PBF - Mały Chłopiec

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 31 lipca 2013, 09:50

Clyde i Tyson siedzieli markotnie w cieniu. Albinos wodził wzrokiem po okolicy. Nagle jego wzrok padł na wrak półciężarówki. Ryzykując poparzenia od słońca rzucił się pędem w stronę rumowiska i wcisnął się częściowo do kabiny. Zaczął histerycznie rechotać. Po chwili wyskoczył z wraku i szybkim krokiem ruszył w stronę cieni,trzymając w garści...
Lobo znalazł swój symbol wiary-Krzyż rozgrzeszenia.
Jakby dobrze przetrząsnąc resztki auta mozna by znależć jakieś elementy które by mozna wykorzystac

-oto lista:
-pieprzona gazrurka -Siła 1k6
-pręt zbrojeniowy -Siła 2k4
-jakiś większy zawór mogący posłuzyć za kastet - Siła 1k6

-trochę żelastwa które od biedy by można założyć na siebie jako improwizowany pancerz,nie zeby z tego była pełna zbroja dla każdego ale chociaż jakaś tarcza czy napierśnik -osłona

-poza tym sporo żelastwa które mozecie wykorzystać jak się wam podoba,improwizujcie. Za to są PD
Ostatnio zmieniony 31 lipca 2013, 09:59 przez maciej, łącznie zmieniany 1 raz.

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 05 sierpnia 2013, 18:32

-Trolle w górach czują się pewnie. Są u siebie,zatem nie będą się nikogo spodziewać-wystękał Clyde.
-Możemy podejść nocą,co wy na to?
W zasadzie nikt z was nie ma powaznych ran,raptem zadrapania

Zapewne wielu z Was zginie ale jest to poświęcenie na które jestem gotów
Ostatnio zmieniony 05 sierpnia 2013, 19:56 przez maciej, łącznie zmieniany 1 raz.

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 06 sierpnia 2013, 11:07

MG czy jest tu jakiś długi i giętki pręt oraz sznurek/cienka gumowa rurka? Może dałbym radę zrobić łuk.

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 06 sierpnia 2013, 12:02

Procjon
Spoiler!
Znalazłeś takie rzeczy ale bez Alibi żołnierza na samym Drygu 4 i kostce k4 kompletnie ci nie wyszło. Ale zawsze masz przewód paliwowy. Niestety gietki pręt trzasnął jak zapałka.

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 06 sierpnia 2013, 15:59

Z pociętych opon dałoby radę zmontować naramienniki. Przywiążę je resztkami pasów bezpieczeńśtwa, lub kablami. Nawet i hełm z tego zmontuję. A tarczę z drzwiczek od jeepa, jeśli były. Na naramienniki i hełm kolce/zadziory/ostrza z kawałków metalu.
Czy jeep miał wyciągarkę?

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 06 sierpnia 2013, 21:21

W takim razie zrobię chociaż bicz z rurki. A połówki pręta przełamię jeszcze na połowy i naostrzę o kamień. Metalowa zapinka pasa, naostrzona i przycięta, powinna zadziałać jak katar (taka broń, http://pl.wikipedia.org/wiki/Katar_(bro%C5%84) )

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 08 sierpnia 2013, 09:09

Tutaj testy wyszły wam lepiej.wiec teraz Lobo dysponuje zbroją z opon (kula raczej przejdzie ale strzały i noże zatrzyma) oraz tarczą z kawałka drzwi.

Desmond natomiast zmontował sobie sprytne naręczne ostrza.
Z rurki gumowej zaś zrobił garotę,toporną ale powinna zadziałać.

Faceman raczej dozbraja się czymś z listy zapewne,podobnie czynią Tyson i Clyde.

Przygotowania do dalszej wędrówki w górach zeszły aż do wieczora. Kiedy słońce zaszło cała grupa,choć nieco poobijana zebrała się z miejsca wypadku i ruszyła tropem który wprawnym okiem znajdywał Desmond. Rabusie którymi byli zapewne Trolle widać czuli się tu pewnie,albowiem ślady nie były zacierane w ogóle,nikt też nie przejawiał żadnych innych czynności zapobiegających potencjalnemu wykryciu.
Księżyc świecił jasno także tropiciel nie miał problemu z rozeznaniem się w okolicy. W końcu po kilkugodzinnym marszu górskimi drogami na poboczu w bladym świetle ziemskiego satelity wypatrzył tablicę. Głośno przełknął ślinę w nadziei że krewki albinos jej nie zauważy. Niestety,napis był zbyt duży a głosił on:

LISIA NORA WSTEMP KOMUHOM,ÓFOLOM I MÓTASOM WZBRONIONY!!!



pod napisem widniała wymalowana koślawa czaszka.
Całość wymalowana była na starej tablicy która kiedyś głosiła:
OŚRODEK PENITENCJARNY FOX HOLE.
Najgorsze było jednak kawałek dalej. Trolle rzeczywiście trzymały się ostrzeżenia. Wzdłuż drogi,na metalowych krzyżakach,drewnianych palach i czymkolwiek się dało zwisało smętnie kilka zdeformowanych mutacjami sylwetek. Zwłoki były już wyschnięte a ptaki zdążyły wydłubać już co smaczniejsze kąski. Na jednym z pali zwisało szare,pokryte sinymi,niewyraźnymi tatuażami ciało jakiego albinosa.
Księżyc wyszedł zza chmur całkowicie ładnie oświetlając całą okolicę. Jakąś milę dalej widniały jakieś zabudowania otoczone murem z wieżyczkami.
Nagle coś przysłoniło księżyc,jakaś gęsta czarna chmura. Do nozdrzy strudzonych wedrowców dobiegł odór siarki,ropy i innych substancji. Od strony szczytu rozległ się ryk syreny alarmowej.
Panowie,w waszą stronę z wiatrem zbliża się coś wybitnie paskudnego.

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 08 sierpnia 2013, 10:35

- Fuck - zaklął pod nosem Des. - Musimy znaleźć sobie jakąś w miarę szczelną dziurę.
Szukam w okolicy jakiegoś schronienia.

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 09 sierpnia 2013, 10:06

Na ziemię!
Padam na glebę i czołgam się szukajac jakiegoś ukrycia.

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 09 sierpnia 2013, 13:21

Faceman stojąc najdalej z tyłu zobaczył to pierwszy. Czarny gęsty dym omiatał całą dolinę którą biegła droga. Kolejne metry drogi znikały w oleistym tumanie. Niewiele mysląc vocal poderwał się do biegu,wysiłkiem woli ignorując powypadkowe rany. Biegnąc minął swoich kumpli,Desmonda i Lobo,panicznie szukających jakiegoś schronienia.
Minął ich krzycząc-WYPIERDALAC!!!-po czym przyspieszył tempa by przebiec milę dzielącą ich od murów Fox Hole. Farmer Clyde i Tyson również na miarę swych możliwości ruszyli szybkim tempem pod górę.
Za plecami misjonarza i trackera czarny dym pochłonął kolejne metry drogi. Rozpoczął się morderczy wyścig o życie.

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 09 sierpnia 2013, 23:20

Mimo ran trójka biegnących ciężko dysząc i ledwo stojąc na obolałych nogach dopadła wysokiego muru dawnego więzienia. Niestety jak na złość pobliskie wejście było zawarte. Vocal obejrzał się za pozostałymi azylantami. Chociaż o tyle dobrze zrobili że posłuchali go zamiast szukać jakiejś nieistniejącej dziury,by schować się przed chmurą.

Lobo i Desmond,nieomal wypluwając płuca biegli ile sił pod górę,co jakiś czas zerkając za plecy. Niestety,gęsty opar się nie męczył i z każdym krokiem uciekających był coraz bliżej. W nozdrza uderzał smrodliwy zapach wszelkich nieczystości i spalin które przez lata gromadziły się w powietrzu.

-Co dalej do cholery?-warknął Faceman w stronę farmera. Ten nie robił nic szczególnego tylko bezmyślnie gapił się na mur. Nagle złapał za rękaw azylanta i pociagnął go tak mocno że materiał zatrzeszczał.
-Tędy. Zdaje się że to było tam...-wyszeptał stary.
-Jak to zdaje się...-nie dokończył pytania vocal bo farmer z synem popchnęli go prosto na jakieś dechy. Faceman przebił głową kruchą konstrukcję i wpadł do jakiegoś pomieszczenia. Zanim zdążył cokolwiek pomysleć w ciemnościach zderzył się z Tysonem i upadł na ziemię.
-Szybko,pomózcie zasłonić dziurę-starzec mocował się z ciężką płytą opartą o ścianę.
-Poczekaj-stęknął azylant ciężko zbierając się z ziemi-Oni są na zewnątrz.-wychylił się przez dziurę wypatrując w ciemnościach kumpli ze schronu. Byli tuż tuż,jednak czarna chmura prawie ich dopadała.
-Szybko,nie ma czasu-Clyde zaparł się całym ciałem i wraz z synem zaczęli przesuwać ciężką płytę.
W ostatniej chwili,w wąskiej szczelinie pojawiła się upiorna blada sylwetka Lobo,który gwałtownie wepchnął do środka trackera i samemu wcisnał się do ciemnego pomieszczenia. Vocal wraz z dwójką tubylców dosuneli płytę. Poczuli wstrząs kiedy ściana toksycznego wiatru uderzyła w mury.

Wszyscy łapali gwałtownie powietrze,wyczerpani morderczym biegiem na milę pod górę. Na zewnątrz szalał chemiczny wicher.
Nagle za plecami całej grupy zapaliło się zółte swiatło i rozległ się głos
-A kogo my tu mamy,do cholery?- w świetle latarki dostrzegli trzech Trolli którzy wydawali się w tej chwili tak samo zaskoczeni obecnoscią intruzów jak cała piatka przybyszy z zewnątrz.
Swiatło latarki padało na pomieszczenie odsłaniając leżący wszedzie arsenał różnorakiej broni białej i innego ekwipunku.Na ścianie widniał napis WARTOWNIA B.

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 10 sierpnia 2013, 10:05

MG, w co są uzbrojeni i co mają na sobie?
Desmond szepnął do Facemana:
- To tylko blef - i wstał, mówiąc:
- Aj, cholera, koledzy! Mamy mutka i paru gości którzy mi pomogli. Nie pamiętacie starego Jake'a Junglera? - Des wyglądał niemal jakby chciał rzucić się na Trolli z otwartymi ramionami.

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 10 sierpnia 2013, 18:43

Test przeciwstawny POSŁUCH + KNOWANIE Desmond 2 + k4 = 6,Trolle 1 + k4 = 3. Zatem tracker wcisnal im ciemnotę.
- Jakoś cię z pyska nie kojarzę ale skoro tak mówisz to pewnie tak jest.- odparł kurdupel stojący na przedzie całej trójki. Zarówno on jak i pozostali opuścili bron trzymana w rękach. Komuś podszedł do Desmonda z wyciągniętymi ramionami z zamiarem usciskania swojego ,wydając polecenie pozostałej dwójce.
-Związać mutka,zabawimy się. Dziś Noc Rosomaków.
Ostatnio zmieniony 27 sierpnia 2013, 13:28 przez maciej, łącznie zmieniany 1 raz.

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 10 sierpnia 2013, 18:46

Trolle przy sobie maja tylko bron biala,szef topór,jeden ma łom,a trzeci nóż. Pancerzy brak,tylko stroje gangu.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 12 sierpnia 2013, 20:50

Mistrzu, co mam przy sobie? Byłem na wakacjach i nie zdążyłem nic napisać, a chętnie przygarnąłbym chociażby część tłumika jako rurkę.
- Ha! Już się bałem, że ten przeklęty wiatr nas dopadnie! - radośnie powiedział Faceman, strzepując kurz z garnituru. - Nie uwierzycie, kogo spotkaliśmy po drodze! - dodał po chwili, przyjacielsko rozkładając ręce.
Wykorzystuje Knowanie by nastawić grupę trolli do nas przyjacielsko, oraz SEGREGACJE ODPADÓW (wyszukiwanie szefa grupy).

ODPOWIEDZ