiedzy większej, niż ta, która pozwoliła mu wezwać tego stwora. To byłoby wysoce niefortunne... Piekielny nietoperz, kto by się spodziewał... Widzieliście, ile on ma zębów?
Myślał głośno Nehaher, zastanawiając się, czy nie zabrać ze sobą tej istoty i nie wykorzystać do dalszych badań.
Ostrożnie oglądam truchło nietoperza, chociaż nie dotykam go ręką, najwyżej używam sztyletu (by się przyjrzeć skrzydłom np.)