Strona 18 z 30

: 18 marca 2012, 14:20
autor: deliad
Nalot statkiem powietrznym byłby najlepszy. Ale skąd go wziąć?
Jeżeli nie mam innego wyjścia pojedziemy konno.
Adepci wsparci dziesiątką zaprawionych w bojach rycerzy powinno wystarczyć.
Musimy przedostać się do kompleksu jaskiń i w miarę cicho namierzyć szamana.

: 18 marca 2012, 15:21
autor: Araven
Techniczny:
Duma Travaru cumuje niedaleko w stanicy w Erwie. Komtur Templariuszy z grubsza akceptuje ten plan, da około 10 swoich weteranów do grupy specjalnej - oraz upozoruje atak większych sił. Współpraca ze Śnieżnymi Elfami, daje Wam doskonałych przewodników. Wywiad travarski od zwiadowców tychże Elfów ma dość dokładne namiary na siedzibę szamana Togruka... Jak zima pzrestanie szaleć akcja ruszy, nim Gobliny zmienią siedzibę.

: 20 marca 2012, 07:16
autor: deliad
Nie wiem jak reszta graczy ale ja wysłał bym gońca z listami po Dume Trawaru. Ustalamy, że ma przylecieć za dwa dni po ustąpieniu najgorszych ataków zimy. Dwa dni wcześniej przed wylotem wyruszą wojska rycerzy, które mają przeprowadzić pozorowany atak. Lecąc statkiem zabieramy 10 weteranów i elfich przewodników. Ich zadaniem będzie znalezienie innego, poza głównym, wejścia do jaskiń. Akcji zwiadowczej i ataku rozpoczynamy o świcie.

: 20 marca 2012, 10:57
autor: Goldwin
- Hmm... - zamruczał Zwiadowca przysłuchujący się wymianie zdań - Trochę bym się z Wami nie zgodził...

Rozprostował powoli ramię, lekko krzywiąc się z promieniującego zeń bólu. Rany zabliźniały się szybko, jednakże dawały o sobie znać co jakiś czas.

- Statek powietrzny jest dobrym pomysłem ale... - zawiesił na chwilę głos - ...przeciwnik nie jest ślepy.

Zaczerpnął głęboko powietrza i wyrzucił z siebie szybko:

- Wiszący na niebie balon widoczny będzie jak pochodnia w ciemną noc. Tak sobie myślę, dobrze by było polecieć tam nocą lub o zmierzchu, ukryć się do świtu i trochę rozejrzeć w okolicy o brzasku. Później przeprowadzać pozorowany atak wojsk lądowych aby wywabić paskudztwa z dziur w których się ukrywają. Łącząc z atakiem z powietrza, można by ich trochę przetrzebić, a nam da to chwilę na wdarcie się do wnętrza jaskiń.

Rozejrzał się dookoła, po twarzach obecnych.

- A jakbyśmy mieli jeszcze jakiegoś magusa umiejącego robić takie kule z ogniem buchającym po zetknięciu z celem... Wyśmienita rzecz do ciskania ze statku.

Uśmiechnął się lekko i oparł nonszalancko o framugę domostwa czekając na rezultaty swojej wypowiedzi.

: 20 marca 2012, 14:56
autor: tzeentch
- Hmmm. Cóż powiedzieć mogę? Rytuały szamana zapewne nieco czasu zajmują, więc gdyby zdybać go gdzieś w zasadzce, tegy pewnikiem juz by się nie wymknął. Jednak moc jego jest potężna, więc wszelkie długotrwałe oblężenia zakończyć się muszą fiaskiem. Tak i pomysł nalotu jakoś do mnie nie przemawia. Statek powietrzny to ciekawa nowinka, jednak nie ma wielkiej siły ofensywnej, a szaman pewnikiem strąciłby go magią... Chcąc nie chcąc optuję za wypadem niewiekiej grupki wyselekcjonowanych wojów. Jak mówię - osobiście niechętnie w takich podchodach uczestniczę, bo z tym sprzętem zbyt cichy nie jestem, aleć to wygląda na jedyną szansę powodzenia.

- Chyba, żeby... z elfami porozmawiać. Oni by pomóc przeciw goblnom nam mogli...

: 20 marca 2012, 16:29
autor: Araven
Ostatecznie, ważąc wszystkie argumenty, stanęło na tym, że owszem podlecicie na około 1 dzień marszu od jaskiń, potem Duma Travaru zawróci do stanicy w Erwie. W grupie specjalnej - będzie Was 13-stu, wy trzej jako Adepci i 10-ciu ludzi wyznaczonych przez komtura templariuszy Mynbruje. Druga większa grupa około 100 zbrojnych będzie sformowana z sił Travarskich około 70 ludzi + 30 zbrojnych z Zakonu Mynbruje. Reszta templariuszy zostanie w Tor-garze. Wieksza grupa ma na celu upozorowac atak i odciągnąc większośc Goblinów i Orków jacy zostali przy szamanie Togruku. Grupa specjalna zostanie doprowadzona na miejsce akcji pzrez tropiciela Śnieżnych Elfów, których pomoc zyskali travarczycy. Tropiciel wskaże Wam wejście ale sam nie weźmie udziału w walce.

Techniczny:
Szaman raczej nie da rady strącić magią takiego dużego okrętu, tylko najstarsze smoki i może ze 3 żyjących Dawców Imion oraz najsilniejsze Horrory mogłyby spróbowac tego dokonać, no ew. mocodawca szamana Demon Zimy mógłby spróbować. Ale by okręt nie wzbudził podejrzeń wysadzi on grupę specjalną 1 dzień marszu od jaskiń. Być może walki w trakcie tej misji zrobimy w systemie walk wzorowanym na bitewniaku z Iron Kingdoms (Z Hordes dokładnie). Przy odrobinie zmian świetnie mi się nada do pbf-u, walki będą ciut dłuższe ale i barwniejsze. Grupa specjalna ruszy systemem jaskiń, za wiele sprzętu bym nie brał.
:)

: 21 marca 2012, 14:59
autor: Araven
Okręt Powietrzny Duma Travaru przybył do osady Tor_gar zabrał Was trzech, Dariona, Goldharta i krasnoluda Fauvaula oraz 10-ciu wojów z Zakonu Mynbruje w tym 2 templariuszy i 8-śmiu wojowników w służbie zakonu. Pogoda nieco się poprawiła, można lecieć. Wcześniej, konno i pieszo - ruszyła około 100 osobowa grupa pod wodzą Komtura by odciągnąć większość sił goblinów i orków z jaskiń. Wylecieliście niespełna 2 dni po ich wymarszu. Docieracie w miejsce zrzutu, (Raczej miejsce zjazdu na linach). Wasza 13-stka z grupy specjalnej ląduje bezpiecznie na ziemi. Statek odleciał. Was przejął zwiadowca Śnieżnych Elfów z Pogórza Gór Grzmotu. Eliandar. Po krótkim powitaniu ruszacie w strone jaskiń gdzie ma siedzibe Szaman Togruk. Po jakichś 2 godzinach marszu dostrzegacie miejsce jakiejś walki, przestrzeni kilkunastu metrów leżą ciała zbrojnych, kilka jaskiniowych trolli, wilków, ludzi, goblinów i orków, walka odbyła się niedawno, ciała mają na sobie krew i ślady niedawnej walki. Może ktoś tam żyje. W sniegu w różnej odległości od miejsca niedawnej walki sa przysypane śniegiem dawno zamarznięte ciała, wojowników jacy zginęli lub zamarzli w dawniejszych starciach.
Ktoś na pobojowisku wzywa słabym głosem pomocy (to człowiek raczej)... Co robicie?

: 21 marca 2012, 19:36
autor: deliad
Trzeba to sprawdzić. Dzieje się tu coś dziwnego, może konający naświetli całą sytuację.

: 21 marca 2012, 21:12
autor: Araven
Techniczny:
Znaczy podchodzicie do konającego? Całą grupą czy w kilku?

: 21 marca 2012, 23:26
autor: tzeentch
- To mi wygląda na pułapkę. Rozglądam się uważnie i jeśli mogę, to chciałbym zerknąć w astralu co się dzieje.

: 22 marca 2012, 07:06
autor: deliad
Idę sam, zachowując czujność.

: 22 marca 2012, 09:22
autor: Goldwin
Raczej pojedynczo, reszta ubezpiecza. O ile jest jakaś zasłona, starałbym się trzymać na oku przedpole i okolice skąd dobiega głos. Oczywiście z łukiem...

: 22 marca 2012, 18:21
autor: Araven
Fauvaul chroniony przez zbrojnych z grupy specjalnej skoncentrował się by wejrzeć w przestrzeń astralną, w międzyczasie Darion zaczął się ostrożnie skaradać ku miejscu walki, Goldhart ze swoim łukiem z Maelin ubezpieczał go. Po łuk siegnął także zwiadowca śnieżnych Elfów i 3 innych członków wyprawy (2-ch ma kusze, jeden łuk). Czyli 5-ciu strzelców ubezpiecza Dariona.

Ludzki zwiadowca brnie pzrez snieg ku pobojowisku. darionie, słyszysz głos człowieka wzywajacego pomocy, jak podchodzisz bliżej tp dostrzegasz, że coś jest nie tak... Człowiek wzywający pomocy okazuje się półorkiem a nie człowiekiem, wyszarpuje szablę i atakuje, ginie od strzały Goldharta i śnieżnego elfa. Z pobojowiska słyszysz dziwny głos jakby zaklęcie, Darion jesteś kilka metrów od miejsca gdzie leżą ciała kilku trolli, goblinów, ludzi i orków. Istoty jakie były pzrysypane sniegiem zaczynaja wstawać, kierowani mocą zaklęcia skostniałe zamarzniete żywe trupy rusazają ku żywym, jest ich ponad 20. pobojowisko było przynętą. Sylwetki lodowych zombie dość szybko zmierzają ku Waszej grupie... ZZa pleców zombie widać młodego szamana gobosów, to nie wasz cel, ale to on nakazał martwiakom atak...
Techniczny:
Spojrzenie w astral nic nie dało gdyż moc maskująca aurę tego miejsca była zbyt silna. strzelanie do szamana nie bardzo da jakiś efekt w tym momencie bo martwiaki zasłaniają cel.

: 22 marca 2012, 19:01
autor: Araven
Ponieważ jesteście pieszo, mamy zimę i około 10-20 cm śniegu a zombie was oataczają pozostaje walczyć o przetrwanie, ze śniegu wstaja koleje jest ich około 40-stu jak dotąd... Strzały niewiele im robią więc pozostaje walka bronią białą....

Darion - starcie - pierwsze 3 rundy. Masz inicjatywę.

Byłeś najbliżej, cofnąłeś sie nieco w tył w stronę towarzyszy, miecz i sztylet w Twoich dłoniach - walczysz pzreciwko 3-em zombie (jeden ma miecz i tarczę, drugi młot, treci cieżką szablę. Twój pierwszy cios chybia, brnąc w sniegu masz mniejsze szanse na trafienie, drugie potężne cięcie dosięga martwiaka - ten nadal stoi na nogach, jakby nie dostrzegając iż rozrąbałeś mu lewy bark. Teraz kontra martwiaków. Udaje ci sie uniknąc ciosu DW młota, ciecia szabli i pchnięcia mieczem. Uderzasz ponownie, sztychem miecza w II-ej rundzie powalasz zombiego z mieczem, kolejne cięcie kaleczy tego z młotem. Dochodzi 4-ty zombiak zbrojny w maczugę, nadal masz 3-ech przeciwko sobie, znowu unikasz ich ciosów. III-cia runda atakujesz, powalasz zombiego z młotem i ranisz tego z szablą. Odbijasz ciecie szabli ale dostajesz cios maczugą za 10 obrażeń.

Goldhart- starcie - pierwsze 3 rundy. Masz inicjatywę.dłoyłeś łuk sięgając po miecz, na lewym przedramieniu masz puklerz - atakuje Cie 4-ech zombiaków, ale tylko 3-ech może z Toba walczyć. Dwa Twoje cięcia powalaja martwiaka z maczugą, zostało trzech. Atakują, trafia Cię młot za 6 i miecz za 8 - razem 14 obrażeń. Runda II-ga potęznym cięciem rozplatałes tego z szablą, drugim ciosem ugodziłes tego z młotem. Zombie kontratakują odbijasz cios młota, miecz rani Cie lekko za 2 punkty razem 16.
III-cia runda - sztychem miecza powalasz tego z młotem a cięciem ranisz miecznika, kontratak zombie rani Cie lekko za 4 punkty - razem 20 obrażeń.

Fauvaul - starcie - pierwsze 3 rundy. Masz inicjatywę.
Krasnolud z tarczą w lewej ręce i szablą w prawej, Runda I-sza - w szybkie cięcia powalają zombiego z mieczem, masz 3-ech, atakują - jeden cios odbijasz tarczą, zombie z maczuga trafia Ci lekko za 2 punkty. Trzeci chybia.
Runda II-ga - dwa Twoje ciosy powalaja drugiego zombie - zostało 2 z szablą i maczuga, atakują - unikasz maczugi, szabla rani Cie za 8 punktów - razem masz 10.
Runda III-cia - walczysz jak zabójca trolli, dwa potęzne cięcia szabli powalają - dwóch zombie, powaliłes 4-ech.


Techniczny:
Po trzech rundach nadal około 20 zombie jest w pełni sił, z waszej 14-stki wszyscy stoją na nogach, ale niektórzy żołnierze solidnie oberwali. Pada komenda szamana i zombie się zatrzymują, goblin chroniony sferyczną kulą, rzuca w Wasza stronę zdaliście test ludziki, macie wybór albo zombi was zabiją, bo przywołam kolejne, albo porozmawiamy
Co robicie, walczycie dalej czy negocjujecie?

: 22 marca 2012, 22:30
autor: tzeentch
Trzeba dac czas na przegrupowanie sil...

- Nie przechwalaj sie tak. Te zombie nie sa zadnym liczacym sie przeciwnikiem. Ale tak czy siak wole porozmawiac niz meczyc sie siekajac jakies bezmyslne chodzace truchla. Mow co masz do powiedzenia.