Strona 18 z 27

: 12 lutego 2015, 14:50
autor: adamwl
-Jak ja nienawidzę demonów tfu, dzięki Derrick rzekł Adoth. Ale skoro jednego udało się ubić to chyba nie skończymy marnie co chłopy??
No to w stronę otwartych drzwi, choć radzę dla pewności zbadać i te zamknięte czy czegoś zza nich nie słychać, nie czuć siarki itp

: 12 lutego 2015, 14:55
autor: Sigil
- Jak widzisz ten tutaj był całkiem wrażliwy na ataki natury fizycznej - rzekł Nehaher studiując powierzchnię skrzydła nietoperza. - myślicie, że dałoby się go wypchać? Szkoda porzucać taki ciekawy okaz...

: 12 lutego 2015, 16:52
autor: adamwl
-Ciekawe kto Ci takie paskudztwo wypcha i Ja na pewno nie będę Ci go niósł

: 12 lutego 2015, 17:09
autor: Sigil
Pałac Villagro - parter

Stygijczyk spojrzał z żalem na Adoha
- Boleję nad tym, przyjacielu, że zupełnie brak ci zamiłowania do nauki. Czy wiesz na ile pytań można byłoby odpowiedzieć badając taki okaz? Ekologia i anatomia tych stworzeń wciąż stanowi zagadkę dla mędrców... I to jest fascynująca okazja do jej zgłębienia. Ale oczywiście niczego się nie dowiemy, bo zabobonna niechęć do tego rodzaju istot każe ci odrzucić nawet możliwość ich bliższego poznania... I w taki właśnie sposób świat ulega postępującej degradacji intelektualnej...

Westchnął z żalem, wyrażając tym samym swoje zaniepokojenie losami ludzkości, pozbawionej tak doniosłego okazu naukowego.

- No cóż, sam będę sobie musiał poradzić...

Z wyrazem niesmaku zajął się oprawianiem truchła, odcinając mu fragment skrzydła i wybijając kilka kłów. Odciął pasek materiału z obrusu i mamrocząc pod nosem zawinął w nie to, co udało mu się uzyskać. Trwało to pewną chwilę, lecz w końcu wysiłku Nehahera zostały uwieńczone sukcesem w postaci zgrabnej i podejrzanie pachnącej paczuszki, zawierającej szczątki nietoperza.

-To gdzie teraz? - zapytał odrywając się od pracy i omiatając wzrokiem obydwoje drzwi.
Wrzucam paczuszkę do sakwy

: 12 lutego 2015, 17:51
autor: adamwl
-Mi wystarcza wiedza, że można to ubić innej nie potrzebuję, a teraz w końcu znajdźmy i zabijmy tego kapłana bom głodny

: 12 lutego 2015, 18:44
autor: Araven
Derrick a skąd mam wiedzieć w co celowałeś?, może we mnie i trafiłeś w to coś, przypadkiem....
Chodźmy dalej, ciekawe czy mają tu takich więcej.

: 12 lutego 2015, 20:45
autor: Trihikilius
- Przypadkiem to z córką szynkwarza można głupich dzieci narobić - syknął Derrick w stronę Sigurda - Ja w przeciwieństwie do was barbarzyńców, cenię sobie życie towarzyszy, nie szydzę z nich bynajmniej - myśliwy nie czekając na odpowiedź ciągnął dalej - A tak na prawdę to żem Adotha pragnął uchronić przed walką z tak niegodnym dla niego przeciwnikiem, a nie ciebie zaczepialski mój bracie.

Bossończyk obrócił się obrażony na pięcie i pomaszerował w stronę otwartych drzwi. Skonstatował się jednak przypominając sobie obleśne kształty czarciego pomiota. Zatrzymawszy się spojrzał na towarzyszy z nadzieją, że nie będzie musiał pierwszy wejść w nieznane.

: 12 lutego 2015, 21:08
autor: Dobro
Przekomarzania włamywaczy zaniepokoił dziwny dźwięk wydobywający się z pomieszczenia obok; Adoth wychylił się szybko na korytarz, by rozeznać się w sytuacji; wszędzie było głucho, cicho i ciemno. Dźwięk znowu się powtórzył: brzmiało to, jakby ktoś (lub coś) raz za razem uderzało w drewnianą deskę. Sigurd z tarczą wysuniętą do przodu powoli szedł w stronę frontowych drzwi: po bokach były dwa kolejne zamknięte pomieszczenia. Z jednego właśnie dochodziło stukanie.

Nehaher wyjrzał na korytarz i spojrzał w lewo, w kierunku przeciwnym do źródła stukania. Ujrzał jeden zamknięty pokój oraz proste schody prowadzące do góry, na pierwsze piętro.

: 12 lutego 2015, 21:12
autor: adamwl
-Hm ciekawe co się tak dobija, kolejny demon czy może lokatorzy tego domostwa?

: 12 lutego 2015, 22:14
autor: Araven
Podchodzę do drzwi pomieszczenia zza jakiego dobiegają te dźwięki, i otwieram.

: 12 lutego 2015, 23:26
autor: Dobro
Otworzyłeś pokój pełniący rolę przebieralni; dwa rzędy szaf ustawione przy obu ścianach pełniącę rolę garderoby. Na środku niewielki stolik oraz kilka krzeseł i buf, by wygodnie zakładać ubranie. Dźwięk dochodzi z jednej z szaf...

: 13 lutego 2015, 08:22
autor: Trihikilius
Staję za Sigurdem lecz trochę po jego prawej lub lewej stronie, tak aby mieć w razie czego czysty strzał. Jeżeli Sigurd zdecyduje się otwierać drzwi szafy to ja ubezpieczam go z naciągniętym łukiem gotowym do strzału.

: 13 lutego 2015, 09:24
autor: Araven
Staję bokiem do szafy by nie zasłaniać łucznikowi i otwieram szafę potem się cofam nieco w tył gotowy do walki.

: 13 lutego 2015, 09:50
autor: Trihikilius
Bossończykowi przemknęła przez głowę myśl, że może to być związany człowiek potrzebujący pomocy, którego jedynym możliwym wyjściem w tej sytuacji jest stukanie w odrzwia z nadzieją, że ktoś usłyszy. Deklaruję to dlatego aby nie wystrzelić przypadkowo w niewinną personę. Jednocześnie nerwy na wodzy, ale i pełna gotowość do strzału w przypadku zagrożenia.

: 13 lutego 2015, 11:38
autor: Dobro
Sigurd szarpnął za klamkę szafy, która w pierwszym momencie nie chciała puścić. Przy drugim szarpnięciu drzwi szafy zostały niemal wyważone. Aesir odskoczył gotowy do zablokowania ciosu, ale nic się nie wydarzyło.

W szafie leżała przerażona około dwudziestoletnia dziewczyna. Skrępowana, naga i zalana łzami.

Nagle w całym domostwie zapaliły się wszystkie świece, odkrywając mroki ciemności. Ktoś schodził po schodach, stukając ciężkimi buciorami o drewniane deski schodów. Nehaher padł niczym rażony piorunem, ale niemal natychmiast wstał oszołomiony i jakby półprzytomny.