: 13 maja 2015, 22:35
Prom orbitalny Czternastego Klanu
Septimus zniknął na chwilę w kokpicie lądownika, do uszu siadających w fotelach akolitów dobiegły elektroniczne piski uruchomionych instrumentów i ciche mamrotanie serwitora-pilota. Bliźniacze silniki promu zawyły bez ostrzeżenia, wprawiły niewielki pojazd w silne drganie. Trzeszczący kadłub wprawił młodego Hostera w stan głębokiego zatrwożenia, objawiający się szeptanymi gorliwie modlitwami do świętego Drususa.
Psyker zapiął się pośpiesznie pasem bezpieczeństwa, po czym wbił paznokcie obu dłoni w podłokietniki fotela. Patrzył prosto przed siebie, na futrynę otwartych drzwi wiodących do kokpitu, w którym miotał się w zorganizowany sposób Septimus.
Merisier wiedział, czym był Sibellus. Zaznajomiony z grubsza z kartograficznymi symulacjami Sektora Calixis, powitał z niejaką ulgą wieść o tym, że odnalazł się we wnętrzu gigantycznego stołecznego Kopca, ale nawykły do życia w odkrytej przestrzeni, wciąż czuł ogromne zdenerwowanie na myśl o tym, że ponad jego głową, dachem lądownika i sufitem ogromnej hali znajdowały się być może całe setki wyżej położonych poziomów metropolii.
Prom poderwał się w górę, zawisł na ułamek chwili kilka metrów powyżej platformy obracając się wokół własnej osi, potem znienacka przyśpieszył zwiększając jednocześnie pułap. Z wnętrza kokpitu dobiegały dźwięki rozmowy prowadzonej przez Septimusa oraz bezimiennych kontrolerów strefy lotów nad bazą Gildii.
Septimus zniknął na chwilę w kokpicie lądownika, do uszu siadających w fotelach akolitów dobiegły elektroniczne piski uruchomionych instrumentów i ciche mamrotanie serwitora-pilota. Bliźniacze silniki promu zawyły bez ostrzeżenia, wprawiły niewielki pojazd w silne drganie. Trzeszczący kadłub wprawił młodego Hostera w stan głębokiego zatrwożenia, objawiający się szeptanymi gorliwie modlitwami do świętego Drususa.
Psyker zapiął się pośpiesznie pasem bezpieczeństwa, po czym wbił paznokcie obu dłoni w podłokietniki fotela. Patrzył prosto przed siebie, na futrynę otwartych drzwi wiodących do kokpitu, w którym miotał się w zorganizowany sposób Septimus.
Merisier wiedział, czym był Sibellus. Zaznajomiony z grubsza z kartograficznymi symulacjami Sektora Calixis, powitał z niejaką ulgą wieść o tym, że odnalazł się we wnętrzu gigantycznego stołecznego Kopca, ale nawykły do życia w odkrytej przestrzeni, wciąż czuł ogromne zdenerwowanie na myśl o tym, że ponad jego głową, dachem lądownika i sufitem ogromnej hali znajdowały się być może całe setki wyżej położonych poziomów metropolii.
Prom poderwał się w górę, zawisł na ułamek chwili kilka metrów powyżej platformy obracając się wokół własnej osi, potem znienacka przyśpieszył zwiększając jednocześnie pułap. Z wnętrza kokpitu dobiegały dźwięki rozmowy prowadzonej przez Septimusa oraz bezimiennych kontrolerów strefy lotów nad bazą Gildii.
Wciąż jeszcze nie wiecie, jakie właściwie czeka na Was zadanie, ale myślę, że adrenalina utrzymuje się na odpowiednim poziomie! 
Surielu, Sibellus to stolica planety Scintilla, położonej w podsektorze Golgotha Reach i będącej ośrodkiem najwyższych władz w całym Sektorze Calixis. 25 miliardów populacji planetarnej, sam Sibellus jest metropolią o promieniu ośmiu tysięcy kilometrów kwadratowych!
Surielu, Sibellus to stolica planety Scintilla, położonej w podsektorze Golgotha Reach i będącej ośrodkiem najwyższych władz w całym Sektorze Calixis. 25 miliardów populacji planetarnej, sam Sibellus jest metropolią o promieniu ośmiu tysięcy kilometrów kwadratowych!
[/center]