Strona 3 z 3
: 30 czerwca 2009, 23:08
autor: avnar
Jeśli chodzi o hobbitów i gnomów, to chyba możemy mieć żal do samych siebie że nie potrafiliśmy im nadać kolorytu. Zawsze mnie martwiła zaszłość nagich stóp ze Śródziemia i kucharzy z Warka. Chyba u nas mogą być kimś innym nie???
: 01 lipca 2009, 12:36
autor: rav
Faktem jest że gnomy i hobbici to najmniej grywalna rasa.Mały wzrost wiąże się z brakiem szacunku lub traktowania z góry przez wyższe "rasy".
: 01 lipca 2009, 13:55
autor: czegoj
Haha - spróbuj to powiedzieć o krsnoludach.:@
: 01 lipca 2009, 17:13
autor: rav
Zawsze krzepa wzbudzała szacunek prawda?Dlatego krasnolud jest wyjatkiem:P
: 01 lipca 2009, 17:49
autor: Shadowrunner
Zawsze mnie martwiła zaszłość nagich stóp ze Śródziemia i kucharzy z Warka.
Wszystko przez tych cholernych Brytyjczyków
Chyba u nas mogą być kimś innym nie???
No właśnie - powinni być

Z gnomami to jeszcze chyba pół biedy - bo tacy to zawsze całkiem nieźle wpasowują się w jakieś nie-bojowe profesje: kleryków, magów, bardów.
Gorzej z plemieniem Nagich Stóp, jak to powiedział kolega Avnar - bo każdy myśląc o niziołku od razu myśli - ZŁODZIEJ!!!

A jak nie złodziej, to pijak.
Stąd też przywołałem ten artykuł o hobbickim zabójcy

Całkiem nieźle taki hobbit myślę że spisywałby się jako człowiek dziczy - tj. jakiś łowca w stylu przewodnik, przepatrywacz, pieszy zwiadowca (ew. w wersji hardkor: średniowieczny odpowiednik dywersanta, komandosa-rangersa

).
: 01 lipca 2009, 20:20
autor: avnar
Gdzieś już tam wspomniałem (chyba na eRPG forum) że ja połączyłem krasnoludy, gnomy i hobbitów w jedną kulturę. Różnice rasowe zostały, ale wprowadziłem że mogą się między sobą rozmnażać. Wszystkie trzy opierają się o rody ale każda rasa trochę inaczej przynależność rodową zaznacza. Ich połączenie było spowodowane takim naturalnym wymieszaniem, każda z nich jest dobra w czymś innym a razem potrafiły stworzyć bardzo mocne i wszechstronne społeczeństwo. Oto przykładowe role w społeczeństwie:
kupcy - wszystkie 3
wojownicy - głównie krasnoludy ale niektóre formacje takie jak zwiadowcy będą zdominowane przez hobbity. Magowie wsparcia-gnomy. Zabójcy-gnomy i hobbici, Jeźdźcy gryfów - wszystkie. Marynarka wojenna i handlowa- głównie hobbici, trochę gnomów i krasnoludów (choć tu można polemizować).
Intelektualiści - gnomy
kapłani - wszystkie 3
rzemieślnicy - wszysktkie 3 ale z podziałem wyraźnie zaznaczonym na rzemiosło wymagające zręczności czy siły. W tym pierwszym królować będą hobbici w tym drugim krasnoludy a gnomy będą dobre w obu.
czarodzieje - gnomy i trochę hobbitów.
górnicy - krasnoludy ale i pozostałe rasy też
itd, itd.
Zrezygnowalem z szablonu że hobbici piją jedzą i chodzą boso, ignorowani przez innych za beztroskę. Chciałem żeby to był taki odpowiednik społeczności ala ludzkiej, ze swoimi tarciami, pewnego rodzaju dyskriminacjami, wojną o wpływy. Społeczność gdzie wszystkie 3 rasy są traktowane na serio i po równo. Jak będę miał wenę to postaram się opisać lepiej model tego społeczeństwa. Choć część z tych pomysłów jest już użyta w opisie Tagar-Dur. W wersji która była na stronie giraffa, było szereg postaci i po nazwiskach można było poznać które z nich to były krasnoludy, gnomy i hobbici. Jeśli ktoś będzie chciał taką wersję to ją mu prześle, niech wyśle mi wiadomość.
Zgadzam się całkowicie z tym co napisał Shadowrunner.
Może wy macie jakieś inne pomysły.
: 03 lipca 2009, 21:08
autor: Treant
A może powód niepopularności gnomów i hobbitów jest bardziej prozaiczny? MG to z reguły taki sadystyczny typek, który lubi z postaci graczy uczynić prawdziwych globtroterów. Takie podróże na własnych nogach trwałyby zbyt długo, więc na uczęszczanych szlakach dość często korzysta się z usług karawan, zaś poza nimi podróżuje na końskim grzbiecie, co dla niskich ras jest dość trudne.
: 04 lipca 2009, 01:27
autor: Shadowrunner
Treant napisał/a:więc na uczęszczanych szlakach dość często korzysta się z usług karawan, zaś poza nimi podróżuje na końskim grzbiecie, co dla niskich ras jest dość trudne.
Ależ od czegóż jest zawód Woznica i rydwan lub bryczka dwukonna

: 05 sierpnia 2009, 15:32
autor: Shadowrunner
Ponieważ jest nowa ankieta - więc może ja wypowiem się pierwszy odnośnie niej, skoro nikomu innemu się nie chciało (sorry za to że piszę post pod postem, no ale - j/w)
Zaznaczyłem opcję "przy każdej nadarzającej się okazji", głównie dlatego że choć generalnie to "gram regulanie" to jednak nie zawsze akurat gram w KC - zwykle był to czas na sesje dzielony między autorkę Mrufona kiedy gramy z ekipą z Wrocławia (do czego dojdzie jeszcze teraz Conan RPG - czy raczej wyprze CzP - jak to powiedział jego autorski autor) albo w różne inne systemy - kiedy gram z ekipą lokalną.
Nie byłem graczem w KC od dobrych 7 lat jak nie dłużej - przez cały ten okres byłem notorycznie zmuszany do tego aby być mistrzem gry (dlatego też w ogóle zabrałem się za pisanie swojej autorskiej wizji 6.66 - potrzeba matką wynalazków jak to mawiają - gdybym przez ten czas był tylko graczem to pewnie by mi sie nie chciało, albo nie miałbym inwencji) - co w było w porządku na początku, bo choć uwielbiam prowadzić, to jednak od czasu do czasu chciałbym też sobie pograć jakimś opętańczym magiem czy rycerzem, żącym na prawo i lewo magią lub mieczem co popadnie

: 07 sierpnia 2009, 21:09
autor: Treant
Zmiana ankiety nastąpiła z mojej winy. Ujrzawszy, że wreszcie ludzie utracili miejsce na najwyższym stopniu podium, zaproponowałem pytanie, które pozwoliłoby nam ustalić, ilu odwiedzających portal to mniej lub bardziej regularni gracze i/lub MG, jak wielu mamy weteranów, którzy żyją już tylko wspomnieniami z Orchii oraz to, czy mamy tu użytkowników, którzy jeszcze nie grali w KC. Warianty odpowiedzi proponowałem nieco inne, m.in. zawierające fakt grania w KC i inne systemy RPG, tylko KC (z różnymi częstotliwościami) i systemy inne niż KC. Ostatnia opcja wydaje mi się w tej ankiecie zupełnie zbędna, chyba że przypadkowo zarejestrują się tu jacyś (biedni) ludzie uznający RPG za dziecinadę lub satanizm.