Strona 19 z 23
: 10 stycznia 2011, 11:30
autor: venar
Płonące dłonie już zostawiam w spokoju

ale...
Chyba dlatego że sam współczynnik po prostu jest dziwny, jedyny w swoim rodzaju i wpływa na podstawową rzecz dotyczącą każdego bohatera.
Czyli podniesienie współczynnika WI dzięki magii uważasz za pospolita kwestię? Albo TR (niedaleko mu do OB ). Że nie wspomnę o samych UM, to jest dopiero zagwostka. Wykorzystujesz UM, żeby podnieść UM

I tak można by wszystkie parametry wymieniać znajdując w nich absurdy...
: 10 stycznia 2011, 11:38
autor: ghasta
venar napisał/a:
Płonące dłonie już zostawiam w spokoju

ale...
Chyba dlatego że sam współczynnik po prostu jest dziwny, jedyny w swoim rodzaju i wpływa na podstawową rzecz dotyczącą każdego bohatera.
Czyli podniesienie współczynnika WI dzięki magii uważasz za pospolita kwestię? Albo TR (niedaleko mu do OB ). Że nie wspomnę o samych UM, to jest dopiero zagwostka. Wykorzystujesz UM, żeby podnieść UM

I tak można by wszystkie parametry wymieniać znajdując w nich absurdy...
Nie tak do końca jest z tym równaniem - do TR też była na forum gorąca rozprawa (czy dodawać ZR i SF) i też każdy po swojemu to traktuje.
Współczynniki podnoszone magicznie to inna kwestia - ale trzeba pamiętać że OB (i TR) ma każdy bohater i aktywnie ona wpływa na KAŻDA sesje. Zmiana WI czy UM czy MD nie zmieniają tak diametralnie szansy przeżycia postaci w prostej walce z 3 szczurami czy półślepym kusznikiem.
Tak samo jak warunki - wspomniane trudne równające nagle OB w dół o połowę - jak to wytłumaczycie? Zbroja stała się nagle miękka ? Miecz gnie się w powietrzu, tarcza się zmniejszyła ?
: 10 stycznia 2011, 11:44
autor: Denver
Trudne warunki, to śliskie podłoże itp - jest to chyba w opisie zdolności. Po prostu większą uwagę skupiasz na tym, żeby się nie przewrócić - stąd obcięcie bonusów. jeden fałszywy ruch...
: 10 stycznia 2011, 11:46
autor: venar
Obawiam się, że cała dyskusja sprowadza się do sporu "wyższość Świąt Bożego Narodzenia od Wielkanocych". Tak samo jak można poszukać całkiem sensownych argumentów za tak samo można i przeciw. Tak naprawdę mam nadzieję, że na KryształKon wybierze się AS i będziemy mogli kilka istotnych kwestii poruszyć i obgadać jak to ma wyglądać we wznowieniu systemu.
Zmiana WI czy UM czy MD nie zmieniają tak diametralnie szansy przeżycia postaci w prostej walce z 3 szczurami czy półślepym kusznikiem.
Ja na tyle często jako MG rzucam automatyczne trafienie 01-05, że nie ma powyższe rozważanie dla mnie większego znaczenia

A moi gracze dość często doceniali istotę UM, kiedy jedyny w grupie barbarzyńca-zabójca musiał rzucać czar z pergaminu bo nikt inny nie potrafił

Nagle zaczęli szukać sposobu na podwyższenie właśnie jego UM bo od tego zależało ich życie

: 10 stycznia 2011, 13:38
autor: mordimer00
diametralnie zmieniacie temat,
ok tarcza oparta o nogę, koleś całkowicie nie spodziewa się strzału, kusznik przymierza i strzela, i pomijając fakt, że potrafi posługiwać się kuszą, jest dobry w tym, to wydaje się Wam, że gracz będzie strzelał w nogi tam gdzie jest oparta tarcza??? czy raczej 90% ciosów zadaje się w korpus i głowę, i ta tarcza oparta nic nie zmieni bo jak powtarzam strzelec strzela w korpus!!
A chyba każdy kto potrafi obsługiwać kuszę rozróżnia lokacje w które strzela???
Według mnie OB liczy się tylko wtedy kiedy wiesz, że ktoś Cię atakuję, widzisz co się dzieje i wiesz skąd nadciąga atak a nie kiedy np: stoisz i rozmawiasz z kimś.
I niestety nie wmówicie mi, że mam liczyć OB z tarczy której nawet w ręce nie trzyma, a nawet dla mnie jeśli by ją trzymał i nie wiedział, że jest na muszce kuszy to i tak nie policzyłby takiej OB z tej tarczy.
: 10 stycznia 2011, 13:45
autor: Denver
A powinieneś, bo może trafić w tarczę chociażby dlatego że wiatr zawiał i mu bełt zniosło (ale pech - 96-100). Chyba, że strzelał mu ewidentnie w plecy.
: 10 stycznia 2011, 13:47
autor: Treant
W obecnej mechanice najgorszymi rodzajami pancerzy są te średniej klasy, choć może "winę" za fatalną sumaryczną OB ponosi sposób wyliczania jej z akt. ZR powyżej 50 - zwyczajnie zbyt wiele (i wraz z awansem na POZ coraz więcej) traci się OB po założeniu zbroi z ograniczeniami ZR.
Załóżmy zatem, że kasujemy OB zbroi - średnie pancerze stają się klatką, w której jest uwięziony bohater, gdyż tną mu obronę ze ZR. Zbroje rycerskie jakoś się bronią dzięki solidnym wyparowaniom, jednak ich świetność przemija, gdy przeciwnicy stają się coraz silniejsi, a przede wszystkim bardziej biegli we władaniu orężem, który zaczyna przebijać się przez nie coraz śmielej.
A może nie tylko w OB zbroi tkwi problem? Czy sposób obliczania jej ze ZR nie budzi żadnego sprzeciwu?
Tylko jest też druga strona tego równania: TR. Nie wolno o tym zapominać.
: 10 stycznia 2011, 13:52
autor: czegoj
Obrona z tarczy powinna wejść (nie wiem czy cały bonus), chociażby dlatego, że tarcza jest naturalną osłoną, tak jakby koleś stał za kawałkiem murka. Inna sprawa to już tego, kto do niego celuje i czy ten nacelowany zdaje sobie z tego sprawę. Kolejna sprawa to czy celujący posiada zdolność profesjonalną selektywny atak. Aspektów w jakich możemy to rozpatrywać jest zbyt wiele, żeby dać jednoznaczną odpowiedź. Jednak dalej uważam, że to czy ktoś celuje w daną lokację i to czy w nią trafi to na prawdę dwie różne rzeczy.
: 10 stycznia 2011, 14:24
autor: venar
mordimer00 - niestety w KC jest ten ból, że aby wybrać sobie konkretną lokację trafienia trzeba użyć selektywnego ataku, nie ma nawet możliwości losowego trafienia jak to jest w WFRP, wszystkie ciosy z założenia trafiają na korpus. I oczywiście, że nie pozwolę doliczyć OB tarczy kiedy jest oparta o nogę a nie aktywnie używana.
Zgadzam się również, iż OB liczymy i wykorzystujemy tylko wtedy, gdy spodziewamy się tego ataku, w przeciwnym wypadku (po nieudanym rzucie na zaskoczenie) stosujemy tylko tzw. obronę bierną.
: 10 stycznia 2011, 14:46
autor: Denver
ALE gdyby wypadło trafienie w nogi, to zapewne oberwała by tarcza (obcięcie nóg czy podobne w krytykach lub trafienie selektywne w nogi - nie analizujmy dlaczego ktoś chciałby to zrobić; dajmy na to, że to konkurs strzelecki)
: 14 stycznia 2011, 15:58
autor: mordimer00
ale nie ma w KC lokalizacji trafień, więc nie ważne w co trafiłeś, to nie o to mi chodzi.
Ad: venar znam mechanikę gry, więc wiem co i jak, ale ok, dzięki za czujność:-))
I jak dla mnie ten przykład przegięty z 5-6 tarczami jest najlepszym przykładem, bo pozwala pojąć jak źle można zinterpretować zasady mechaniki gry.
I właśnie na takich przykładach można polec najbardziej:-))
a dlaczego już śpieszę z wyjaśnieniem.
Przypuśćmy, że gracz ma te pięć tarcz na sobie, i są to tarcze drewniane normalne, obliczamy zatem jego ogr za każdą tarczę 1/2 ZR i SZ (przyjmijmy, że gracz posiada 100 ZR i SZ) wychodzi 3-4 ZR i SZ zależy jak kto liczy, zaś jego OB OD PRZODU i TYLKO OD PRZODU wynosi 150, (pancernik ok), gracz ma 5 tarcz, zero broni i chciałbym dowiedzieć się jak wyglądałaby walka z jakimkolwiek przeciwnikiem według Was przeciwko temu za"tarczowanemu" obrońcy?
Pozdrawiam.
: 14 stycznia 2011, 16:15
autor: czegoj
Taką postać według mnie traktuje się jak postać stojącą za murem. Jeśli trafimy (zakłądam, że atakujemy dystansowo z przodu a tarcze są prostokątne i zachodzą na siebie, tworząc w miarę stałą nieprzeniknioną powierzchnię) to żadnych wyparowań. Natomiast walka na zasadach normalnych (wręcz) to już zależy od indywidualnych deklaracji atakującego. Jeśli drze się i naciera na atakującego chcąc go walnąć nieważne gdzie, to dalej brałbym obronę z tarcz odejmując jednak znacznie obronę za możliwości poruszania się obrońcy. Natomiast jeśli gracz próbowałby obchodzić, wykazywać, że uderza w bardziej nieosłonięte miejsca to oczywiście obrona z tarcz nie wchodziłaby w grę (jednak dalej wchodziłby w grę modyfikator ujemny za poruszanie się obrońcy). Mówię tu o sytuacji gdzie np. pierwszy gracz atakuje od przodu , natomiast drugi gracz obchodzi przeciwnika i atakuję w plecy.
: 14 stycznia 2011, 16:34
autor: mordimer00
do strzału z łuku czy kuszy (jeśli nie selektywnym atakiem) to oczywiście zgadzam się w pełni, że stoi za zasłoną, i pewnie trafi o dziwo w tarcze o wymiarach ok. 120 cm wysokości, 100 cm szerokości, do 19 mm grubości, a bełt lub strzała pewnie nie zada obrażeń.
Ale jeśli atakuję wręcz to dlaczego się "drze"? to jakaś Psionika??? Atak wręcz polegałby na jednym markowanym ciosie, po czym szybki zwód i zajście od tyłu i po sprawie jak dla mnie. Nie zdąrzy się odwrócić, zasłonić, zmienić postawy obronnej itp... itd...
Zwykły wojownik jest w tej chwili przynajmniej 5-6 razy szybszy i zręczniejszy od niego!! A przede wszystkim walka polega na wyeliminowaniu przeciwnika w możliwie jak najmniej męczący sposób dla samego walczącego.
: 14 stycznia 2011, 20:46
autor: venar
Panowie wyluzujcie. To jakiś kompletny absurd z tymi tarczami i naprawdę nie warto się nim zajmować.
: 14 stycznia 2011, 21:03
autor: mordimer00
ale dlaczego? to jest najlepszy przykład jak można źle zinterpretować zasady działania każdej mechaniki systemu, ja tylko grzecznie proszę o logiczne wytłumaczenie.
I nie przyjmę do wiadomości, że AS tak to zrobił czy tak to wymyślił.
Bo pewnie nie miał takiego upirdliwca jak ja w grupie testerów:D:D:D