Nowe profesje

Jagmin
Reactions:
Posty: 207
Rejestracja: 01 grudnia 2009, 08:24
Kontakt:

Post autor: Jagmin » 27 stycznia 2011, 14:54

wasut, mam nadzieję że nie pijesz też do mnie? Określeniem "pule" chciałem zaznaczyć zbiory zdolności otrzymywanych na 0 POZ, 1 POZ i 10(5) POZ.

Moja propozycja polega w sumie na zamianie słówka "otrzymywane od POZ" na "dostępne od POZ". Dzięki takiej drobnej zmianie początkująca postać nie zostaje zalana mnóstwem zdolności na 0 POZ i 1 POZ ale wybiera po jednej na każdym poziomie.

Proponuję także pewien zabieg z dwoma profesjami przy powyższych założeniach. Mianowicie postacie wybierające tylko jedną profesję od razu zdobywają w niej 1 POZ (czyli dostęp do puli zdolności od 0 i 1 POZ oraz pierwsze rozwiniecie cech), zaś dwuprofesyjne w obu mają 0 POZ. Poziomy dwóprofesyjnych postaci liczy się sumarycznie czyli Wojownik 5 POZ i Mag 2 POZ będzie miał wirtualnie 7 POZ przy wyliczaniu progów PD. Co nowy Poziom gracz wybiera (lub MG mu sugeruje) poziom, której profesji zdobywa wraz z nową zdolnością i rozwojem cech. W ten sposób dwuprofesyjne postacie będą miały tyle samo zdolności co jednoprofesyjne gdyż ja każdym zdobytym poziomie otrzymują zdolność tylko wybranej profesji.

Jakby nadal to było niejasne to z chęcią odpowiem na dalsze pytania. W każdym razie, dzięki temu nasz bohater może zostać specjalistą bez dodawania dodatkowych reguł, tworzenia podprofesji i specjalizacji. Do wprowadzenia tego rozwiązania wystarczy tylko to co już wszyscy wiecie.
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
wasut
Reactions:
Posty: 745
Rejestracja: 25 stycznia 2009, 18:16
Lokalizacja: Kraków
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/wasut
Has thanked: 2 times
Been thanked: 2 times

Post autor: wasut » 27 stycznia 2011, 15:09

Wyrażałem się ogólnie o podjęciu zmian w oparciu o tworzenia kastowych pul umiejętności i ogólnie o subprofesjach.

Rozwiązanie z liczeniem poziomów było tutaj rzucone już kupę czasu temu (chyba nawet przeze mnie - ja to stosowałem z powodzeniem) - jedni przyjęli inni nie, jak to w KC.

Startowanie od poziomu zerowego lub pierwszego.
Sztuczne dość. Zgodnie z zasadami postać dostaje doświadczenie za szkolenie biegłości oraz za zawody (za niektóre nawet dużo) i może się okazać, że takie ograniczenie nic nie da. Więc po co wprowadzać, "osłabienie" dwuklasowców, o 100 PD? Nie warto wprowadzać imo takiej zasady bo będzie martwa.

Dobieranie umiejętności co poziom.
Mi się nie podoba - o tym napisałem trochę wcześniej, może nie jednoznacznie. Zdolności w KC nie są odpowiednikiem takich jak z młotka, tam jeśli już taką masz to umiesz i już. W KC oprócz tego, że wiesz ja coś zrobić (zdolność) dostajesz jeszcze jakiś zależny parametr skalarny, który w korelacji w cechami bohatera dopiero wskazuje szansę na wykonanie danego działania. W związku z tym postacie posiadające ten sam zasób zdolności profesjonalnych wcale nie są sobie "równe" i nie chodzi tutaj tylko o szansę na kostkach.

Jagmin
Reactions:
Posty: 207
Rejestracja: 01 grudnia 2009, 08:24
Kontakt:

Post autor: Jagmin » 27 stycznia 2011, 15:26

Jedyne, co moja propozycja w tym zmienia to to, że nie dostajesz masy zdolności hurtem, ale po trochu. Przy czym to gracz wybiera z danej puli dostępnej od POZ zdolność. Dzięki temu jeden wybierze Natarcie, inny Powstrzymanie a jeszcze inny Przyspieszone zdrowienie (uogólniam). Nie ma to nijakiego wpływu na to czy zdolności są płynne czy stałe. Dwie postacie mogą wybrać na tym samym poziomie tą samą zdolność, ale NIE MUSZĄ (i tylko o to w tym chodzi).

Od początku nie rozumiałem, po co początkującym postaciom tyle zdolności. Jakby jeszcze te początkowe były jakieś charakterystyczne dla danej profesji, a tak są praktycznie identyczne wewnątrz danej kasty. Stąd mój pomysł na zdolność co poziom i zróżnicowanie poziomów jedno i dwuklasowców.

W D&D 3+ się to sprawdziło to czemu w KC miałoby się nie sprawdzić? Wykorzystujcie cudze doświadczenia, to nic nie boli. A z autopsji wiem, że ogrom współczynników obliczanych przy tworzeniu postaci stanowi niezłą zaporę przed nowymi graczami.
Ostatnio zmieniony 27 stycznia 2011, 15:30 przez Jagmin, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Mrufon
Reactions:
Posty: 2627
Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
Has thanked: 1 time
Been thanked: 9 times
Kontakt:

Post autor: Mrufon » 27 stycznia 2011, 15:31

Forsuj, skoro uważasz, że robisz dobrze, masz swoje racje, ja mam swoje, dlatego je przedstawiam, nie ma co się boczyć.
Nie ma mowy o boczeniu, ale sam dla siebie tego robił nie będę. Jak nie ma dużego odzewu to pomysł do szuflady. Po prostu szkoda czasu na puszczanie pracy w komin.

Awatar użytkownika
wasut
Reactions:
Posty: 745
Rejestracja: 25 stycznia 2009, 18:16
Lokalizacja: Kraków
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/wasut
Has thanked: 2 times
Been thanked: 2 times

Post autor: wasut » 27 stycznia 2011, 16:07

Luz Mruf.

Jagmin - właśnie z tym niechętnie się godzę. Otóż postacie przechodzą pewne szkolenie profesyjne. Nie jest ono po to, że jakiś gość weźmie i opowie Ci wojowniku(dla przykładu), że będziesz chadzał z szabelką i wymachiwał, a jak będziesz gotowy - to pójdź, a nauczą Cię czegoś nowego. Szkolenie to szkolenie, uczą cię konkretnych rzeczy inaczej po cóż ono? To rozdzielenie zdolności ja rozumie tak: poziom 0 to takie szkolenie wstępne, "wiedza ogólna" dla danej kasty, podstawy. Potem już na 1szym uczą cię konkretów (taka kastowa specjalizacja --> profesja). Co ze zdolnościami po 10tym? Ano tutaj już łączę tą sprawę z tym nielubianym paragrafem "stronnicy i posiadłości". W moim rozumieniu jest to już pewien stopień elitarności więc masz możliwość nauki, ale nie tylko. Taki nauczyciel to też nie jest jakiś chłopek roztropek z większą cyfrą przy xp. To z reguły już ktoś ważny i nie nauczy "tajników" fachu kogoś kto w jego opinii może się nie nadawać, nie być godnym, etc. Fabularnie można to ominąć, jasne, sposobów multum: wdzięczność, przyjaźń, szantaż - co się chce. Ale ogólnie ten zapis postrzegam tak własnie. Dlatego uważam gros zapisów KC za bardzo spójne i współgrające ze sobą, przy odrobinie dobrej woli.

Jagmin
Reactions:
Posty: 207
Rejestracja: 01 grudnia 2009, 08:24
Kontakt:

Post autor: Jagmin » 27 stycznia 2011, 20:10

wasut masz bardzo dobre podejście do tego co jest. Jednak temat jest raczej do rozważań o zmianach. Przedstawiłem tylko propozycję "mniejszego zła". Tak by nowych nie przytłoczyć a i starych nie zniechęcić. Wprowadzę te zmiany, przetestuje i jak się przyjmą to będę tak grał. Jak nie, to pomyślę nad czymś nowym. Póki co myślę, co zrobić by w ogóle w KC zagrać, bo na razie przegrywają na każdym froncie z moim nowym nabytkiem - Dragon Warriors. Tylko dlatego jeszcze nie rzuciłem w cholerę KC bo wierzę, że da się jeszcze je odrestaurować. :)
Ostatnio zmieniony 27 stycznia 2011, 20:13 przez Jagmin, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
wasut
Reactions:
Posty: 745
Rejestracja: 25 stycznia 2009, 18:16
Lokalizacja: Kraków
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/wasut
Has thanked: 2 times
Been thanked: 2 times

Post autor: wasut » 27 stycznia 2011, 20:43

Ja nikomu nie bronię, pokazuję jeno swój punkt widzenia. Nie wnikam co komu w duszy gra, chce robić droga wolna, ba, sam wprowadziłem kilka zmian do mechaniki walki choć nie uważam obecnych za złe, ot zrobiłem moje, więc wierz mi nie jest moim celem zabijanie inwencji. Możesz mnie uznać za adwokata diabła, ale staram się na ile dam rady argumentować co i dlaczego w moim mniemaniu jest dobre w KC bądź konfrontować proponowane zmiany z innym spojrzeniem.

Awatar użytkownika
Mrufon
Reactions:
Posty: 2627
Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
Has thanked: 1 time
Been thanked: 9 times
Kontakt:

Post autor: Mrufon » 27 stycznia 2011, 21:08

Tylko dlatego jeszcze nie rzuciłem w cholerę KC bo wierzę, że da się jeszcze je odrestaurować
To mamy tak samo - tylko, że moim nabytkiem jest Das schwarze Auge. Reszta tak samo - ciągle się waham bo liczę na zmiany.

Jagmin
Reactions:
Posty: 207
Rejestracja: 01 grudnia 2009, 08:24
Kontakt:

Post autor: Jagmin » 27 stycznia 2011, 21:14

wasut, po co się tłumaczysz? W sumie cię pochwaliłem za postawę. To nie tak, że nie zgadzam się z twoimi argumentami. Po prostu liczyłem raczej na dyskusję tylko o możliwych zmianach a nie ich braku.

Ad wątku to czemu dyskusja o Żeglarzu zamarła? Jak dla mnie to powinien znaleźć się w podstawowych profesjach. Jego dwuprofesyjne połączenia dodały by nowych możliwości. Pewnie czekacie na oficjalne stanowisko ale już widzę, że mnie to nie zadowoli więc wolę pomyśleć o wojowniczym żeglarzu niż złodziejskim.

Mrufon mi DSA nie podeszło, ale nie widziałem całości.
Ostatnio zmieniony 27 stycznia 2011, 21:16 przez Jagmin, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Mrufon
Reactions:
Posty: 2627
Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
Has thanked: 1 time
Been thanked: 9 times
Kontakt:

Post autor: Mrufon » 27 stycznia 2011, 21:21

Mrufon mi DSA nie podeszło, ale nie widziałem całości.
Trudno poznać całość, bo osobiście widziałem ponad 200 dodatków i przygód. :D Masakra, nie? Samych przygód ze 160 :)
Ad wątku to czemu dyskusja o Żeglarzu zamarła? Jak dla mnie to powinien znaleźć się w podstawowych profesjach.
Chyba, że założymy iż wszystkie wyspy są połączone teleportami, no to rzeczywiście nie potrzeba żeglarza. Jest rycerz a żeglarza nie ma. Gdzie ten rycerz wojuje jeśli po szarży zatrzymuje konia dopiero w oceanie? Wyspy są małe i liczne. Sam zawód marynarz czy bosman nie rozwiązują problemu.

Jagmin
Reactions:
Posty: 207
Rejestracja: 01 grudnia 2009, 08:24
Kontakt:

Post autor: Jagmin » 27 stycznia 2011, 21:44

Mówiłem tylko o podstawce, mnie nigdy dodatki nie rajcowały. :)

Żeglarz to niezbyt dobra nazwa bo wszystkim kojarzy się z zawodem a nie o to tu przecież chodzi. Nie chodzi o człowieka, który utrzymuje się z żeglowania, ale o mieszkańca mórz, starego wyjadacza, którego mierzi i ogranicza ląd. Profesja jest bardziej drogą i ideologią niż sposobem zarobku. W końcu mamy stronników i posiadłości, czyli niejako spodziewaną drogę rozwoju, to do czego dąży dana profesja. Tego nie da zwykły zawód. Poza tym JAK DO LICHA W ŚWIECIE ARCHIPELAGÓW MOŻNA POMINĄĆ PROFESJE ZWIĄZANE Z MORZEM? Tego nadal nie rozumiem. Żadne głupie tłumaczenie KOGOKOLWIEK, że są przecież zawody morskie mi tego nie wyjaśni. To samo, że na statkach roi się od Rycerzy kapitanów, Astrologów nawigatorów, Wojowników marynarzy czy Złodziei piratów. Owszem, jak już to są to drugie profesje obok "Żeglarza", ale same? Nagle w świecie pełnym wody wszyscy rzucają się na zawód żeglarza i wyruszają w morze? Widać, że autor nie miał żyłki marynistycznej. Ja też nie mam, ale i tak mnie to dziwi.

Wiem, że przytaczanie przykładów z innych gier jest w złym tonie, ale czymże by był Earthdawn bez swoich Powietrznych łupieżców i żeglarzy? Pewnie te wielkie latające statki nie potrzebują sprytnych Adeptów do obsługi, bo wystarczą im zwykli kmiecie? Nie wiem jak wy, ale ja w KC nie oddałbym wielkiego statku zwykłym żeglarzom, którym milsze własne życie i kasa niż morska bryza na policzku. Aż prosi się by kapitanem statku był ktoś o odpowiedniej profesji.
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
wasut
Reactions:
Posty: 745
Rejestracja: 25 stycznia 2009, 18:16
Lokalizacja: Kraków
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/wasut
Has thanked: 2 times
Been thanked: 2 times

Post autor: wasut » 27 stycznia 2011, 21:46

po co się tłumaczysz? W sumie cię pochwaliłem za postawę. To nie tak, że nie zgadzam się z twoimi argumentami. Po prostu liczyłem raczej na dyskusję tylko o możliwych zmianach a nie ich braku.
Wyjaśniam, bo nie da się prowadzić dyskusji o zmianach w oderwaniu do całości "organizmu" jakim jest system i jego mechanika, pokazuje rzeczy które w moje opinii są pomijane. Nie można dokonywać dobrych zmian nie przeprowadzając rzetelnej analizy problemu.



Żeglarz.

Marynarz, bosman, pilot. Trzy zawody które pokrywają pakiet umiejętności potrzebnych do żeglowania. De facto każdy przedstawiciel każdej profesji może.
Ale zgadzam się, w świecie opartym na kupie porozrzucanych tu i ówdzie archipelagów takie "przeoczenie" ciężko wytłumaczyć. Jak patrzę wstecz to nie przypominam sobie aby ktokolwiek tą kwestię podnosił, ani w listach do MiM gdzie wiele tzw. mądrych głów fandomu starało się pisać ani na pierwszych Krakonach na których miałem przyjemność się bawić. Wystarczył nam wtedy o.wielki na kupę lat, jakby nie patrzeć.
Więc można pomyśleć. Ale pytanie czy tylko w kwestii żeglarstwa, czy bardziej podróżowania wszelakiego. Owszem, możemy zrobić profesje takie jak żeglarz, kapitan, admirał, pirat,korsarz, kapitan nemo etc. Kastę im nadać osobną (bo już chyba wypada) z jakąś marynistycznym zacięciem. Tylko to wszystko będzie imo obarczone pewną wtórnością w stosunku do zawodów które jakby nie patrzeć siedzą w ka-ce od samych początków. Do tego mocno. Wsparte są jeszcze szkutnikami, pływakami i nurkami, będzie ciężko. Bardzo ciężko, aby nie tworzyć rzeczy wtórnych.
Ostatnio zmieniony 27 stycznia 2011, 22:08 przez wasut, łącznie zmieniany 1 raz.

Treant
Reactions:
Posty: 1869
Rejestracja: 05 stycznia 2009, 10:15

Post autor: Treant » 28 stycznia 2011, 00:41

Owszem, możemy zrobić profesje takie jak żeglarz, kapitan, admirał, pirat,korsarz, kapitan nemo etc.
To byłaby zupełna przesada. Wydaje mi się też, że szczytem kariery wilka morskiego powinno być co najmniej jakieś oficerskie stanowisko na statku/okręcie. Ale skoro żeglarz, to dlaczego miałoby zabraknąć lotnika (istnieją np. gryfony, pegazy)? Zaś zawodów związanych z opieką i/lub tresurą zwierząt jest chyba trochę mniej niż tych "wodnych", których wspiera jeszcze flisak.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35

Awatar użytkownika
Mrufon
Reactions:
Posty: 2627
Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
Has thanked: 1 time
Been thanked: 9 times
Kontakt:

Post autor: Mrufon » 28 stycznia 2011, 08:28

Ale skoro żeglarz, to dlaczego miałoby zabraknąć lotnika (istnieją np. gryfony, pegazy)?
Tu swobodnie można wykorzystać umiejkę jeździectwo, odpowiednio zmodyfikowaną.
Nie słychać o mnogości gryfów do użytku publicznego a transport morski wnosząc po geografii gra rolę bazową.

Awatar użytkownika
wasut
Reactions:
Posty: 745
Rejestracja: 25 stycznia 2009, 18:16
Lokalizacja: Kraków
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/wasut
Has thanked: 2 times
Been thanked: 2 times

Post autor: wasut » 28 stycznia 2011, 09:36

to dlaczego miałoby zabraknąć lotnika
Dokładnie, coś w ten deseń rzuciłem ASom w temacie o żeglarzu. Jeśli już idziemy w "dalekie podróżowanie" to z pełnym rozmachem. Niech oprócz, żeglarzy, lotników będą jeszcze ci co schodzą do wnętrza ziemi... skaczą po półplanach... może przesada lekka ale wiecie do czego chcę dążyć.
e szczytem kariery wilka morskiego powinno być co najmniej jakieś oficerskie stanowisko na statku/okręcie.
A ja bym nie ograniczał, w końcu to profesja dla bohatera, stronnicy i posiadłości? --> własny statek/gryf/pegaz/smok/wielki kret, własna flota tychże, etc.

ODPOWIEDZ