Teraz postaram sie podsumować i dodać moje zdanie:
1) Zdania są podzielone. Ale większość (wliczając mój głos) opowiada się za koncepcją że ataki wyprowadza się sekwencyjnie. ew. wyjątek to istoty posiadające zdolność "atakuje wszystkimi kończynami jednocześnie bez ograniczeń" - jeśli jest inaczej A.Sz. może kiedyś nam to powie.
2) Jeśli nie ma różnicy zasięgu broni - nie ma ataku przedrundowego - także zgadzam się z tym poglądem.
2a) W rundzie jako pierwsze rozpatrywane są ataki przedrundowe nie ma tu znaczenie szybkość postaci.
3) Atak musi być wykonany - ale istnieje możliwość wstrzymania się od zadania obrażeń - było by to zgodne z koncepcją "przystawienia"
4) Postać posiadająca 1 atak na rundę wykonując np. selektywny atak wykożystuje 2 ataki zamiast jednego. Więc w drugiej rundzie pomimo że już nie wykożystuje żadnej umiejętności profesjonalnej to nie będzie mogła wykonać żadnego ataku.
5) Zasięg 0 broni - tu znowu zdania są mocno podzielone. Do koncepcji pola własnego (0) mocno przekonuje "vademekum walki" i opis "podejścia". Natomiast do koncepcji pola obok przekonuje mnie fakt że wszystkie sztylety i noże typowa broń kasty złodziejskiej mają zasięg 0 a w/w kasta nie ma walki w tłoku(umożliwiajacej walki na polu własnym). Dlatego być może obie wersje są poprawne i definicja powinna brzmieć:
"zasięg 0 - umożliwia walkę z przeciwnikiem stojącym na polu własnym (0) lub stojącym na polu obok - ale walcząc z postacią na polu obok postać może być powstrzymana przez bron o zasięgu 1".
6) wszyscy zgodni - nie można walczyć w zasięgu którego broń nie ma - jedyny potencjalny wyjątek to walka bronią o zasięgu 0 z przeciwnikiem stojącym na polu obok(1).
7) Znowu zdania podzielone - ale większość (wliczając mój głos) opowiada się za koncepcją że można sparowac atak przedrundowy (próbę powstrzymania).
9) Bardzo podoba mi się rozwiązanie Treant - opóznienie reakcji na akcję innej postaci wynosi 1 moment.