PBF - Ciernie przeszłości

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 17 stycznia 2016, 15:13

Sala treningowa, drugi dzień tranzytu

Barca odczekał cierpliwie, aż Blackthorne i Drago skończą swą rozmowę, nie ingerując w jej przebieg przez wzgląd na kompetencje Vexa. Seneszal poświęcił ten czas na opracowanie w myślach strategii działań w systemie Oddechu Lucina. Wszystko wskazywało na to, że Morgan leciał tam skuszony perspektywą zarobku w służbie dynastii Winterscale bądź Chordy. Nie było w tym nic hańbiącego, wręcz przeciwnie. Dziesiątki mniej zamożnych posiadaczy Gwarancji Kupieckich ciągnęły pod skrzydła którejś z tych potężnych dynastii, nie bez powodu cieszących się reputacją głównych graczy w Ekspansji Koronusa. Poczynania takie były dobrym punktem wyjścia do własnej kariery, ale pustka kosmosu w Krainach Winterscale pełna była wraków okrętów, których właściciele padli ofiarą prywatnej wojny Calligosa i Aspyce.

Starający się nigdy nie przepuścić okazji do uzyskania profitu, seneszal zadbał o to, by przed odlotem z Port Wander do ogromnych chłodni fregaty trafiły pewne nadwyżki pakowanej próżniowo żywności, przede wszystkim przetworzonego mięsa. Pięćset ton mielonki nie mogło co prawda przynieść krociowych zysków, ale stanowiło przynajmniej pomniejszy pretekst ku temu, by przybywający do systemu okręt Wolnej Floty uzyskał pozwolenie na dokowanie w orbitalnej stacji Calligosa. Upłynnienie ustawicznie potrzebnej na Oddechu żywności miało zatem stanowić punkt wyjścia do rozmów o ewentualnej dalszej współpracy z nowym dziedzicem Gwarancji.

W czasach rządów Titusa Blackthorna Królowa Cierni bywała na orbicie Oddechu blisko tuzin razy, zawsze w towarzystwie eskortowanych przez siebie statków zaopatrzeniowych. Ród Winterscale sprowadzał na skutą lodem planetę praktycznie wszystko, od narzędzi i części zamiennych do nowych pracowników kontraktowych, do broni i amunicji, przede wszystkim zaś żywności i medykamentów.

Barca liczył w myślach na to, że Morgan zgodzi się na krótki postój w systemie Furbiniusa. Footfall był doskonałym miejscem do aktualizacji informacji, do zapoznania się z bieżącą sytuacją w Krainach Winterscale oraz oceny ryzyka związanego z podróżą w tamten rejon Koronusa.
Może przyjmiemy, że Morgan i Drago dogadali się w sprawie zbrojowni w tle wątku, żeby nie blokować fabuły? I gdzie teraz się udamy? Do głównej kaplicy na spotkanie z przedstawicielem Kościoła na pokładzie fregaty? Czy może na spotkanie z młodszymi oficerami?

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 17 stycznia 2016, 18:56

Można tak założyć Denver wrzuci posta najwyżej później. Teraz oficerowie ponieważ dka kapłanów chciałbym mieć więcej czasu.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 17 stycznia 2016, 21:44

też tak uważam - jeśli dostanę info co udało mi się ugrać, to coś wymodzę
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 17 stycznia 2016, 22:03

Kapitan jest pod wrażeniem twoich chłopców w trakcie rozmowy wyjdzie, że nie ma co inwestować w bylekjakość. Stanie na tym że mały 30-40 osobowy oddział (istniejący lub dopiero wyłoniony) będzie w najbliższym czasie dozborjony. Będzie to poległo na tym, że dostaną nowsze lepsze pancerze z prawdziwego zdarzenia. Celem jednostki będzie uczestniczenie w akcjach typu hit and run. Jednostka będzie też rzucana do walki na Królowej, w największy ogień walki by powstrzymywać tego typu akcje wrogich żołnierzy.
Może być?
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 18 stycznia 2016, 12:38

widzę że mój post się nie zapisał...

może być
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 18 stycznia 2016, 12:46

Kwatery Omicron Primus, drugi dzień tranzytu

Trzystu członków załogi stało w idealnie równych szeregach w oświetlonej sodowymi lampami sali odpraw na czwartym pokładzie Królowej, z założonymi za plecy rękami i wzrokiem wbitym w służące za mównicę podwyższenie. Wszyscy mieli na sobie paradne uniformy w barwach czerni i złota ozdobione naszywkami w postaci symbolu dynastii, do boków zaś przypasali oficerskie ceremonialne kordy.

Stojący dwa kroki za Morganem seneszal skinął leciutko głową zadowolony z prezencji młodszej kadry oficerskiej. Przez krótką chwilę obawiał się, że nie zdąży zorganizować błyskawicznej mobilizacji przed przybyciem dziedzica na czwarty pokład, ale Caruso Krix wspomógł go wydatnie w przygotowaniach. Zgromadzeni w kwaterach Omicron Primus młodsi oficerowie załogi należeli do kadry nadzorującej baterie artyleryjskie. magazyny amunicyjne, węzły przesyłowe moce i stacje sensorów taktycznych na pokładach od drugiego do czwartego. Mieli pod sobą prawie sześć tysięcy załogantów, dziesięcioletnie kontrakty i będące zupełną niewiadomą perspektywy dalszej kariery pod skrzydłami nowego dziedzica Gwarancji Blackthornów.

- Panie, proszę o zajęcie głosu - Christo przeniósł spojrzenie na stojącego pośrodku mównicy Morgana, zachęcając go do wygłoszenia podniosłej mowy.
Surielu, rzuć ich wszystkich na kolana górnolotną retoryką! ;)

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 19 stycznia 2016, 09:03

Kwatery Omicron Primus, drugi dzień tranzytu

Morgan przeszedł wzdłuż młodszych oficerów i trzeba było przyznać, że sprężysty kroki postawa budził większy respekt niż jego świętej pamięci brata, kupca Titusa. Od Morgan mimo, iż był nieco niższy biła jakaś niewidzialna estyma wysokiego rangą oficera floty, którą zdawali się podświadomie wyczuwać młodsi oficerowie.

Seneszala to jednak nie odprężyło wręcz odwrotnie, na uwadze miał jego przyszłe wystąpienie a że był pewny, że ten nerwus podczas przemowy do której się sposobił coś chlapnie... Poczuł jak bezwiednie zaciska ręce w pięści.
Tymczasem Blackthorn ustawił się frontem do oficerów i po krótkiej chwili milczenia rozpoczął wywód z wyczuwalną wojskową siłą w głosie:

- Oficerowie! Jeszcze niedawno pochowaliśmy naszych bliskich, przyjaciół a nawet rodzinę. Królowa i załoga znalazła się w tragicznej sytuacji i tylko dzięki poświęceniu oficerów i zwykłych załogantów udało się ją sprowadzić do portu. Łaskawy Imperator ocalił Królową i resztę załogi od zgładzenia i dziś po wielu miesiącach wytężonej pracy w końcu znów jesteśmy w otwartej przestrzeni. Wiwat Królowa!

- Po dzisiejszej rozmowie z jego eminencją Magosem Diomedesem jestem pewien, że okręt sprawuje się nadspodziewanie dobrze. - Morganowi nawet jeden mięsień nie drgnął na twarzy kiedy wypowiadał to zdanie. Seneszal uśmiechnął się w duchu wiedząc ile wysiłku go to musiało kosztować.

- Duże wrażenie zrobiło też dzisiaj na mnie przygotowanie do działań operacyjnych sekcji ochrony. Wyszkolenie tych ludzi nie ustępuje niczym żołnierzom z floty w której dane mi było czterdzieści lat służyć. Ale obawiam się, że ze względu na wzorowo pracujące pole Gellera, jedyne z czym im przyjdzie walczyć to nuda... - zakończył żartobliwie robiąc krótką pauzę.

- Wielu jednak zastanawia się co będzie dalej. Pamiętajcie, że to co obiecał jeden Blackthorn drugi dotrzyma. Pamiętajcie też choć na pewno odczuwalny będzie brak naszych towarzyszy jakich niedawno straciliśmy to jest to też czas kiedy szczególnie doceniana jest pracowitość i regulaminowa obowiązkowość. Jest to czas kiedy każdy oficer zaczyna z czystą kartą pracując na stosowne dla siebie miejsce. Zatem oczekuję przykładnego zachowania po moich oficerach podczas przelotu w osnowie. To na was patrzy cała załoga. Imperator strzeże!

- Imperator strzeże! - huknęli na raz oficerowie.

Pięści Seneszala się rozluźniły. Tym razem nic nie było.
Poproszę o rzut na Fellowship ze stosownymi modyfikatorami.
Twój Fel = 56 dodatkowo masz +5 do testów bo jesteś na pokładzie swojego okrętu (ale nie na mostku więc nie ma +10). Czyli testujemy wartość 61...
Rzut: 15 :) Test zdany z czterema sukcesami. Ci goście uwierzyli w każde Twoje słowo i pójdą za Tobą do samego piekła bardzo się przykładając do wykonywanych zadań :)
Ostatnio zmieniony 19 stycznia 2016, 11:06 przez Suriel, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 19 stycznia 2016, 09:16

Kwatera Szefa ochrony, drugi dzień tranzytu

Vex zakończył kąpiel po intensywnym dniu. Trąc energicznie ciało, wspominał po raz setny rozmowę z dziedzicem. "elitarny oddział", "nowe wyposażenie", "najwyższe standardy" - brzmiało mu w głowie.

Po ostatniej akcji w Porcie Wander, Drago miał solidne karty w ręku w czasie rozmowy. Zaproponował oddziały szturmowe złożone z jego ludzi i jego pomysł został zaakceptowany.

Teraz należałoby wyselekcjonować odpowiednich ludzi i rozpocząć ćwiczenia zgoła odmienne od tych regularnych.
Oddziały które będą formowane, przypominały już bardziej jego przeszłość... pytanie, czy ludzie mu się sprawdzą...

Adiutant dostarczył mu stos akt osobowych, który piętrzył się teraz na biurku.

Drago przebrał się w świeży mundur armsmena i zasiadł do lektury z kubkiem staroświeckiej kawy w ręku...
Pozwolę sobie przypisać pomysł, który mi odpowiada ;)

Dodatkowo rozumiem, że jako dowódca, dostanę w ramach wyposażenia również pancerz szturmowy? :)
Czy to mnie eliminuje z losowania super sprzętu
?
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 19 stycznia 2016, 09:30

Myślę że warto by było określić standardowe wypisazenue armsmenow to będziemy wiedzieli co wymieniać. Bo jak tam wszystko gra i buczy i tylko piwer armor jest lepszy to :o

ps. Jako ciekawostka. By napisać poprzedniego posta przeczytałem kilka przemówień Piłsudskiego do żołnierzy i narodu. Mówił krotko i konkretnie.Uderzylem w ten sam styl pomijajac jego notoryczne wstawki o zlodziejach i zdrajcach.
Ostatnio zmieniony 19 stycznia 2016, 09:35 przez Suriel, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 19 stycznia 2016, 11:08

Armsmeni standardowo wyposażeni sią w strzelby - bo wszystki mocniejsze może uszkodzić powłokę albo wrażliwe elementy wyposażenia okrętu...a tego nie chcecie. Oczywiście oddział do zadań specjalnych możecie wyposażyć w lepsze carpaxy i np. karabinki laserowe lub co piątemu dać np. jakiś karabinek plazmowy. Uwaga - nie zalecam używania takiej broni na pokładzie okrętu... Co do pancerzy to najcięższy pancerz jaki możecie dostać to Enforcer Light Carapace i możecie ich mieć maksymalnie 50 sztuk. Oczywiście to draństwo waży 15 kg więc noszenie tego dłuższy czas przez gości przebywających raczej na pokładzie okrętu niż na planecie będzie mieć swoje konsekwencje :) Denver sprzęt dla wojaków nie ma nic wspólnego ze sprzętem dla Ciebie.
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[

Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 19 stycznia 2016, 11:12

Uwaga techniczna - jutro wychodzimy z Osnowy :) (chcę przed wyjazdem na deskę w sobotę jeszcze coś sprawdzić... )
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[

Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 20 stycznia 2016, 20:29

Komora Nawigacyjna, 498.815.M41

Zaczynał się piąty dzień podróży. Macharius wyczuwał wyraźnie, że niewiele czasu zostało do osiągnięcia punktu, w którym powinni opuścić Osnowę. Nawigator był niespokojny. Dziwna zmarszczka w prądach Osnowy nie pojawiła się po raz kolejny jednak nie opuszczało go wrażenie niebezpieczeństwa. Visscher zaczynał się śpieszyć. Myślowy rozkaz uruchomił terminal połączony z kogitatorami na mostku.

"Przygotować okręto do wyjścia z Osnowy. Czas: jedna godzina." - polecenie wyświetliło się na ekranie jednego z monitorów generując jednocześnie wibrujący dźwięk. Trzeci oficer pełniący aktualnie wachtę natychmiast sięgnął po słuchawkę by połączyć się z Caruso Krixem. Obecność Void Mastera na mostku była w takim momencie absolutnie nieodzowna...
Ostatnio zmieniony 07 marca 2016, 12:44 przez Kargan, łącznie zmieniany 1 raz.
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[

Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 20 stycznia 2016, 20:53

Mostek Królowej Cierni, 498.815.M41

Niecałe dziesięć minut zajęło Krixowi dotarcie na mostek Królowej od momentu kiedy otrzymał meldunek. Kolejne trzydzieści minut upłynęło koordynatorowi mostka na przeprowadzaniu procedur kontrolnych,
testach poszczególnych systemów oraz zwyczajowemu warczeniu na podwładnych. Nie chodziło o to, że Krix był nerwowym człowiekiem. Bywał nawet zbyt spokojny. Znał jednak bardzo dobrze swoich podwładnych oraz instynktownie wyczuwał pewne psychologiczne reguły wiedział więc, że nic tak nie mobilizuje do pracy jego ludzi jak odrobina szorstkości przyprawiona szczyptą niedopowiedzianej groźby.

- Kogitatory nawigacyjne podają pozycję w 97,678% zgodną z oczekiwaną - zameldował Maddik Tor odpowiedzialny za astronawigację - Sekcja nawigacji gotowa do potwierdzenia pozycji natychmiast po wyjściu z Osnowy.

Krix skwitował meldunek krótkim skinieniem głowy. Praktycznie każdy okręt wyposażony był w kogitatory nawigacyjne sprzężone z silnikami służącymi do wejścia w Osnowę. Pozwalały one wykonywać z mniejszą lub większą (raczej mniejszą) dokładnością na niewielkie dystanse. Fakt posiadania nawigatora sprawiał, że meldunek z systemów obliczeniowych nie miał większego znaczenia, ale Caruso docenił fakt, że jego oficer przykłada wagę do działania systemów, które w przypadku braku Nawigatora mogły stanowić o życiu lub śmierci załogi Królowej.

- Skanery i matryce monitoringu przetestowane i gotowe do uruchomienia - Milos Zend odpowiedzialny był za szeroko pojęty monitoring tego co działo się wokół okrętu i jego sekcja pełniła jedną z ważniejszych ról tuż po wyjściu z Osnowy.

Koordynator przebiegł oczami po pulpicie kontrolnym ogarniając ostatnim spojrzeniem wskaźniki świadczące o gotowości poszczególnych sekcji okrętu. Wszystkie pokłady meldowały pełną gotowość. Morgan Blackthorn był już w drodze na mostek podobnie jak powiadomiony wcześniej Magos. Na osiem minut przed czasem podanym przez Nawigatora koordynator mostka potwierdził Nawigatorowi gotowość do planowego wyjścia z Osnowy wciskając przełącznik na konsoli sterowania. W Komorze nawigacyjnej zaczęła błyskać niebieska dioda sygnalizująca gotowość okrętu...
Wychodzimy z Osnowy panowie. Vojtas proszony jest o "bycie aktywnym" na mostku. Oczywiście Kapitan i Magos również tam podążają... Nawigator poda komendę wyjścia a potem. Potem się zobaczy. Czas wyjścia - jutro rano czasu Polskiego ;)
Ostatnio zmieniony 07 marca 2016, 12:45 przez Kargan, łącznie zmieniany 1 raz.
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[

Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 20 stycznia 2016, 20:56

Wychodzimy z Osnowy w Footfall czy w którejś ze stacji pośrednich? Tak czy owak, seneszal proponuje puścić na wszystkich radiowęzłach imperialne hymny przeplatane z litaniami o boskie wspomożenie - to krytyczny moment tego tranzytu, wciąż coś może pójść nie tak.
Wychodzicie w okolicy Footfaal...a przynajmniej taka jest wasza nadzieja - co widać po dacie ;) Jeśli ktoś jeszcze chce się udać na mostek to droga wolna. Komunikat o przygotowaniu do wyjścia z Osnowy nadano dla całej załogi i wasi pokładowi klerycy już się modlą :) Czekam na potwierdzenie od Vojtasa, że wrócił do gry :)
"co widać po dacie" dobra dobra, gadaj czy bas dobrze wyrzuciło bo coś mam złe przeczucia. .. Suriel
Ostatnio zmieniony 20 stycznia 2016, 21:18 przez Keth, łącznie zmieniany 1 raz.

el009
Reactions:
Posty: 273
Rejestracja: 15 listopada 2015, 10:46

Post autor: el009 » 20 stycznia 2016, 21:53

Mostek Królowej Cierni, 498.815.M41

Magos zjawił się na mostku wkrótce po ogłoszeniu wyjścia z Osnowy. Rozumiał konieczność korzystania z pomocy nawigatorów jednak ich organiczna natura sprawiała że bywali zawodni. Eksplorator postanowił osobiście dopilnować wszystkich procedur związanych z Immaterium. Nie mieli żadnych pewnych informacji na temat tego gdzie wyskoczą z alternatywnego wymiaru i co spotkają po drugiej stronie a Diomedes nie lubił takich niewiadomych.

Słudzy Omnizjasza nie potrzebowali kogitatorów. Za pomocą błogosławionych wszczepów tech-kapłan podłączył się bezpośrednio do sieci okrętu i nawiązał kontakt z Duchem Maszyny. Powoli inkantował w binaryku, przygotowując zmysły okrętu do szybkiego skanu przestrzeni natychmiast po pojawieniu się w rzeczywistym świecie. Święte wersety przebiegały przez jego myśli i mknęły światłowodami do sensorów, kalibrując czujniki i przygotowując je do wypełnienia woli Boga Maszyny.
Przy samym wyjściu wam nie pomogę. Korzystam za to z Aid the Machine Spirit żeby zapewnić nam premię do skanowania (sam skan musi wykonać ktoś inny, ja tylko wrzucam dodatni modyfikator). Jeśli po drugiej stronie czai się coś paskudnego, to wolałbym od razu wiedzieć co to ;)
Ostatnio zmieniony 09 marca 2016, 07:47 przez el009, łącznie zmieniany 1 raz.
Rogue Trader - Magos Eksplorator Diomedes
Degenesis - Bayer Werk (Scrapper)

ODPOWIEDZ