Absurdy w świecie KC

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 28 listopada 2009, 14:37

venar napisał/a:Jestem przekonany że nikt na tym portalu nie ma osoby, która pamięta wszystko co zostało opublikowane do KC.
No co Ty! Ja jestem przekonany, że co najmniej jedna taka istnieje :D

A teraz raz jeszcze odniosę się do kwestii płatnych szkoleń na POZ, żeby nie było, żem jest pieniacz i psuj pozbawiony argumentów. Uważam, że płatne szkolenia gildiowe (nieważne już, dla jakiej profesji, od biedy można faktycznie uzasadnić potrzebę ich odbywania dla każdej kasty) miałyby sens, gdyby przy awansie na KAŻDY POZ udostępniały postaci nową zdolność profesyjną. Wtedy mógłbym bez trudu zaakceptować konieczność wyłożenia coraz większej gotówki po to, by faktycznie rozwijać swe profesyjne umiejętności. Ale płacenie za dziwaczne szkolenie (np. z POZ 5 na 6) tylko po to, by podnieść sobie w k10 dni o kilka punktów pewne elementy charakterystyki jakoś mi nie podchodzi, bo wydaje się nie mieć realistycznego uzasadnienia. Czym innym są naturalnie szkolenia w biegłościach, tutaj bez oporów akceptuję konieczność opłacenia ich kosztu, bo one dają bohaterowi wymierną korzyść.

Hauerine
Reactions:
Posty: 753
Rejestracja: 16 września 2009, 22:01
Kontakt:

Post autor: Hauerine » 28 listopada 2009, 16:45

nie ja napisałem, że gwardzista za mało zarabia. Temat zarzucił garfieds. Poza tym skoro wykreślam zapis o płatnych szkoleniach to już jest właśnie powód ku temu, że ten gwardzista nie zarabia tak mało bo odpadają mu koszta związane właśnie ze szkoleniem.
...szkoleniem, którego koszt miał by pokryty przez pracodawcę. Znosząc płatne szkolenia powinienes podnieść stawki dla gwardzistów, zmienic opisy gildii i bractw, zmienic ograniczenia niektórych profesji i ras itd. W sumie przerobić pół systemu.
To że nie pamiętałem opisu działania jednego czaru jeszcze o niczym nie świadczy. Jestem przekonany że nikt na tym portalu nie ma osoby, która pamięta wszystko co zostało opublikowane do KC.
Nie musisz znać na pamięć. ale doświadczony MG przynajmniej wiedziałby mniej wiecej o cho chodzi, albo gdzie szukać :P ...poza tym jak bardzo chcesz wiecej przykładów to załóż na to nowy wątek :)

Keth:
miałyby sens, gdyby przy awansie na KAŻDY POZ udostępniały postaci nową zdolność profesyjną.
Udostepniają dośc wszechstronny wzrost współczynników, oraz ułatwiają korzystanie z wiekszosci dotychczasowych zdolności.
Ale płacenie za dziwaczne szkolenie (np. z POZ 5 na 6) tylko po to, by podnieść sobie w k10 dni o kilka punktów pewne elementy charakterystyki jakoś mi nie podchodzi, bo wydaje się nie mieć realistycznego uzasadnienia.
Dla pewnej profesji ten awans moze np oznaczać +10 TR przy uzyciu zdolnosci przycelowanie itd.
wydaje się nie mieć realistycznego uzasadnienia
podobnie jak zdolnośc lotu pegaza. Czy w Twojej wersji KC pegazy sa nielotami z wielkimi ozdobnymi skrzydłami? Nie ? To co sobie gębę realizmem wycierasz :) ?
KC oferują swiat ciekawy, specyficzny, ale bardzo nierealistyczny. Począwszy od bardzo nierealistycznego ułożenia lądów w 9 symetrycznie rozmioeszczonych archipelagów rozdzielonych przez archipelag pajęczy.


Hauerine
Reactions:
Posty: 753
Rejestracja: 16 września 2009, 22:01
Kontakt:

Post autor: Hauerine » 29 listopada 2009, 11:27

Wtedy będzie to trudne to wytłumaczenia. Jednak prawdopodobieństwo tych wszystkich rzeczy na raz jest bardzo nikłe.
Mechanika żadnego systemu chyba nie jest w stanie przewidziec wszystkich mozliwych "kumulacji". W ostatecznym rozrachunku musi decydowac MG. Wspomniana sytuacja to jednak mały pikuś przy takim "Wiedźminie" gdzie zdaje się co szósta czynność po prostu jest natychmiastową porażką.
Albo w takim WFRP gdzie 70 to chyba wysokie US? Tyle ze taki wybitny strzelec za co 3 razem nie trafia w tarcze wielkości średnio odżywionego człowieka.

Przemo
Reactions:
Posty: 174
Rejestracja: 22 czerwca 2009, 18:03

Post autor: Przemo » 29 listopada 2009, 17:05


Rozumiem, że strażnik miejski to gwardzista, a facet, który handluje pączkami na rynku to kupiec?
Uważam, że wszystkie postacie profesyjne to awanturnicy i dlatego właśnie mają coś takiego jak poziom i dużo wyższe premie startowe niż zwykli zjadacze chleba.
Zawód myśliwy nie jest profesją, ale łowca już tak. Można wprowadzić (jako niezwykle rzadko spotykany zawód) łowczego, co też profesją nie będzie. Dlaczego? No dlatego, że to nie awanturnik. Kupiec w rozumieniu profesji to typ, który najmuje drużynę i jedzie polować na gryfy, żeby je potem sprzedawać, a nie ktoś, kto ma 4 piekarnie, bo wtedy można mówić co najwyżej o handlarzu. I to jest właśnie Hauerine różnica między Warhammerem a KC – tam wszystkie zajęcia zostały zrównane, tu część z nich (profesje) są wyraźnym wyróżnieniem. I właśnie przez to wyróżnienie nie należy nimi szastać (w Tesco też nie pracują gwardziści, a na wynajęcie rycerza stać niewielu)
Dlatego zarobki gwardzisty i każdej postaci z profesją (awanturników) są z założenia wyższe od zawodów (bo tu jest bezpiecznie). I jeśli strażnik miejski w 10 lat nie uzbiera na nic, o tyle weteran – gwardzista (jeśli przeżyje) z całą pewnością.
Ponieważ bardzo dużo wątków zostało otwartych chciałbym póki co zadać takie pytanie:
ile wg Was miesięcznie zarabia: stolarz, minerolog, aktor, gwardzista 6 poz. i mag 6 poz. (jeżeli ktoś go najął)?
P.S. Venter, bardzo ładny post.



Hauerine
Reactions:
Posty: 753
Rejestracja: 16 września 2009, 22:01
Kontakt:

Post autor: Hauerine » 29 listopada 2009, 20:33

Rozumiem, że strażnik miejski to gwardzista
Raczej wojownik.
a facet, który handluje pączkami na rynku to kupiec
Tak.
Uważam, że wszystkie postacie profesyjne to awanturnicy i dlatego właśnie mają coś takiego jak poziom i dużo wyższe premie startowe niż zwykli zjadacze chleba.
...a uważasz tak na podstawie ...??
Zawód myśliwy nie jest profesją, ale łowca już tak.
No i ? Jeden mysliwy moze byc barbarzyńcą, drugi rycerzem, a trzeci kapłanem. Soł ?
No dlatego, że to nie awanturnik.
To czy awanturnik to nie ma nic do rzeczy.
Kupiec w rozumieniu profesji to typ, który najmuje drużynę i jedzie polować na gryfy, żeby je potem sprzedawać, a nie ktoś, kto ma 4 piekarnie, bo wtedy można mówić co najwyżej o handlarzu.
Jak ma 4 piekarnie to jest potentatem w okolicy i prawdopodobnie ma ponad 10 POZ kupca.

Do reszty Twojej wypowiedzi się nie odniose, bowiem polemizujesz ze swoimi własnymi pomysłami na KC. doprawdy nie widze powodu, dla którego to zamieszczasz na forum.

Przemo
Reactions:
Posty: 174
Rejestracja: 22 czerwca 2009, 18:03

Post autor: Przemo » 29 listopada 2009, 21:18

Hauerine.
przyznam się, że zaczynasz mnie przerażać;)
Wyjaśnij mi zatem DLACZEGO:
1. Sprzedawca pączków zdobywa poz, a młynarz nie.
2. Sprzedawca pączków dostał średnio 25 do INT i 25 do MD, a akademik 10 i 20? A, i żeby było jasne: ten akademik nie ma profesji, tak jak większość ludzi. Ktoś jest po prostu bibliotekarzem, ktoś po prostu fryzjerem i wolnych chwilach niekoniecznie zabija ludzi za pieniądze. Większość ludzi nie ma profesji, zgodzisz się z tym? Więc co wyróżnia owego sprzedawcę pączków lub strażnika miejskiego na tyle, żeby dostawać premie i móc awansować na poz?

Awatar użytkownika
venar
Reactions:
Posty: 1591
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 29 listopada 2009, 21:36

Ups, to Venter to chyba do mnie, więc dzięki choć wolę Venar :)

W moim odczuciu awanturnik to taka umowna nazwa BG, choć BN również. Można ich nazwać poszukiwaczami przygód, charakternikami czy awanturnikami albo jeszcze inną nazwą, która mi teraz nie przychodzi do głowy :).
Co do pytania to ciężko niestety dokładnie określić zarobki poszczególnych zawodów, choć nie jest niewykonalne. Takie minimum można wyliczyć na podstawie cen wytwarzanych przez nich produktów, odpowiednio to przemnożyć przez ilość możliwych klientów, odjąć koszty własne no i sprawdzić zapotrzebowanie w danym rejonie na to co oferują. Pewnie jeszcze kilka czynników trzeba by dorzucić do tego, choćby renomę, reputację itp. (markę jak to jest aktualnie). Przykładowy zarobek gwardzisty mamy pokazany natomiast pracę maga ciężko jest jednoznacznie ocenić. Natomiast "awanturnik" zazwyczaj będzie lepiej opłacany, co pokazują scenariusze. Ich zarobek jest związany z ryzykiem jakie podejmują a także z wymiernym zyskiem potencjalnego pracodawcy i będzie wyższy niż takiego "stójkowego" gwardzisty na ciepłej posadzie u jakiegoś wielmoży. Stąd ich będzie szybciej stać na szkolenia, magów na czary, czy wojowników na lepsze uzbrojenie. Inna sprawa, że życie awanturnika jest wielką niewiadomą i wcale nie oznacza regularnych przychodów jak statecznego kupca handlującego chlebem. Oczywiście dla zadowolenia graczy, zazwyczaj następuje ciągłość "przygód" dzięki czemu nie nudzą się między jedną wyprawą a drugą.
Natomiast co do różnic między WFRP a KC to faktycznie są spore i to właściwie w każdej kwestii. Tyle, że jeśli chodzi o opisy krain, historii, miejsc, postaci itd WFRP pozostawia KC daleko w tyle to w kwestii profesji, magii, a także samej różnorodności współczynnkiów oraz mechaniki walki wolę KC-ty. Porównywać profesje w obu przypadkach nie ma potrzeby bo autorzy obu systemów zdecydowanie wychodzili z różnych założeń w tej kwestii. W KC mamy podział na profesje i zawody a w WFRP każde zajęcie ma swoją profesję, można by rzec że zrobili z tego taką zupę jarzynową. Tak czy inaczej w obu przypadkach mnie to nie przeszkadza, świetnie się przy tym bawię i to jest najważniejsze.
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

Przemo
Reactions:
Posty: 174
Rejestracja: 22 czerwca 2009, 18:03

Post autor: Przemo » 29 listopada 2009, 22:19

Ups, rzeczywiście, przepraszam V e n a r.

Moje pytanie o zarobki podyktowane było tym, że chciałem wrócić do cen budowli, ale zaskoczenie profesjami i ich interpretacją je wyparło...
Traktowanie handlarza chlebem lub stójkowego jako profesję uważam za taki absurd, że właśnie wtedy wali się świat. I to cały.
Venar, mamy architekta, nawet specjalistę. Mieszka sobie np. w Olgrionie i nie ma żadnej profesji, jest świetnym architektem i ma gołą INT, taką jak wyrzucił. I obok niego mamy sprzedawcę chleba, który dostaje premię do INT 20+, a łącznie blisko +100 do wszystkich cech, w tym (sic!) PR. Dlaczego?
Kupiec ma najwyższe przyrosty do INT i MD, także wraz z awansem. Chcesz powiedzieć, że najmądrzejsi i najbardziej inteligentni ludzie na Orchii zajmują się sprzedawaniem solonych ryb i stoją za każdym straganem? Naprawdę domokrążca sprzedający wodę ma większą wiedzę niż tłumacz, bibliotekarz lub akademik? Chciałbym zapytać: jakim cudem, bo tu zaraz ktoś zaklęcie rzuci...
Postacie z profesją to ZAWSZE awanturnicy, poszukiwacze przygód itd. Mieli bezpieczne życie i zwykłą pracę (czyli zawody), ale zdecydowali się szukać czegoś więcej i DLATEGO, że doświadczają rzeczy nietypowych, niebezpiecznych itd. awansują na kolejne poz.
Jasne, że w w wiosce, gdzie mieszka 50 osób może być jakiś 8 poz gwardzista/wojownik, któremu przygody się znudziły lub po prostu chce mieć spokój, ale nie zmienia to faktu, że wcześniej musiał coś osiągnąć.
Zauważcie, że postać, która ma tylko zawód np. drwal nie ma najmniejszych szans z gwardzistą. Nawet jak jest dwóch – trzech drwali to gwardzista ich potnie i to raczej szybko. Dlatego właśnie, ten kto ma profesję, nie jest stójkowym...


Hauerine
Reactions:
Posty: 753
Rejestracja: 16 września 2009, 22:01
Kontakt:

Post autor: Hauerine » 29 listopada 2009, 23:00

Wyjaśnij mi zatem DLACZEGO:
1. Sprzedawca pączków zdobywa poz, a młynarz nie.
Może raczej Ty wyjąsnij dlaczego uwazasz, że nie zdobywa ?
2. Sprzedawca pączków dostał średnio 25 do INT i 25 do MD, a akademik 10 i 20?
Dlaczego w ogole porównujesz te wartości?
A, i żeby było jasne: ten akademik nie ma profesji, tak jak większość ludzi.
dlaczego ma nie miec profesji? Zakazałes mu ?
Przemo, zrobiłes jakąś smieszną modyfikację KC, że niby większosc ludzi nie ma profesji, a teraz wytykasz absurdy tej modyfikacji. Tyle że pomyliłes adres. Naprawdę nie jestem, ani ja, ani zadna inna osoba na forum, dość kompetentny, żeby udzielić TOBIE odpowiedzi nt. TWOICH modyfikacji KC.
Ktoś jest po prostu bibliotekarzem, ktoś po prostu fryzjerem i wolnych chwilach niekoniecznie zabija ludzi za pieniądze.
To nie przekresla tego, że może miec profesję, nieprawdaż ? Nawet nie każdy wojownik musi od razu biegac i zabijać potwory za pieniadze.
Większość ludzi nie ma profesji, zgodzisz się z tym?
Nie :)
Nawet głupi koń awansuje i zdobywa POZ.
Człowiek rózni sie tym, że ma różne profesje do wyboru i w tych profesjach może zdobywać POZ.
Więc co wyróżnia owego sprzedawcę pączków lub strażnika miejskiego na tyle, żeby dostawać premie i móc awansować na poz?
Nic ich nie wyróznia. Awansują jak każdy inny.
Traktowanie handlarza chlebem lub stójkowego jako profesję uważam za taki absurd, że właśnie wtedy wali się świat. I to cały.
Oj, co za nieszczęscie :) Nagle okazuje się,z e przypadkiem napotkany BN mzoe miec profesję? ała, to on moze nawet potrafi się bronic ? Och nieszczęsni BG, ich świat musiał się załamać :)
mamy architekta, nawet specjalistę. Mieszka sobie np. w Olgrionie i nie ma żadnej profesji, jest świetnym architektem i ma gołą INT, taką jak wyrzucił.
Najprawdopodobniej bedzie kupcem, żeby mógł sprawnie negocjowac ceny, wyceniac koszty budowy, a takze żeby znał się na montowaniu w budynku ukrytych skrytek czy przejść.
Chcesz powiedzieć, że najmądrzejsi i najbardziej inteligentni ludzie na Orchii zajmują się sprzedawaniem solonych ryb i stoją za każdym straganem?
Hola, hola, jak stoi za straganem z rybami to albo:
a ) jest początkujący i ma 0 POZ
b ) nie ma ambici i cały czas ma niski POZ.
Zatem NIE jest jednym z najmadrzejszych i najinteligentniejszych ludzi. Aczkolwiek jest mądrzejszy od przeciętnego drwala.
Postacie z profesją to ZAWSZE awanturnicy, poszukiwacze przygód itd
skad tyś to wziął, przepraszam ? Cokolwiek na poparcie poza powiększoną czcionką ?
Zauważcie, że postać, która ma tylko zawód np. drwal nie ma najmniejszych szans z gwardzistą.
Bo ta osoba jest bardzo młoda i jeszcze nie ma profesji.
Nawet jak jest dwóch – trzech drwali to gwardzista ich potnie i to raczej szybko.
a to juz zalezy od tego jaki POZ ma ten gwardzista i jaki maja drwale. Na podobnym posiomie, to raczej jest po gwardziście.
Dlatego właśnie, ten kto ma profesję, nie jest stójkowym...
Przemo, byle goblin ma profesję. Przyjmij to do wiadomości i prosze zamknijmy ten absurdalny wątek.
Ostatnio zmieniony 29 listopada 2009, 23:13 przez Hauerine, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3844
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Has thanked: 5 times
Been thanked: 11 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 30 listopada 2009, 00:12

No niestety muszę się zgodzić z Hauerine. Według mnie również, każda istota ma profesję. Nawet jeśli jej nie ma, co można założyć, to powinna mieć schemat rozwoju pozwalający jej się wspinać na kolejne poziomy. Świat KC opiera się na poziomach. PD (które służą do podnoszenia poziomów) możesz złapać za to, że podobała się MG gra postacią. Mogła ona nie zrobić absolutnie nic odkrywczego, zrobić coś co robiła miliony razy za nim we władanie objął ją gracz, ale właśnie ten element podobał się MG. Tak jest i z tym nie ma co gadać. Skoro każda postać w grze dostaje PD (zakładam, że każda postać w grze zdobyć PD) to również znaczy, że się rozwija a co za tym idzie podnosi swoje kwalifikacje. Dlatego, jeśli już jakiś MG uprze się, że postać jest bez profesji to niech przynajmniej zrobi jej schemat rozwoju dzięki któremu będzie się ona mogła rozwijać. Zakładam, że nie ma postaci debili, która siedzi w miejscu i absolutnie nic nie robi. Tylko taka byłaby w stanie się zupełnie nie rozwijać (oczywiście zakładam, że wtedy nie ma czynności fizjologicznych, nic nie słyszy, nic nie widzi itd.)
Przyjęcie, że postacie z profesjami się rozwijają, a bez nie, doprowadziłoby do absurdu. Spowodowałoby to również szybkie znudzenie grą. Tutaj przykładem są gry komputerowe. Tam jest przyjęte założenie, że postać gracza awansuje a inne postacie nie. Pewnie wielu z Was grało w komputerowe RPG i gdy dochodziło do gościa, którego nie było w stanie przejść. Szło więc nabijać levele, żeby wrócić do niego później. I przy założeniu, że cześć postaci się rozwija a część nie mielibyśmy dokładnie taką samą sytuację. Czyli RPG komputerowe, gdzie lvlowanie i przechodzenie fabuły stałoby się główną rozrywką graczy. Tyle, że do tego wystarczy komputer a nie inny gracz.
Ostatnio zmieniony 30 listopada 2009, 00:13 przez czegoj, łącznie zmieniany 1 raz.

Przemo
Reactions:
Posty: 174
Rejestracja: 22 czerwca 2009, 18:03

Post autor: Przemo » 30 listopada 2009, 10:04

„Przemo, zrobiłes jakąś smieszną modyfikację KC, że niby większosc ludzi nie ma profesji, a teraz wytykasz absurdy tej modyfikacji. Tyle że pomyliłes adres. Naprawdę nie jestem, ani ja, ani zadna inna osoba na forum, dość kompetentny, żeby udzielić TOBIE odpowiedzi nt. TWOICH modyfikacji KC”.

Słucham?! Dlaczego to jest modyfikacja? To Ty z Czegojem twierdzicie, że większość (lub nawet wszyscy) mają profesję. Gdzie to wyczytałeś? Ja widzę w KC wyraźny podział na zawody i profesje i nie zrównuję ich, a Ty tak. Możesz więc śmiało zasiąść do rozpisywania zdolności profesjonalnych fryzjera i drwala – życzę Ci powodzenia, ale bez entuzjazmu. Jak już się z tym uporasz, to wyjaśnij dlaczego można łączyć zawody fryzjer, drwal i kowal, ale nie można połączyć handlarza chleba z ochroniarzem na straganie i magiem jednocześnie.
Może wtedy znajdziesz choć jeden powód dla którego Szyndler oddzielił profesję od zawodu.

Można jakiemuś młynarzowi po prostu rozwinąć trochę parametry za doświadczenie życiowe (jak koniowi właśnie), ale nic więcej – to moje zdanie.



A teraz wyobrażam sobie sesję u Ciebie, kiedy idę sobie po Ostrogarze i wchodzę do fryzjera (nie wiedząc, że już szykuje się do zostania czarnoksiężnikiem), by potem minąć żebraka, który za dwa lata zostanie iluzjonistą. I już wiem, że swojego służącego nie będę źle traktował, bo to, że zostanie barbarzyńcą jest tylko kwestią czasu... W ten oto sposób piekarzem jest się w piątki, bo w pozostałe dni tygodnia odprawia się msze jako kapłan. I w ogóle rybacy (wszyscy) mają do lat 30, bo potem już zostają łowcami lub wojownikami. Hehe.
Piękny, bardzo stabilny świat Hauerine, gratuluję.

Hauerine
Reactions:
Posty: 753
Rejestracja: 16 września 2009, 22:01
Kontakt:

Post autor: Hauerine » 30 listopada 2009, 10:41

Słucham?! Dlaczego to jest modyfikacja?
Po prostu. Kazdy na Orchii szkoli sie w jakiejs profesji. A ty to modyfikujesz twierdząc, że profesje są tylko dla awanturników... nie pomyliło ci sie z jakimś Diablo?
Ja widzę w KC wyraźny podział na zawody i profesje
Nikt tego nie kwestionuje.
a Ty tak.
co jeszcze wymyslisz :D ?
A teraz wyobrażam sobie sesję u Ciebie, kiedy idę sobie po Ostrogarze i wchodzę do fryzjera (nie wiedząc, że już szykuje się do zostania czarnoksiężnikiem)
No bo skad miałbyświedzieć ? A może on jest uczniem iluzjonisty - właściciela tego salonu piękności ?
by potem minąć żebraka, który za dwa lata zostanie iluzjonistą.
Kto go tam wie. Na pewno jako MG nie powiem ci od razu jaka ma profesje (albo do jakiej przyucza się) napotkany żebrak. Zapomnij.

W ogóle jakies absurdy na siłe wymyslasz :)
W ten oto sposób piekarzem jest się w piątki, bo w pozostałe dni tygodnia odprawia się msze jako kapłan.
Po pierwsze to na Orchii nikt nie odprawia MSZY !
Po drugie nie ma zadnych przeciwskazan, by kapłan był piekarzem. Szczególnie jesli weźmiemy jakis większy monastyr, w którym kapłani są samowystarczalni uprawiajac zioła, ogród, jakies poletko, mieląc mąkę i piekąc bułeczki. Znajdzie się tam miejsce dla kapłana -rolnika, kapłana - piekarza, kapłana - młynarza i kapłana - zielarza. Trudno wymyslic zastosowanie dla kapłana - piekarza ? A mozę on tylko kiedys terminował w piekarni, a teraz zajmuje się czyms innym? Nie znasz nikogo, kto zmieniał swoje kwalifikacje i raz pracował tu, a raz tam ? Bardzo brzydki ten świat ?
I w ogóle rybacy (wszyscy) mają do lat 30, bo potem już zostają łowcami lub wojownikami. Hehe.
Zabawne, ale czy zostajac łowcą albo wojownikiem on ma jakis zakaz lowienia ryb ? Czy zakaz utrzymywania się z rybołóstwa ? Wymysliłes sobie jakis sztuczny problem i teraz z nim dyskutujesz. Wygląda to żałosnie.
Piękny, bardzo stabilny świat Hauerine, gratuluję.
Znowu zły adres. Z gratulacjami prosze do Szyndlera.
Ostatnio zmieniony 30 listopada 2009, 10:54 przez Hauerine, łącznie zmieniany 1 raz.

Przemo
Reactions:
Posty: 174
Rejestracja: 22 czerwca 2009, 18:03

Post autor: Przemo » 30 listopada 2009, 10:54

Hauerine,

jeżeli nie masz ochoty dyskutować lub masz z tym wyraźny problem, nie rób tego. Jeżeli postawiona kwestia wydaje Ci się żałosna, to śmiało możesz nie odpisywać.
Uważam, że to, że każdy na Orchii ma profesję nie jest napisane w systemie, ale jest Twoją interpretacją, skądinąd dla mnie całkowicie bezsensowną. Chyba, że jesteś w stanie pokazać fragment, gdzie jest to odnotowane. Pokażesz, wrócimy do rozmowy.

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3844
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Has thanked: 5 times
Been thanked: 11 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 30 listopada 2009, 11:21

To Ty z Czegojem twierdzicie, że większość (lub nawet wszyscy) mają profesję.
Nie twierdzę, że wszyscy mają profesję, a jedynie że jest to bardzo prawdopodobne. Twierdzę natomiast, iż wszyscy zdobywają PD. Jeśli tak jest (a zakładam, że jest) to każdy musi mieć możliwość ich "przerobienia", czyli podniesienia na poziom. Żeby to zrobić musi posiadać podstawowe parametry i właśnie schemat rozwoju dla siebie. Osoby, które zajmowały się różnego rodzaju generatorami do KC z pewnością mają schemat dla postaci nieposiadających profesji.
Przemo cały czas pokazujesz nam postacie, które mają stabilny tryb, życia i posiadają jakiś zawód. Fajnie. Jednak nie wiesz, czy przysłowiowy żebrak nie jest bywalcem gildii złodziej a staż na ulicy nie jest właśnie przygotowaniem do profesji złodzieja. Mówisz o fryzjerze, a może to być w przyszłości kupiec, który uczy się negocjować ceny, żeby zostać pełnoprawnym kupcem. To kogo widzisz nie znaczy, że nim jest. Przykłady można mnożyć w nieskończoność. Nawet robiąc nową postać, jedna będzie miała 19 lat i profesję, druga 29 lat, 5 zawodów i profesję. Ta druga to jest właśnie gość, który szukał swojej drogi życiowej. Uczył się zawodów, ale żaden z nich nie dał mu radości bycia tym kim chce być, więc szuka dalej.
Teraz patrząc trochę dalej, to że zdobył gość profesję nie znaczy, że jest się w stanie w niej rozwiać. Hauerine przytoczył kilka przykładów, dlaczego postać może stać w miejscu (jeśli chodzi o profesję), choć konsekwentnie zdobywa PD to nie stać ją na szkolenia, nie może znaleźć nauczyciela itd. To czy ktoś trwa przy zawodzie nie rozwijając profesji, czy przy profesji (często zapominając fach zawodowy, który wcześniej zdobył) nie ma żadnego znaczenia. Bo odwróćmy całą sytuację, którą przedstawiłeś. Czy jeśli widzisz na rynku postać czarnoksiężnika, a 5 lat wcześniej widziałeś go jak pracował u fryzjera to dziwi Cię to? Czy jak widzisz iluzjonistę, którego kilka lat wcześniej widziałeś na rynku jako żebraka, może nawet wrzuciłeś mu złocisza, to dziwi Cię to? Czy jak widzisz swojego służącego, który kilka lat wcześniej zbiegł bo go np. źle traktowałeś, a teraz on z grupką ogrów niesie Cię związanego żeby ofiarować Cię w darze swojemu wodzowi to dziwi Cię to? Jeśli wchodzisz do świątyni i widzisz młodego kapłana, który kilka lat temu biegał jako piekarz po piekarni ojca to dziwi Cię to? O rybakach już nie wspomnę bo podobną przygodę można wyczytać na forum Ketha, gdzie rybacy za chwilkę przekształcą się w magów, wojowników, łowców, kapłanów. I co dalej Cię to dziwi, bo mnie jakoś nie szczególnie. Więc jak widać punkt widzenia (czy nawet postrzegania) zależy od punktu siedzenia.

Hauerine
Reactions:
Posty: 753
Rejestracja: 16 września 2009, 22:01
Kontakt:

Post autor: Hauerine » 30 listopada 2009, 11:22

Jeżeli postawiona kwestia wydaje Ci się żałosna, to śmiało możesz nie odpisywać.
Mogę tez odpisać, z czego czynie użytek.
Uważam, że to, że każdy na Orchii ma profesję nie jest napisane w systemie, ale jest Twoją interpretacją
OK, Ty tak uważasz. Ja uważam, ze w zwiazku z tym powinienes przedyskutować to sam ze sobą. Ty jednak wolisz wrzucac jakies wydumane przykąłdy na forum, jak by przerastało Cie wyobrażenie sobie, ze ktos mógł byc kiedys piekarzem, a teraz jest kapłanem.
skądinąd dla mnie całkowicie bezsensowną
Raczej ta Twoja jest bezsensowna, bo zaczeło się od wskazywania absurdów dlaczego "straznik miejski nie awansuje, a gwardzista awansuje" ? Heh...
Chyba, że jesteś w stanie pokazać fragment, gdzie jest to odnotowane.
Ale co ma byc odnotowane ? Jest napisane, ze na Orchii sa profesje, jest napisane, ze sa powszechnie dostepne, nie ma nigdzie mowy że profesje mają tylko awanturnicy. Obawiam się, że to Ty powinienes przedsatwic dowód na to, że dostep do uzyskania jakiejkolwiek profesji jest ograniczony.
Pokażesz, wrócimy do rozmowy.
To samo mógłbym napisać. W opublikowanych materiałach Szyndlera jest bodaj jeden przypadek podania współczynników humanoida, który nie ma profesji. Jest tam tez napisane, ze dziewczyna jest po prostu za młoda i jeszcze nie była przyuczona (to, że zostanie przyuczona jest oczywistością).

ODPOWIEDZ