Post
autor: Keth » 24 listopada 2014, 22:33
Archipelag Północny
Mroźna i nieprzyjazna kraina, w której dzień i noc po równo dzielą między sobie kalendarzowy rok. Ciągnący się od północnego bieguna planety ogromny lodowiec nachodzi tam na równie rozległe wyspy o nazwach Krynt i Karan Wielki, częściowo skute wieczną zmarzliną, częściowo porośnięte tundrą. Na południe od nich znajdują się nieco mniejsze wyspy Hator, Wyran, Tarr, Olbat, Hnest i Korl, porośnięte gęstą tajgą, o brzegach pociętych głębokimi fiordami i o twierdzach budowanych na stromych klifach. Jeszcze bardziej na południu, na samym krańcu Archipelagu, znajduje się jeszcze jeden ciąg wysp, zwany Łańcuchem Kard i porośnięty dębowymi borami.
W starożytnych czasach ziemie te znajdowały się pod panowaniem tytanów, twórców prastarego imperium o wzniesionych z lodu miastach, koneserów sztuki i wytrawnych kupców. W czasach narodzin Kartana po mocarstwie ostały się jedynie ruiny oraz niedobitki dumnej rasy zamieszkującej dawną stolicę. Imperium tytanów upadło w ognistej pożodze zniszczone przez tajemniczego wroga pochodzącego z innego planu egzystencji. Korzystając z dogodnej sposobności, schedę po tytanach przejęły inne rozumne istoty, które szybko wzięły w swe ręce władzę nad mroźną krainą. Prym wiodą wśród nich lodowe giganty, hodujący oswojone mamuty, które w razie potrzeby służą im również za budzącą słuszny lęk jazdę. Osiedliwszy się na położonych na północy wyspach, lodowe giganty nawiązały kontakty handlowe z innymi mieszkańcami Archipelagu Północnego, często też przewodzą wojennym sojuszom wymierzonym w dwie krewniacze rasy zagrażające ładowi na Archipelagu: nękające Hator martwiacze giganty z dalekiego zachodu oraz przybywające z Archipelagu Północno-Wschodniego giganty ogniowe, potrafiące władać magią ognia. Sprzymierzone z pandoriankami, ogniowe giganty częstokroć najeżdżają wschodnie krainy Archipelagu Północnego, obracając je regularnie w perzynę.
Na zalesionych wyspach występują duże populacje ogrów, olbrzymów i półolbrzymów, koczownicze z natury, podróżujące na włochatych nosorożcach. Żyją ze sobą w trwałym sojuszu, a co dziesięć lat obierają Króla Północy wyłanianego w wyścigu poprzez Krynt. Dosiadający swych wierzchowców pretendenci do tego tytułu ryzykują wszystko, albowiem przegrani w wyścigu muszą za swą porażkę zapłacić własną głową - nic zatem dziwnego, że w trakcie rywalizacji wszystkie chwyty są dozwolone.
Prócz koalicji ogrów i olbrzymów na wyspach można natrafić na przedstawicieli ludzkiego gatunku. Jedną z ludzkich ras są tarranowie o złotych włosach, budowniczy rycerskich kaszteli żyjący w sojuszu z miejscowymi krasnoludami. Ich przeciwieństwem są turowie, noszący w sobie cząstkę mistycznego zła najeźdźcy z Archipelagu Pajęczego o krzepkich ciałach i rudych włosach. Turowie znajdują się w stanie wiecznej wojny z unią tarranów i krasnoludów, korzystając w bojach z oswojonych krakenów żywionych mięsem niewolników. Osady turów napotkać można na wyspach Łańcucha Kard i to stamtąd dokonują napaści na ziemie gigantów, niejako przy okazji pustosząc również sadyby innych rozumnych istot. Ich floty wiosłowych drakkarów budzą zrozumiały lęk w sercach ofiar, albowiem w morskiej toni pod ich stępkami zawsze czają się bezlitośni drapieżcy na usługach wojowniczych okrutników.
Ostatnio zmieniony 06 grudnia 2014, 11:04 przez
Keth, łącznie zmieniany 1 raz.