PBF - Klepsydra Wieczności

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 14 maja 2014, 13:25

Dino popiera taki podział. Przewodnicy nie powinni mieć trudności z dotarciem z powrotem do wioski. Ciało można przenieśc i porzucić w lesie. Bez wyraźnego tropu szybko go nie znajdą, a po padlinożercach i mrówkach również nie rozpoznają. Dla pewności można go zakopać. A na resztę poczekać aż wyjdą i zobaczymy...
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 14 maja 2014, 21:02

29 sgun-ran 9455 KI, obóz przy ruinach

Skandra i Skargun po krótkiej naradzie przystali na propozycję cudzoziemskich najemników, przyjmując za swój obowiązek postawienie na baczność mieszkańców osady i przygotowanie się na ewentualny odwet poszukiwaczy Klepsydry Wieczności.

- Jeśli będziecie biegiem wracali do Bakarii, nie zapomnijcie okrzyknąć się na czas pod bramą, bo jeśli wysadzicie z chaszczy bez ostrzeżenia, jeszcze ktoś wam niechcący bełt wrazi w kołdun - przestrzegł najmitów Nartan Skandra, ostatni raz spoglądając na leżącego nieruchomo martwego strażnika - I co mam rzec waszemu panu, kiedy będzie wypytywał, co się dzieje?
Właśnie, jaki raport chcecie wstępie przekazać Takanowi?

Treant
Reactions:
Posty: 1869
Rejestracja: 05 stycznia 2009, 10:15

Post autor: Treant » 14 maja 2014, 23:37

- Czarni nie oddadzą ręki po dobroci, bo stanowi ona jakiś klucz do rzekomo uzyskania nieśmiertelności. Spróbujemy im ją odebrać siłą lub podstępem.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 15 maja 2014, 11:58

- No i jeśli mamy odzyskać ten klucz to trzeba będzie nam więcej zapłacić - dodał Lutter, z iście aktorską pasją udający przygnębionego tym faktem najmitę - choć wcale przygnębiony nie był. Myślami aż przeliczał dukaty...

Pozostawała jeszcze sprawa motywacji pracodawców. Bard nie wątpił, że celem ich podróży jest owa Klepsydra - cokolwiek to jest. Nie uśmiechało mu się żyć wiecznie, ale znaczyło to jedno: artefakt tego pokroju musiałbyć naprawdę drogi...
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 18 maja 2014, 12:48

29 sgun-ran 9455 KI, obóz przy ruinach

Kiedy górale zniknęli, czwórka zamorskich najmitów przemknęła chyżo poprzez pozbawiony opieki obóz w poszukiwaniu takiego miejsca na kryjówkę, by umożliwiało ono swobodną obserwację ruin.

- Tamto wzniesienie - zadecydował półgłosem Ragax, trącając jednocześnie łokciem bandażującego swą poranioną dłoń Berghara - I nie kap wszędzie posoką, bo jeszcze ślady zostawisz!

Półolbrzym zmełł w ustach jakąś niecenzuralną odpowiedź, po czym przyśpieszył kroku zmierzając na wskazane przez ziomka wzgórze i oglądając się jednocześnie przez ramię ku wylotowi wykopu.

Porośnięte świerkami, krzewami jałowca, kępami leszczyny i wysoką trawą wzniesienie wydawało się doskonałym wyborem, bo górowało nad polanką i oferowało panoramę obszaru tajemniczych wykopalisk.

Ułożywszy się wygodnie na grubej warstwie mchu najemnicy zaczęli kontemplować wzrokiem górską polankę, szczególną uwagę koncentrując na samych ruinach. Chociaż wszyscy słyszeli ostatnie słowa zmarłego tragicznie strażnika, nikt nie wracał otwarcie do najważniejszego faktu: twierdzenia mianowicie, że podziemia ruin kryły w sobie klucz do nieśmiertelności!

- Podejrzewam, że oryginalna świątynia została wzniesiona przez morglithian - oznajmił w końcu Ragax, przerywając przedłużającą się ciszę - Widzicie czerń fundamentów? Wykonano je z innego rodzaju skały niż nadbudówkę. Wydaje mi się, że malauki wzniosły przybytek Tfama na gruzach poprzedniej świątyni.

- Stąd ta obecność czcicieli Czaszkogłowego? - zapytał nieco retorycznie Gorbak - Przybyli tu po coś, co należy do nich?

- Jeśli tak, to bardzo długo z tym zwlekali - prychnął Ragax - Rządy malauków na Karminie dobiegły końca kilka tysięcy lat temu, a morglithańska świątynia pewnie jest jeszcze starsza. To prawdziwie zamierzchła historia...
Zajęliście stanowisko obserwacyjne w pobliżu ruin, jest okazja jeszcze chwilę pogwarzyć? Uważacie, że prawdziwymi intencjami Takana jest zdobycie dla siebie Klepsydry? Zamierzacie potwierdzić u pryncypała jej istnienie? Skorzystacie z każdej okazji, by zagarnąć taki łup dla siebie? Inne przemyślenia?

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 18 maja 2014, 19:54

29 sgun-ran 9455 KI, obóz przy ruinach

Przez dłuższą chwilę na polanie nie działo się kompletnie nic, toteż Lutter zaczął się wiercić z coraz większą niecierpliwością, nienawykły do konieczności trwania tak długo w bezruchu. Pierwszy skarcił go surowym wzrokiem Ragax, drugi cichym syknięciem Dino.

- Jak długo będziemy tu leżeć? - jęknął niezadowolony bard - Co zrobimy jak tamci wylezą z podziemi po zmroku? Chyba tu z głodu umrę!

- Pomyśl o tym jak umarł tamten strażnik - wyszeptał złowieszczo Gorbak - A może to nie efekt działania zaklęcia blokującego prawdomówność, tylko uboczne skutki pierścienia? Jak się nie przestaniesz wiercić, przyłożę ci ten pierścień do głowy i zacznę wypytywać o wszystkie białogłowy, które w swym życiu wychędożyłeś. A także kozy i osły oraz wszelkie inne ofiary twej niewątpliwej chuci.

Lutter obejrzał się na gnoma pełnym oburzenia wzrokiem, lecz chociaż godność nie pozwoliła mu skwitować wstrząsającej propozycji, na długą chwilę skamieniał iście niczym wykuty z marmuru posąg.

Jego cierpliwość została w końcu nagrodzona. Z ciemnego otworu wykopu wychynął zdyszany mężczyzna w czarnym podróżnym odzieniu, targający w pojedynkę metalowe kociołki.

- Huni, pomóż mi! - zakrzyknął przybysz - Znaleźli skarbiec! Znaleźli Klepsydrę!

Nie słysząc żadnej odpowiedzi mężczyzna - człowiek czystej krwi o gładko ogolonej czaszce - odłożył kociołki na ziemię, z coraz większą podejrzliwością rozglądając się po obozowisku.

- Huni, gdzieś polazł?!
W obozie pojawił się wracający z podziemi drugi strażnik...

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 18 maja 2014, 21:02

Na pewno zacznie się bardziej rozglądać niczego nie podejrzewając - głosuję za powtórką z rozrywki, tylko juz bez przesłuchania. Jeb w czambuł i do piachu.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Treant
Reactions:
Posty: 1869
Rejestracja: 05 stycznia 2009, 10:15

Post autor: Treant » 18 maja 2014, 23:24

- Liczysz na to, że będą po kolei wychodzić, aby sprawdzić co się stało z tymi, którzy zrobili to wcześniej? Zastanawiam się tylko, czy przy wydobywaniu tej klepsydry własność kowala nie zostanie na dobre utracona. Bo to właśnie rzeźbę mam zamiar oddać czcigodnemu.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 19 maja 2014, 08:19

Skoro wylazł kolejny pojedynczo, to można skorzystać. Jeżeli wyjdzie ich więcej, to mogą gruntowniej przeszukiwac obóz....
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 19 maja 2014, 10:27

- Psss! Ciszej, gamonie! - syknął bard, chwytając oburącz włócznie, gotowy do skoku. - Na trzy... niech podejdzie bliżej... raz... dwa... trzy!
Czekamy aż podejdzie bliżej. Wtedy standardowa procedura: Lutter stoi i patrzy, reszta obezwładnia gagatka! :)
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 19 maja 2014, 10:39

- Kaj on strasznie daleko - syknął gnom - dojdziemy go zanim narobi rwetesu? Trza go nieco przywabić.

Gnom podniósł z ziemi niewielki kamień i rzucił min w chaszcze krzaków kilka metrów od nich po lewej stronie, po czym przypadł niziutko do ziemi.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 19 maja 2014, 11:11

Kevfalcon zajrzał jeszcze raz, dokonał w głowie stosownych obliczeń po czym nabrał powietrza w płuca.

- Pffffrrrtttt! - z ust barda wydobył się dźwięk niczym rodem z latryny przy tawernie z ostrym jedzeniem. - Pffffrrrryttt! Niech mnie! - wydusił z siebie udając, że faktycznie coś z niego wychodzi. - Głupcze! Podaj mi liście i wodę, bo nie zdzierżę! - dodał zmienionym głosem człowieka, który jest w wielkiej potrzebie i przemawia przez niego demon, do człowieka nawołującego swego towarzysza. - Pffffrrrrttt, purt! Purt! - dodał jeszcze na koniec, wspomagając się ręką, do której przyłożył usta i dmuchał zawzięcie, wydając prawdziwą symfonię toaletową.
Wywabiłem gagatka. Nie musicie dziękować :)
Ostatnio zmieniony 19 maja 2014, 11:19 przez Dobro, łącznie zmieniany 1 raz.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 19 maja 2014, 22:36

29 sgun-ran 9455 KI, obóz przy ruinach

Dobiegające z chaszczy na wzgórzu odgłosy sprawiły, że strażnik zamarł w miejscu, po czym zaczął kręcić na wszystkie strony głową, przejawiając wyraźne zaniepokojenie.

Ledwie kilka uderzeń serca później podstępny uśmieszek zniknął z oblicza nader zadowolonego Luttera, zastąpiony wyrazem zrozumiałej konsternacji.

Odziany na czarno strażnik cisnął na ziemię przyniesione z podziemi kociołki, po czym skoczył niczym rasowy drapieżnik w stronę najbliższego namiotu i porwał z niego pas obciążony pochwą, w której tkwił długi miecz. Dobyte ostrze zasyczało przeciągle, zalśniło w promieniach słońca żywym blaskiem. Odrzuciwszy pustą pochwę pod nogi strażnik okręcił się w miejscu i nie tracąc czasu na czcze nawoływania pognał na złamanie karku w stronę wykopu, w jednej chwili znikając w jego ciemnościach.

- Kurwości! - powiedział Dino Berghar, nie potrafiąc uwierzyć w to, co właśnie zobaczył.
Znajomek tragicznie zmarłego Huniego w jednej chwili pokapował się w sytuacji i zwiał z powrotem do podziemi, a że Wasza pozycja na wzniesieniu byłą od niego odległa o kilkadziesiąt metrów, nie zdążyliście zareagować! Co teraz?

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 20 maja 2014, 00:45

spadamy
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Treant
Reactions:
Posty: 1869
Rejestracja: 05 stycznia 2009, 10:15

Post autor: Treant » 20 maja 2014, 12:55

- Aleś nam kupę zrobił... Zaraz zaczną nas szukać. Spróbuj ich teraz wszystkich wywabić z tych ruin, byśmy mogli zabrać to, po co przyszliśmy.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35

ODPOWIEDZ