Sigilu, ciekawi mnie, skąd masz takie informacje, że chrześcijanie wymordowali więcej ludzi niż naziści czy muzułmanie? Tylko proszę, nie podawaj mi tu arabskich skrybów, bo oni obiektywni nie są. Albo że chrześcijaństwo gloryfikowało przemoc - chciałbym wiedzieć, na czym opierasz swoje tezy. I znów - agnostycy, muzułmanie czy izraelici to niezbyt wiarygodne źródła (tak samo jak chrześcijańscy skrybowie, rzecz jasna).
Ale widzę, że Europa nadal popiera starą dobrą politykę chrześcijańską "Zabijajcie wszystkich - Bóg rozpozna swoich".
Nadal? No teraz to już w ogóle nie skumałem. Zachodnia europa staje się coraz bardziej świecka, w Polsce od wiary i kościoła odchodzi 400 000 ludzi rocznie (szacunkowo).
Szkoda, że Europa zwykle pozostaje głucha na apele o pomoc tych Muzułmanów, którzy walczą z Państwem Islamskim, nie uznając tamtejszego kalifatu.
A dlaczego nie wspierają ich państwa ościenne, jednolite kulturowo, jak Arabia Saudyjska? To tak, jakby podczas drugiej wojny światowej wściekać się, że Iraq siedzi z rękami założonymi na piersiach i nie przyjmuje uciekających Polaków.
Hm, chwila... przecież nie ucieka się podczas wojny na inny kontynent, bo ma się nadzieje, że niedługo wróci się do do domu i wróci do starego życia... Moi dziadkowie uciekali z terenów dzisiejszej Ukrainy (wcześniej: Polski) właśnie na zachód, jak najbliżej się dało, bo ciągle wierzyli, że wojna szybko się skończy i wrócą do swej ojcowizny (życie i UPa pokazało co innego).
Natomiast problemem jest dla mnie co innego: to, że potępiając Islam człowiek zachodu nadal pozostaje ignorantem i niewiele wie o tym, co potępia. Nie odróżnia Sunnity od Szyity i sądzi, że dla Muzułmanina jest Niewiernym -podczas gdy Chrześcijanie nie są Niewiernymi, ale stanowią "Lud Księgi". Zalecenie odnośnie Niewiernych nie mogą więc być stosowane względem nich. Koran czyni tu dość dokładne rozróżnienie. Mimo to, propaganda wojenna na Zachodzie nadmiernie używa słowa Niewierny dokonując poważnej nadinterpretacji, by nastawić opinię publiczną w taki sposób, by popierała wojnę ze Wschodem.
Nie, nie, nie... nie ma tu zgody! Co to za różnica, czy szyita czy sunnita? Wcale nie musze o tym wiedzieć i rozróżniać, by nie chcieć ich w "swoim" kraju. I tak jest dla mnie obcy kulturowo; ma inne zwyczaje, wartości, moralność i zasady. I jaka propaganda wojenna? Jedynie niektóre, nieliczne jeszcze prawicowe media tak to przedstawiają, ale większość mediów to liberalne gównojady i za wszelką cenę przedstawiają tych z kalifatu za inny gatunek, wręcz inną religię, która tylko przypadkiem jakoś tam łączy się z Islamem.
Na której to wojnie nawisem mówiąc niektóre kraje Europy sporo zarabiają... Warto czasami o tym pomyśleć...
Jak na każdej wojnie. Tutaj akurat przoduje USA i Rosja i ich wpływy.
Wracając do głónego wątku: trzeba sobie zadać fundamentalne pytanie:
Kto korzysta z tego, że do Europy ciągną uchodźcy wojenni i ekonomiczni, oraz wszelkiej maści podludzie (terroryści)?