[Ostrożnie opuściliście mroczne zaułki, zastawiając 3 ciała zbirów, wyszliście na ulice i ma miejsce to co niżej].
Gdy krasnolud zrozumie, że jest bezpieczny, w oczach zalśnią mu łzy wzruszenia, zerwie się na równe nogi, pocznie ściskać dłonie zbawców i całować co niższych w policzki, a słowa podzięki popłyną strumieniem tak szerokim, że żaden z Adeptów nie zdoła go zatamować. Nie przerywając huraganu wdzięczności, ocalony wyciągnie zbawców na ulicę, gdzie wespnie się na najbliższą beczkę, gwizdnie przenikliwie kilka razy, a gdy tłum zamilknie, zawoła w głos:
"Słuchajcie, dobrzy Dawcy Imion! Jestem Yacus Byril'ah, z Rodu Byril'ah, kupiec z Throalu! Ci Adepci ocalili mnie właśnie od pewnej śmierci z rąk bandytów! To wesoła okazja - idźcie wszyscy do gospód, karczm i szynków, pijcie zdrowie bohaterów! A rachunki niech szynkarze wyślą z rana do mnie! Yacus przeżył, bandyci sczeźli! Chwała bohaterom!"
Nim krasnolud zeskoczy z beczki, wokół Was zgromadził się już spory tłumek mieszkańców miasta, pragnących na własne oczy zobaczyć niezwykłych herosów. Mozecie pochwalić się teraz swoimi czynami. Z gawiedzi padać poczynają nazwy gospód, które bohaterowie powinni odwiedzić i wypić w nich kielicha, tymczasem ocalony kupiec szarpie jednego ze zbawców za rękaw, prosząc, by szli za nim do
domu ambasadora, gdzie będzie mógł wyrazić im swą wdzięczność. Nie czekając na odpowiedź zacznie wielkim głosem domagać się przejścia, prowadząc za sobą Adeptów.
Techniczny
Opowieści o heroicznych czynach są ważnym elementem tego świata, pokazują, ze śmiertelnicy mogą walczyć ze złem. Punkty Legend to nie są zwykłe Punkty doświadczenia, wynikają ze sławy, i tego, ze Inni znają wasze czyny. pokonanie 3 bandytów nie nie jakiś heroizm, ale ocalenie niewinnego budzi już uznanie, zwłaszcza, ze to szanowany krasnolud. Macie iść do ambasadora Throalu. Widocznie Yacus go zna. Ktoś opowiada jak go uratowaliście, tego oczekują ludzie, wykrzykujący na Wszą cześć. Idziecie do ambasadora? I tak Was wynajęło Oko Throalu...