: 26 lutego 2017, 23:53
Z krainy snu przywołał starca skowyt psa. Bardzo powoli odzyskiwał świadomość zmysłów. Pierwsze przyszło przerażenie na myśl, że tak głęboko zasnął. Ognisko .. co z ogniskiem .. czy się jeszcze pali ? czy ogień .. tli ..? Pilnować miałem ...
Próbował potrząsnąć głową próbując się ocknąć, jednak jego ciało stawiało zdecydowany opór. Głowa niczym zanurzona w smole ledwie się poruszyła. Leżał na boku, czego nie miał w zwyczaju. Pilnując ogniska zazwyczaj siedział drzemiąc ze spuszczoną głową.
Wtedy usłyszał coś , jakieś głosy, rozmowę chyba .. nie był pewien. Ktoś nie śpi, pomyślał, pewnie to oni ognia przypilnowali..
Nagle do niego dotarło, zrozumiał .. skowyt psa.. właśnie .. skowyt oznaczał że , ktoś lub co gorsza coś psa zabiło.
Strach i adrenalina zrobiły swoje, ciało odzyskiwało swą sprawność, jednak umysł nie nadążał.
O czym rozmawiają , skup się , słuchaj- myślał. Wtedy usłyszał "Secie, prowadź me ramię". Zimne ciarki przeszły mu po plecach, wiedział że te słowa oznaczały rychłą śmierć.
Starzec wymacał koniec kija, po czym podniósł się na kolana i oparty jedną ręką o ziemię drugą wywiną w powietrzu młyńca celując kijem w źródło dźwięku.
Chciał krzyknąć jednak tchu starczyło tylko na ciche - mordują!
Próbował potrząsnąć głową próbując się ocknąć, jednak jego ciało stawiało zdecydowany opór. Głowa niczym zanurzona w smole ledwie się poruszyła. Leżał na boku, czego nie miał w zwyczaju. Pilnując ogniska zazwyczaj siedział drzemiąc ze spuszczoną głową.
Wtedy usłyszał coś , jakieś głosy, rozmowę chyba .. nie był pewien. Ktoś nie śpi, pomyślał, pewnie to oni ognia przypilnowali..
Nagle do niego dotarło, zrozumiał .. skowyt psa.. właśnie .. skowyt oznaczał że , ktoś lub co gorsza coś psa zabiło.
Strach i adrenalina zrobiły swoje, ciało odzyskiwało swą sprawność, jednak umysł nie nadążał.
O czym rozmawiają , skup się , słuchaj- myślał. Wtedy usłyszał "Secie, prowadź me ramię". Zimne ciarki przeszły mu po plecach, wiedział że te słowa oznaczały rychłą śmierć.
Starzec wymacał koniec kija, po czym podniósł się na kolana i oparty jedną ręką o ziemię drugą wywiną w powietrzu młyńca celując kijem w źródło dźwięku.
Chciał krzyknąć jednak tchu starczyło tylko na ciche - mordują!
Od MG. Skoro tak, to proszę o rzuty k100 po 4 razy jazdy kto się bije. Powinno starczyć na pierwszą rundę walki. Kazdy kto się bije. Bo hak ktos nie chce nie musi. Uprzedzam że to zawodowcy więc teraz jak się okazało że niektórzy nie śpią pewnie nie będą ryzykować zostawienua żywych świadków.
Spoiler!
