Strona 19 z 48
: 21 stycznia 2016, 11:25
autor: Kargan
Komora Nawigacyjna, 498.815.M41
Macharius bardziej wyczuł niż zauważył zmysłem wzroku pulsującą na niebiesko diodę. Okręt był gotowy do manewru wyjścia. Nawigator skanując najbliższe otoczenie okrętu szukał ewentualnych wirów, obszarów nieciągłości czy innych zagrożeń. Nie chciał się przyznać do tego sam przed sobą, ale szukał również śladu tej dziwnej zmarszczki wywołanej przez nieznany obiekt. Dreszcz niepokoju przebiegł po plecach Nawigatora. Do punktu skokowego brakowało już niewiele i Visscher zdecydował by dłużej nie ryzykować. Cokolwiek ich tropiło w Osnowie zamierzał pokrzyżować temu szyki
"Wyjście z Osnowy za 10... 9... 8... " - na konsoli kogitatora nawigacyjnego umieszczonego na mostku Królowej rozbłysnęły liczby zapisane w wysokim gotyku, którym towarzyszyła transkrypcja myślowego polecenia Nawigatora przełożonego na metalicznie brzmiący szept -
"7... 6..."
Ready ?
: 21 stycznia 2016, 11:40
autor: Denver
To teraz pytanie logistyczne - obiecane rzeczone pancerze, są na stanie na statku czy będą ewentualnie zakupione? Bo kilka dni dla oficera szkoleniowego to sporo

50 sztuk wysupła się dla was ze zbrojowni - mógł sprzedać, a podarował swoim...dobry Kupiec

: 21 stycznia 2016, 12:10
autor: Kargan
Mostek Królowej Cierni, 498.815.M41
- Pełna gotowość, czekać na komendę - głos Krixa brzmiał spokojnie a jego oczy śledziły zmieniające się na monitorze cyfry
"3... 2... 1... 0"
- Skok ! - w tym samym momencie kiedy rozbrzmiała komenda koordynatora sternik Korte wdusiła przycisk inicjujący sekwencję dla silników Osnowy. Okrętem lekko targnęło a wszystkich z wyjątkiem Magosa ogarnęło na ułamek sekundy dziwne uczucie...bycia jednocześnie w kilku miejscach...lub nawet różnych czasach. Uczucie jednak błyskawicznie minęło a na mostku rozległ się szereg dźwięków świadczących o tym, że załoga uruchamia wszystkie systemy potrzebne do lotu w normalnej przestrzeni.
- Silniki jedna trzecia mocy - zaordynował Krix - Chcę mieć pełen skan panie Zend i chcę go mieć natychmiast !
- Aye Aye Sir ! Jest jedna trzecia mocy - rzuciła przez ramię Mara Korte. Milos Zend uniósł tylko rękę w niemym potwierdzeniu wydawał bowiem polecenia uruchomienia skanerów dalekiego zasięgu i matryc monitoringu bliskiego zasięgu usiłując jak najszybciej podać koordynatorowi stan przestrzeni wokół jednostki.
"Osiągnięto punkt docelowy z dokładnością 98,974%. Koniec nawigacji w Osnowie"- na konsoli Krixa wyskoczyła translacja myślowego polecenia Machariusa. Krix z uznaniem kiwnął głową chociaż Nawigator nie mógł dostrzeć tego gestu. Nie byłby jednak sobą gdyby nie rozkazał potwierdzić tych danych.
- Astronawigacja ! Potwierdzenie pozycji - rzucił w kierunku Torr'a.
- Sir ! Wstępne obliczenia wskazują, że jesteśmy na obrzeżach systemu Footfall ! - zameldował niemal natychmiast Maddik Torr - Wyszliśmy z Osnowy w odległości około jednego dnia lotu od stacji. Przeliczamy najkorzystniejszy kurs.
Caruso Krix odprężył się niezauważalnie i delikatnie uśmiechnął. Nawigator wart był swojej ceny. Co prawda był to krótki skok na znanej trasie niemniej wykonany z dokładnością wymagającą sporych umiejętności. Krix oparł się o zagłówek swojego fotela wsłuchując się w nadchodzące komunikaty. Poszczególne sekcje meldowały o gotowości i wykonanych testach. Kątem oka Krix zauważył Magosa Diomedesa, który wpiął się swoim cyfrowym złączem w jeden z kogitatorów na stanowisku sekcji skaningu. Najwyraźniej Magos usiłował sobie tylko znanymi metodami wspomóc pracę tej najważniejszej w tej chwili sekcji okrętu. Decyzja Magosa okazała się ze wszech miar słuszna bowiem kilkanaście sekund później do uszu Krixa dobiegł krzyk Zenda.
- Obiekt za rufą ! Namiar 195 ! - głos Zenda zdawał się wibrować z przejęcia - Odległość... 170 000 kilometrów i zbliża się ! Sygnatura okrętu wskazuje na jednostkę typu rajder !
Stojący z tyłu Seneszal spojrzał na stojącego opodal Morgana Blackthorna, który do tej pory nie próbował wtrącać się do pracy koordynatora mostka. Nadchodził czas decyzji...
...i co na to załoga ?
: 21 stycznia 2016, 12:13
autor: Kargan
Kilka informacji - 10 000 km to około 1 VU (void unit) - mogę się również posługiwać takimi jednostkami więc podaję przelicznik jaki stosuję

Wasz zasięg detekcji wynosi 31 VU i dzięki bardzo sprytnej decyzji Waszego Magosa udało Wam się wykryć jednostkę za Waszą rufą. Wszystko wskazuje na to, że to jednostka klasy rajder. Od Was zależą kolejne decyzje - co robicie, kto wydaje komendy na ster, próbujecie nawiązać komunikację czy nie... można dyskutować w trybie technicznym (najlepiej w wątku technicznym) a jak już ustalicie co i jak to polecimy dalej z fabułą
p.s. jeśli dojdzie do walki to wyjaśnię mechanikę tym zainteresowanym, którzy jej jeszcze nie rozkminili z podręcznika

(i przypomnę samemu sobie

)
p.p.s Wyedytowałem ostatniego posta - Seneszal i Morgan są na mostku, ale do tej pory nie wtrącali się do dowodzenia
: 21 stycznia 2016, 12:35
autor: VojtasB
Mostek Królowej Cierni, 498.815.M41
- Obiekt za rufą ! Namiar 195 ! - głos Zenda zdawał się wibrować z przejęcia - Odległość... 170 000 kilometrów i zbliża się ! Sygnatura okrętu wskazuje na jednostkę typu rajder !
- Z jaką prędkością? - zapytał Krix gotów wydać rozkazy szykowania się boju, jeżeli stwierdzi, że nie ma czasu na konsultacje.
: 21 stycznia 2016, 14:01
autor: Kargan
Mostek Królowej Cierni, 498.815.M41
- Wykryta jednostka porusza się z prędkością 8 VU ! - zameldował natychmiast Torr - Skan wykazuje aktywne osłony oraz 60% prawdopodobieństwa aktywności systemów bojowych !
Przeniosłem dyskusję techniczną do wątku technicznego bo mi zaburzacie piękną fabułę i rosnące napięcie /EVILS/
: 21 stycznia 2016, 17:17
autor: maciej
Rozumiem że do nawigatora nadal podłączonego do fotela spływają wszelkie komunikaty? Pytanie czy w razie poważnego zagrożenia mogę wykonać (zapewne bardzo ryzykowny) manewr skoku w bok?
-Statek wyszedł z Osnowy,nie zderzyliśmy się z powierzchnią planety zatem dziękuję wszystkim za współpracę.
Możliwy jest awaryjny odskok w Osnowę, tak samo jak możliwe jest awaryjne wyjście z Osnowy. Oba manewry są jednak bardzo ryzykowne i obarczone niebezpieczeństwem...cóż może się okazać, że już nie wrócicie. Manewrów odskoku w Osnowę używa się czasem w marynarce próbując zgubić ścigający Okręt. Manewr taki jest jednak zaplanowany - tzn. planujecie będąc w Osnowie moment wyjścia i niemal natychmiastowego skoku z nowym kursem. W tej chwili oddalacie się już od punktu wyjścia/wejścia do Osnowy, a skok z nie przeznaczonej do tego przestrzeni... Reasumując: stanowczo odradzam.
: 21 stycznia 2016, 20:45
autor: Keth
Karganie, nie zrozumiałeś pytania Macieja, a ja tak. On wspominał o skoku w bok, a nie skoku w Osnowę. Jestem pewien, że miał na myśli ostatni stosunek seksualny przed niechybną zagładą (dlatego wskazywał na czynnik poważnego zagrożenia). Mogę Ci nawet przygotować odpowiednią fabularkę, jeśli chcesz, bo deklaracja jest oczywista - pojawił się wrogi rajder, więc chcąc bez zgody zwierzchników Domu skoczyć w bok, Nawigator natychmiast przywołuje do siebie służbitę płci żeńskiej (a może nawet męskiej, slaaneshyta jeden). Oczywiście Maciej słusznie się domyśla, że to ryzykowny manewr, bo jak się patriarcha rodu dowie o niedozwolonych intymnych relacjach krewniaka...

: 21 stycznia 2016, 21:09
autor: el009
Mostek Królowej Cierni, 498.815.M41
Magos pogrążył się w medytacji, ograniczając do minimum bodźce napływające do mózgu ze słabego, organicznego ciała. Wygłaszane cicho inkantacje, powtarzane sumiennie przez kilku towarzyszących mu akolitów, ginęły w zamieszaniu jakie zapanowało nagle na mostku.
Eksplorator jednak był ponad to. Jego Iskra zjednoczyła się z Duchem Maszyny okrętu w najświętszym obrzędzie Mechanicum. Sensory i czujniki okrętu stały się teraz jego zmysłami a silniki manewrowe jednostki przedłużeniem jego woli.
Oczami umysłu tech kapłan widział zawieszone w przestrzeni statki, widział pakiety danych przepływające sieciami jednostki i czuł przepływ energii z reaktorów. Serie znaków pojawiające się przed jego oczami niosły bezcenne teraz informacje.
Obecność niezidentyfikowanej jednostki w strefie skokowej budziła zaniepokojenie Diomedesa. Raidery były szybkim, silnie uzbrojonymi jednostkami niemal pozbawionymi opancerzenia i przestrzeni ładunkowej. Czyniło je to klasą okrętów ulubioną przez piratów i łowców nagród. Służyły też w Marynarce Imperialnej, oznaczone jako niszczyciele, ale jak dotąd sygnatury milczały na temat pochodzenia obcego okrętu. Sługa Omnizjasza błyskawicznie analizował możliwości. Ucieczka przed raiderem byłaby trudna ale nie niemożliwa. Mógł skłonić duchy zamieszkujące maszynownię do wytężonej pracy i w ten sposób osiągnąć prędkość niedostępną normalnie dla fregaty choć ryzykował w ten sposób uszkodzenie silników. W bezpośrednim starciu również nie byli łatwym celem. Fregata była mniej zwrotna ale nadrabiała ten brak cięższym opancerzeniem. Magos liczył jednak, że walka nie okaże się konieczna.
W tej chwili jednak zależało mu na wiedzy. Chciał poznać jak najwięcej szczegółów na temat potencjalnego zagrożenia. Skoncentrował całą swoją wolę, oczyszczając odczyty ze skanerów z szumów i porządkując spływające zewsząd dane...
Proponuję nie zamykać sobie żadnej furtki - osłony w górę, obsługa sekcji ogniowych na stanowiska, pełna gotowość bojowa. Ja tymczasem spróbuję się dowiedzieć więcej na temat nieznajomego...
: 21 stycznia 2016, 21:57
autor: Keth
Mostek Królowej Cierni, 498.815.M41
Christo Barca siedział w milczeniu w fotelu po prawicy tronu kapitana Blackthorna, tuż przy jego podwyższeniu. Zaopatrzone w zestaw przesuwnych ekranów oraz niewielki holoprojektor stanowisko nie pozwalało w żaden sposób ingerować w przebieg poczynań obsady mostka, ale seneszalowi funkcja taka wcale nie była potrzebna. Nie należał do kadry operatorów, nie posiadał ich specjalistycznego technicznego wykształcenia ani wyniesionej z lat służby wprawy.
Przebywał na mostku jako bierny obserwator, gromadzący i analizujący ogólne informacje, oceniający pracę członków obsady mostka, ich kompetencje oraz - być może - bezwiednie ujawnione słabości.
Mężczyzna wpatrywał się w trójwymiarową projekcję taktyczną, rzucającą zielonkawą poświatę na jego stężałą w wyrazie napięcia twarz. Tożsamość drugiej jednostki wciąż pozostawała tajemnicą, co szczerze seneszala drażniło. Niezidentyfikowany obiekt mógł należeć do floty któregoś ze znaczniejszych Kupców Ekspansji, służyć interesom gildii Calixisu chroniących szlak handlowy wiodący przez Paszczę; mógł też być przyczajonym na obrzeżach systemu pirackim drapieżnikiem czyhającym na wychodzące z Osnowy ofiary.
Niezwykle wyczulone sensory fregaty wykryły obecność intruza wbrew zwyczajowemu prawdopodobieństwu detekcji, kolejny raz dowodząc swych ogromnych możliwości. Świętej pamięci poprzedni magos
Królowej nieraz wspominał seneszalowi z niecodziennie ludzką tkliwością o swej fascynacji potęgą Ducha Machiny skrytego w systemie pokładowych sensorów okrętu.
Seneszal śledzi w skupieniu bieg wydarzeń...
: 21 stycznia 2016, 22:46
autor: Kargan
Mostek Królowej Cierni, 498.815.M41
- Aktywować osłony ! Obsadzić stanowiska bojowe ! - Koordynator mostka wydał zwięzłe polecenia obserwując kątem oka Milosa Zenda usiłującego dowiedzieć się czegoś więcej o zbliżającym się okręcie.
- Aye Aye Sir ! - zabrzmiało w odpowiedzi głośne lecz tchnące spokojem potwierdzenie Luciusa Nyder'a. Obsada sekcji uzbrojenia rozpoczynała gorączkowe wprowadzania koordynat rajdera a gdzieś w głębi okrętu ryk alarmowych syren poganiał obsady dział, które biegły na swoje stanowiska.
Od pierwszego meldunku o kontakcie minęło około dwudziestu gorączkowych minut kiedy Lucius Nyder zameldował podniesienie osłon.
Królowa wciąż szła tym samym kursem z prędkością około 3 VU doganiana przez nieznany okręt a jej załoga zzakończyła obsadzanie stanowisk bojowych chociaż kogitatory wciąż usiłowały przeliczyć parametry celu co utrudniały zakłócenia powodowane przez plazmowe silniki fregaty. Czy to dzięki szczęściu czy dzięki planowanemu działaniu poruszający się szybciej okręt wszedł już praktycznie za rufę
Królowej
- Wykryto wiązkę skanującą ! Nieznany okręt próbuje nas namierzyć ! - tym razem głos Zenda pobrzmiewał lekkim zdenerwowaniem - Odległość 12 VU, namiar 180 !
- Mam wyniki dokładnego skanu. Jednostka typu rajder, nieznacznie zmodyfikowana. Sygnatura silników wskazuje na pochodzenie Imperialne. Brak sygnałów rozpoznawczych charakterystycznych dla marynarki Imperialnej - rozbrzmiał metalicznie brzmiący głos Magosa nim ktokolwiek zdołał zareagować na meldunek oficera odpowiedzialnego za monitoring - Okręt uzbrojony w makrodziała i baterię laserów. Wzrost tła mocy w części dziobowej wskazuje na ładowanie baterii. Okręt jest gotowy do strzału z prawdopodobieństwem 94,7%.
No cóż. Wygląda na to, że nie chcą z Wami rozmawiać...
: 22 stycznia 2016, 07:56
autor: Denver
Królowa Cierni,Koszary 498.815.M41
Gwałtowny ryk syren alarmowych, zastał Veksa za biurkiem z nieodłączną kawą w ręku. Zaskoczenie trwało tylko chwilę i wyuczone przez lata odruchy wzięły górę nad myśleniem.
Błyskawicznie ruszył po pancerz, w biegu pozbywając się zbędnego wyposażenia. Chwycił ze stojaków swoją broń i wybiegł na korytarz.
Z koszar sypali się jego ludzie. Widział że przynajmniej brali na poważnie sygnał alarmu. Część dopinała po drodze pancerze, ktoś komuś niósł broń by tamten nie został w tyle, ktoś rozdawał amunicję przechodzącym...
Widząc Szefa Ochrony napięcie wzrastało tylko na moment. Potem wyszkolenie było ważniejsze - w końcu taki alarm po wyjściu nie zdarzał się często.
Drago zanotował w pamięci co należy poprawić...
Po chwili dojrzał na miejscu zbiórki swój na nowo wyposażony oddział. Ludzi, którzy w przypadku abordażu pójdą z nim w bój na szpicy...
Porucznik Kotler zasalutował przepisowo, a zgrupowani szturmowcy czekali na rozkazy. Drago szybkim rzutem oka sprawdził, czy wybrał jakiegoś nieodpowiedniego armsmena do tego oddziału. Nie zauważył jednak śladów widocznego zdenerwowania czy zagubienia.
-Spocznij - Vex wiedział, że to nie czas na ceregiele - wiemy coś? - spytał wprost, patrząc jak formują się kolejne drużyny.
: 22 stycznia 2016, 08:11
autor: Suriel
No nie no... dopiero co bulilem za naprawę

: 22 stycznia 2016, 08:38
autor: el009
Dzisiaj będę cały dzień w rozjazdach więc magos zostanie NPC na jeden dzień. Gdyby potrzebna była deklaracja to mogę albo wspomagać manewry okrętu albo spróbować zakłócić ich systemy komunikacyjne na wypadek gdyby chcieli wzywać pomoc lub zrobić nam inne świństwo. To drugie jest mniej pewne.
Zanim zaczniecie do nich walić proponuję chociaż spróbować wywołać statek przez radio - może oni też nie wiedzą z czym mają do czynienia i ładują lasery na wszelki wypadek, dokładnie tak jak my to zrobiliśmy.
: 22 stycznia 2016, 11:07
autor: Kargan
Panowie jutro o 6 rano wyjeżdżam więc nie wiem czy uda nam się to załatwić przed wyjazdem. Jeśli macie już jakieś konkretne deklaracje to możemy jeszcze dziś coś popisać w górach mogę nie mieć zasięgu. A jeśli wolicie się poważniej zastanowić nad tym starciem - nie da się już dłużej ukrywać, że szykuje się starcie - to poczekacie do 2 Lutego

Proponuję zapoznać się z mechanizmami walki, możliwymi manewrami i akcjami. Wrogi okręt jest 12 VU za waszą rufą więc jakoś zwrot was tak czy inaczej czeka - pamiętajcie, że on jest szybszy, ale słabiej opancerzony

Pamiętajcie też o bezwładności i specjalnych manewrach poprawiających "zdolności manewrowe"