Dysputy RELIGIJNE
-
czegoj
- Site Admin
- Reactions:
- Posty: 3844
- Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 11 times
- Kontakt:
Sprawa demonów jest opisana we wspomnianym przez Hauerina pliku u nas w downloadzie "Kopalnia wiedzy o KC" od strony 275 w księdze MG oraz wersja mniej polecana też z downloadu "Rzecz o demonach" artykuł pojawił się w MiM 7-8/98 chyba Rumcajsa czy jakoś tak. Warto go obejrzeć choćby ze względu na rysunki Musiała
Mam w swoich zbiorach jakiś materiał o demonach i to całkiem spory z tego co pamiętam. Nie kojarzę tylko źródła ale może coś z tego wyciągnę wartościowego. Są tam opisane nawet rytuały przywołania jeśli dobrze pamiętam. Ale może faktycznie załóżmy osobny wątek dotyczący demonów a tu zostawmy miejsce na religię samą w sobie.
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia
-
avnar
- Reactions:
- Posty: 1140
- Rejestracja: 29 kwietnia 2009, 20:39
- Has thanked: 2 times
- Been thanked: 8 times
Hauerine napisał:Po to właśnie zapytałem aby wyłoniły się różnice w myśleniu o demonologi. Mogę zgodzić się z Twoim podejściem, mam jednak wrażenie że nie dopuszczasz w nim możliwości powstawania nowych demonów ani tego że bogowie są w stanie je tworzyć. Jest to jak dla mnie trochę ograniczające i nie widzę powodu dlaczego tak miałoby być. Można przyjąć że jako byty stosunkowo młode (marne kilkanaście tysięcy lat:)) są dużo bardziej ograniczone od bogów Ojców. Jednak skoro półbóg zyskuje stosunkowo duże moce zmiany rzeczywistości to chyba bóg może eksperymentować, tworząc nowe demony. Nie twierdzę tutaj że wszystkie będą udane:), nawet ciekawie by było gdyby im często coś nie wychodziło. Wprowadzilibyśmy boskich mutantów, niekiedy nawet odrzuconych przez swych twórców, hasających sobie swobodnie po Orchi, albo w jakiejś przestrzeni między Orchią a planami boskimi. Może próbowałyby powrócić na swój macieżysty plan?? itd.Demon, to demonMam pytanie częściowo związane z religią. Czym w KC jest demonologia i demony, skąd się biorą i skąd wiadomo że demon to demon a nie jakiś inny stwór??Istoty innoplanowe, stworzone przez antyczne siły zła i chaosu. Dziś moga słuzyc złym bogom (zwłaszcza Hasar-Grunowi, na co wskazują jego cechy promujące) oraz czarnoksięznikom lub kapłanom złych bóstw.
Twój pomysł o adopcji potężnych antycznych istot jako sztandardowych demonów bogów jest w porządku. Można tak zrobić, ale nie ograniczałbym bogów tylko do 1 typu demona. Ja widziałem to w tak, że właśnie kapłani i wyznawcy, ci którzy przyjęli najwięcej zdolności nadnaturalnych od boga, z najwyższą WI, dobrzy w jakiś funkcjach (np rycerza, łowcy, zabójcy, maga itd), po śmierci MOGĄ zostać przemienieni w demona danego boga. Nasącza ich on wtedy dodatkowo swą mocą, dorzuca jeszcze jakieś zdolności, daje im nowe ciało (bo cały ten proces dzieje się na jego planie) i gotowe. To wszystko powoduje że taki gościu staje się ewidentny i jest jak piesek na smyczy:). Nie twierdzę tutaj że dzieje się tak z każdą duszą, uważam bowiem że dusze są bateryjką dla boga, gdyby się pozbawił zbyt wielkiej ilości tych bateryjek, tworząc demony, które jeszcze dodatkowo wymagają doładowania, to mogłoby by mu nie starczyć energii na utrzymywanie swojego planu, komunikację z Orchią i/lub innymi planami materialnymi, zasilaniu kapłanów itd.
Fragment który umieściłem, był tylko zarysem pomysłu, sam nie wiedziałem za dobrze jak podejść do religii Hasar-Gruna. To co proponujesz jest ciekawym rozwiązaniem i wcale tak bardzo nie kłóci się z moim pomysłem. Kult jako taki jest potrzebny w dużej częsci śmiertelnikom. Opierając się więc na tym oraz na rozciągłości charakterów którym Hasar-grun pozwala:) na wyznawanie siebie (CHARAKTERY: Praw.Neutr., Praw.Zły, Neutr.Neutr., Neutr.Zły, Chaot.Neutr., Chaot.Zły) można pozwolić na istnienie bardziej formalnych struktur. W takich strukturach odnaleźliby się łatwiej ci praworządni i neutralni, natomiast poza strukturami istnieliby by ci chaotyczni. Inna rzecz że mój pomysł, we fragmencie dotyczącym pielgrzymowania, pozwala na większą indywidualność. Wystarczy tylko zmienić na: kapłan opuszczał swój dom i udawał się na wędrówkę po świecie, w jej trakcie wypełnia czasem różne zadania zlecane mu przez boga czy świątynie z którymi się kontaktuje, większość czasu jednak poświęca swym własnym sprawom, budując swą pozycję i rozszerzając wpływy.Jestem na nie, dla szerzenia chaosu w tak usystematyzowany i uporzadkowany sposób. Ta religia powinna miec w sobie wiecej indywidualizmu. widziałbym ja jako ukierunkowana na budowę osobistego "imperium zła" przez kapłana, który chce kontrolowac jak nawięcej, jak najsilniejszych demonów, a przez to wprowadza moce Hasar-gruna na Orchię. W koncu moze stac się coś, ze tkai kapłan nie zapanuje nad sytuacją, a zło w chaotyczny spsób rozpełźnie się po okolicy powodujac dużo zajęć dla BGDruga rzecz, fragment dotyczący Hasar-Gruna (...) kapłan opuszczał swój dom i udawał się na wędrówkę po świecie, w jej trakcie wypełnia różne zadania zlecane mu przez świątynie z którymi się kontaktuje oraz szerzy chaos.![]()
Brak WI nie był przecież dla ciebie problemem kiedy proponowałeś Sargona na demona Reptilliona Wielkiego. Osobiście nie sądzę żeby to był ogóle problem. Można przyjąć że gro tych demonów nie jest w ogóle związana z kultem Hasar-gruna, on może tylko zadaptował albo zmutował sobie nowego Goriasha. W wyniku tego osiągnął to że przemiana następuje nie przez wyssanie energii życiowej, ale przez powolne nasączanie mocą boską (goriash staje się przekaźnikiem), z drugiej strony będzie też strażnikiem i opiekunem takiego kapłanaYyyy ... wg opisu Goriasha jakim sie posługiwałem to przemiana nastepowała w wyniku wyssania energii życiowej i dotyczyła nie tylko kapłanów. Poza tym w wersje Aneshu - mu zamieniały się wyłacznie istoty ewidentnie złe. Co gorsza Aneshu nie maja WI, ani żadnych wynikajacych z niej zdolności, co znaczy, ze to słaby pomysł dla kapłanów, do tego znajduja się pod kontrolą swojego twórcy. Czyli znowu słaby interes.Dzieje się tak dopóty dopóki nie napotka na swej drodze wysłannika HASAR - GRUNA, demona GORIASHA HAEMO - NU , który zostawi w nim cząstkę swego ciała, cząstka ta będzie przekształcała ciało kapłana aż zmieni się on w demona ANESHU - MU.(takie swoiste osobiste NKWD), trzymając go krótko na smyczy swego boga, popychając go w kierunku odpowiednich zachowań (możliwa powolna zmiana charakteru?? ku chaotycznemu złemu??), lepsza komunikacja boga ze swą zabaweczką:) (jeśli tylko on tego zachce
a nie odwrotnie, więc nie wiązałoby się to ze zwiększeniem ZW kapłana) ostatecznie przemiana w demona Aneshu, w momencie dogodnym dla samego Hasar-gruna (co ciekawe można byłoby zostawić że w wyniku tego procesu może nastąpić utrata zdolności kapłańskich, czyli WI zero, zerwanie kontaktu z Hasar-Grunem??, może celowo albo i nie??, wyrwanie się takiego Aneshu spod wpływu boga, albo pozostanie pod jego wpływem jako jego twórcy (z zachowaniem wszelkich kapłańskich mocy plus nawet jakichś nowych).
Gro kapłanów może być właśnie takich, prawdę mówiąc w swych opisach staram się przekazać coś oryginalnego, co może być bardzo widoczne w danym kulcie, może jednak stanowić tylko i wyłącznie promil całości obrazu. To MG mają prawo dostosować te opisy do funcjonowania w swym świecie. Akurat tak się nieszczęśliwie złożyło że A.S. nie rozwinął religi, więc teraz mamy pełne pole do popisu, ogranicza nas tylko wyobraźnia i ogólne realia świata.Za punkt wyjscia dla postawy kleryków Hasar-Gruna wziałbym "portret psychologiczny" jakiegoś bandziora. może znacie takich gdzies w swoim otoczeniu (pobliskim osiedlu ?), może spotkaliście na jakiejs imprezie. Mam na mysli osobnika, który chce byc postrzegany jako baaardzo zły i lubi jak inni się go boją. Lubi jak ludzie schodza mu z drogi. Drwi z wszelkiego przejawu dobra czy prawa, któremu nie chce się podporzadkować, jesli nie jest dla niego wygodne. Po dodaniu do tego portretu troche INT i UM oraz demonów czy innych cech promujacych Hasar-Gruna powstanie nam kapłan tego bóstwa.Ten fragment który zaprezentowałem był tylko zalążkiem pomysłu na kult Hasar-Gruna. Zgadzam się z tobą że oficjalnie w imperium orków może on funkcjonować legalnie i oficjalnie. Nie muszą się kryć po szczurzych norach. Ale nawet w samym imperium nie muszą być wszędzie akceptowani społecznie, a co dopiero mówić o Osmundzie, Tabadanie czy wyspach kupieckich (które, jak osobiście uważam, mimo że są częścią imperium, to w rzeczywistości amalgamat ksiąstewek, baronii, marchi, teokracji i magokracji, pozostających w ciągłym stanie wojny między sobą, oferujących dla awanturników okazję do wykrojenia swojego kawałka tortu:)). Podejście które opisałeś jest prawidłowe, często zastanawiałem się nad taką hipotetyczną sytuacją: Do Wólki Dolnej zarządzanej przez rycerza będącego wyznawcą Asteriusza, zajeżdża sam i w ogóle nie kryjąc się kapłan Hasar-Gruna. Co taki biedny właściciel może zrobić:). Sama obecność takiego kapłana nie jest w sprzeczności z prawem, jednak przeczy wszystkiemu w co ten rycerzyk wierzy. Może to być nawet test Asteriusza?:), a co pomyślą wieśniacy??, jaka to będzie utrata autorytetu??, no ale jak go zaatakuje albo będzie wypędzał to co wtedy?? czy się nie zemści, nie ześle demonów, choroby, nie zniszczy wioski?? nie zabierze duszy? itd. Co robićPyanie czy moze legalnie funkcjonowac w społeczeństwie? Moim zdaniem moze, przecez reprezentuje jednego z głównych bogów, ktroy istnieje naprawdę i naprawdę moze się rozgniewac. Lepiej "zejśc m uz drogi" i ułagodzic go zezwlając na funkcjonowanie jego światyń i kapłanow.A co jak taki kapłan zechce założyć w wiosce świątynię:) szeżyć wiarę itd. To mogą być naprawdę ciekawe problemy, sytuacje i ciekawe przygody.
A ja bym do tego podszedł inaczej. Ja bym pozwolił na to aby obok siebie istniały te jawne świątynie jak i te tajne, nawet w takim Ostrogarze, prawo nie przeszkadza, więc nawet jak się o takiej świątyni oficjele dowiedzą to nic nie zrobią. Z drugiej strony taka świątynia ma wiele możliwości których może nie mieć świątynia oficjalna, nie będzie demaskować wyznawców i kapłanów, będzie pozwalać na składanie ofiar ze śmiertelników itd.W zwiażku z tym co pisałem wyżej myslę, ze powinny wiedzieć o sobie i działac otwarcie, wzbudzajac przerażenie w okolicy.Często w jednym mieście może być kilka świątyń HASAR - GRUNA, które nie wiedzą o swoim istnieniu.Prawo katańskie na to nie pozwala, jeśli natomiast chodzi o prawa w jakichś autonomiach, to czemu nie. Chyba jednak takich autonomii nie ma dużo. Ja do nich zaliczam Tagar-Dur, Tagary (więc pewnie Czarna by na coś takiego pozwalała), Tabadan (odpada), może gdzieś na wyspach kupieckich.Nawet w niektóre dni (albo miesiace) lokalne prawo mogłoby pozwalac kapłanom Hasar-Gruna zabić każdego kto nie ustapił im z drogi, zdaje się, że podobny motyw działał w religii Azteków. tego rodzaju prawa mogłyby być ustępstwami przed kapłanami Hasar-Gruna.
-
avnar
- Reactions:
- Posty: 1140
- Rejestracja: 29 kwietnia 2009, 20:39
- Has thanked: 2 times
- Been thanked: 8 times
garfields napisał:

Chyba tak jak każdy, ja też mam swoich ulubieńców.
Nie zawsze religia musi być logiczna. Z drugiej strony, proponowane przez Ciebie stroje mogą być kolorytem lokalnym, albo można tak potraktować moją propozycję
. Wyobraź sobie miasteczko gdzie łażą mniszki Arianny z odsłoniętymy piersiami. Teraz przyszedł mi do głowy pomysł na zdolność nadnaturalną
, piękne, kształtne i duże piersi:).
i zebrać razem tworząc w miarę logiczną całość.
Hauerine napisał:
Przebrnąłem przez materiały avnara ad religia - dzięki warszawskim korkom i zablokowaniu trasie toruńskiej.
Cieszę się że Ci się podobało.Generalnie większość rzeczy jest b. fajnie dopracowana.
Widać że niektórzy bogowie bardziej Ci podeszli.
Chyba tak jak każdy, ja też mam swoich ulubieńców.
Ubawił mnie opis kapłanek Arianny ) i te ich suknie na szelkach. W takim kulcie nie muszą pokazywać piersi przecież - wystarczy jak noszą przewiewne/prześwitujące szaty, które je opinają mocno uwydatniając tzw. 'drugorzędne cechy płciowe'. Chodzi tu oczywiście o piersi i biodra. Tak prawdę powiedziawszy kult matki - rodzicielki sprowadzają się do kobiet o raczej obfitych kształtach z dużymi biustami i szerokimi biodrami.
Zachęcone napisanym powyżej darem, garnęłyby się jak nie wiem co:). Z drugiej jednak strony. Czy elfki muszą być chude??, a może ze względu na ich problemy z rodzeniem dzieci (informacja CHYBA z podręcznika, więc mnie Hauerine nie zabijaj), kult Arianny byłby BARDZO popularny wśród elfich panien.Tak jakoś mi to do elfich panien nie pasuje jako wyznawczyń tego bóstwa.
No niestety to wszystko były szkice. Graama udało mi się rozpisać bo w tamtym okresie sam grałem Gaamowcem, więc to jakoś tak naturalnie poszło. Morglith jest jednym z moich ulubieńców, jego sobie jednak zostawiłem na koniec, no i tak jakoś zeszło że nie został dokończony. Bell-hmm, nie mam jakiejś spójnej wizji, niby złodzieje ale tak jakoś mi on umyka. Hasar-Gruna zacząłem tutaj, może się jakoś uda go rozwinąć. Z Katanem sobie jakoś też poradzimy.Rzeczywiście w kilku wypadkach brakuje jakiegoś rozbudowania opisów bóstw. Brak tego przy 'sztandarowym' niemal bóstwie jakim jest Morgliht. Przydałoby się bardziej Hasar-gruna opisać jeśli wspominasz, iż pomimo że wyznawców jest mało - to mają b. duży wpływ na stosunki panujące na Orchii. Tak samo jeśli dostają kawałek demona - to jak ten kawałek na nich wpływa.
Opis Graama -czapki z głów. Opis Bella niestety nie jest najlepszy. Katana także trzeba by opisać mocniej - jest to w sumie największa niemal religia panująca w świecie - prawdopodobnie w niemal każdym mieście jest jego świątynia.
Cięszę się że doceniasz te wypociny:), ale jest to jednak tylko szkic. Dążyłem do tego aby każdy kult był opisany jak Graam. Udało mi się to mniej więcej z Asteriuszem, Sharami też jest skończona. Pojedziemy dalej. Trochę to potrwa, ale jak na forum w tym temacie będzie się udzielać więcej osób, to na pewno uda nam się to bez problemu. Przecież każdy podczas gry zetknął się z religią na Orchii, każdy ma jakieś o niej wyobrażenie, wystarczy tylko je napisać, nawet te malutkiePodsumowując - jestem w stanie przyjąć ten tekst jako całość dla poszerzenia opisów religii orchii. Kilka rzeczy trzeba by wymienić, ale sama ilość pracy włożonej w jego napisanie jest imponująca.
Materiały te pochodzą z wersji Szyndlera, zostały jednak dostosowane do mojej mechaniki, więc w większości wypadków będę nieprzydatne dla tych co posługują się mechaniką tradycyjną. Niestety moje zasoby z niepoprawionymi KCetami gdzieś mi się zapodziały. Postaram się popytać u znajomych, może im coś zostało, jakby co to dam znać.Ma ktoś opisy demonów - gdzieś w wersji dyskietkowej było kilka tych istot opisanych. Tak mi się skojarzyło jak zobaczyłem te demony dla kapłanów Hasar Gruna, demony Aneshu - MU i Haemo - NU. Nie mogę tego wygrzebać w materiałach (download) strony.
Tym bardziej że było tam opisanych kilka ekstra istot - tygrys szablozębny, troll górski, gnoll.. i coś tam jeszcze.
Hauerine napisał:
Aż tak dużo mechaniki tam nie ma:), może rzeczywiście niektóre zdolności nadnaturalne albo relikwie, kwestia jednak tylko i wyłącznie czasu i tyle. Ten materiał można potraktować jako materiał wyjściowy do dyskusji, może nam niekiedy będzie łatwiej z czymś ruszyć.Poza tym, ja jeszcze nie przebrnałem przez całość. Ale widzem, że w zasadzie większosc elementów mechniki trzeba nawrócić z avnarowego na szyndlerowskie
Ta tabelka może być dla wielu bardzo kontroweryjna. Fajnie by było gdyby ktoś zaznajomiony z htmlem przedstawił ją na stronie. Można byłoby podyskutować i wprowadzić ewentualne zmiany aby nam pasowała.W pliku avnara jest za to fajna tabelka relacji pomiędzy bogami.
Ostatnio zmieniony 21 listopada 2009, 09:03 przez avnar, łącznie zmieniany 1 raz.
Można by przyjąc, ze dolną granicą ich mocy są "sługi dobra/zła/neutralności", a co do górnej to raczej nie powinny przewyzaszac juz dostepnych demonów czy innych avatarów.Mogę zgodzić się z Twoim podejściem, mam jednak wrażenie że nie dopuszczasz w nim możliwości powstawania nowych demonów ani tego że bogowie są w stanie je tworzyć.
A to nie mój pomysł, tylko SzyndleraTwój pomysł o adopcji potężnych antycznych istot jako sztandardowych demonów bogów jest w porządku.
Na razie nie maja jeszcze nawet po jednymMożna tak zrobić, ale nie ograniczałbym bogów tylko do 1 typu demona.
Yyyy brzmi to przerażajaco prostopo śmierci MOGĄ zostać przemienieni w demona danego boga. Nasącza ich on wtedy dodatkowo swą mocą, dorzuca jeszcze jakieś zdolności, daje im nowe ciało (bo cały ten proces dzieje się na jego planie) i gotowe.
Ponieważ na Orchii każdy moze sobie wybrac wiarę (możliwe, ze wynika to z praw boskich ?)To co proponujesz jest ciekawym rozwiązaniem i wcale tak bardzo nie kłóci się z moim pomysłem.
to zastanawiam się jaki typ i z jakich powodów mógłby czcic takie bóstwo. Nastepnie probuje jakos ten efekt opisac. Przy czym najczęsciej objawiało się to jako BN na sesjach, a nie zwarty opis religii.
Praw. Zły i Praw Neutr. pozwala czcic Hasar - Gruna rycerzom (w tym czarnym rycerzom), którzy ograniczeni są do praworzadnych charakterów.Opierając się więc na tym oraz na rozciągłości charakterów którym Hasar-grun pozwala na wyznawanie siebie (CHARAKTERY: Praw.Neutr., Praw.Zły, Neutr.Neutr., Neutr.Zły, Chaot.Neutr., Chaot.Zły)
Inaczej dochodziłoby do sprzeczności gdyby mógł go czcić CzRyc, a nie mógł ktoś z Praw. charakterem. Jesli Hasar - Grun uosabia chaos, zło, zniszczenie, nicośc, to budowanie struktur jest troche sprzeczne z jego dązeniem do niszczenia. Z drugiej strony on potrzebuje wyznawców, zatem przekupuje ich różnymi mocami: np że nie ejst atakowana przez demony, lub moze przejac władze nad istotami wywodzacymi sie z chaosu. W ten spsób mozę zarówno pozyskac jako wyznawców istoty, które boją się demonów (kult ze strachu) i te, które są żądne władzy i osobistej potęgi. Wczesniej czy później to i tak posłuży chaosowi i zniszczeniu.
Jeszcze wracajac do kultu ze strachu, ktos moze np. czcić Asteriusza, ale wtedy sam prosi się o to, żeby być obiektem ataku sił zła, a Asteriusz nie zawsze da rade obronić. A czczac Hasar-Gruna, mozna po prostu uniknąć ataków. dobra opcja dla leniwych i tchórzliwych, którzy mogliby być szeregowymi czcicielami tego bóstwa.
Demony, czy półdemony są naprawde nieprzyjemnymi paskudami.
Demonami nazywłbym istoty zła i chaosu, a Reptilion to mógłby miec pupilaBrak WI nie był przecież dla ciebie problemem kiedy proponowałeś Sargona na demona Reptilliona Wielkiego.
dostepny opis Goriashy jest tak milutki, że bym w nim nie manipulował.Można przyjąć że gro tych demonów nie jest w ogóle związana z kultem Hasar-gruna, on może tylko zadaptował albo zmutował sobie nowego Goriasha. W wyniku tego osiągnął to że przemiana następuje nie przez wyssanie energii życiowej, ale przez powolne nasączanie mocą boską (goriash staje się przekaźnikiem), z drugiej strony będzie też strażnikiem i opiekunem takiego kapłana
Bardzo ciekawe sytuacje. Szczególnie jak rycerz jest BG, a w okolicy osiedli jego kompani z drużyny, a kapłan tez nie przyjechał calkiem sam, tylko ma kumpla CzRyca w sasiedniej baronii, zabójce w miasteczku, czarnoksiężnika w podziemiach w pobliskich górach i 2k10 innych stronników. Zupełnie nowy poziom przygód w porównaiu do "...i widzicie potwora. Mordu, mordu. Idziecie dalej..." (jak ktoś to ładnie okreslił).Podejście które opisałeś jest prawidłowe, często zastanawiałem się nad taką hipotetyczną sytuacją: Do Wólki Dolnej zarządzanej przez rycerza będącego wyznawcą Asteriusza, zajeżdża sam i w ogóle nie kryjąc się kapłan Hasar-Gruna. Co taki biedny właściciel może zrobić. Sama obecność takiego kapłana nie jest w sprzeczności z prawem, jednak przeczy wszystkiemu w co ten rycerzyk wierzy. Może to być nawet test Asteriusza?, a co pomyślą wieśniacy??, jaka to będzie utrata autorytetu??, no ale jak go zaatakuje albo będzie wypędzał to co wtedy?? czy się nie zemści, nie ześle demonów, choroby, nie zniszczy wioski?? nie zabierze duszy? itd. Co robić A co jak taki kapłan zechce założyć w wiosce świątynię szeżyć wiarę itd. To mogą być naprawdę ciekawe problemy, sytuacje i ciekawe przygody.
Oficjalna świątynia tez mogłaby składac jakiś niewolników czy jeńców. Katan jako zły może sie na to godzić, a reszta społeczenstwa może to traktowac jak "mniejsze zło" - przebłaganie złych mocy ofiarami, żeby ich nie rozgniewać. Na ziemi potrafiono skąłdac ofiary z ludzi, żeby np. zapewnic obfite plony, bezpieczną podróż morska czy uniknąc suszy. To nawet nie było w tych społeczeństwach uwazane za złe. Co dopiero na Orchii gdzie istnienie bogów jest "naukowo udowodnione", a ich wkurzanie może się źle skończyć ?Z drugiej strony taka świątynia ma wiele możliwości których może nie mieć świątynia oficjalna, nie będzie demaskować wyznawców i kapłanów, będzie pozwalać na składanie ofiar ze śmiertelników itd.
Jedno i drugie jest dość logiczne.Czy elfki muszą być chude??, a może ze względu na ich problemy z rodzeniem dzieci (informacja CHYBA z podręcznika, więc mnie Hauerine nie zabijaj), kult Arianny byłby BARDZO popularny wśród elfich panien.
Przyznaj się, skasowałes je jako zbedne jak juz zrobiłes swój systemMateriały te pochodzą z wersji Szyndlera, zostały jednak dostosowane do mojej mechaniki, więc w większości wypadków będę nieprzydatne dla tych co posługują się mechaniką tradycyjną. Niestety moje zasoby z niepoprawionymi KCetami gdzieś mi się zapodziały.
Nie wgłębiałem się szczegółowo, ale na tyle na ile patrzyłem to wygląda mi bardzo sensownieTa tabelka może być dla wielu bardzo kontroweryjna.
-
avnar
- Reactions:
- Posty: 1140
- Rejestracja: 29 kwietnia 2009, 20:39
- Has thanked: 2 times
- Been thanked: 8 times
Przyszła mi do głowy następna zdolność nadnaturalna Arianny, która to zachęcałaby kobiety do tego kultu (szczególnie te próżne). Zahowanie młodego wyglądu:) (taka Orchijska operacja plastyczna, Aes Sedai w wydaniu KCetowym:)). Przyszło mi to do głowy jak wyobraziłem sobie taką starą purchawę bedącą kapłanką, z pięknymi odkrytymi piersiami:) Niezły kontrast, nie?? A tu sprawdziłby się drugi dar.
Hauerine napisał:
Na pewno te materiały ma mój kumpel, tylko że on nie ma neta, zadzwonię jednak do niego i najwyżej przez kogoś mi prześle. To może jednak potrwać.
Hauerine napisał:
Skasować nie skasowałem, tylko zostały mi gdzieś w Polsce.Przyznaj się, skasowałes je jako zbedne jak juz zrobiłes swój system ?Materiały te pochodzą z wersji Szyndlera, zostały jednak dostosowane do mojej mechaniki, więc w większości wypadków będę nieprzydatne dla tych co posługują się mechaniką tradycyjną. Niestety moje zasoby z niepoprawionymi KCetami gdzieś mi się zapodziały.
Ostatnio zmieniony 21 listopada 2009, 09:36 przez avnar, łącznie zmieniany 1 raz.
-
avnar
- Reactions:
- Posty: 1140
- Rejestracja: 29 kwietnia 2009, 20:39
- Has thanked: 2 times
- Been thanked: 8 times
A czemu nie:) Cycki to cycki, dla większości kobiet to powód do dumy, tak jak dla nas długość ..... wiadomo czego:) Z drugiej strony wyznawcy Piana mogą chodzić z odkrytym przyrodzeniem:) A jako zdolność nadnaturalną mogą mieć stały wzwód:) Pomijając zabarwienie humorystyczne, to ja tak całkiem serio. Dla wielu osób w naszej rzeczywistości są to ważne sprawy i wiele dają aby wspomóc lub poprawić naturę. Na Orchiii może być podobnie.
co nie znaczy,z e chca je wszystkim pokazywać, albo, że maja dobre zdanie o tych, które je wszystkim pokazują itd.Cycki to cycki, dla większości kobiet to powód do dumy
j.w.Z drugiej strony wyznawcy Piana mogą chodzić z odkrytym przyrodzeniem
Ależ już jest. Nazywa się "Błogosławieństwo Arianny"Dla wielu osób w naszej rzeczywistości są to ważne sprawy i wiele dają aby wspomóc lub poprawić naturę. Na Orchiii może być podobnie.
-
avnar
- Reactions:
- Posty: 1140
- Rejestracja: 29 kwietnia 2009, 20:39
- Has thanked: 2 times
- Been thanked: 8 times
Chyba chodzi Ci o błogosławieństwo obfitości, tak??Ależ już jest. Nazywa się "Błogosławieństwo Arianny"
Raz w roku/50 Wiary jest w stanie użyć specjalnego błogosławieństwa zwanego błogosławieństwem obfitości. Jest ono w stanie
każde niewykiełkowane nasiono, ew. nienarodzone dziecię (dowolnej nie złej istoty) tak ukształtować, że docelowo staje się o
wiele doskonalsze. Na przykład ziarno daje na danym obsianym zbożu dwukrotnie większe plony, a nowo narodzone dziecię
osiągnie docelowo cechy, takie, jakby przy losowym rzucaniu rzucało 2 razy na każdą cechę i wybierało lepszy wynik.
No to trochę inaczej działa niż zaproponowane przezemnie:)
Wracając do Hasar-Gruna. Czy moja propozycja dotycząca Hierarchii, nie podoba Ci się ze względu na użycie Goriasha, czy też z innych względów. Jeśli to pierwsze to równie dobrze można zmienić nazwę na coś w stylu Harsun a po przemianie na Grunhar i po sprawie. A że ich działanie będzie dość podobne do zwyczajów Goriashy, to będzie detal. Cechami i zdolnościami specjalnymi mogą się wtedy od nich znacznie różnić.
Jeśli natomiast twoje zastrzeżenia są większe, to proszę przedstaw je jaśniej, bo wydawało mi się że co Ci się nie podobało, wyjaśniłem w miarę jasno.
Ja natomiast nie zrozumiałem twojej wypowiedzi, wyrwałeś fragment i go skomentowałeś, ale mam wrażenie że nie załapałeś o co mi chodziło.
Wyrwałeś tę wypowiedź trochę z kontekstu tego co wyjaśniałem. Nie chodzi mi o same charaktery, chodzi mi o to że opierając się na nich można wysnuć wniosek że wyznawcy i kapłani HasarGruna są różni. Jedni wolą chaos a inni są praworządni, dlatego też kult może nie być typowo chaotyczny a zawierać elementy uporządkowania, właśnie ze względu na tych co to umieją docenić.Inaczej dochodziłoby do sprzeczności gdyby mógł go czcić CzRyc, a nie mógł ktoś z Praw. charakterem. Jesli Hasar - Grun uosabia chaos, zło, zniszczenie, nicośc, to budowanie struktur jest troche sprzeczne z jego dązeniem do niszczenia. Z drugiej strony on potrzebuje wyznawców, zatem przekupuje ich różnymi mocami: np że nie ejst atakowana przez demony, lub moze przejac władze nad istotami wywodzacymi sie z chaosu. W ten spsób mozę zarówno pozyskac jako wyznawców istoty, które boją się demonów (kult ze strachu) i te, które są żądne władzy i osobistej potęgi. Wczesniej czy później to i tak posłuży chaosowi i zniszczeniu.Opierając się więc na tym oraz na rozciągłości charakterów którym Hasar-grun pozwala na wyznawanie siebie (CHARAKTERY: Praw.Neutr., Praw.Zły, Neutr.Neutr., Neutr.Zły, Chaot.Neutr., Chaot.Zły)
Praw. Zły i Praw Neutr. pozwala czcic Hasar - Gruna rycerzom (w tym czarnym rycerzom), którzy ograniczeni są do praworzadnych charakterów.
Ostatnio zmieniony 21 listopada 2009, 15:53 przez avnar, łącznie zmieniany 1 raz.
TakChyba chodzi Ci o błogosławieństwo obfitości, tak??
Moze więc miec obfite kształty jako dorosły.takie, jakby przy losowym rzucaniu rzucało 2 razy na każdą cechę i wybierało lepszy wynik.
No to trochę inaczej działa niż zaproponowane przezemnie
Nie odpowiada mi zmiana Goriasha ale tez całe to uporzadkowanie. ten kult widziałbym jako najbardziej chaotyczny, niszczycielki i nieuporzadkowany, żeby oddać nature tego bóstwa.Wracając do Hasar-Gruna. Czy moja propozycja dotycząca Hierarchii, nie podoba Ci się ze względu na użycie Goriasha, czy też z innych względów
Różni, Hasar-Grun ich różnymi rzeczami kusi.chodzi mi o to że opierając się na nich można wysnuć wniosek że wyznawcy i kapłani HasarGruna są różni
Co bys powiedział na to:
Wielu wyznawców czci go ze strachu przed stworami zła i chaosu. Liczą naiwnie, że obecność światyni i kapłanow zapewni i bezpieczeństwo.
Każdy kapłan za to byłby nastawny na swój własny biznes. Znaczy musi w jakiś sposób zorganizowac sobie świątynie i wyznawców, którzy go utrzymają i pozwola mu kontrolować jakies demoniczne bestie oraz szkolić innych kapłanów (za opłatą). Na szkolenia jeździ do innych kapłanow Hasar-Gruna i płaci im za to. Jeżeli gdzies jakiś kapłan przegnie, a do teg da się przyłapać to nikt poza nim nie odpowiada za to, bo on działał na własną rękę. Nikt mu nie kazał, to nie była żadna misja zlecona ze świątyni. W jednym mamy zło, chaos i brak odpowiedzialności
Ostatnio zmieniony 21 listopada 2009, 17:36 przez Hauerine, łącznie zmieniany 1 raz.
Ja mam pytanie o ten fragment.
W tej sytuacji w strukturach świątynnych gdzie przewodzą kapłani z chaotycznym charakterem nie ma miejsca dla praworządnych czy neutralnych, choć może się mylę...
Jak to się ma do opisu charakteru kapłana w profesji gdzie jest zapisane, "Charakter: Każdy , zależny od wyznawanego boga.".(CHARAKTERY: Praw.Neutr., Praw.Zły, Neutr.Neutr., Neutr.Zły, Chaot.Neutr., Chaot.Zły) można pozwolić na istnienie bardziej formalnych struktur. W takich strukturach odnaleźliby się łatwiej ci praworządni i neutralni, natomiast poza strukturami istnieliby by ci chaotyczni.
W tej sytuacji w strukturach świątynnych gdzie przewodzą kapłani z chaotycznym charakterem nie ma miejsca dla praworządnych czy neutralnych, choć może się mylę...
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia
To znaczy, że kapłan powinien miec charakter zgodny z wymogami swojego boga.Jak to się ma do opisu charakteru kapłana w profesji gdzie jest zapisane, "Charakter: Każdy , zależny od wyznawanego boga.".
A dlaczego miałoby nie być? Najwyżej moga byc małe konflikty ...charakterówW tej sytuacji w strukturach świątynnych gdzie przewodzą kapłani z chaotycznym charakterem nie ma miejsca dla praworządnych czy neutralnych, choć może się mylę