Tutaj testy wyszły wam lepiej.wiec teraz Lobo dysponuje zbroją z opon (kula raczej przejdzie ale strzały i noże zatrzyma) oraz tarczą z kawałka drzwi.
Desmond natomiast zmontował sobie sprytne naręczne ostrza.
Z rurki gumowej zaś zrobił garotę,toporną ale powinna zadziałać.
Faceman raczej dozbraja się czymś z listy zapewne,podobnie czynią Tyson i Clyde.
Przygotowania do dalszej wędrówki w górach zeszły aż do wieczora. Kiedy słońce zaszło cała grupa,choć nieco poobijana zebrała się z miejsca wypadku i ruszyła tropem który wprawnym okiem znajdywał Desmond. Rabusie którymi byli zapewne Trolle widać czuli się tu pewnie,albowiem ślady nie były zacierane w ogóle,nikt też nie przejawiał żadnych innych czynności zapobiegających potencjalnemu wykryciu.
Księżyc świecił jasno także tropiciel nie miał problemu z rozeznaniem się w okolicy. W końcu po kilkugodzinnym marszu górskimi drogami na poboczu w bladym świetle ziemskiego satelity wypatrzył tablicę. Głośno przełknął ślinę w nadziei że krewki albinos jej nie zauważy. Niestety,napis był zbyt duży a głosił on:
LISIA NORA WSTEMP KOMUHOM,ÓFOLOM I MÓTASOM WZBRONIONY!!!
pod napisem widniała wymalowana koślawa czaszka.
Całość wymalowana była na starej tablicy która kiedyś głosiła:
OŚRODEK PENITENCJARNY FOX HOLE.
Najgorsze było jednak kawałek dalej. Trolle rzeczywiście trzymały się ostrzeżenia. Wzdłuż drogi,na metalowych krzyżakach,drewnianych palach i czymkolwiek się dało zwisało smętnie kilka zdeformowanych mutacjami sylwetek. Zwłoki były już wyschnięte a ptaki zdążyły wydłubać już co smaczniejsze kąski. Na jednym z pali zwisało szare,pokryte sinymi,niewyraźnymi tatuażami ciało jakiego albinosa.
Księżyc wyszedł zza chmur całkowicie ładnie oświetlając całą okolicę. Jakąś milę dalej widniały jakieś zabudowania otoczone murem z wieżyczkami.
Nagle coś przysłoniło księżyc,jakaś gęsta czarna chmura. Do nozdrzy strudzonych wedrowców dobiegł odór siarki,ropy i innych substancji. Od strony szczytu rozległ się ryk syreny alarmowej.
Panowie,w waszą stronę z wiatrem zbliża się coś wybitnie paskudnego.