PBF - Bezsłoneczna Cytadela
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
CYTADELA
Agelt bardzo wprawnie przekradał się przez korytarz w strone barykady.Im blizej niej był tym wyraźniej było widać że jest to murowana ścianka z blankami,jednakże topornie wykonana.
NAGLE!!....rozległ sie dźwięk kozich dzwoneczków.Człowiek z przestrachem spojrzał w dół,wzywając imiona wszystkich stosownych Bóstw.Tak skupił się na omijaniu pokrytych jakimś świństwem metalowych jeżyków że nie zauważył kiedy zaczepił nogą o cienką linkę biegnącą tuż nad ziemią.
Zza kamiennych blank na końcu korytarza wyjżały dwie goblinie głowy...
Agelt bardzo wprawnie przekradał się przez korytarz w strone barykady.Im blizej niej był tym wyraźniej było widać że jest to murowana ścianka z blankami,jednakże topornie wykonana.
NAGLE!!....rozległ sie dźwięk kozich dzwoneczków.Człowiek z przestrachem spojrzał w dół,wzywając imiona wszystkich stosownych Bóstw.Tak skupił się na omijaniu pokrytych jakimś świństwem metalowych jeżyków że nie zauważył kiedy zaczepił nogą o cienką linkę biegnącą tuż nad ziemią.
Zza kamiennych blank na końcu korytarza wyjżały dwie goblinie głowy...
CYTADELA
Leobardis stanął w rozkroku wyciągając przed siebie oba ramiona.
Idźcie,kompani!Wspomogę Was mocą natury!-krzyknął,ciskając w Was jakims szarym pyłem i kamiennymi drobinami.Jednocześnie dało sie wyczuć w poblizu elfa zjonizowane powietrze.
Techniczny: druid odpalil własnie zaklecie ktorym ma zamiar potraktować Agelta,jako że ten jest na pierwszej linii ognia z punktu widzenia goblinow na barykadzie.
Leobardis stanął w rozkroku wyciągając przed siebie oba ramiona.
Idźcie,kompani!Wspomogę Was mocą natury!-krzyknął,ciskając w Was jakims szarym pyłem i kamiennymi drobinami.Jednocześnie dało sie wyczuć w poblizu elfa zjonizowane powietrze.
Techniczny: druid odpalil własnie zaklecie ktorym ma zamiar potraktować Agelta,jako że ten jest na pierwszej linii ognia z punktu widzenia goblinow na barykadzie.
CYTADELA
Grag wymachując pokaźnym korbaczem ruszył przed siebie,prawie wyłamując drzwi z futryny i nieomal obalając na ziemie stojącego rycerza.Z rykiem wściekłej bestii,nie zważając na kolce walajace sie na podłodze półolbrzym szarżował w strone kamiennego muru zamykającego korytarz.
Wątek techniczny : zakladam że Twoja deklaracja o szarzy na widok wroga jest nadal aktualna?
Grag wymachując pokaźnym korbaczem ruszył przed siebie,prawie wyłamując drzwi z futryny i nieomal obalając na ziemie stojącego rycerza.Z rykiem wściekłej bestii,nie zważając na kolce walajace sie na podłodze półolbrzym szarżował w strone kamiennego muru zamykającego korytarz.
Wątek techniczny : zakladam że Twoja deklaracja o szarzy na widok wroga jest nadal aktualna?
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
CYTADELA
Agelt sprytnie ustawił się za nadchodzącym tanem Dino,który w swej zbroi dodatkowo zasłonięty tarczą stanowił idealną wręcz osłonę przed goblinskimi strzałami.Araven nawet nie wysilał się by unikać nadlatujących pocisków.Łucznicy strzelali tak fatalnie że strzały szerokim łukiem omineły elfiego szermierza.
Z donośnym ''POK....POK''strzały wbiły się w tarcze półolbrzymów,nie poczyniły jednak wiekszej szkody nikomu.Grag,wymachując nad głową cepem przesadził metrowej wysokości murek i stanął twarza w twarz z dwoma goblinami.A w zasadzie z jednym gdyż drugi powziął szybką decyzję o wycofaniu sie na z góry upatrzone pozycje.Kurdupel wymachujacy krótkim szerokim mieczem z groźnym wyrazem twarzy ruszył w strone barbarzyńcy skrzecząc cos po swojemu.
Rycerz w swej zbroi dopiero co forsował niski murek,elf z człowiekiem zaś jako najlżej opancerzeni i tym samym szybsi niż wielkoludy ruszyli za uciekającym goblinem.
Techniczny: ja bym tak zrobił,ale jesli macie inne zdanie śmiało piszcie.
Zanim dopadliście murku,łucznicy oddali dwie salwy,ale ze wzgględu na nisie trafienie i wasza wysoka obronnośc efekt był żaden.Ku mojemu niezadowoleniu nawet żaden krytyk nie wypadł.No nic-dorwę was kiedy indziej
Agelt sprytnie ustawił się za nadchodzącym tanem Dino,który w swej zbroi dodatkowo zasłonięty tarczą stanowił idealną wręcz osłonę przed goblinskimi strzałami.Araven nawet nie wysilał się by unikać nadlatujących pocisków.Łucznicy strzelali tak fatalnie że strzały szerokim łukiem omineły elfiego szermierza.
Z donośnym ''POK....POK''strzały wbiły się w tarcze półolbrzymów,nie poczyniły jednak wiekszej szkody nikomu.Grag,wymachując nad głową cepem przesadził metrowej wysokości murek i stanął twarza w twarz z dwoma goblinami.A w zasadzie z jednym gdyż drugi powziął szybką decyzję o wycofaniu sie na z góry upatrzone pozycje.Kurdupel wymachujacy krótkim szerokim mieczem z groźnym wyrazem twarzy ruszył w strone barbarzyńcy skrzecząc cos po swojemu.
Rycerz w swej zbroi dopiero co forsował niski murek,elf z człowiekiem zaś jako najlżej opancerzeni i tym samym szybsi niż wielkoludy ruszyli za uciekającym goblinem.
Techniczny: ja bym tak zrobił,ale jesli macie inne zdanie śmiało piszcie.
Zanim dopadliście murku,łucznicy oddali dwie salwy,ale ze wzgględu na nisie trafienie i wasza wysoka obronnośc efekt był żaden.Ku mojemu niezadowoleniu nawet żaden krytyk nie wypadł.No nic-dorwę was kiedy indziej