Strona 3 z 12

: 19 grudnia 2009, 21:45
autor: Keth
Zadawanie pytań to nie problem, zadawanie złośliwych już tak... tak więc nie przesadź z tą złośliwością, bo moderatorski miecz ostatecznej kary ma +1000 nie tylko przeciwko Hauerine :|

: 19 grudnia 2009, 21:50
autor: Przemo
Keth,
złośliwość nie oznacza bycia wszechwiedzącym-bezczelnym, to inna profesja, na dodatek (nie mam nikogo konkretnego na myśli) intuicja podpowiada mi, że jest już zajęta. Także raczej bez obaw.

: 19 grudnia 2009, 21:54
autor: czegoj
O ile wiem temat poważnie zamierza potraktować Mrufon. Wydaje mi się, że to może być punkt wyjścia. Na razie to w tym wątku jest lanie wody do baku, a zamiast kół mamy cegły (idąc za przykładem Przemo). Temat cen w KC to nie jest kwestia 3 tabelek, tylko szerszego oglądu sprawy. Wydaje mi się, że MG raczej radzili sobie na potrzeby chwili i nie zastanawiali się, czy daną postać stać na wynajęcie drużyny, albo czy malarz zarabia tyle czy więcej. Ekonomia świata musi mieć silne fundamenty, aby inni mogli ją traktować poważnie.

: 19 grudnia 2009, 22:02
autor: Mrufon
Po rozmowie z czegojem postanowiłem się tym zająć rili. Materiał będzie do zinu nr2. Mam nadzieję, że zawrę tam to co należy i tak jak trzeba.

: 20 grudnia 2009, 15:54
autor: Hauerine
czegoj: dlatego zaproponowałem w pierwszym wpisie w tym wątku poważne podejście do tematu od strony fundamentu czyli produkcji podstawowych dóbr. Niektórzy jednak stwierdzili, że to głupie i bez sensu, bo wystarczy zamiast tego wrzucić pare arbitralnie ustalonych cen.

Zresztą ten wątek to i tak znaczny postęp w porównaniu do wcześniejszych twierdzeń, że nikomu nie jest potrzebne zastanawianie się ile jakaś gildia może zapłacić BG.

: 20 grudnia 2009, 16:14
autor: czegoj
To super. Miałeś rację. Jeśli tylko o to chodziło, żeby Ci przyznać rację.

Wątek nie posunie się w moim odczuciu o krok, jeśli zamiast gadek, nie znajdzie się ktoś chętny do podjęcia się tego tematu znacznie szerzej niż 5 wpisów na forum. Pierwszy chce spróbować się Mrufon. W KC-towcu będzie mu o tyle łatwiej, że nie będzie gadek w stylu "ja się nie zgadzam", albo "tu jest za mało a tu za dużo". Zobaczymy, co mu z tego wyjdzie? Jeśli komuś temat wyda się źle potraktowany, za krótki, albo będzie miał własne przemyślenia to dostanie swoją szansę na kolejnych kartach następnych numerów. Taki rodzaj polemiki wydaje mi się dużo bardziej sensowny niż przekrzykiwanie się dlaczego malarz, czy piekarz dostaje tyle a tamten tyle. Ekonomia świata to coś więcej niż ustalenie cen, to podanie powodu dlaczego ceny kształtują się tak a nie inaczej. I deliberowanie nad tym w aktualnym stanie rzeczy, gdzie są podane ceny a nie ma ich uzasadnienia, wydaje mi się pomysłem bardzo chybionym.

: 20 grudnia 2009, 17:18
autor: Przemo
Wydaje mi się, że wszyscy boją się wejść w temat, żeby czegoś nie chlapnąć i wszystko stoi w miejscu. A ja chciałbym zachęcić do rozmowy, dlatego proponuję "odwrócić sprawę". Już tłumaczę, o co mi chodzi (to, czy cukier kosztuje 2 zł czy mniej , ile kosztuje 50 kg buraków itd. to może i są to rzeczy ciekawe - i fajnie, że ktoś się nimi zajmuje, ale to niczego nie rozwiąże). Najpierw wg mnie trzeba zacząć inaczej.
Pytam Mistrzów Gry: jak widzicie, jak chcecie widzieć Orkus? Jak uważacie, jak ubiera się i co je drwal? Stać go na konia, a jak żona zachoruje to na jej magiczne uzdrowienie?
Jeżeli utworzyć jakieś modele robocze różnych zawodów, tzn. gdzie i co jedzą, ile piją, co kupują itd. - otrzymamy ich zarobki.
Pytanie co uznajemy dla kogo za standard. Jeżeli od tego zaczniemy, to myślę, że uzupełnić resztę będzie dość łatwo.

: 20 grudnia 2009, 23:05
autor: Przemo
Panowie,
przepraszam najmocniej, ale czegoś tu nie rozumiem. Jak można dyskutować na temat zasadności PM, ich ceny i pozyskiwania, jeżeli nawet nie wiecie kogo stać na kupno? Prowadzicie rozmowy o cechach i wyglądzie awatarów bogów, tymczasem nikt nie potrafi odpowiedzieć dla kogo kupienie miecza to wydatek, a kogo na to stać co tydzień. Czy któryś z MG może mi powiedzieć jak chodzą u niego ubrani gwardziści Gasty, czy odpowie też: no, to zależy od dnia, godziny, miesiąca, słowem, będę zadawał ci tyle pytań, aż w końcu sam przestaniesz zadawać pytania.
Budujecie konstrukty w chmurach, tymczasem ja pytam o zwykłe, normalne sprawy. Doczekam się odpowiedzi?

: 20 grudnia 2009, 23:19
autor: Hauerine
to, czy cukier kosztuje 2 zł czy mniej , ile kosztuje 50 kg buraków itd. to może i są to rzeczy ciekawe - i fajnie, że ktoś się nimi zajmuje, ale to niczego nie rozwiąże
Ależ to pokazuje kogo stać na produkcję bimbru dziadka venara (Zdzicho robi tą samą metodą?).
Jak można dyskutować na temat zasadności PM, ich ceny i pozyskiwania, jeżeli nawet nie wiecie kogo stać na kupno?
PM to nie jest artykuł pierwszej potrzeby. Kogo nie stać, nie będzie rzucał czarów... albo będzie grzecznie służył jakiejś świątyni lub innej organizacji w zamian za PM.
tymczasem nikt nie potrafi odpowiedzieć dla kogo kupienie miecza to wydatek, a kogo na to stać co tydzień.
Jak ktoś ma 40 szt zł i potrzebę zakupu miecza to może kupić miecz.
Czy któryś z MG może mi powiedzieć jak chodzą u niego ubrani gwardziści Gasty, czy odpowie też: no, to zależy od dnia, godziny, miesiąca
A twierdzisz, że nie ma zależności? Wystarczy zobaczyć komentarze pod Uruk-hai, że "bo mogła być lepsza zbroja" itd. Nie wiem jak chodzą ubrani gwardziści Gasty, bo nigdy nie prowadziłem przygody w Gaście.

: 20 grudnia 2009, 23:36
autor: Przemo
Ależ to pokazuje kogo stać na produkcję bimbru dziadka venara (Zdzicho robi tą samą metodą?).
To są pierdoły. Ktoś może przyjąć, że cukier jest powszechny, a ktoś inny, że nie. Naprawdę chcesz tutaj robić historyczną debatę na temat tego kiedy i jak pozyskiwano cukier? Bez sensu.
PM to nie jest artykuł pierwszej potrzeby. Kogo nie stać, nie będzie rzucał czarów... albo będzie grzecznie służył jakiejś świątyni lub innej organizacji w zamian za PM.


No, domorosła sofistyka raz kolejny.
Pytanie:Proszę powiedzieć, kogo wg pana stać na najnowsze BMW?
Odpowiedź: Z całą pewnością tych, którzy są w stanie za nie zapłacić.
Pytanie: To znaczy kogo? Prezesów dużych firm, dyrektorów?
Odpowiedź: Ci, których nie stać z całą pewnością nie kupią.
Tak, Twój komentarz będzie taki: ja nigdy nie chciałem kupować BMW, nie rozumiem przykładu, jest bez sensu.
Niestety, jest to kolejna nieuczciwość intelektualna z Twojej strony.

Jak ktoś ma 40 szt zł i potrzebę zakupu miecza to może kupić miecz.

Domorosła sofistyka kolejny raz.
Nie wiem jak chodzą ubrani gwardziści Gasty, bo nigdy nie prowadziłem przygody w Gaście.


I ten sam tani chwyt po raz 3 w tym samym poście.

: 21 grudnia 2009, 00:08
autor: Hauerine
To są pierdoły. Ktoś może przyjąć, że cukier jest powszechny, a ktoś inny, że nie. Naprawdę chcesz tutaj robić historyczną debatę na temat tego kiedy i jak pozyskiwano cukier? Bez sensu.
Może i pierdoły. Ale jak ktos się bierze za wprowadzenie zawodu bimbrownika do KC i na podsatwie tegoż chce dowodzić czegokolwiek to i cukrem powinien się zająć.
No, domorosła sofistyka raz kolejny.
Wyrywasz wypowiedzi z kontekstu. PM jest towarem tak specyficznym, że nie odnoszą się do niego ani reguły dotyczące pączków, ani bimbru, ani BMW.
Chcesz rozmawiać o produktach podstawowych, a co chwila łapiesz się przykładów typu cukier, PM czy BMW. Co wiecej specjalizujesz się w tworzeniu karykaturalnych historyjek.
I ten sam tani chwyt po raz 3 w tym samym poście.
A jaki ma sens rozmowa o tym co noszą strażnicy w mieście w temacie o cenach? To co noszą nie musi mieć żadnego związku z ceną czy dochodami. Jeden z moich bohaterów dowodził swego czasu oddziałami miejskimi (po prawdzie nie w Gaście). Wielu podwładnych, w tym z dość wysokim POZ nosiło jedne z najtańszych i najlżejszych zbroi. Co to mówi o cenach i zarobkach ? Zupełnie nic.

: 21 grudnia 2009, 09:42
autor: Przemo
Może i pierdoły. Ale jak ktos się bierze za wprowadzenie zawodu bimbrownika do KC i na podsatwie tegoż chce dowodzić czegokolwiek to i cukrem powinien się zająć.

Jasne, a jak ktoś wprowadza za do KC zawód szewca, to powinien narysować schemat buta i określić, czy w KC but ma podział na lewy i prawy, czy też nie. Mógłby odnieść się tutaj do Mariusza i armii rzymskiej, przejść przez armię Napoleona, by skończyć na oficerkach Wehrmachtu pod Stalingradem. Hauerine... są ważniejsze rzeczy :)
PM jest towarem tak specyficznym, że nie odnoszą się do niego ani reguły dotyczące pączków, ani bimbru, ani BMW.

Dlatego pytam, kogo na ten specyficzny towar stać i w jakiej ilości?
Można to porównać do jakiegoś artykułu z naszego świata? Chodzi mi o "luksusowość", nie o działanie :)


Przede wszystkim uważam, że jeżeli świat jest już narysowany, są w nim ceny itd., to analogicznie do podanych cen można większość towarów dodać i to nie jest kłopot. Można uznać kukurydzę lub groszek jako artykuły luksusowe lub nie, to jest świat fantasy. Na tej podstawie określić cenę i tyle. Może kukurydza pojawia się tylko na stole Katana, a może obok agawy to właśnie ona jest najtańszym produktem. Nieważne, że diadem kosztuje ileś tam złota, tylko kogo na niego stać.
Prawdziwym problemem są zarobki, ale MG najwyraźniej nie umieją odpowiedzieć na najbardziej banalne pytania w świecie, w którym sami prowadzą, czyli ile zarabia dozorca miesięcznie.
Zastanawiam się jak wyglądają przygody.... Huzia na smoka i dzielenie skarbami?
Ja rzucam magiczny pocisk! A ja go mieczem! Chłopaki, a ja mam nową profesję Zjadacza ogrów! Jaaaa, serio?
Tak, tak grałem15 lat temu. Od tamtego czasu wiele się zmieniło :)

1. Ile rocznie dochodu (ze wszystkim) otrzymuje się za jednego chłopa?
2. Ile zarabia zatrudniony do wyrębu lasu drwal miesięcznie?
3. Ile zarabia zatrudniony przez gildię architekt (miesięcznie)?

: 21 grudnia 2009, 11:24
autor: Hauerine
Jasne, a jak ktoś wprowadza za do KC zawód szewca, to powinien narysować schemat buta
Znowu inna półka. Po prostu walnąłeś głupotę z bimbrownikami. Szczytem było hasło, że jak jakiemus Jankowi z sąsiedztwa sie opłaca bimber robić, to na Orchii też jest opłacalny.
Przykład z bimbrem i skrajne wartości zarówno cen półproduktów jak i produktu końcowego pokazuje do jakich absurdów mogą prowadzić braki w cenniku KC.
Dlatego pytam, kogo na ten specyficzny towar stać i w jakiej ilości?
Jest zbyt specyficzny by to określić w ten sposób.
Można to porównać do jakiegoś artykułu z naszego świata? Chodzi mi o "luksusowość", nie o działanie
Działanie związane jest z "luksusowością". Ten sam PM może być dobrem luksusowym, artykułem podstawowowym lub bronią. Na dobrą sprawę nie przychodzi mi na myśl żadne odpowienie porównanie.
Prawdziwym problemem są zarobki, ale MG najwyraźniej nie umieją odpowiedzieć na najbardziej banalne pytania w świecie, w którym sami prowadzą, czyli ile zarabia dozorca miesięcznie.
Ale który dozorca? Ten co pilnuje kamienicy, czy ten, który jest strażnikiem w pałacu księcia, czy może żołnierzem Straży Murowej Hargary Białej? Co nalezy do obowiazków tego dozorcy?
Wierz mi, że jako MG nie mam problemów z tym kto ile zarabia, tylko Ty zadajesz zbyt ogólnikowe pytania. Co wiecej udzielone odpowiedzi sprowadzasz do absurdu, tak jak wtedy gdy to napisałem o właścicielu kilku piekarń sprowadziłeś do żula robiącego bimber.
1. Ile rocznie dochodu (ze wszystkim) otrzymuje się za jednego chłopa?
To jest własnie to... jeden chłop to parobek najemny, a drugi to wójt z pokaźnym gospodarstwem, a Ty chcesz jakiś "dochód za chłopa".
2. Ile zarabia zatrudniony do wyrębu lasu drwal miesięcznie?
4-5 szt zł.
3. Ile zarabia zatrudniony przez gildię architekt (miesięcznie)?
A do czego jest zatrudniony? Ma tylko zrobić projekt czy nadzorowac budowę? I co to jest ta "gildia"? Jakieś słowo-wytrych ?

: 21 grudnia 2009, 19:07
autor: Mrufon
Pierwotnie ustaliliśmy z czegojem, że zrobię jedynie zarobki i koszty utrzymania. Po zastanowieniu dochodzę do wniosku, że nie da się tego zrobić pomijając ceny. Jedno z drugiego wynika, są jak yin i yang ;)
Skorzystam z gotowych cen z MiMa, dołożę własne, trochę pomieszam i wyskaluję (bo nie ukrywam, iż tu i ówdzie proporcje są zachwiane), a potem pojawi się to w zinie. Zobaczyta i ocenita.

: 21 grudnia 2009, 22:29
autor: leobardis
Powiem Wam ,że czytam ten temat już kolejny raz i nie za bardzo rozumiem w czym problem.
Przecież jest wyraźnie napisane kto ile zarabia - czy Wy tego nie widzicie czy nie chcecie widzieć?
Wystarczy spojrzeć na sam początek - tworzenie postaci...